Post
autor: lightstorm » 02 lutego 2017, 16:20
Kombinujcie. Co do przenoszenia rozmowy do Sanktuarium, to od razu mówię, że telefony nie mają tam zasięgu. I jeszcze kilka wyjaśnień:
- sprawa z krukami jest celowym zagraniem i uwierzcie mi, ten wątek ani trochę nie pozbawia was działań pobocznych. Możecie robić co chcecie, ale każda decyzja ma swoje konsekwencje. Świat jest interaktywny, a ja mam zaplanowane działania swoich BN na trzy etapy każdej nocy (początek, środek i koniec). To od was zależy w którym momencie zaczniecie wchodzić w interakcję z światem.
- wszyscy już zdążyli zauważyć że w Charlestone dzieją się poważne sprawy, a to z kolei powinno doświadczonych Kainitów prowadzić do jasnych wniosków. W skrócie, trzeba być cholernie ostrożnym w swoich działaniach. Szczególnie teraz.
- dla tych co jeszcze tego nie zauważyli, informuję, że obecnie wasze postacie żyją tylko i wyłącznie dlatego, że spłacacie dług wdzięczności dla kogoś kto cieszył się szacunkiem wielu Starszych Kainitów. W innym wypadku przygoda potoczyłaby się tak, że każdy zostałby zmanipulowany, Zdominowany, Związany Krwią, lub po prostu zabity gdyby przestał się liczyć jako pionek na szachownicy. Tylko wada Dług chroni was przed bezpośrednią ingerencją wpływowych kainitów.
- To jest część horroru i tragedii w jakiej znaleźli się wasi bohaterowie. Wielokrotnie zwracałem uwagę na to, że będzie to brutalny Świat Mroku i ukarzę go graczom w pełni. Jako MG liczę na kolejne posty mówiące o tym, jak postacie sobie radzą z przerażającą prawdą jaka czai się w mroku. ŚWIECIE MROKU.
- dlatego każda działalność poboczna to ryzyko, bo trzeba mieć pewność 100% że przypadkowo nie nadepnie się na odcisk Starszemu. Dlatego wiedza to potęga w świecie Spokrewnionych. Dzięki niej wiesz gdzie leży granica, której lepiej nie przekraczać. Jako przykład podam czarnoskórego kierowcę taksówki, który po akcji w Elizjum ostrzegł aby skupić się na zadaniu i nie mieszać się w nie swoje sprawy.
- to nie znaczy, że nie można działać samodzielnie. To oznacza, że aby coś ugrać trzeba mieć naprawdę dobry pomysł i być piekielnie przebiegłym. To da się zrobić, ja nie niszczę fajnych i błyskotliwych pomysłów.
- kolejna sprawa to koteria. To wasza sprawa co robicie razem, a co chcecie robić osobno. Jak na razie to razem działacie praktycznie tylko w wątku związanym z długiem. Jeżeli są wątki poboczne, to na pewno większe szanse powodzenia będą, gdy cała koteria zadziała w danym interesie. Oczywiście należy to przedyskutować. Problemem jest brak zaufania w koterii, co wielokrotnie działo się pod wpływem moich BNów oraz słownych wpadek Horacego. To jak przygoda się zakończy także zależy od tego jak silne więzi są w ekipie.
To chyba tyle jak na razie, bo z pracy piszę.
I mam pytanie do Suriela:
Powiedz mi jakich wątków pobocznych nie możesz zrealizować? Które z nich są wg Ciebie "zablokowane", bo trzeba jechać po kolejnego kruka? Powiem szczerze, że ja tego kompletnie nie rozumiem i dlatego proszę o wyjaśnienia.
[center]To rule in blood is to rule in truth. Ventrue Clan Motto[/center]