
No dobra. Dosyć muszę szczerze przyznać, że nieco sceptycznie podchodziłem i nadal podchodzę do gry w DW. Po pierwsze przewiduję, że zabraknie mi głębi w charakterze postaci ale o rozwiązaniu tego problemu za chwilę. Dwa, wydaje mi się grą ustawioną na tak zwany wygrzew. Z tym nic nie zrobię, cóż taka specyfika gry. Należy się z tym pogodzi i tyle. A że dawno nie miałem postaci rąbiąco-niszczącej to może być z tego jakaś tam frajda...
No dobra.
Co do koncepcji wybrałem wstępnie Blood Angels. Trochę tłukłem w inne typu wampir wiec odgrywanie krwistych zapędów będzie proste. Poza tym mam zapędy do pisania horrowatych w swym nastroju, postów. Blood Angel pasuje jak ulał.
Ponieważ doszedłem do momentu w moim życiu, kiedy brak czasu i zaufania do własnej uczciwości nie pozwalają mi na tak skomplikowane i wystawiające na próbę czynności więc poprosiłem Ela by mi wyturlał postać.
"woundy: d5+18 = 23
fate points: 5
ws: 2d10+30=43
bs: 41
str: 47
tg: 41
ag: 41
int: 46
per: 38
wp: 47
fel: 40
Armor hisotry: 3 - thine arm be the scourge of the impure"
Teraz co do psychiki postaci. Miał to z założenia być baron (szlachcic), który byłby miksem przeciwnych składników. Krwistej czerwieni Blood Angelów z inteligentną i elokwentną osobą arystokraty. Wysoka wylosowana inteligencja doskonale do tego pasuje. Doczytuję podręcznik, który jak się okazuje prowadzi nabór wśród plemion wędrownych Baala, co nieco miesza mi szyki. Co do Felowship to powinien być ciut większy ale jest do przełknięcia. Nie potrzeba mieć go wysoko. Nie zamierzam dowodzić. I szczerze mówiąc jest to temat nad którym powinniśmy się na chwilę pochylić. Osobiście widziałbym w tej roli Ketha ponieważ jest nas mało należałoby nieco dorzucić obowiązków graczom.
Co do specjalizacji to muszę to jeszcze przemyśleć a nade wszystko solidnie poczytać o zakonie. Szalenie ciągnie mnie do Devastatora i chyba tak pozostanie ale zarówno zakon jak i rzuty nieco wymuszają na mnie Assaulta. Może się to da jakoś połączyć...
"A co na Waszym odcinku?" szanowni koledzy.