Post
autor: Kargan » 21 stycznia 2016, 12:10
Mostek Królowej Cierni, 498.815.M41
- Pełna gotowość, czekać na komendę - głos Krixa brzmiał spokojnie a jego oczy śledziły zmieniające się na monitorze cyfry
"3... 2... 1... 0"
- Skok ! - w tym samym momencie kiedy rozbrzmiała komenda koordynatora sternik Korte wdusiła przycisk inicjujący sekwencję dla silników Osnowy. Okrętem lekko targnęło a wszystkich z wyjątkiem Magosa ogarnęło na ułamek sekundy dziwne uczucie...bycia jednocześnie w kilku miejscach...lub nawet różnych czasach. Uczucie jednak błyskawicznie minęło a na mostku rozległ się szereg dźwięków świadczących o tym, że załoga uruchamia wszystkie systemy potrzebne do lotu w normalnej przestrzeni.
- Silniki jedna trzecia mocy - zaordynował Krix - Chcę mieć pełen skan panie Zend i chcę go mieć natychmiast !
- Aye Aye Sir ! Jest jedna trzecia mocy - rzuciła przez ramię Mara Korte. Milos Zend uniósł tylko rękę w niemym potwierdzeniu wydawał bowiem polecenia uruchomienia skanerów dalekiego zasięgu i matryc monitoringu bliskiego zasięgu usiłując jak najszybciej podać koordynatorowi stan przestrzeni wokół jednostki.
"Osiągnięto punkt docelowy z dokładnością 98,974%. Koniec nawigacji w Osnowie"- na konsoli Krixa wyskoczyła translacja myślowego polecenia Machariusa. Krix z uznaniem kiwnął głową chociaż Nawigator nie mógł dostrzeć tego gestu. Nie byłby jednak sobą gdyby nie rozkazał potwierdzić tych danych.
- Astronawigacja ! Potwierdzenie pozycji - rzucił w kierunku Torr'a.
- Sir ! Wstępne obliczenia wskazują, że jesteśmy na obrzeżach systemu Footfall ! - zameldował niemal natychmiast Maddik Torr - Wyszliśmy z Osnowy w odległości około jednego dnia lotu od stacji. Przeliczamy najkorzystniejszy kurs.
Caruso Krix odprężył się niezauważalnie i delikatnie uśmiechnął. Nawigator wart był swojej ceny. Co prawda był to krótki skok na znanej trasie niemniej wykonany z dokładnością wymagającą sporych umiejętności. Krix oparł się o zagłówek swojego fotela wsłuchując się w nadchodzące komunikaty. Poszczególne sekcje meldowały o gotowości i wykonanych testach. Kątem oka Krix zauważył Magosa Diomedesa, który wpiął się swoim cyfrowym złączem w jeden z kogitatorów na stanowisku sekcji skaningu. Najwyraźniej Magos usiłował sobie tylko znanymi metodami wspomóc pracę tej najważniejszej w tej chwili sekcji okrętu. Decyzja Magosa okazała się ze wszech miar słuszna bowiem kilkanaście sekund później do uszu Krixa dobiegł krzyk Zenda.
- Obiekt za rufą ! Namiar 195 ! - głos Zenda zdawał się wibrować z przejęcia - Odległość... 170 000 kilometrów i zbliża się ! Sygnatura okrętu wskazuje na jednostkę typu rajder !
Stojący z tyłu Seneszal spojrzał na stojącego opodal Morgana Blackthorna, który do tej pory nie próbował wtrącać się do pracy koordynatora mostka. Nadchodził czas decyzji...
...i co na to załoga ?
Ostatnio zmieniony 09 marca 2016, 07:47 przez
Kargan, łącznie zmieniany 1 raz.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)