Tym zabawnym, w mojej opinii, wpisem postanowiłem przypomnieć że żyję.
PBF - Bluźniercza otchłań
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
NFZ waz ściąga
, czyli Narodowy Fundusz Zdrowia. Zapomniałem że wy emigranty same.
Tym zabawnym, w mojej opinii, wpisem postanowiłem przypomnieć że żyję.
Tym zabawnym, w mojej opinii, wpisem postanowiłem przypomnieć że żyję.
OMG, przepraszam! Myślałem, że to ta sesja, gdzie się skitrałeś za planszę wywożąc z niej wszelkie wartościowe łupy! 
Z tej nie ale w sumie możemy uznać że tu też. Umówmy się Nathan wynosi bluźniercza otchł... znaczy Mede a ja resztę łupów. Aha, nie zabieram Khazadiego.
Ostatnio zmieniony 02 października 2015, 19:06 przez Suriel, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Enkaiden, dystrykt portowy, 215.815.M41
Chociaż para agentów zrozumiała każde słowo wypowiedziane przez Septimusa, ani Medea ani Nathan nie zdążyli odpowiedzieć na wezwanie. Dyszący ciężko regulator skręcił z rozpędu w sąsiednią uliczkę, będącą w zasadzie niewielkich rozmiarów placykiem. Poruszający się truchtem mężczyzna niosący w ramionach młodą kobietę musiał stanowić w oczach wielu kuriozalny widok, a placyk w przeciwieństwie do wcześniejszej uliczki nie był opustoszały. Oczy kilkunastu przechodniów pobiegły szybko ku parze agentów, bez trudu rozpoznając w nich obcoświatowców.
Przybyszy z innego świata, a zatem osobników z natury podejrzanych o przeróżne dewiacje, mutacje i heretyckie uczynki.
Ewidentny pośpiech pary obcych może jeszcze od biedy dałby się jakoś uzasadnić, gdyby nie dwa alarmujące miejscowych fakty. Po pierwsze, niesiona w nieobyczajny sposób, a przez to na pewno rozwiązła kobieta broczyła plamiącą bruk krwią! Po drugie, w jednej dłoni trzymała coś, co mogło być wyłącznie bronią: czarnym laserowym pistoletem o dziwnej konstrukcji. Krwawiąca cudzoziemka z bronią wieściła poważne kłopoty, toteż po zaledwie kilku sekundach powietrze przeszyły pierwsze ostrzegawcze, wibrujące paniczną nutą okrzyki.
Nathan omiótł placyk spojrzeniem w mgnieniu oka, próbując naprędce zwolnić kroku, znaleźć w myślach racjonalne wyjaśnienie dla swych poczynań i uprosić boską opatrzność o wsparcie.
Bóg-Imperator po raz kolejny zajęty był czymś niezmiernie ważnym w innym zakątku wszechświata.
Dwaj rozmawiający z ulicznym handlarzem oficerowie Magistratum odwrócili się w stronę cudacznej pary otwierając ze zdumienia usta, ale mowa ich ciał podpowiadała Nathanowi, że wpajane funkcjonariuszom protokoły postępowania zaraz wezmą górę nad zwyczajnie ludzkim oszołomieniem.
Chociaż para agentów zrozumiała każde słowo wypowiedziane przez Septimusa, ani Medea ani Nathan nie zdążyli odpowiedzieć na wezwanie. Dyszący ciężko regulator skręcił z rozpędu w sąsiednią uliczkę, będącą w zasadzie niewielkich rozmiarów placykiem. Poruszający się truchtem mężczyzna niosący w ramionach młodą kobietę musiał stanowić w oczach wielu kuriozalny widok, a placyk w przeciwieństwie do wcześniejszej uliczki nie był opustoszały. Oczy kilkunastu przechodniów pobiegły szybko ku parze agentów, bez trudu rozpoznając w nich obcoświatowców.
Przybyszy z innego świata, a zatem osobników z natury podejrzanych o przeróżne dewiacje, mutacje i heretyckie uczynki.
Ewidentny pośpiech pary obcych może jeszcze od biedy dałby się jakoś uzasadnić, gdyby nie dwa alarmujące miejscowych fakty. Po pierwsze, niesiona w nieobyczajny sposób, a przez to na pewno rozwiązła kobieta broczyła plamiącą bruk krwią! Po drugie, w jednej dłoni trzymała coś, co mogło być wyłącznie bronią: czarnym laserowym pistoletem o dziwnej konstrukcji. Krwawiąca cudzoziemka z bronią wieściła poważne kłopoty, toteż po zaledwie kilku sekundach powietrze przeszyły pierwsze ostrzegawcze, wibrujące paniczną nutą okrzyki.
Nathan omiótł placyk spojrzeniem w mgnieniu oka, próbując naprędce zwolnić kroku, znaleźć w myślach racjonalne wyjaśnienie dla swych poczynań i uprosić boską opatrzność o wsparcie.
Bóg-Imperator po raz kolejny zajęty był czymś niezmiernie ważnym w innym zakątku wszechświata.
Dwaj rozmawiający z ulicznym handlarzem oficerowie Magistratum odwrócili się w stronę cudacznej pary otwierając ze zdumienia usta, ale mowa ich ciał podpowiadała Nathanowi, że wpajane funkcjonariuszom protokoły postępowania zaraz wezmą górę nad zwyczajnie ludzkim oszołomieniem.
...
-
Kargan
- Reactions:
- Posty: 1420
- Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
- Has thanked: 8 times
- Been thanked: 7 times
Kuźwa wiedziałam, że to rzeźnicy szukający narządów...trzeba było skurwielowi poderżnąć gardło....
Keth chcesz nas szybko pozabijać ? To może po prostu strzelimy sobie w głowy w tym zaułku ?
Keth chcesz nas szybko pozabijać ? To może po prostu strzelimy sobie w głowy w tym zaułku ?
- Postaw mnie na nogi i staraj się nie wyglądać agresywnie - wyszeptała Medea do ucha Nathana opuszczając jednocześnie rękę z pistoletem - Medea do Septimusa. Jesteśmy ścigani. Wpakowaliśmy się na patrol z Magistratum. Prośba o pozwolenie na ujawnienie statusu Ordo.
Skrzywiwszy się z bólu po tym jak Silvanus opuścił ją delikatnie na ziemię agentka odwróciła się twarzą w stronę oszołomionych oficerów Magistratum. Wciąż czekając na decyzję Septimusa postanowiła grać na zwłokę.
- Zostaliśmy napadnięci ! Postrzelono mnie a teraz nast ścigają ! To handlarze żywym towarem i organami ! - Medea wyrecytowałą z szybkością karabinu zachowując jednocześnie spokojną twarz i uważnie obserwując reakcje oficerów.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Enkaiden, dystrykt portowy, 215.815.M41
- Rzuć to! Rzuć broń! - wrzasnął jeden z regulatorów wyrywając z kabury na udzie małokalibrowy automat. Drugi poderwał w górę lufę przewieszonej przez ramię śrutowej strzelby mierząc z niej prosto w falujący biust Medei.
Widząc eskalującą sytuację, niektórzy przechodnie rzucili się do ucieczki w najbliższe otwarte drzwi, inni skulili się za biegnącymi w poprzek placyku balustradkami wystawiając ponad ich krawędź głowy.
- Kładźcie się na ziemię! - pierwszy z funkcjonariuszy z godną szacunku szybkością odbezpieczył swój automat i wycelował go w głowę Nathana - Czterdzieści siedem jedenaście do Oka! Uzbrojeni obcoświatowcy na placu Uriela Ventrisa! Potrzebne wsparcie!
- Septimus. Zakaz dekonspiracji. Zachowajcie milczenie do odwołania.
- Rzuć to! Rzuć broń! - wrzasnął jeden z regulatorów wyrywając z kabury na udzie małokalibrowy automat. Drugi poderwał w górę lufę przewieszonej przez ramię śrutowej strzelby mierząc z niej prosto w falujący biust Medei.
Widząc eskalującą sytuację, niektórzy przechodnie rzucili się do ucieczki w najbliższe otwarte drzwi, inni skulili się za biegnącymi w poprzek placyku balustradkami wystawiając ponad ich krawędź głowy.
- Kładźcie się na ziemię! - pierwszy z funkcjonariuszy z godną szacunku szybkością odbezpieczył swój automat i wycelował go w głowę Nathana - Czterdzieści siedem jedenaście do Oka! Uzbrojeni obcoświatowcy na placu Uriela Ventrisa! Potrzebne wsparcie!
- Septimus. Zakaz dekonspiracji. Zachowajcie milczenie do odwołania.
Atmosfera wyraźnie nerwowa!
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Silvanus posłusznie posłuchał rozkazu prewencyjnych. Miał już się odezwać regulatorską kminą i spróbować w ten sposób skierować uwagę regulatorów na gang handlarzy organami. Jak mawiali w jego rodzinnym kopcu, pies z psem się zawsze dogada...
- Septimus. Zakaz dekonspiracji. Zachowajcie milczenie do odwołania.
Nie odezwał się jednak. Nie mógł sprzeciwić się rozkazowi suwerena, coś takiego było nie do pomyślenia. Postanowił jednak spróbować czegoś innego. Cicho odezwał się przez laryngofon do inkwizytora:
- Silvanus. Przyjąłem. Pozwolenie o negocjowanie z regulatorami...
- Septimus. Zakaz dekonspiracji. Zachowajcie milczenie do odwołania.
Nie odezwał się jednak. Nie mógł sprzeciwić się rozkazowi suwerena, coś takiego było nie do pomyślenia. Postanowił jednak spróbować czegoś innego. Cicho odezwał się przez laryngofon do inkwizytora:
- Silvanus. Przyjąłem. Pozwolenie o negocjowanie z regulatorami...
Jesli przełożony wyda zgodę, to spróbuję zarzucić jakąś typowo regulatorską gadką, zrozumiałą tylko dla psów, przedstawić się dawnym stopniem i zaraportować o gangu handlarzy. Przy odrobinie szczęścia może się uda i znikniemy stąd.
I lepiej żeby nie odtrzelili Medei biustu, bo pozabijam wszystkich!
I lepiej żeby nie odtrzelili Medei biustu, bo pozabijam wszystkich!
-
Kargan
- Reactions:
- Posty: 1420
- Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
- Has thanked: 8 times
- Been thanked: 7 times
Medea kucnęła z gracją trzymając ręce z dala od ciała i nie odrywając oczu od celującego w nią regulatora. Trzymając pistolet dwoma palcami
delikatnie położyłą go na plastronowej nawierzchni chodnika i powolnym ruchem przesunęła w stronę wyraźnie zdenerwowanych oficerów.
Z kamienną twarzą i nieruchomym wzrokiem cofnęła się o krok po czym wolnym i zmysłowym ruchem położyła się twarzą do ziemi rozkładając
jednocześnie ręce szeroko na boki. Lekkie wypięcie opiętego ciasnymi spodniami tyłka było nie tyle wynikiem świadomej chęci sprowokowania
regulatorów co złością na sytuację. Medea była wściekła nie o to, że ktoś kazał położyć się jej na ziemi a o to, że nie poderżnęła gardła ostatniemu
z gości w windzie. Pieprzeni łowcy organów !
- Czego nie zrozumiałeś w stwierdzeniu "zachowajcie milczenie" ?- ciche warknięcie w kierunku Silvanusa było częściowo wyrazem frustracji
a częściowo efektem dojmującego bólu dochodzącego z przestrzelonego uda...
.
delikatnie położyłą go na plastronowej nawierzchni chodnika i powolnym ruchem przesunęła w stronę wyraźnie zdenerwowanych oficerów.
Z kamienną twarzą i nieruchomym wzrokiem cofnęła się o krok po czym wolnym i zmysłowym ruchem położyła się twarzą do ziemi rozkładając
jednocześnie ręce szeroko na boki. Lekkie wypięcie opiętego ciasnymi spodniami tyłka było nie tyle wynikiem świadomej chęci sprowokowania
regulatorów co złością na sytuację. Medea była wściekła nie o to, że ktoś kazał położyć się jej na ziemi a o to, że nie poderżnęła gardła ostatniemu
z gości w windzie. Pieprzeni łowcy organów !
- Czego nie zrozumiałeś w stwierdzeniu "zachowajcie milczenie" ?- ciche warknięcie w kierunku Silvanusa było częściowo wyrazem frustracji
a częściowo efektem dojmującego bólu dochodzącego z przestrzelonego uda...
.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Enkaiden, dystrykt portowy, 215.815.M41
Przyglądający się akcji regulatorów przechodnie mieli wrażenie, że wszystko rozegrało się w przeciągu sekund. Para podejrzanie wyglądających obcoświatowców została rozbrojona i skuta w profesjonalny sposób, z którego stołeczne Magistratum słynęło. Spośród gęstniejącego tłumu gapiów dobiegły zachęcające do linczu okrzyki, natychmiast podchwycone przez kilku ortodoksyjnych ulicznych kapłanów, ale stróżowie prawa zdawali się nie zwracać na nie najmniejszej uwagi.
Wzmocnieni przez kilka dodatkowych pieszych patroli regulatorzy starannie przeszukali pojmanych obcych, a ich skonfundowanie zdecydowanie wzrosło po odnalezieniu przy więźniach małych przedmiotów ukrytych przemyślnie w ich uszach, w domysłach niektórych przechodniów mogących być heretycką kontrabandą. Któryś ze stróżów prawa szybko poszedł po rozum do głowy i na oczach podekscytowanego tłumu rozgniótł owe przedmioty obcasem ciężkiego buciora, starannie zbierając później szczątki do plastikowego pojemnika na dowody śledcze.
W powietrzu nad placykiem pojawił się znienacka mielący łopatkami rotorów ornitopter Magistratum, opadł na kamienne płyty tuż przy gromadzie pieszych funkcjonariuszy. Para tajemniczych więźniów zostałą bezceremonialnie wpakowana do ornitoptera, ten zaś poderwał się w powietrze i odleciał w kierunku zwanej Okiem stołecznej komendantury Magistratum.
Zgromadzeni na Placu Uriela Ventrisa przechodnie zostali szybko rozpędzeni przez pieszych regulatorów. Plamy krwi obcych zasypano solą i morskim piaskiem, a jakiś poproszony o modlitwę kaznodzieja odprawił krótkie nabożeństwo błagalne w intencji dusz narażonych na zgubny kontakt z mocami Ciemności.
Skupieni na poczynaniach stróżów prawa miejscowi nie zwrócili żadnej uwagi na kilka zakapturzonych osobników, którzy przyjrzawszy się zamieszaniu zza węgła sąsiedniej ulicy zniknęli po chwili bez śladu.
Przyglądający się akcji regulatorów przechodnie mieli wrażenie, że wszystko rozegrało się w przeciągu sekund. Para podejrzanie wyglądających obcoświatowców została rozbrojona i skuta w profesjonalny sposób, z którego stołeczne Magistratum słynęło. Spośród gęstniejącego tłumu gapiów dobiegły zachęcające do linczu okrzyki, natychmiast podchwycone przez kilku ortodoksyjnych ulicznych kapłanów, ale stróżowie prawa zdawali się nie zwracać na nie najmniejszej uwagi.
Wzmocnieni przez kilka dodatkowych pieszych patroli regulatorzy starannie przeszukali pojmanych obcych, a ich skonfundowanie zdecydowanie wzrosło po odnalezieniu przy więźniach małych przedmiotów ukrytych przemyślnie w ich uszach, w domysłach niektórych przechodniów mogących być heretycką kontrabandą. Któryś ze stróżów prawa szybko poszedł po rozum do głowy i na oczach podekscytowanego tłumu rozgniótł owe przedmioty obcasem ciężkiego buciora, starannie zbierając później szczątki do plastikowego pojemnika na dowody śledcze.
W powietrzu nad placykiem pojawił się znienacka mielący łopatkami rotorów ornitopter Magistratum, opadł na kamienne płyty tuż przy gromadzie pieszych funkcjonariuszy. Para tajemniczych więźniów zostałą bezceremonialnie wpakowana do ornitoptera, ten zaś poderwał się w powietrze i odleciał w kierunku zwanej Okiem stołecznej komendantury Magistratum.
Zgromadzeni na Placu Uriela Ventrisa przechodnie zostali szybko rozpędzeni przez pieszych regulatorów. Plamy krwi obcych zasypano solą i morskim piaskiem, a jakiś poproszony o modlitwę kaznodzieja odprawił krótkie nabożeństwo błagalne w intencji dusz narażonych na zgubny kontakt z mocami Ciemności.
Skupieni na poczynaniach stróżów prawa miejscowi nie zwrócili żadnej uwagi na kilka zakapturzonych osobników, którzy przyjrzawszy się zamieszaniu zza węgła sąsiedniej ulicy zniknęli po chwili bez śladu.
Cały ten incydent zdecydowanie warty jest 20 PD, tyle zatem otrzymują na głowę Medea i Nathan. Ich sytuacja pozostawia wiele do życzenia, bo właśnie wpadli w ręce miejscowego Magistratum, a na dodatek zniszczono im moduły łączności. Myślę, że akcja przygody właśnie zyskała na atrakcyjności! 
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Enkaiden, "Koralowa Muszla", 215.815.M41
Zdenerwowany do granic możliwości Hoster przez całą drogę do domu noclegowego musiał walczyć z chęcią biegnięcia na złamanie karku. Świadomy faktu, że tym samym zwracałby na siebie niepotrzebną uwagę, gryzł do krwi zaciśnięte bezwiednie usta. Haxtan dotrzymywał mu bez trudu kroku, przez cały czas z zawodową czujnością lustrując wzrokiem swe otoczenie.
Zaalarmowany przez Taurona, ojciec Kazadi wrócił do "Muszli" krótko po Hosterze i Haxtanie, przez co panująca w apartamencie atmosfera natychmiast stężała. Sędziwy Tauron siedział przy oplecionymi wiązkami kabli komunikatorze, z nasadzonymi na uszy wielkimi słuchawkami i okularami tkwiącymi na samym krańcu nosa, nasłuchując radiowym transmisji na zastrzeżonych dla władz częstotliwościach.
- Zostali pojmani przez Magistratum - potwierdził wstępną informację Septimusa - Zabrano ich do twierdzy regulatorów.
Zdenerwowany do granic możliwości Hoster przez całą drogę do domu noclegowego musiał walczyć z chęcią biegnięcia na złamanie karku. Świadomy faktu, że tym samym zwracałby na siebie niepotrzebną uwagę, gryzł do krwi zaciśnięte bezwiednie usta. Haxtan dotrzymywał mu bez trudu kroku, przez cały czas z zawodową czujnością lustrując wzrokiem swe otoczenie.
Zaalarmowany przez Taurona, ojciec Kazadi wrócił do "Muszli" krótko po Hosterze i Haxtanie, przez co panująca w apartamencie atmosfera natychmiast stężała. Sędziwy Tauron siedział przy oplecionymi wiązkami kabli komunikatorze, z nasadzonymi na uszy wielkimi słuchawkami i okularami tkwiącymi na samym krańcu nosa, nasłuchując radiowym transmisji na zastrzeżonych dla władz częstotliwościach.
- Zostali pojmani przez Magistratum - potwierdził wstępną informację Septimusa - Zabrano ich do twierdzy regulatorów.
...
-
Kargan
- Reactions:
- Posty: 1420
- Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
- Has thanked: 8 times
- Been thanked: 7 times
Tylko 20 PD ? Po tym jak będąc "w zasadzce" pokonaliśmy przeważającego liczebnie wroga ? Aleś Ty Mistrzu "szczodry"
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
- Rozumiem - powiedział Hoster - Czy mogę jakoś pomóc? Czy mam coś zrobić? Wiadomo co się dokładnie tam stało? Może szybka akcja na miejscu w poszukiwaniu dowodów na ich niewinność przyniosła by rezultat. No i co z rybami. W tej sytuacji nie wiem czy zdążymy...
Kargan. To oddawaj, ja chętnie przytulę i 20 świeżutkich PD-ków 
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
-
Kargan
- Reactions:
- Posty: 1420
- Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
- Has thanked: 8 times
- Been thanked: 7 times
Ty to lepiej zrób coś pożytecznego wreszcie
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Enkaiden, "Koralowa Muszla", 215.815.M41
Septimus położył dłoń na ramieniu młodego psykera, zacisnął palce dając Hosterowi do zrozumienia, by ten zamilknął.
- Zostańcie w apartamencie - oznajmił dowódca komórki - W niczym nie możesz obecnie pomóc. Potrzebujemy więcej informacji. Wyprawa na Bezmiar Krakenów pozostaje aktualna, bez względu na los Medei i Nathana. Jeśli już koniecznie musisz zrobić, pomódl się za nich oboje. Ojcze spowiedniku, muszę na chwilę wyjść. Przejmujesz dowodzenie.
Nasrożony konfesor skinął głową zaciskając jedną dłoń na modlitewniku, drugą zaś na rękojeści swego wiszącego u pasa pistoletu.
- Jak mogli dać się tak pochwycić? - wyrzucił z siebie surowy duchowny - Ani chybi przejaw oczywistej niekompetencji! Wybacz mi krytyczne słowa, Septimusie, ale od początku byłem przeciwny pomysłowi wysłania ich do portu bez nadzoru.
- Krytyka przyjęta do wiadomości, ojcze - Septimus posłał w kierunku duchownego spojrzenie mogące zmrozić krew w żyłach, po czym okręcił się na pięcie i z trzaskiem drzwi opuścił apartament. Nie ważący się czegokolwiek powiedzieć Haxtan stanął w rogu pokoju pozwalając spojrzeniu błąkać się po bezmiarze oceanu, Hoster zaś usiadł z przyłożonymi do skroni rękami na jednym z foteli. Myśli psionika płynęły wartkim potokiem, obracając się wokół dramatu pary towarzyszy.
I wtedy młodzieniec stężał znienacka dociskając palce do czoła, a wyrysowany na jego obliczu grymas z miejsca ściągnął nań bacznie spojrzenie Kazadiego.
Septimus położył dłoń na ramieniu młodego psykera, zacisnął palce dając Hosterowi do zrozumienia, by ten zamilknął.
- Zostańcie w apartamencie - oznajmił dowódca komórki - W niczym nie możesz obecnie pomóc. Potrzebujemy więcej informacji. Wyprawa na Bezmiar Krakenów pozostaje aktualna, bez względu na los Medei i Nathana. Jeśli już koniecznie musisz zrobić, pomódl się za nich oboje. Ojcze spowiedniku, muszę na chwilę wyjść. Przejmujesz dowodzenie.
Nasrożony konfesor skinął głową zaciskając jedną dłoń na modlitewniku, drugą zaś na rękojeści swego wiszącego u pasa pistoletu.
- Jak mogli dać się tak pochwycić? - wyrzucił z siebie surowy duchowny - Ani chybi przejaw oczywistej niekompetencji! Wybacz mi krytyczne słowa, Septimusie, ale od początku byłem przeciwny pomysłowi wysłania ich do portu bez nadzoru.
- Krytyka przyjęta do wiadomości, ojcze - Septimus posłał w kierunku duchownego spojrzenie mogące zmrozić krew w żyłach, po czym okręcił się na pięcie i z trzaskiem drzwi opuścił apartament. Nie ważący się czegokolwiek powiedzieć Haxtan stanął w rogu pokoju pozwalając spojrzeniu błąkać się po bezmiarze oceanu, Hoster zaś usiadł z przyłożonymi do skroni rękami na jednym z foteli. Myśli psionika płynęły wartkim potokiem, obracając się wokół dramatu pary towarzyszy.
I wtedy młodzieniec stężał znienacka dociskając palce do czoła, a wyrysowany na jego obliczu grymas z miejsca ściągnął nań bacznie spojrzenie Kazadiego.
Septimus gdzieś poszedł, reszta ekipy pozostaje w wynajętej części "Muszli".
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
- Coś, jest mocno, nie tak... - Psyker skrzywił się przerywając wypowiedź, po czym z olbrzymim z mieszaniną strachu i zdziwienia spojrzał na Khazadiego - czuję... czuję, innego spykera.
Hoster próbował zatuszować jak fala zimnego strachu przebiegła mu po kręgosłupie wywołując ciarki.
Ktoś bawi się mocą. Albo mają tu kogoś specjalnego do przesłuchań i włącznie dobierają się do naszych albo... Wyobrażenie splugawionych chaosem psykerów zabiło w jego umyśle dalsze słowa. Zastąpiło je obrzydzenie i strach.
Hoster próbował zatuszować jak fala zimnego strachu przebiegła mu po kręgosłupie wywołując ciarki.
Ktoś bawi się mocą. Albo mają tu kogoś specjalnego do przesłuchań i włącznie dobierają się do naszych albo... Wyobrażenie splugawionych chaosem psykerów zabiło w jego umyśle dalsze słowa. Zastąpiło je obrzydzenie i strach.
Czy wyczucie mocy, działa na dalszą odległość? Może dam radę go wytropić? Próbuje a co mi tam.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Enkaiden, Oko Magistratum, 215.815.M41
Przewiezieni do stołecznej twierdzy Magistratum więźniowie nie mieli praktycznie żadnej sposobności ku temu, by obejrzeć imperialne miasto z lotu ptaka. Przedział transportowy ornitoptera pozbawiony był okien, a członkowie załogi maszyny - noszący pełnotwarzowe hełmy regulatorzy w ciężkich karapaksach - trzymali parę cudzoziemców na celownikach swej broni. Kiedy pojazd opadł ze świstem łopatek na jedno z lądowisk Oka, obcoświatowcy zostali dosłownie wywleczeni z maszyny. Ujęci pod pachy, z nasadzonymi na głowy workami i z rękami skutymi na plecach, przez krótką chwilę czuli na swych ciałach gorący dotyk słońca.
Ciepło promieni zniknęło w jednej chwili, zastąpione chłodem bijącym od grubych kamiennych murów. Pociągnięci w brutalny sposób po gładko wyszlifowanych posadzkach, agenci nie mieli pojęcia, dokąd ich zabrano. Radiofony regulatorów trzeszczały nieustannie, zewsząd dobiegały też podniesione ludzkie głosy, ale cierpiąca coraz bardziej z powodu utraty krwi Medea przestawała powoli rozumieć sens słyszanych zdań.
Kiedy prześladowcy przestali na chwilę ciągnąć więźniów, ktoś wbił dziewczynie w udo aplikator z jakimś chemicznym środkiem, ktoś inny założył na krwawiącą nogę opaskę uciskową. Zaraz potem stróżowie prawa posadzili swe ofiary na zimnych metalowych krzesłach, przykuwając ręce więźniów do podłokietników mebli.
Potem ściągnięto im z głów worki, ponownie nie siląc się nawet na udawaną uprzejmość. Medea i Nathan zamrugali oślepieni blaskiem wycelowanych w swe twarze reflektorków, przekrzywili na boki głowy usiłując ujść przed ich bolesnym światłem.
- Wasze nazwiska, pochodzenie, cel wizyty w Enkaidenie! - zażądał czyjś szorstki męski głos - A także lista przestępstw popełnionych w tym mieście. Przyznanie się do winy traktowane będzie jako przejaw skruchy i zmniejszy waszą ewentualną karę.
Przewiezieni do stołecznej twierdzy Magistratum więźniowie nie mieli praktycznie żadnej sposobności ku temu, by obejrzeć imperialne miasto z lotu ptaka. Przedział transportowy ornitoptera pozbawiony był okien, a członkowie załogi maszyny - noszący pełnotwarzowe hełmy regulatorzy w ciężkich karapaksach - trzymali parę cudzoziemców na celownikach swej broni. Kiedy pojazd opadł ze świstem łopatek na jedno z lądowisk Oka, obcoświatowcy zostali dosłownie wywleczeni z maszyny. Ujęci pod pachy, z nasadzonymi na głowy workami i z rękami skutymi na plecach, przez krótką chwilę czuli na swych ciałach gorący dotyk słońca.
Ciepło promieni zniknęło w jednej chwili, zastąpione chłodem bijącym od grubych kamiennych murów. Pociągnięci w brutalny sposób po gładko wyszlifowanych posadzkach, agenci nie mieli pojęcia, dokąd ich zabrano. Radiofony regulatorów trzeszczały nieustannie, zewsząd dobiegały też podniesione ludzkie głosy, ale cierpiąca coraz bardziej z powodu utraty krwi Medea przestawała powoli rozumieć sens słyszanych zdań.
Kiedy prześladowcy przestali na chwilę ciągnąć więźniów, ktoś wbił dziewczynie w udo aplikator z jakimś chemicznym środkiem, ktoś inny założył na krwawiącą nogę opaskę uciskową. Zaraz potem stróżowie prawa posadzili swe ofiary na zimnych metalowych krzesłach, przykuwając ręce więźniów do podłokietników mebli.
Potem ściągnięto im z głów worki, ponownie nie siląc się nawet na udawaną uprzejmość. Medea i Nathan zamrugali oślepieni blaskiem wycelowanych w swe twarze reflektorków, przekrzywili na boki głowy usiłując ujść przed ich bolesnym światłem.
- Wasze nazwiska, pochodzenie, cel wizyty w Enkaidenie! - zażądał czyjś szorstki męski głos - A także lista przestępstw popełnionych w tym mieście. Przyznanie się do winy traktowane będzie jako przejaw skruchy i zmniejszy waszą ewentualną karę.
W pomieszczeniu jest kilka osób, ale nie potraficie dojrzeć szczegółów, bo śledczy perfidnie świecą Wam w oczy lampami!
-
Kargan
- Reactions:
- Posty: 1420
- Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
- Has thanked: 8 times
- Been thanked: 7 times
- Medea Trix. Świat pochodzenia: Malfi. Cel wizyty to nawiązanie kontaktów handlowych - agentka wyrecytowała formułkę monotonnym głosem - Pracuję
dla Gildii Zarastusa ze Scintilli. Nie mam upoważnienia do przekazywania informacji handlowych. Nie popełniłam przestępstwa. Zostaliśmy napadnięci.
dla Gildii Zarastusa ze Scintilli. Nie mam upoważnienia do przekazywania informacji handlowych. Nie popełniłam przestępstwa. Zostaliśmy napadnięci.
Klasyka przesłuchań co ?
No to ja też postąpię klasycznie 
BTW Suriel na Twoim miejscu bym nie ryzykowała...nie wiem jak bardzo się wczytałeś w realia świata, ale jeśli rzeczywiście na Twoim
poziomie dałeś radę wyczuć innego psykera z dużej odległości to znaczy... to znaczy, że on jest przy Tobie jak Wałujew czy Kliczko
przy 5-letniej dziewczynce... lepiej nie przyciągaj swojej jego uwagi chyba, że lubisz to uczucie kiedy oczy wyciekają z czaszki...
BTW Suriel na Twoim miejscu bym nie ryzykowała...nie wiem jak bardzo się wczytałeś w realia świata, ale jeśli rzeczywiście na Twoim
poziomie dałeś radę wyczuć innego psykera z dużej odległości to znaczy... to znaczy, że on jest przy Tobie jak Wałujew czy Kliczko
przy 5-letniej dziewczynce... lepiej nie przyciągaj swojej jego uwagi chyba, że lubisz to uczucie kiedy oczy wyciekają z czaszki...
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)