PBF - Bluźniercza otchłań

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 11 lutego 2016, 00:05

- Szybko! - syknął Silvanus, wciskając przycisk zwalniający magazynek i wyciągając wolną ręką kolejny kartridż z kulami. Było już teraz kwestią sekund, gdy ktoś zorientuje się w rodzącym się chaosie na platformie. Alarm w najlepszym wypadku znacznie utrudniłby i tak już ryzykowną misję.
Ja obstawiam za jak najszybszym udaniem się do oficyny Bolga. Ale jesli da się zaryglować drzwi (o ile jest to jedyne wejście), to chyba warto zaryzykować.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 13 lutego 2016, 18:15

Platforma R-313, 216.815.M41

Zarządca Bolg wyprostował się gwałtownie, kiedy przeszklone drzwi sali konferencyjnej otworzyły się z takim impetem, że uderzając w ścianę poszły w drobny mak. Wokół wypolerowanego okrągłego stołu zasiadali prócz zarządcy platformy również liczni mężczyźni i kobiety w ubraniach sugerujących przynależność do służb technicznych. W chwili bezceremonialnego wtargnięcia intruzów wszyscy studiowali ekrany swych tabletów słuchając jednocześnie w skupieniu słów Bolga.

- Co to ma znaczyć?! - dostojnik gildii podniósł gniewnie głos, ale jego dźwięczący w tonie zdecydowany sprzeciw nie uspokoił części pokrzykujących trwożnie współpracowników. Medea i Nathan omietli wnętrze klimatyzowanego pomieszczenia lufami automatów, starając się szachować strefami ostrzału wszystkich obecnych na zebraniu gildiarzy - Konsekwencje waszego postępowania będą przerażające, jeśli natychmiast nie złożycie broni!

Przyciskający do uda pistolet Hoster obejrzał się pośpiesznie za siebie, w głąb pokonanego właśnie sprintem korytarza. Tu i ówdzie zza uchylonych drzwi biur zaczęły wyglądać przestraszone ludzkie twarze, zaalarmowane wcześniejszym tupotem butów biegnących ludzi.
Nie zabijając nikogo więcej na swej drodze wdarliście się do sali konferencyjnej Bolga, usytuowanej na drugim piętrze bloku kancelaryjnego. Przeszklone ściany oferują piękny widok na platformę oraz ocean, ale jeśli przypadkiem wybuchnie alarm, sprytny strzelec może Was zdjąć cichaczem z zewnątrz przez okna. W środku jest Bolg oraz siedmiu jego współpracowników. Co do instrukcji odnośnie zarządcy - tak, macie go wziąć żywcem!

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 13 lutego 2016, 20:21

Platforma R-313, 216.815.M41

Imperialna Inkwizycja ! - zimny głos Medei wręcz sparaliżował siedzących przy stole ludzi - Jesteście zatrzymani do wyjaśnienia ! Każdy kto nie będzie współpracował automatycznie oskarżony zostanie o herezję I stopnia. Wszyscy pod ścianę, oprzeć wysoko ręce, rozstawić nogi i milczeć.

Krótkie skinienie dłonią trzymającą pistolet wskazała siedzącym na dłuższą ścianę pomieszczenia wyraźnie sugerując pośpiech przy wykonywaniu poleceń. Agentka przesuwała się miękkimi krokami w stronę rogu pomieszczenia nie spuszczając wzroku z Bolg'a a jednocześnie zachowując dystans od siedzących przy stole ludzi.

Zarządco Bolg obie ręce na blacie i ani drgnij ! - wciąż pamiętając jaki los chciał im zgotować Bolg Medea wręcz wysyczała te słowa - Błagam Imperatora byś dał mi pretekst do rozwalenia Twojego heretyckiego łba !
Mam nadzieję, że Silvanus kontroluje drugą stronę pomieszczenia a Hoster obstawi wejście ;) Mamy łączność radiową z przełożonym czy będziemy tu tak teraz stać i czekać ?
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 13 lutego 2016, 22:34

Hoster przełknął ślinę. Chciał coś właśnie rzucić ale okazało się, że Medea była szybsza. Słysząc jej słowa nieco zgubił rytm. Uświadomił sobie, że jakiekolwiek wypowiedziane teraz kłamstewko dawało im przewagę niepewności.
Medea właśnie ich tego pozbawiała. Bolg teraz właśnie zrozumiał, że już nie ma nic do stracenia. Mogło być gorąco.
Hoster cofnął się za drzwi wejściowe obserwując zza załomu korytarz. Oceniał, że to tylko kwestia czasu kiedy się zapełni.
Ok, w pierwszej turze wątpię żeby się coś pojawiło więc koncentracja i staram się wyczuć ewentualne drgania osnowy. W drugiej będzie być może kameleon ale wszystko zależ od wczucia niuansów Immaterium.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 14 lutego 2016, 10:08

Silvanus obstawił drugą część sali, w mig rozumiejąc zamysł zabójczyni. Mimo, że się nie znali ich poprzednie doświadczenia taktyczne pozwalały przeczywać swoje zamysły i Medea i Nathan działali jak jedna dobrze naoliwiona maszyna.

Regulator trzymał palec na spuście, gotów w razie najmniejszego oporu zrobić użytek ze śmiecionośnego pistoletu. Co do samego Bolga, rozkaz był jasny: zarządca miał żyć, ale zapewne Septimus nie będzie miał nic przeciw jeśli plugawy heretyk zostanie uszkodzony za stawianie oporu. Silvanus miał tylko nadzieję, że Trix nie poniosą nerwy i z Bolga nie zostanie tylko krwawa papka.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 14 lutego 2016, 20:36

Platforma R-313, 216.815.M41

Oświadczenie Medei spowodowało prawdziwy wstrząs wśród towarzyszących Bolgowi techników. Wokół stołu poniosły się natychmiast zduszone jęki, a na twarzach zebranych rozgościł się wyraz prawdziwej paniki. Sam zarządca okazał większe opanowanie, chociaż i on zapewne nie zdołał się oprzeć wstrząsowi na wieść o niezapowiedzianej wizycie Świętego Oficjum.

- Proszę wszystkich o zachowanie stosownej powagi - powiedział stanowczym głosem nie odrywając wzroku od celującej do niego Medei - Powoływanie się na autorytet Ordo to sprawa najwyższej wagi. Kto z was jest zatem inkwizytorem? Deklaruję całkowitą współpracę w duchu poszanowania imperialnego prawa, w zamian proszę jedynie o udokumentowanie prawdziwości waszej tożsamości.

Erasmus Bolg przemawiał w uprzejmy sposób, swoją mową ciała i szczerym wyrazem oblicza zapewniając o dobrych zamiarach. Wpatrzona w niego Trix pomyślała, że pewnie dałaby się zarządcy oszukać, gdyby nie mierzyła do niego z broni, za pomocą której niedawno miała zostać zamordowana.

- Raz jeszcze zapytam. Kto z was jest inkwizytorem? - Bolg przechylił się w swoim krześle zmieniając ułożenie nóg pod blatem, ale ręce trzymając cały czas na widoku.
...