Platforma R-313, 217.815.M41
Septimus wymienił z Garradonem szybkie spojrzenia, potem ujął Erasmusa delikatnie pod ramię odwracając nadzorcę w swoją stronę.
- Podejrzewam, że nie mówisz nam całej prawdy, przyjacielu - oznajmił chłodnym tonem - Pamiętaj, co potrafi mój towarzysz. Jeśli przestanę ci ufać, on zajrzy do twego umysłu, a to wyjątkowo bolesna interwencja. Jakie zabezpieczenia posiada ta skrytka?
- Dwaj bojowi serwitorzy ze sprzętem ciężkim - odparł natychmiast Bolg - Pozostają w trybie nieaktywnym, ale mogę ich uruchomić na dwa sposoby. Albo komendą słowną kontrolowaną pod kątem zgodności wzorca głosu albo poprzez wbicie na klawiaturze zamka odpowiedniego kodu. Istnieje również alternatywny kod, którego użycie otworzy skrytkę bez stawiania serwitorów w stan alarmu.
Nathan podążył spojrzeniem za wyciągniętą dłonią nadzorcy, obrzucił wzrokiem niewielki numeryczny panel wkomponowany sprytnie w ramę włazu rzekomej śluzy.
- Nikt oprócz ciebie nie zna odpowiednich kodów? - spytał Septimus. Otaczający grupę akolici Wanga wyciągnęli swą broń z kabur pod płaszczami nie czekając na polecenie psionika, gotowi w razie potrzeby wyeliminować półludzkich strażników magazynu.
- Moi zwierzchnicy w Enkaidenie - odparł Bolg - Wykonywałem jedynie polecenia, to oni wszystko zorganizowali.
- Współczuję każdemu, kto bezwiednie daje się manipulować heretykom, albowiem Bóg-Imperator nie rozróżnia tych, którzy zbłądzili niewinnie i tych, którzy zrobili to z rozmysłem - oznajmił lodowatym tonem Garradon - Otwieraj w takim razie tę śluzę, ale pamiętaj o właściwym kodzie.
Erasmus wzdrygnął się mimowolnie, kiedy rudowłosa Atella wyrosła za jego plecami i przyłożyła do karku lufę automatycznego Holsteca-10. Poruszając się niezgrabnie Spectorianin podszedł do panelu zamka.
- Skąd możemy wziąć koordynaty wraków? - zapytał przyglądający się nadzorcy Septimus - Masz je w formie cyfrowej?
- Nie - Bolg pokręcił przecząco głową - Jedyne kopie znajdują się w kogitatorach łodzi podwodnych używanych do wydobywania artefaktów. Wprowadzili je techadepci rodu LaGrando, w tajemnicy nawet przede mną. Batyskafy pilotowane są przez serwitorów, inni serwitorzy zajmują się eksploatacją wraków.
- Gdzie są te łodzie? - w głosie Septimusa pojawiła się nuta stonowanego niepokoju, podkreślona szybkością zadanego pytania.
- W doku o strzeżonym dostępie - odpowiedział równie szybko Bolg, bo Atella przycisnęła lufę pistoletu do jego karku w formie doskonale zrozumianego ponaglenia - Wszystkie trzy.
- Nathan, zabezpieczysz ten dok - Septimus odwrócił się w kierunku byłego regulatora - Weźmiesz drużynę miejscowych, nie musisz odpowiadać na żadne ich pytania. Wiedzą, że reprezentujemy Inkwizycję, wykonają każdy rozkaz. Przejęcie batyskafów jest od teraz priorytetem. Erasmusie, otwieraj śluzę.
Scenka spod drzwi magazynu. W środku są dwaj bojowi serwitorzy, a to niebezpieczne cyborgi. Niby Bolg nie zamierza ich włączyć, ale kto go tam wie. Nathan dostał nowe zadanie, zaraz przystąpimy do jego realizacji!