Spójrzmy, za co można stracić poczytalność w tym systemie... Np za zobaczenie... martwego zwierzęcia! Rozumiem, że ludzie pracujący w rzeźni wszyscy już są w stanie katatonii... Najbezpieczniej być jak widać wegetarianinem.
Inny niezbyt rozsądny przykład to: śmierć kogoś bliskiego... Hmmm... Rozumiem, że czasem owszem, może to być wstrząs. Ale co z sytuacją, gdy siedzisz przy śmiertelnym łożu babci staruszki, która zasypia w pokoju po 100 latach życia i z której śmiercią wszyscy zdążyli się już pogodzić. Rzut wyjdzie Ci kiepsko i zaczniesz chodzić po ścianach?
Osobiście więc jako Strażnik Tajemnic dawno już zrezygnowałem z trzymania się w tym punkcie rozwiązań z podręcznika. Uważam, że każdorazowo należy je dostosować do sytuacji i postaci. Np. przybity na drzwiach kościoła czarny kozioł spowoduje utratę poczytalności - ale pieczone kurczę już chyba nie bardzo, prawda? Tak samo uważam, że powinno się dostosowywać utratę poczytalności do postaci. Przykładem niech będzie ostatnia scena w przygodzie Ketha, gdy postacie znajdują plamę krwi. Nie wyciągam jej tu dlatego bynajmniej by coś krytykować, czy się czepiać. Po prostu uważam, że jest dobrym przykładem i tyle.
Plama krwi na podłodze zszokuje zwykłego cywila- oczywiście. Ale pytanie, czy zszokuje lekarza? Albo policjanta? Tak samo w przypadku zwłok. Jeśli nie są w jakimś makabrycznym stanie to według mnie członkowie wymienionych zawodów, łącznie z ratownikami medycznymi czy patologami nie poczują się specjalnie poruszeni ich obecnością... Wiecie, ludzie na studiach medycznych potrafią się rzucać po kostnicy kawałkami trupa, więc nie sądzę, by lekarzy np ruszały spokojne, kulturalnie wyglądające zwłoki... No chyba, że właśnie wygrzebują się z grobu albo jedzą mózgi...
Zastanawiam się, jak sami widzicie tą kwestię i jak ją rozwiązujecie na swoich przygodach? Ponoć w systemie Trial of Cuthulu jest to jakoś lepiej ujęte - jednak nie wiem, bo nie grałem. W każdym razie jak dla mnie wykorzystywanie utraty poczytalności w CoC wymaga od MG nieco pomyślunku. Choć oczywiście to tylko moja, prywatna opinia.