Rogue Trader - postacie (BG)

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 05 listopada 2015, 22:33

Odwrócę pytanie: który prawdziwy oficer marynarki z dowolnego powodu rzuciłby Navy i został Rogue Traderem ? ;)


Taka mnie naszła refleksja przy okazji na temat odgrywania ról w RPG w ogóle a w WH40k w szczególności (z powodu może większej znajomości świata)


Otóż zauważyłem kiedyś, że większość graczy RPG prowadzi swoje postacie...jakby to ująć...zgodnie z zasadami prawdziwej wolności czyli postacie robią
to na co mają ochotę a ogranicza je być może tylko mechanika gry. Tymczasem w moim odczuciu takich ograniczeń jest zdecydowanie więcej a "odgrywanie"
roli powinno też być odgrywaniem tych ograniczeń. Wyobraźcie sobie RPG, w którym ogrywacie urodzonego w Pakistańskiej wiosce faceta, wychowanego w bardzo
ortodoksyjnej muzułmańskiej rodzinie, który gdzieś tam po coś wyjeżdża do większego miasta i nagle stwierdza "Pieprzyć to...mam ochotę na Wieśmaka z bekonem
bo w końcu raz się żyje"
. Możliwe ? Teoretycznie możliwe. Wiarygodne ? Moim zdaniem ani trochę :) Pewne rzeczy po prostu nie pasują. Postacie mają swoje
wzorce zachowań wynikające z kultury w jakiej wyrośli, wychowania, religii, przekonań... no jak w życiu trochę nie ?

Tu się posłużę przykładem Hostera - krotochwilny psionik z małej, rolniczej planety. Postać prowadzona z wdziękiem i niezaprzeczalnym talentem :)
Tylko mnie ona aż szczypie w oczy tak mało jest "koszerna". Taki psionik nawet po podstawowym szkoleniu i wiedzy o tym kim jest i co sobą reprezentuje
w życiu nie będzie krotochwilny. Nie pomyśli o dupeczkach czy drineczku. To koleś balansujący na krawędzi szaleństwa zdając sobie jaką potęgą dysponuje
a jednocześnie co ta potęga może z nim i innymi zrobić. Ponury, milczący i wiecznie oglądający się przez ramię człowiek. Coś jak koleś z przyczepioną do ciała
miną co do której nie jest pewien czy jest uzbrojona i kto ma detonator. Oczywiście to jest tylko moja wizja świata, który odbieram tak jak odbieram i rozumiem. Nie wiem,
może np. Ketharian, który zna ten świat nieporównanie lepiej ma zupełnie inną jego wizję :)

I teraz wracając do postaci Suriela - w podręczniku stoi, że Rogue Trader może wywodzić się z marynarki. Są jednak marynarze, oficerowie i OFICEROWIE :)
"Praca" w świecie 40 Millenium to nie jest coś co się znajduje w gazecie albo dostaje w pośredniaku i za tydzień można sobie ją zmienić na inną. To styl życia.
Jego cel. Narzucony często przez otoczenie, miejsce urodzenia, wychowanie itd. Arystokrata, który przechodzi kolejne szczeble kariery i ląduje na stanowisku
pierwszego oficera okrętu WOJENNEGO ma już przed sobą tylko jeden cel: zostać kapitanem takiej jednostki. Dla niego bycie Rogue Traderem na jakimś zapchlonym
towarowcu i użeranie się z pośrednikami handlowymi to... obelga :) I nie twierdzę, że tak wygląda życie Rogue Tradera tylko wydaje mi się, że tak je będzie postrzegał
ambitny oficer marynarki. Kto zatem z Navy może zechcieć zostać Handlarzem ? Parias. Osoba nieprzystosowana. Koleś mający kłopoty z przestrzeganiem regulaminu,
niewyparzoną gębę i ciągoty do... niezbyt legalnych używek i interesów. Taki koleś nie widzi siebie we Flocie a dostał się tam przez przypadek bo tata uznał, że na handlarza
za młody albo za głupi ;)


Podręcznik wydaje mi się dosyć dobrze charakteryzuje tę "hierarchiczność" i "społeczne kodowanie" właśnie dzięki temu, że Rogue Trader jest tym kim jest bo prestiż
znaczy dla niego więcej niż zemsta. Od urodzenia. Przez wychowanie. Do śmierci. Droga społeczna tutaj to linia prosta. Raczej. W większości "zawodów" jakie możemy
odgrywać w 40 Millenium nie ma "emerytury". Nie lecisz na małą rolniczą planetę hodować sześcionogie świniaki po tym jak byłeś pułkownikiem Gwardii Imperialnej.
Raczej osiądziesz gdzieś na stałe i będziesz dowodzić lokalnymi siłami PDF. Nie zostaniesz mnichem w klasztorze Świętej Sabbat tłumaczącym starożytne teksty jeśli
wcześniej dowodziłeś krążownikiem klasy Lunar... przyszłość jest mroczna i zdeterminizowana (deterministyczna ? określona znaczy).


Oczywiście to są takie tam moje osobiste marudzenia nowicjusza w grach RPG, z którymi nikt nie musi się zgadzać czy identyfikować :D
Ostatnio zmieniony 06 listopada 2015, 09:02 przez Kargan, łącznie zmieniany 1 raz.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 06 listopada 2015, 09:39

Czyli astropata jako psyker też może być zagrożeniem? Może np nawiązać kontakt telepatyczny czymś wielce niepozadanym
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 06 listopada 2015, 11:31

Astropata nieco się różni od "zwykłego" psykera więc ryzyko jest dużo mniejsze. Przede wszystkim Astropata przechodzi rytuał "wiązania duszy" co oczyszcza go w pewien sposób ze skazy osnowy i uodparnia na jej zgubny wpływ. Po drugie Astropata pracuje jako przekaźnik wykorzystując Osnowę jako medium transportujące wiadomość (coś jak warstwa fizyczna dla protokołu komunikacyjnego ;) ) i nie czerpie zbyt często mocy z Osnowy. Wszelako zagrożenie zawsze istnieje. Chociaż w jego przypadku większym zagrożeniem jest "przeciążenie" mózgu na skutek zakłóceń w Osnowie lub próby wysłania wiadomości w zbyt trudnych warunkach lub na zbyt wielki dystans. Znany jest wypadek, kiedy podczas kampanii na Monthaxie implozja psioniczna powstała w chwili zamykania eldarskiego portalu zabiła trzy czwarte astropatów marynarki kosmicznej znajdujących się na orbicie planety. ;)
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 06 listopada 2015, 18:01

Będę się bronił. B)

Hoster
"Ponury, milczący i wiecznie oglądający się przez ramię człowiek. Coś jak koleś z przyczepioną do ciała miną co do której nie jest pewien czy jest uzbrojona i kto ma detonator."
Ten opis psuje mi raczej do odgrywania kogoś z paranoją a Hoster jej nie ma.
Moim zdaniem masz tu też na myśli doświadczonego psionika a nie młodzieńca, który się uczy i uważa, że "złe rzecz to przytrafiają się innym a nie mi, no dobrze zdarzyło się raz ale teraz jestem przecież mądrzejszy.

Hoster się zmienia. Zobacz jak wyszło z tym drinkiem na pokładzie statku. Jak na niego wpłynął widok krwi w czasie używania kameleona. Sen o morzu krwi a potem nawrót przy opatrywaniu Medei.
Zobaczysz jaki smuteczek będzie miał jak jego młodzieńcze wyobrażenia runął. Za dwadzieścia lat jego życia to będzie zupełnie inny człowiek i mam nadzieję że nie paranoiczny, chociaż kto wie...
Gdybym miał postać o opisanym przez ciebie charakterze to jak miałby się ona zmieniać dalej? No chyba, że nasze postacie są constans: takiego zrobiłeś, to takim masz grać do końca. Zacząłem z miejsca A a idę do miejsca K to jak się będzie zmieniał zależny od przeżyć jakie mi MG zafunduje.
Hoster się zmienia w ciągu gry i nigdy zmieniać się nie przestanie. Jak chaos który w sobie ma...

Morgan
"Arystokrata, który przechodzi kolejne szczeble kariery i ląduje na stanowisku
pierwszego oficera okrętu WOJENNEGO ma już przed sobą tylko jeden cel: zostać kapitanem takiej jednostki. Dla niego bycie Rogue Traderem na jakimś zapchlonym towarowcu i użeranie się z pośrednikami handlowymi to... obelga"

To twoje podejście. Ludzie są różni. Jest wielu takich jak mówisz ale są też ty dla których od kariery zawodowej może być ważniejsza rodzina. Może ktoś Morganowi powiedzioną, że ty nigdy kapitanem nie będziesz. Pamiętaj też że konkuruje z innymi wysoko urodzonymi, w takiej sytuacji może przeżył już kilka takich sytuacji że drugi oficer obejmował komendę nad jakąś jednostką a on nie. I to tylko dla tego, że tamten miał lepsze plecy...
No i jeszcze kwestia Queen of Thorns. Może zawsze kochał ten statek i jego załogę w czarno-złotych barwach a ojciec oddał go niesprawiedliwie bratu. Może Morgan wrócił bo wiedział że jak dalej będzie robił karierę i zostanie kapitanem to okręt przekazywany z pokolenia na pokolenie zniszczeje, przepadnie? Dla ciebie może to i nic nie znaczy ale jakby patrzył jak mój ojciec zacharowuje się na śmierć przy własnym okręcie a wcześniej jego ojciec itd. to inaczej bym wartościował te srebra rodowe. Nie wybrał bym dowodzenie nie swoim okrętem, no chyba że by był flagowy Imperium albo coś koło tego.
No i pozostaje jeszcze kwestia zemsty za śmierć jedynego brata.
W tą stronę budowałem tą postać, ale teraz...

I jeszcze...

"Podręcznik wydaje mi się dosyć dobrze charakteryzuje tę "hierarchiczność" i "społeczne kodowanie" ...

Nie znam system zbyt dobrze więc nie będe polemizował i przyjmę to co mówisz za pewnik. To będzie dopiero moja druga sesja. Dodam tylko że dlatego celowo wybieram outsiderów by móc popełniać błędy. Zastanawiam się teraz czy nie zrezygnować z postaci Rogue Tradera na rzecz kogoś kto zna lepiej sytem, bo faktem jest że błędów nie uniknę. Mógłbym zrobić sobie kogoś innego, choć miałem ochotę na kogoś z charyzmą tym razem. Nie napinaj się więc bo żadna sesja nie wychodzi idealnie opisami w podręczniku a jak będziesz za bardzo starał się by wszyscy grali "pod linijkę" tego co napisane to możliwe że tym spalisz sesję.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 06 listopada 2015, 19:35

Właśnie dlatego, że dla niektórych naszych graczy sesje DH i RT są pierwszymi krokami w uniwersum czterdziestki, przymykam oko na drobne odstępstwa od zwyczajowych norm (czy to zachowań czy wartości).

Zawsze możemy przyjąć, że Morgan jest ewenementem w szeregach Imperial Navy, da się to uzasadnić fabularnie. Co do potencjalnej rezygnacji z roli, nie pękaj - po to masz szeneszala, żeby Cię "prostował" jak popełnisz faux pas! :P

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 06 listopada 2015, 20:11

Nie, nie, nie, nie :) Zupełnie mnie Suriel nie zrozumiałeś :)

Doceniam i podziwiam sposób prowadzenia Hostera i jego przemiany. Po prostu chciałem powiedzieć, że ja sobie wyobrażałem zupełnie inaczej prowadzenie psionika :)
Nic wiecej. Kiedyś pewnie spróbuję i zobaczę jak mi wyjdzie :) Mówisz, że postać ma się zmieniać i ewoluować....cóż zapewne są takie systemy/światy gdzie jest to
wskazane, nieuniknione czy wręcz konieczne. Ja osobiście świat WH40K kocham za to....zaszufladkowanie większości postaci. Za tę beznadziejność, za to, że jak jesteś
gwardzistą to i tak zdechniesz (prędzej czy później) a jak jesteś klerykiem to będziesz się modlił bo modlitwa jest ważniejsza niż życie :) Oczywiście są wyjątki (szacun
dla Gaunta), ale to wyjątki a my nie gramy postaciami wyjątkowymi. NIEMNIEJ to jest tylko moje odczucie i ABSOLUTNIE daleki jestem od tego by mówić innym jak mają
czuć czy odgrywać swoje postacie :/uklon

Pamiętam sesję prowadzoną przez Ketha gdzie graliśmy Space Marines. Sorry, ale tam nie ma miejsca na odstępstwo od "bycia 100% Marines". Twój własny towarzysz broni
odstrzeli Ci łeb. Pamiętam słowne utarczki w trybie technicznym o tym "jak w danej sytuacji zachowałby się Marine" a zachowałby się w taki sam sposób. Każdy z nich.
Chyba, że jest heretykiem lub Wilkiem/Black Templarem ;) Taki to już świat. I zgadzam się, że granie śledczych Inkwizycji daje NIEPORÓWNANIE więcej możliwości do
ciekawego prowadzenia postaci niż granie Space Marine, ale jak już się zdecydowaliśmy na granie Deatchwatch (wtedy) to nie było miejsca na "gry i zabawy" :P

Wracając do "napinania się" - szczerze mówiąc to ja się nie napinam tylko jak mawiał mój ulubiony klasyk "osrałem sobie zbroję". Ze strachu, ze mam prowadzić sesję
dla takich tuzów RPG. I tu nie ma ani odrobiny ironii. Jestem autentycznie przerażony :o Nie zamierzam natomiast w żaden sposób mówić Wam jak macie odgrywać swoje
role bo to Wasza sesja ma być. Mogę podsumować na końcu jak to widziałem i tyle :)
Ostatnio zmieniony 06 listopada 2015, 22:02 przez Kargan, łącznie zmieniany 1 raz.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 06 listopada 2015, 22:25

Pozwolę sobie raz jeszcze podsumować info nt sesji. Jesteśmy kadrą oficerską na pokładzie "Queen of Thorns", fregaty klasy Sword należącej do ostatniego dziedzica dynastii Blackthornów.

Okrętem dowodzi Wolny Kupiec Morgan Blackthorn (Suriel), rolę jego doradcy pełni seneszal Christo Barca-Blackthorn (Keth). Funkcję mistrza głębokiej przestrzeni będzie piastował Koszal (brak jeszcze imienia i nazwiska BG), rolę astropaty deklaruje Maciej (brak imienia i nazwiska BG). Ktoś jeszcze chciałby dołączyć do gry? Pomóc komuś w stworzeniu postaci?

Karganie, na kiedy przewidujesz rozruch scenariusza?
Ostatnio zmieniony 06 listopada 2015, 22:31 przez Keth, łącznie zmieniany 1 raz.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 07 listopada 2015, 07:27

Keth, jeśli byś mógł podrzucić dobre drzewko dla astropaty będę wdzięczny
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 07 listopada 2015, 07:41

@Keth nie wcześniej niż w grudniu a i to zależy od kilku czynników :) (mędzy innymi od tego, że w grudniu wracam z Afryki na europejskie łono i będę miał trochę spraw do załatwienia i dokończenia z tym związanych)
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 07 listopada 2015, 08:31

@Maciej - nie wiem co Ci podrzuci Keth, ale mnie po chwili zastanowienia wyszły dwie w miarę sensowne ścieżki dla Astropaty.
Jedna daje więcej "zysku" ale i więcej minusów. Druga mniej "zysku" ale prawie żadnych strasznych minusów :) Oczywiście zyskiem dla Ciebie jest Willpower.

Void Born (najważniejszy bonus to: +5 Willpower, -5 Strength) ->
Scavenger (i tu wybrałbym +3 Willpower) oczywiście nic za darmo bo losujesz punkty obłędu i skażenia ->
Tainted (+3 Willpower) i Enemy (Ecclesiarchy) Talent - lepiej, żebyście nie mieli na pokładzie Księdza ;) ->
Tu już obojętnie czy hand of War czy Press-Ganged (ja bym wziął Press-Ganged :) ) ->
Endurance ->
Astropath Transcendent



Imperial World (+3 Willpower) ->
Child of Creed (+3 Willpower) ale -3 Weapon Skill (ja bym się nie przejmował bo nie jesteś od strzelania ;) ->
Renegade (Tu sensowne dla Astropaty jest tylko Recidivist albo Dark Visionary ) ->
Press-Ganged ->
Endurance ->
Astropath Transcendent

W pierwszej masz +11 do Willpowera, ale punkty obłędu czy nienawiść do Eklezjarchii to nie w kij dmuchał ;) W drugiej masz +6 Willpower ale masz szanse na dobranie jakichś
ciekawych skili (jakiś single skill z Press-Ganged i jakieś mroczne talenty i jedną zakazaną wiedzę z Renegade - ale tu już za punkty obłędu :) )


Innych ścieżek - chociaż są możliwe - nie brałem pod uwagę ze względu na szczątkowe ilosci Willpower ;) oczywiście nie masz żadnego obowiązku skupiać się
na Willpower bo może Ci się wylosuje jakieś wielkie :P to tylko propozycja.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 07 listopada 2015, 08:43

A na czym polega wg Ciebie Deviant philosophy i wrogość do kleru? Mogą to być różnice poglądowe A nie ze widząc kleche od razu strzelam mu w łeb. Ale np mógłbym kwestionować jego podejście do psykerow i nowo odkrytych światów które ten "światły " człowiek zechce eksterminowac bo xenos
Ostatnio zmieniony 07 listopada 2015, 09:16 przez maciej, łącznie zmieniany 1 raz.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 07 listopada 2015, 10:28

Nie, nie...żadnego strzelania w głowę :) dostajesz -10 do testów Fellowship jak masz do czynienia z przedstawicielem grupy, którą "nienawidzisz" :)
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 07 listopada 2015, 10:55

Czyli tylko pogardzam nimi i z wzajemnością. Ok. A Co dają Insanity i Corruption Points? Wezme to z większym WP tylko pojme co dają do historii poszczególne punkty drzewka
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 07 listopada 2015, 12:17

Tymi punktami to się Maciej nie przejmuj, bież corruptow ile się da najkepsza pistac to jak ma wszystkuego duuuzo.

Jak robi się rzut na nabycie poczatkowych przedmiotów?
Mam jeden profit point.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 07 listopada 2015, 15:12

Morgan Blackthorn v2

Krótki rys postaci (do rozwinięcia):
Urodził się jako młodszy syn Rogue Tradera Corvinusa Blackthorna. Morgan to utracjusz i czarna owca rodziny. Zrządzeniem losu ostatni, niemal wydziedziczony syn stał się jedynym spadkobiercą rodu Blackthornów.
Majątek Blackthornów odkąd uzyskali imperialne Warranty, popadły wraz z mijającymi wiekami w coraz gorszy stan. Przyczyną było poszukiwania legendarnej Czarnej Madonny, okrętu widma przez wszystkich kolejnych Blackthornów. Dziwna chora pasja szerzyła się tej rodzinie i w jakiś sposób była przekazywana przez z pokolenia na pokolenie. Ojciec Morgana był więc kolejnym szaleńcem poszukującym mistycznego statku. Przed śmiercią całość majątku wraz z sekretami Czarnej Madonny przekazał swojemu najstarszemu synowi Tytusowi. Kiedy ten wyruszył w podróż na poszukiwania statku widma zginął z rąk orków w jednym z mniej zbadanych sektorów. Morgan był wówczas zajęty czerpaniem z przyjemności życia.
Dobrze pamiętał dzień kiedy go w końcu zobaczył. W porcie stała jego scheda po wszystkich pokoleniach Blackthornów. Okręt był w opłakanym stanie. Został napadnięty i podziurawiony przez orkowe siły. Tylko cudem lub dzięki niebywałej wprawie zdziesiątkowanej załogi zdołał umknąć pościgowi i tym samym zapobiec całkowitemu zniszczeniu.
Tytus z dziesiątkami dzielnych ludzi został wyssany w przestrzeń kosmosu. Wraz z bratem straciły się sporządzane przez pokolenia zapiski o poszukiwaniach statku widma. Po odbudowie okrętu Morgan nie bacząc na koszta wyruszył wywrzeć pomstę na zielonoskórych.
Obecnie Morgan Blackthorn kończy naprawy po tamtejszej wyprawie, która pomogła mu lekko stanąć na nogi bowiem przejęte cargo z orczej jednostki okazało się na tyle cenne by wystarczyło na pokrycie kolejnej naprawy. Ze względu na starty w ludziach rozpoczął też nowe zaciągi załogi.
Spoiler!

Współczynniki
Basic WS 25 BS 25 S 25 T 25 Ag 25 Int 25 Per 25 WP 25 Fel 25
Dice WS +12 BS +11 S +9 T +11 Ag +13 Int +14 Per +13 WP +14 Fel +17
Modyficators WS - BS - S - T - Ag - Int - Per -3 WP +5 Fel +8
Summary WS 37 BS 36 S 34 T 36 Ag 38 Int 39 Per 35 WP 34 Fel 50

Skills: Command (Fel), Commerce (Fel), Charm (Fel), Common Lore (Imperium) (Int), Evaluate (Int), Literacy (Int), Scholastic Lore (Astromancy) (Int), Speak Language (High Gothic, Low Gothic) (Int)

Talents : Air of Authority, Melee Weapon Training (Universal), Pistol Weapon Training (Universal),

Weapons : Best Craftsmanship Laspistol or Good Craftsmanship Hand Cannon or Common Craftsmanship Plasma Pistol, Best Craftsmanship Mono Sword or Common Craftsmanship Power Sword
Armour : Best Craftsmanship Enforcer Light Carapace or Storm Trooper Carapace
Gear : Clothing (Best Craftsmanship), Microbead, Void Suit, Xeno Pelt Cloak

Special Abilities: Exceptional Leader

(2) Homeworlds, Noble Born
+5 Fellowship
-5 Willpower
Basic Skills : Literacy (Int), Speak Language (High Gothic, Low Gothic) (Int)
Talents : Peer (Nobility), Peer (Academics, Adeptus Mechanicus, Administratum, Astropaths, Ecclesiarchy, Government, Mercantile, Millitary, or Underworld)
Etiquette : +10 to Interaction Skill Tests when dealing with high authority and in formal settings.
Legacy of Wealth : +1 Profit Factor
Vendetta : Enemy determined by the GM.

Wounds Bonus : 1d5 (3)
Fate : 3

(1) Birthright: Vaunted (RT p.24)
+3 Fellowship
-3 Perception
Talents : Decadence
+2 Corruption

(2) Lure of the Void, Chosen by Destiny (RT p.27)
Xenophile : +10 to Fellowship tests when dealing with alien races or cultures, -5 to Willpower tests dealing with Alien Artefacts and Psychic Powers

(4) Trials and Travails
? Dark Voyage : RT p.28
? High Vendetta : RT p.29

(5) Motivation, Prestige (RT p.30)
Talented (Choose one) or Peer (Choose one)
MORGAN BLACKTHORN

WS 37 BS 36 S 34 T 36 Ag 38 Int 39 Per 35 WP 34 Fel 50

Wounds Bonus : 9
Fate : 3

Skills: Command (Fel), Commerce (Fel), Charm (Fel), Common Lore (Imperium) (Int), Evaluate (Int), Literacy (Int), Scholastic Lore (Astromancy) (Int), Speak Language (High Gothic, Low Gothic) (Int)

Talents : Air of Authority, Melee Weapon Training (Universal), Pistol Weapon Training (Universal), Peer (Nobility), Peer (Underwold), Talen: Literacy (Int), Talent: Speak Language (High Gothic, Low Gothic) (Int), Decadence

Special Abilities:
[olist=a]Exceptional Leader: +10 to Tests when on my Command
+1 Profit Factor
Etiquette : +10 to Interaction Skill Tests when dealing with high authority and in formal settings.
+2 Corruption
Xenophile : +10 to Fellowship tests when dealing with alien races or cultures, -5 to Willpower tests dealing with Alien Artefacts and Psychic Powers[/olist]

Weapons : Plasma Pistol (Ryza; 30m S/2/- 1d10+6 E 6 10 3 Full Overheat) Common Craftsmanship Power Sword (1d10+5 E 5, Power Field, Balanced +1, +10 Parry)
Armour : Storm Trooper Carapace
Gear : Clothing (Best Craftsmanship), Microbead, Void Suit, Xeno Pelt Cloak

Start Exp: 500

Jakoś nie mam przekonania do końca co do tej postaci, w inkwizycji jakoś postać się robiło fajnie a tutaj mam wrażenie, że muszę wybierać ciągle mniejsze zło.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

ODPOWIEDZ