PBF - Bluźniercza otchłań

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 29 marca 2016, 21:55

No to trudno. Zacinam broń zatem. Może orzy idrobinie szczęścia; Imoeratirze dopomórz, uda się jak z przepompownia. Reszta deklaracji bez zmian. Spieszę się; jazda rundahest na ich korzyść. Zacinam dowolna broń przeciwnika. Hoster nie wie kto będzie pierwszy a kto drugi.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 30 marca 2016, 14:48

Platforma R-313, 217.815.M41

Rozmazana ludzka sylwetka wtopiona pozornie w metal sufitowego wspornika przybrała ponownie wyraźnych kształtów, przeistoczyła się w postać bladego jak ściana młodego człowieka. Hoster Merisier odetchnął głęboko, a potem przymknął oczy wprawiając swój umysł w stan nienaturalnego transu pomimo szalejącej wokół kanonady.

Strzelający z wysokości pomostu mężczyźni nie mogli tego zauważyć ze swojej pozycji, ale zanurzający się coraz głębiej batyskaf Sanny stracił na krótką chwilę całe swe oświetlenie.
Rzucam 1k10 (7). Hoster posiada bonus 4 z WP, razem mam 11, a próg trudności mocy wynosi 8. Udana manifestacja mocy, ale bez spektakularnych przebić. I teraz gwóźdź programu - jak się okazało, całkiem opacznie zrozumiałem swego czasu treść opisu mocy. Przestudiowałem ją uważnie raz jeszcze i uświadomiłem sobie swój błąd. Otóż Weapon Jinx z automatu wyłącza wszystkie urządzenia w promieniu 50 metrów na czas 1 rundy. Dodatkowo - i na to wcześniej nie zwróciłem uwagi - psionik może wykonać test WP w celu zablokowania wybranej broni w zasięgu oddziaływania mocy. Nie będę już oczywiście wracał do wszystkich wcześniej wykonanych testów tej mocy, ale od teraz muszę się konsekwentnie trzymać oryginalnych reguł.

Rzucam zatem na Willpower Hostera. Na 1k100 wypadło 94. Próba nieudana. Będziemy powtarzali w następnej rundzie?

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 30 marca 2016, 16:52

Musialbym wowczas raz jeszcze aktywować moc. A jak statystykamowi na 10 użyć w końcu wypadnie 9! Kiedyś musi. Nie chcę prowokować i myślę że kolwjnej rundy nie przeżyją by im broń musiał zacinac.
Poczekam z deklaracja do mojej rundy. Na razie nic nie orzerzycamy, efekt nie jest zły. A raczej hest zły ale w sposób odpowiedni.Jak na razie niech sie dzieucha topi ładnie.

Edit: Nie to żebym cos sugetowal ale widzsz Medea co może spotkać dziewczynę co psykerowi odmawia :P
Ostatnio zmieniony 30 marca 2016, 17:28 przez Suriel, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 30 marca 2016, 18:56

Platforma R-313, 217.815.M41

Medea i Nathan wciąż nie przerywali ognia, mosiężne łuski spadały deszczem na krawędź basenu, turlały się do wody. Ugodzony kulami dziewczyny mężczyzna zrobił kilka kroków w tył, stracił grunt pod nogami i wyrzucając w górę ręce poleciał do zbiornika. Jego towarzysz dostał kilkoma pociskami Nathana w ramię i tors, ale noszone na taktycznym kombinezonie płytki pancerza osobistego powstrzymały impet większości trafień. Karabin mężczyzny wciąż pluł długimi płomieniami, powietrze cięły smugowe pociski, które wydawały się ocierać o ciała akolitów cudem tylko ich nie trafiając.

Znienacka karabin nieznajomego umilkł ku ewidentnemu zaskoczeniu strzelca. Mężczyzna potrząsnął bronią, pociągnął za jej rygiel w zamiarze odblokowania zacięcia. Do uszu Malfianki dotarły zduszone przekleństwa.
Pora dokończyć tę rundę. Medea i Nathan strzelają symultanicznie. BS 44/40, na 2k100 wypadło 40 i 39. Trix trzy trafienia, Silvanus trzy trafienia. Sprawdzam obrażenia. Ofiara zabójczyni zaliczyła netto 11 ran (w lewą nogę i tors), ofiara regulatora 10 ran (lewe ramię i tors). W ramach kontry wyrzuciłem mu 100 w teście BS, co oznacza naturalne zacięcie broni.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 30 marca 2016, 19:01

Czy przładowanie potrwa dłuzej niż szarża Nathana z mieczem? Myślę, że Nathan potrafi to ocenić. Jeśli tak, to pora wykorzystać zdobyczny oręż i przy okazji skrócić dystans do batyskafu!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 30 marca 2016, 19:40

Platforma R-313, 217.815.M41

Puszczając wiszący na pasku karabin Silvanus pomknął co sił w nogach w kierunku wejścia na pomost. Próbujący odblokować swą broń mężczyzna dostrzegł nadbiegającego regulatora, zaczął szarpać za rygiel automatu jeszcze energiczniej, ale jego wysiłki wciąż nie przynosiły rezultatu.

Nathan podniósł przed siebie ostrze niedawno zdobytego miecza i nacisnął kciukiem dźwignię aktywującą generator pola energetycznego. Klinga broni w ułamku chwili pokryła się siateczką jasnoniebieskich elektrycznych wyładowań, a w powietrzu rozszedł się zapach ozonu.

Widząc śmiercionośny oręż akolity człowiek na pomoście odrzucił bez wahania swój karabin, odwrócił się twarzą w kierunku Silvanusa. Scintillijczyk wskoczył zwinnie na krawędź pomost, zmienił układ palców na rękojeści broni zdecydowany rozczłonkować przeciwnika precyzyjnym cięciem poprzez tors.

Pomagier Sanny odczekał jeszcze sekundę, a potem zrobił coś, czego Nathan zupełnie się nie spodziewał. Poruszywszy się z niebywałą szybkością zerwał coś z uprzęży na boku i przyłożył przedmiot do swego czoła przyciskając go z całej siły do czaszki.

- Dla Boga-Imperatora! - krzyknął odrzucając coś palcem.

Nadbiegający pomostem Silvanus znajdował się dostatecznie blisko, by w ułamku sekundy rozpoznać w wirującym w powietrzu metalowym przedmiocie zawleczkę granatu.
:o

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 30 marca 2016, 19:52

Dla Boga Imperatora ? Kto ich AŻ TAK zmanipulował ? Chyba, że się okaże, że walczymy ze swoimi... byłoby pięknie...
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 30 marca 2016, 19:56

Plan gry zmienił się w jednym ułamku sekundy całkowicie zmieniając drapieżnika w walczącą o życie ofiarę. Silvanus jedynie ocenił swoje szanse: wiedział jak szybko granat zdetonuje się przyklejony do czoła samobójcy, wiedział ile czasu zajmie mu sprint do bluźniercy śmiejącego wzywać imię Boga Imperatora. Wiedział, czy cokolwiek może zapewnić mu osłonę przed gradem odłamków. Już wiedział co robić...
plan jest taki. Jeśli zdążę dobiec do typa , to pchnę go do wody (jeśli stoi blisko krawędzi i że tak powiem jest "mniejszy i słabszy" od regulatora). Eksplozja pod wodą nie powinna być groźna dla osób naturalnie osłoniętych pomostem.jeśli dystans jest zbyt duży, to nie pozostaje nic innego jak skoczyć za osłonę, lub w najgorszym wypadku w ostatniej chwili do wody, aby samemu znaleźć się pod osłoną pomostu. Mam tylko nadzieję, że Nathan umie pływać. W każdym razie w przypadku skoku do wody regulator będzie się trzymał w pobliżu czegoś czego może się przytrzymać.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 30 marca 2016, 20:04

Platforma R-313, 217.815.M41

Skręcając się w biodrach rozpędzony regulator uderzył całą masą swego ciała w zdesperowanego samobójcę, odrzucił go w tył przy wtórze głuchego stęknięcia bólu. Nathan przypadł odruchowo na kolano, wyłączył w mgnieniu oka generator miecza nie chcąc przypadkiem uszkodzić klingą broni pomostu. Wzmocnione energią pola siłowego, ostrze przecięłoby metalową kładkę jak papier.

Strącony impetem zderzenia do wody mężczyzna uderzył w powierzchnię basenu, wyrzucił w powietrze fontannę wody. Granat eksplodował sekundę później i biały gejzer spienionej wody przybrał znienacka karmazynowy odcień. Huk wybuchu wypełnił zamkniętą przestrzeń hangaru, zniknął zastąpiony przeraźliwym dźwięczeniem w uszach. Ociekający wodą Silvanus poderwał się z przyklęku omiatając pomost wzrokiem.

Na falach basenu unosił się już tylko jeden batyskaf, pojazd Sanny zdążył zniknąć bez śladu w bezdennej otchłani rozciągającej się pod metalowym pomostem, na którym stał w rozkroku regulator.

Hoster nadbiegł w ślad za przeładowującą karabin Medeą, zatrzymał się na krawędzi zbiornika wbijając spojrzenie w wielką plamę czerwieni znaczącą miejsce spektakularnej śmierci desperata.
Wyeliminowaliście wszystkich przeciwników, jesteście sami w hangarze! Sanna zwiała, Glorion jest ranny, a Wam kończy się amunicja. Co teraz?

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 30 marca 2016, 20:21

Mamy wciąż łączność z szefami ? Niech no Hoster na głos pomyśli do swojego idola. Ja tam nie umiem pilotować batyskafów i sama dobrowolnie do tego nie wsiądę :P
Edit 8art: no właśnie, tu jest problem, bo nie sądze, aby ktokolwiek znnas potrafił śmigać batyskafem, nawet z błogosławieństwem samego Imperatora. Ale jak zmam życie ranny Gadon pewno zna się na tym rzemiośle. Byle tylko nie skonał jak się zanurzymy:o
Ostatnio zmieniony 30 marca 2016, 20:34 przez Kargan, łącznie zmieniany 1 raz.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 30 marca 2016, 21:58

Platforma R-313, 217.815.M41

Reszta zdarzeń przemknęła błyskawicznie. Huk wystrzału, tupot nóg, chlust wody towarzyszący najpierw wpadaniu w toń a potem tłumiona eksplozja.

Hoster zerwał się oceniając sytuację, kto żył a kto był ranny.

- Szybko batyskaf! Otwierajcie właz. - Rzucił do dwójki operatorów i pobiegł do rannego w nogę towarzysza. Glorion dyszał ciężko choć żołnierski dryl trzymał go w ruchu pomimo ogromnego bólu. Hoster nie był w stanie wytłumaczyć sobie jak pomimo wystającego z nogi kawałka metalu ten człowiek nie wyje z bólu, a co dopiero chodzi.

- Czy potrafisz obsługiwać te maszyny? - zapytał łapiąc go pod ramię by szybciej się przemieszczał w stronę batyskafu. Każda sekunda był ważna, za chwilę wszystko mogło eksplodować.... Skupił się starając skontaktować z Wangiem.

Urządzili zasadzkę, prawie wszyscy nie żyją. Po obu stronach. Ostatni z obcych opuszcza właśnie platformę batyskafem. Nie udało się wziąć ani jednego żywcem, wszystko stracone. Niech Imperator ma nas w swej opiece!
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 30 marca 2016, 22:17

Platforma R-313, 217.815.M41

W umyśle Hostera rozległ się znienacka upragniony głos Garradona Wanga, kojący nerwy psionika swym melodyjnym brzmieniem.

Właśnie odlatujemy. Nieprzyjaciel lada chwila rozpocznie ponowny ostrzał platformy. Ratujcie się, macie bardzo mało czasu.

- Potrafię pilotować łodzie podwodne - wycedził przez zaciśnięte zęby Glorion - To jeden z powodów, dla których wybrano mnie do tej misji.

- Ja do tego nie wsiądę! - zastrzegła natychmiast Medea, spoglądająca na batyskaf z grozą w oczach.

- Więc tutaj zginiesz - odpowiedział bezceremonialnie Glorion - Nie zdążysz wrócić na lądowisko, pewnie nawet się tam nie przedrzesz. Ta platforma za chwilę wyleci w powietrze.
Logika podpowiada, że opuściwszy hangar Sanna skontaktuje się z tymi na górze informując, że zdobyła już łódź i platforma może zostać definitywnie zniszczona! :o

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 30 marca 2016, 23:06

Gdy wsiądziemy do batyskafu Hoster się skoncentruje i spóbóje zaleczyć ranę Gloriona. Kto wie czy noga nie będzie mu potrzebna do jakiegoś sterowania pedałem od batyskafu czy co...
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 31 marca 2016, 08:31

Mede'ą wstrząsnęło coś co było mieszaniną strachu i obrzydzenia. W końcu jednak instynkt przetrwania wygrał i agentka ruszyła na pomoc Hosterowi podtrzymującemu Gloriona.

- W porządku - warknęła przez zaciśnięte zęby - jak mamy zginąć to razem jak agenci Ordo.
Zdaje się, że Mistrz nie zostawił pola manewru - no to na pokład :P
Ostatnio zmieniony 31 marca 2016, 08:42 przez Kargan, łącznie zmieniany 1 raz.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 31 marca 2016, 22:12

Platforma R-313, 217.815.M41

Opuszczony z pomostu pomocnymi rękami Hostera, Glorion zniknął w ciemnym wnętrzu ostatniego batyskafu. Stojąca na kładce Medea potarła palcami skronie czując w głowie promieniujący coraz silniej ból. Jej nerwy napięte były niczym postronki, a sama myśl o zanurzeniu się w szmaragdową toń oceanu budziła starannie skrywaną zgrozę.

Znienacka platforma zadygotała niczym uderzona gigantycznym młotem. Wstrząs był tak silny, że Malfianka omal nie spadła z pomostu do wody, pochwycona w ostatniej chwili przez Nathana za pas spodni. Kilka sufitowych wsporników pękło, do zbiornika spadł spory fragment wyłamanej z uchwytów blachy, gdzieś trysnęły snopy iskier znaczących miejsca, w których wstrząs przerwał pęki elektrycznych kabli.

- Wznowili ostrzał - powiedział Silvanus podnosząc wzrok ku stropowi hangaru - Musimy się śpieszyć.

Przełamując swój lęk Medea zeskoczyła do włazu łodzi w ślad za Hosterem, znikając we wnętrzu batyskafu.
Najwyższy czas, by odpłynąć!

ODPOWIEDZ