Sekretna sekta półboga Sureliona
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Moi drodzy, ponieważ Deliad chwilowo przygotowuje się do własnej odsłony "Sureliady", a bohaterowie pierwszej części podnoszą sobie POZ, naszła mnie ochota na poprowadzenie mini-przygody dla tych surelian, którzy dotąd nie mieli okazji się pobawić w ostrogarskich klimatach. Przygoda w założeniu rozegra się w międzyczasie, przed ukończeniem przez Sureliona szkolenia w świątyni Boga Snów.
Propozycja dla Bartka, Czegoja, Dretcha i ewentualnie jakiegoś nowego członka sekty, jeśli ktoś jest chętny! Gramy?
Propozycja dla Bartka, Czegoja, Dretcha i ewentualnie jakiegoś nowego członka sekty, jeśli ktoś jest chętny! Gramy?
-
dretch
- Reactions:
- Posty: 661
- Rejestracja: 07 czerwca 2010, 13:24
- Lokalizacja: Kraków
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 7 times
Gramy
Tylko, kim by tu zagrać ?
Rudzielec z Koronapan o imieniu Gerard (Anabaptysta, Borka)
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071
**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353
--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071
**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353
--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.
-
dretch
- Reactions:
- Posty: 661
- Rejestracja: 07 czerwca 2010, 13:24
- Lokalizacja: Kraków
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 7 times
Mój pomysł był następujący - człowiek, gwardzista, zwany Eco. W zamyśle dotknął dna przez działania innych gwardzistów, którzy podłożyli mu zwyczajową świnie. Zerwany kontrakt skutkował życiem na ulicy i od tak świetlisty półbóg wyciągnął do niego rękę, bądź wyciągnie ją niebawem - chętnie przyjmę jakąś przypadłość
MG proszę wylosuj ułoma.
Ostatnio zmieniony 29 maja 2017, 21:40 przez dretch, łącznie zmieniany 1 raz.
Rudzielec z Koronapan o imieniu Gerard (Anabaptysta, Borka)
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071
**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353
--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071
**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353
--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
Moje propozycje umiejętności:
Opcja 1.
Wędrujący Tatuaż Węża - Eco był trenowany przez gwardzistów broniących dostępu do świątyni Seta. Widział wiele rzeczy, których wolałby nie widzieć. Kiedy skończył mu się kontrakt postanowił go nie przedłużać. Jest to pewnego rodzaju potwarz. Od tego czasu na jego ciele pojawił się dziwny tatuaż w kształcie węża. Kiedy nikt na niego nie patrzy ma w zwyczaju przemieszczać się zmieniając co jakiś czas lokację na ciele. Eco nie wie co to znaczy, ma jednak głębokie przeczucie że to nic dobrego. I ma rację.
Opcja 2
Dlaczego każda postać to oderwany od społeczeństwa samotnik, który stracił rodzinę.
Szalona siostra - Eco ma rodzinę, i to dosyć liczną . Nie jest ona jednak w stanie poradzić sobie bez jego pomocy (czytaj pieniędzy) z jedną z jego sióstr. Dziewczyna zdaje się opętana. Na pierwszy rzut oka wygląda normalnie jednak kiedy przychodzi czas (nocą) jej oczy wywracają się świecąc bielmem jak jeden z przeklętych księżyców a wargi szepczą w ciemności słowa straszliwie i bluźniercze przeciw bogom i ludziom. Najgorsze jest jednak to, że z pozoru niezrozumiałe przepowiednie stają się w większości faktem. Dlatego rodzina zamyka i wiąże ją na noc. Czasami jednak sąsiedzi słyszą dziwny nieludzki chichot dobywający się z piwnicy. To znak, że kolejna złowroga przepowiednia właśnie się spełniła.
Opcja 1.
Wędrujący Tatuaż Węża - Eco był trenowany przez gwardzistów broniących dostępu do świątyni Seta. Widział wiele rzeczy, których wolałby nie widzieć. Kiedy skończył mu się kontrakt postanowił go nie przedłużać. Jest to pewnego rodzaju potwarz. Od tego czasu na jego ciele pojawił się dziwny tatuaż w kształcie węża. Kiedy nikt na niego nie patrzy ma w zwyczaju przemieszczać się zmieniając co jakiś czas lokację na ciele. Eco nie wie co to znaczy, ma jednak głębokie przeczucie że to nic dobrego. I ma rację.
Opcja 2
Dlaczego każda postać to oderwany od społeczeństwa samotnik, który stracił rodzinę.
Szalona siostra - Eco ma rodzinę, i to dosyć liczną . Nie jest ona jednak w stanie poradzić sobie bez jego pomocy (czytaj pieniędzy) z jedną z jego sióstr. Dziewczyna zdaje się opętana. Na pierwszy rzut oka wygląda normalnie jednak kiedy przychodzi czas (nocą) jej oczy wywracają się świecąc bielmem jak jeden z przeklętych księżyców a wargi szepczą w ciemności słowa straszliwie i bluźniercze przeciw bogom i ludziom. Najgorsze jest jednak to, że z pozoru niezrozumiałe przepowiednie stają się w większości faktem. Dlatego rodzina zamyka i wiąże ją na noc. Czasami jednak sąsiedzi słyszą dziwny nieludzki chichot dobywający się z piwnicy. To znak, że kolejna złowroga przepowiednia właśnie się spełniła.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
Opcja 3
Gnilec - Było to w Ostrogarskich kanałach. Zaplęgło się tam jakieś zło i oddział strażników został wysłany by dopilnować że wszystko zostanie prawidłowo posprzątane po jatce jaką stoczyli tam bracia z Gildii Białych Mieczy z czymś nie do końca umarłym. Eco miał pecha, jeden z nieumarłych nie do końca zginął. Zanim go rozczłonkowano zdołał zadrapać gwardzistę w stopę, zarazić wolną odmianą zarazy nieumarłych. Tydzień po tym zdarzeniu stopa w jednym punkcie poczerniała i zaczęła gnić. Proces postępuje, powoli lecz nieuchronnie. Magiczne leczenie choroby nic nie dało, najwyraźniej trzeba silniejszej magii albo takiej, które nie uświadczysz w świątyniach dobrych bogów. Czas zaś biegnie nieubłaganie.
Opcja 4
Zew Krwi (albo kanibalizm) - Nie wiadomo dlaczego ale zawsze tak było w rodzie Eco, że raz w miesiącu podczas pewnej fazy księżyca musi wychylić puchar krwi zabitej samodzielnie rozumnej istoty. Tak miał jego ojciec, a przed nimi dziadek. Nikt nie wie dlaczego. Czy to przekleństwo? Czy może coś jeszcze innego. W każdym razie ostatecznie każdy z mężczyzn w rodzinie kończy taka samo. Jak jego ojciec który w piwnicy ich domu z czasem został skuty łańcuchami nim przemienił się w ghula (tudzież nagrobca). Kobiety w jego rodzinie do dzisiaj dbają by ojciec miał co jeść. Obok ojca są puste łańcuchy. To kierowane wielka rodzinną miłością kobiety przygotowały za wczasu miejsce dla syna.
Opcja 5
Towarzysz - Eco wygląda na normalnego ale tylko z pozoru. Czasem kiedy jest ciemno i naprawdę cicho prawda wychodzi na jaw. Gdzieś pod skórą pojawia się naprężenie. Mała gulka, która przemieszcza się pod skórą po całym ciele. Kiedy próbował się tego czegoś pozbyć i ruszył do kapłanów coś zaczęło mu mieszać w głowie, umysł mało mu nie eksplodował. Ostatecznie zawrócił sprzed schodów świątyni a krew ciekła mu obficie z nosa i uszu. Był tak za każdym razem kiedy myślał i chciał się dostać do świątyni lub kapłanów. I pomyśleć, że zrobiło mu się to w trakcie tej idiotycznej sprawy z przewozem nielegalnych egzotycznych stworzeń z jakiejś zapyziałej części świata, którą z kolegami strażnikami przechwycił.
Gnilec - Było to w Ostrogarskich kanałach. Zaplęgło się tam jakieś zło i oddział strażników został wysłany by dopilnować że wszystko zostanie prawidłowo posprzątane po jatce jaką stoczyli tam bracia z Gildii Białych Mieczy z czymś nie do końca umarłym. Eco miał pecha, jeden z nieumarłych nie do końca zginął. Zanim go rozczłonkowano zdołał zadrapać gwardzistę w stopę, zarazić wolną odmianą zarazy nieumarłych. Tydzień po tym zdarzeniu stopa w jednym punkcie poczerniała i zaczęła gnić. Proces postępuje, powoli lecz nieuchronnie. Magiczne leczenie choroby nic nie dało, najwyraźniej trzeba silniejszej magii albo takiej, które nie uświadczysz w świątyniach dobrych bogów. Czas zaś biegnie nieubłaganie.
Opcja 4
Zew Krwi (albo kanibalizm) - Nie wiadomo dlaczego ale zawsze tak było w rodzie Eco, że raz w miesiącu podczas pewnej fazy księżyca musi wychylić puchar krwi zabitej samodzielnie rozumnej istoty. Tak miał jego ojciec, a przed nimi dziadek. Nikt nie wie dlaczego. Czy to przekleństwo? Czy może coś jeszcze innego. W każdym razie ostatecznie każdy z mężczyzn w rodzinie kończy taka samo. Jak jego ojciec który w piwnicy ich domu z czasem został skuty łańcuchami nim przemienił się w ghula (tudzież nagrobca). Kobiety w jego rodzinie do dzisiaj dbają by ojciec miał co jeść. Obok ojca są puste łańcuchy. To kierowane wielka rodzinną miłością kobiety przygotowały za wczasu miejsce dla syna.
Opcja 5
Towarzysz - Eco wygląda na normalnego ale tylko z pozoru. Czasem kiedy jest ciemno i naprawdę cicho prawda wychodzi na jaw. Gdzieś pod skórą pojawia się naprężenie. Mała gulka, która przemieszcza się pod skórą po całym ciele. Kiedy próbował się tego czegoś pozbyć i ruszył do kapłanów coś zaczęło mu mieszać w głowie, umysł mało mu nie eksplodował. Ostatecznie zawrócił sprzed schodów świątyni a krew ciekła mu obficie z nosa i uszu. Był tak za każdym razem kiedy myślał i chciał się dostać do świątyni lub kapłanów. I pomyśleć, że zrobiło mu się to w trakcie tej idiotycznej sprawy z przewozem nielegalnych egzotycznych stworzeń z jakiejś zapyziałej części świata, którą z kolegami strażnikami przechwycił.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
Coś dla złodzieja mówisz....
Opcja 6
Przyszywany teść - Życie na marginesie społeczeństwa bywa bardzo przykre. Przeważnie przez swoje własne pomysły. Okraść miejscowego kapitana straży miejskiej to zupełna głupota, każdy wie że się tak nie robi. Tym bardziej nie powinno się bałamucić jednej z jego ukochanych córeczek. Nivy każdy wie że się tak nie robi a jednak... Cóż tu pisać więcej.
Opcja 7
Wisiorek - Zdawał się być normalny. Dwie złote czaszki stykające się ze sobą potylicami z rubinem w jednym miejscu. Jednak kiedy się go założy nijak nie da się go zdjąć. I te głosy... Czasem mówi tylko jedna a ta druga chichocze w tle, czasem mówią naraz, wtedy jest najgorzej. Zmysłowe kobiece głosy mówią i mówią. Czasem... czasem każą coś zrobić. Coś bardzo, bardzo złego i trudno im się wówczas oprzeć. Przeklęty wisior! Nie trzeba było go kraść ze skarbczyka tej świątynki.
Opcja 8
Truchło. - Kochanka arcy maginii, czemu by nie? Problem się zaczął w łóżku, kiedy po igraszkach w przypływie szczerości powiedział ile ma lat. "Siedemdziesiąt lat będąc człowiekiem, toż to truchlo!" To zdanie przebiegło po głowie bohatera niczym błyskawica. Skąd można było wiedzieć że ta jędza potrafi czytać w myślach. od tego czasu życie stało się trudniejsze. Jeśli ktoś myśli, że wie jak złośliwa i pomysłowa może być obrażona czarodziejka tego kalibru srodze się myli. Najgorsze jest to, że jej afekt nie do końca wygasł. Znęca się więc nad bohaterem co jakiś czas gdy ma gorszy dzień ale nigdy nie narazi go na prawdziwe niebezpieczeństwo.
Opcja 6
Przyszywany teść - Życie na marginesie społeczeństwa bywa bardzo przykre. Przeważnie przez swoje własne pomysły. Okraść miejscowego kapitana straży miejskiej to zupełna głupota, każdy wie że się tak nie robi. Tym bardziej nie powinno się bałamucić jednej z jego ukochanych córeczek. Nivy każdy wie że się tak nie robi a jednak... Cóż tu pisać więcej.
Opcja 7
Wisiorek - Zdawał się być normalny. Dwie złote czaszki stykające się ze sobą potylicami z rubinem w jednym miejscu. Jednak kiedy się go założy nijak nie da się go zdjąć. I te głosy... Czasem mówi tylko jedna a ta druga chichocze w tle, czasem mówią naraz, wtedy jest najgorzej. Zmysłowe kobiece głosy mówią i mówią. Czasem... czasem każą coś zrobić. Coś bardzo, bardzo złego i trudno im się wówczas oprzeć. Przeklęty wisior! Nie trzeba było go kraść ze skarbczyka tej świątynki.
Opcja 8
Truchło. - Kochanka arcy maginii, czemu by nie? Problem się zaczął w łóżku, kiedy po igraszkach w przypływie szczerości powiedział ile ma lat. "Siedemdziesiąt lat będąc człowiekiem, toż to truchlo!" To zdanie przebiegło po głowie bohatera niczym błyskawica. Skąd można było wiedzieć że ta jędza potrafi czytać w myślach. od tego czasu życie stało się trudniejsze. Jeśli ktoś myśli, że wie jak złośliwa i pomysłowa może być obrażona czarodziejka tego kalibru srodze się myli. Najgorsze jest to, że jej afekt nie do końca wygasł. Znęca się więc nad bohaterem co jakiś czas gdy ma gorszy dzień ale nigdy nie narazi go na prawdziwe niebezpieczeństwo.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein