Tutaj możemy pisać co nam przyjdzie do głowy
-
BAZYL
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 498
- Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
- Has thanked: 74 times
- Been thanked: 61 times
- Kontakt:
To nie jest wyjątek. Jest wyraźnie napisane, że taka postać może awansować automatycznie, żyjąc i wykonując swoją profesję przez liczbę lat równą kolejnemu poziomowi doświadczenia, który chce osiągnąć. MiM nr 4, strona 17, kolumna prawa, akapit pierwszy.Hans696 napisał/a: Od razu do głowy przychodzi mi przypadek znienawidzonego tan Igara Brodatego. Jegomość jest krasnoludem i jednocześnie zabójcą na 40 poziomie! Trzepie całym Ostrogarem, zasiada w radzie miasta i jeszcze doradza samemu Katanowi! (3 MiM)
Jak wiecie krasnoludy mają ograniczenie w tej profesji do 10 poziomu.. (4 MiM)
W moim mniemaniu takie wyjątki dodają smaku i klimatu. Podobnie jak poruszony w innym wątku przykład krasnoluda-wampira. A może reptillion-wampir-półbóg uznający się za syna Seta???? Dlaczego nie?? Dla mnie świetny pomysł!
-
Shadowrunner
- Reactions:
- Posty: 263
- Rejestracja: 24 stycznia 2009, 18:27
Zapomniałeś o Cyberpunku, przecież chłopaki wymyślili Cyberpunku, a kevin napalił się na Interface Zero z serii Savage Worlds :/dymekMrufon napisał/a:
No to teraz powiedzcie co mam zrobić? Kogo zabić? Już mówię o co chodzi:
-szykuje się mojej drużynie od przyszłego roku mnóstwo grania (co miesiąc a nie jak dotąd co 3 miechy), bo z żoną kupiliśmy dom. Zamiast grać w 2-3 systemy chłopaki poczuli wiatr w żaglach i chcą się rozmienić na drobne - Zew Cthulhu, Eclipse Phase, Star Wars, Zombie coś tam. Oprócz tego gramy w Warhammera, Conana. Jeden z nich chce jeszcze d&d.
No i nie zapominajmy też o In Nomine oraz Das Schwartze Auge!!!
A ten "jeden z nich" to kto to jest, bo nie kojarzę? Nikt przecież specjalnie DDków miłością w naszym teamie nie darzy
Prawda jest taka, że niespecjalnie KCty się większości podobają ze względu na anachronizm tego systemu - i trudno naprawdę zmuszać kogoś, robić coś na siłę. Mnie KCty zawsze pociągały światem, ale świat który ja prowadziłem w przygodach różnił się nieco od tego który jest widywany "oficjalnie" i nie wiem czy dobrze bym się w nim (tym "ofivjalnym") bawił jako gracz. Natomiast ja po prostu nie łykam starszych, oryginalnych i MAGowskich mechanik KCtów i granie na nich to dla mnie strata czasu. Mrufa kuzyn uważa mechę KCtów wręcz za aberrację i pewnie pasowałaby mu tylko ta z ZC
Tak więc no nie za bardzo jest komu te postacie rozwijać
Ale ja wam coś w zaufaniu powiem:
TO WSZYSTKO WINA MRUFA!!!
Bo kiedyś graliśmy tylko w KCty i było dobrze, nikt nie chciał jakoś specjalnie grać w nic innego - ale potem Mrufon miał autorkę swoją pt. Cien Z Południa i knuł aby nas w nią wciągnąć no i mu się udało - autorka przypadła drużynie do gustu i wszyscy zaczęliśmy w nią łupać na przemian z KCtami. Zostałem wręcz na siłe uczyniony MG
A potem Mrufon dowiedział się że istnieje Conan D20 i oznajmił że jest to miłość jego życia na którą czekał przez wszystkie wcielenia i że gdyby znał ją wcześniej to w ogóle nie robił autorki tylko grał w Conana.
Tylko że skończyło się na tym że Cień umarł, obowiązek prowadzenia Conana (który niesamowicie wszystkim spasował - o dziwo - choć na początku trochę raczej się z tego systemu nabijaliśmy ) został zrzucony na barki Mrufonowego kuzyna
A potem to się już z górki potoczyło, doszedł do tego Warhammer i inne rzeczy. Tak że na początku było wszystko okej, "za komuny było lepij" - i po co to było zmieniać
A więc konkludując tak na serio: jest naturalnym stanem rzeczy że rpgowcy w pewnym momencie chcą poszerzać swoje horyzonty graniowe - szczególnie jak pokaże im się drogę. No i nie zapominajmy że np. ja czy Mrufon jesteśmy sentymentalnymi graczami KCtowymi - od nich zaczynaliśmy przygodę z RPG - czasami trudno jest więc przekonać do nich kogoś kto nigdy nie miał styczności z systemem - albo miał styczność krótką i ma inne, komercyjne, bardziej nowoczesne systemy jako swoje ulubione.
"-Kat An!!! - najg?o?niej jak mog?a, sykn??a ci??arna orczyca.
-Kacie! Jeszcze raz spróbujesz mnie podgryza?! - doda?a uderzaj?c wielk? niczym bochen chleba pi??ci? w swój nabrzmia?y brzuch." [sic!]
-Kacie! Jeszcze raz spróbujesz mnie podgryza?! - doda?a uderzaj?c wielk? niczym bochen chleba pi??ci? w swój nabrzmia?y brzuch." [sic!]
-
Oggy
- Reactions:
- Posty: 766
- Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
- Has thanked: 24 times
- Been thanked: 10 times
Na co potrzebowałby 765 lat. Bardzo niepokojące bo sugerowałoby, że jest niesmiertelny. Równie dobrze mógłby przerzucić się na jakąś alternatywną płaszczynę gdzie znalazł chcącego go szkolić nauczyciela. W końcu ograniczenia POZ sporowadzają się do niemożności znalezienia mistrza, co właśnie napisane jest m 4 MiMa.Jest wyraźnie napisane, że taka postać może awansować automatycznie, żyjąc i wykonując swoją profesję przez liczbę lat równą kolejnemu poziomowi doświadczenia, który chce osiągnąć.
Ostatnio zmieniony 07 grudnia 2010, 21:39 przez Oggy, łącznie zmieniany 1 raz.
astrolog/alchemik 10/10 POZ
-
BAZYL
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 498
- Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl