PBF - Okna Duszy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 28 czerwca 2017, 18:10

mój dochód wynosi 88 złt,- ekwipunek to nie wiem ile mogę mieć,poprosze GM o ustalenie...zakładam jednak że conajmniej troche mi zostało bo trzeba mieć na towary,handel oraz opłaty manipulacyjne itp,nie licząc kuferka z oszczędnościami w domu
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"

Awatar użytkownika
dretch
Reactions:
Posty: 661
Rejestracja: 07 czerwca 2010, 13:24
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 1 time
Been thanked: 7 times

Post autor: dretch » 28 czerwca 2017, 20:57

Niestety Eco nie jest majętny jego dochód wynosi 15sz /rok. Zakładajać ostatnie poczynania, żołdu może ma 2szt. ... także na krzywy ryj
Rudzielec z Koronapan o imieniu Gerard (Anabaptysta, Borka)
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071

**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353

--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 30 czerwca 2017, 17:42

Słuchajcie, nicponie, wbrew temu, co myślicie ta sesja nie składa się wyłącznie z jedzenia, picia i gapienia się na elfie cycki! Bartek jest na urlopie, ale nic nie stoi na przeszkodzie, abyście w międzyczasie pomyśleli o śledztwie w jego imieniu. Będziecie tak sączyć tego Praopasa, aż Milcarr się ocknie?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 01 lipca 2017, 14:53

"Złota Kula"; 25 orakt-ran

Smakowita woń jadła unosząca się w karczmie ustawicznie atakowała powonienie surelian, nie dając im spokojnie pomyśleć nad dalszymi poszukiwaniami zabójcy. Na okolicznych stołach lądowały półmiski kaszy z gulaszem, pieczone kurczaki, smażone ryby, parujące jeszcze ziemniaki, połówki dyń i kapusty, marchew z cebulą, ostre sosy i świeżo wyciągnięte z pieca pieczywo. Zasobni w złoto oriakańscy pielgrzymi nie szczędzili monet na strawę, dla większości z nich bowiem świąteczny pobyt w stolicy dobiegał już końca. Piękne kelnerki w ciasno zasznurowanych kaftanikach uwijały się pośród biesiadników roznosząc na tacach gliniane kufle z piwem i bukłaki wina.

- Chyba zaraz oszaleję - jęknął sączący oszczędnie swe piwo Ecco, od dłuższej chwili zmagający się z burczącym głośno żołądkiem - Głodny jestem... Otlaf, przestać żreć na moich oczach, bo cię aresztuję!

Obdarzony zwinnymi palcami mieszaniec roześmiał się w odpowiedzi, wgryzł się mocniej w pieczony kartofel z chrupiącą skórką, który ledwie chwilę wcześniej ukradł z sąsiedniego stolika korzystając z nieuwagi jedzącego tam krasnoluda.

- Dobra, wy skąpiradła - sarknął w końcu Ortin - Gorsi jesteście od Saara Sansara, a nigdy bym nie pomyślał, że może istnieć ktoś bardziej skąpy od tego jaszczura. Okażę swą wspaniałomyślność, najedzcie się za cudze.

Rozwiązując swą niezbyt okazałą sakiewkę handlarz menhirami zajrzał z niesmakiem do środka, wysupłał z trzosika kilka srebrnych monet.

- W sam raz na pajdę ze smalcem dla każdego, może nawet słoniną posypią - zdecydował wysypując odliczone srebro na blat stolika - Niech no który zawoła tę Sorayę, mnie nie wypada, wszak mam uchodzić za poważanego kupca z pachołkami.

Otlaf wcisnął w jednej chwili w gębę niedojedzonego kartofla, złapał jedną z monet spoglądając na nią z zainteresowaniem. Uniesione w palcach srebro zalśniło w poświacie rzucanej przez woskowe świece.

- Talabański osmar - oznajmił tonem znawcy - I to bardzo rzadki, bity za panowania poprzedniego księcia. Nieczęsto się je widuje nawet w Ostrogarze.

Ortin przewrócił oczami dając złodziejowi do zrozumienia, że numizmatyczne popisy mieszańca nie robią na nim wrażenia. W tej samej chwili ktoś pochylił się nad jego stołkiem i rzucił na blat stołu inną monetę. Pieniążek upadł tuż przed rękami zdziwionego Otlafa, podskoczył dwa razy na dębowym drewnie.

Był to talabański osmar, identyczny jak rzadka moneta wciąż dzierżona przez mieszańca.

- Długo kazaliście czekać na znak - oznajmiła poirytowanym tonem stojąca nad kupcem postać, przemawiająca wystarczająco cicho, by usłyszeli ją wyłącznie surelianie - Dobrze wiecie, że nie powinno mnie tu już być.
...

Awatar użytkownika
dretch
Reactions:
Posty: 661
Rejestracja: 07 czerwca 2010, 13:24
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 1 time
Been thanked: 7 times

Post autor: dretch » 01 lipca 2017, 19:55

"Złota Kula"

Smakujac kartofka Eco spojrzał nieufnie na postać która bez skrupułów przerwała zchadzkę Surielan! Któż to był i z jaką wiadomością przychodził ponieważ przerwał właśnie myśl i działanie strudzonego wieczorem strażnika miejskiego.
załogo! Kto nas odwiedził? Przyglądam mu się ! Plan na wieczór. Koniec picia, powroty do domu, sen i służba, a na służbie z dowodami przejdę się do alchemików może dowiem się co to za trucizna ... No i zapomniałem muszę dorwać drinka^zimną elfkę^
Rudzielec z Koronapan o imieniu Gerard (Anabaptysta, Borka)
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071

**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353

--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 02 lipca 2017, 21:42

"Złota Kula"; 25 orakt-ran

Nieznajomy był człowiek z niewielką domieszką orkowej krwi, tak rozrzedzoną, że zalążki jego kłów wzbudziły zrozumiałe politowanie Otlafa. Rzucając na boki ostrożne spojrzenia, intruz ściągnął z ramienia przewieszoną przezeń sakwę, cofnął się o krok ustępując miejsca przechodzącej z tacą kelnerce.

Nie trzeba było uchodzić za znawcę mowy ciała, by pojąć, że człowiek ten ogromnie się niepokoił i źle czuł w gwarnym wnętrzu "Kuli".

- Ostatnia płatność, zgodnie z umową - oznajmił kładąc sakwę na podłodze i przesuwając ją stopą pod stolik sureliańskich kultystów - Przekażcie swemu panu, że obie strony wywiązały się z obietnic. Mam nadzieję, że nigdy więcej się nie spotkamy.

Otlaf zerknął podejrzliwie pod stolik, na tkwiącą między nogami sakwę. Nim zdążył o cokolwiek zapytać, tajemniczy mieszaniec odwrócił się na pięcie i lawirując między gośćmi karczmy podążył szybkim krokiem ku wyjściu.
...

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 02 lipca 2017, 21:49

Otlaf nie przepuści okazji, żeby zajrzeć do sakwy. Cóż to ciekawego nam los przyniósł?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 02 lipca 2017, 22:05

"Złota Kula"; 25 orakt-ran

Nie potrafiąc powstrzymać ciekawości Otlaf wciągnął sakwę na kolana i pociągnął za sznurujący ją gruby rzemień.

- Co on ci dał? - Ortin przechylił się ponad stolikiem zapominając w jednej chwili o chlebie ze smalcem, wbił zaintrygowane spojrzenie w torbę. Mieszaniec rozciągnął sakwę na boki, zajrzał do środka i gwizdnął cichutko przez zaciśnięte zęby.

- Co tam jest? - równie zaciekawiony Eco wyciągnął rękę zamierzając zabrać Otlafowi sakwę, toteż mieszaniec natychmiast zawarczał na niego ostrzegawczo.

Podnosząc torbę nieco wyżej przesunął ją na tyle w stronę środka blatu, by towarzysze mogli zajrzeć do środka, gdzie tkwiły trzy pokaźnych rozmiarów trzosy oraz polakierowane pudełko z drewna.

- To dla nas? - zdumiał się Ślepak - Za co?

Otlaf wzruszył w odpowiedzi ramionami, obejrzał się w stronę drzwi karczmy w poszukiwaniu nieznajomego, ale ten w międzyczasie dosłownie rozpłynął się w powietrzu.
...

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 03 lipca 2017, 01:00

Trzeba szybko wyjść z karczmy i gdzieś się zmyć na jakiś czas. Łup to łup i darowanemu antarowi nie zagląda się w zęby. Trzeba to dokładnie policzyć a pudełko spróbować otworzyć. Tutaj jest zbyt gorąco i jeszcze przypadkowo prawowity właściciel może się przyczepić. Ja wychodzę i mam nadzieję, że reszta pójdzie za mną.

Awatar użytkownika
dretch
Reactions:
Posty: 661
Rejestracja: 07 czerwca 2010, 13:24
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 1 time
Been thanked: 7 times

Post autor: dretch » 03 lipca 2017, 16:06

Dobry pomysł, wychodzę również
Rudzielec z Koronapan o imieniu Gerard (Anabaptysta, Borka)
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071

**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353

--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 03 lipca 2017, 17:51

Na odchodne jeśli dałoby się elfią kelnerkę uszczypnąć w tyłek to na pewno to zrobię. Jeśli nie, to obejdę się smakiem i zawołam maruderów od stołu, którzy mieliby jeszcze ochotę posiedzieć tu dłużej.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 03 lipca 2017, 17:59

"Złota Kula"; 25 orakt-ran

Popędzani przez jeszcze bardziej niż zazwyczaj szorstkiego Czegoja, surelianie dosłownie wystrzelili z gwarnej karczmy pozostawiając za sobą smakowitą woń potraw, dźwięki wesołych konwersacji oraz przelotne piśnięcie Sorayi uszczypniętej w kształtny pośladek przez mijającego ją zwinnie mieszańca.

Na ulicy ruch i tłok bynajmniej nie słabły, toteż złodziej przewiesił sobie sakwę przez szyję opierając ją o brzuch, w tej bowiem pozycji trudno byłoby komuś ją skraść.

- Bliżej do mnie, ciasną kupą - zakomenderował półork rozglądając się wokół siebie w dyskretny, lecz baczny sposób - Oczywistym jest, że nie dla nas była ta torba przeznaczona, ale cosik mi mówi, że w środku znajdziemy złoto. Albo przynajmniej mnóstwo srebra. Zasłońcie mnie bardziej, matoły.

Ślepak, Ortin i Eco przylgnęli do swego kompana, niemal obłapiając go w przynależny stołecznym perwersasom sposób, tak ogromną czuli ekscytację na dźwięk słów mieszańca. Chociaż i oni bacznie rozglądali się wokół, nigdzie nie dostrzegali nawet śladu byłego właściciela sakwy.
Opuściliście bez przeszkód "Złotą Kulę", nie podejmując tym samym śledztwa w sprawie tożsamości morderczego perukarza. Sakwa jest w posiadaniu Otlafa. Gdzie macie zamiar się zaszyć?

Awatar użytkownika
dretch
Reactions:
Posty: 661
Rejestracja: 07 czerwca 2010, 13:24
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 1 time
Been thanked: 7 times

Post autor: dretch » 03 lipca 2017, 23:06

Proponuje u mnie :) później Panów wygodnie, przekimam się i służba!
Rudzielec z Koronapan o imieniu Gerard (Anabaptysta, Borka)
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071

**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353

--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 04 lipca 2017, 21:30

Kwatera Eco w Kroczu; 25 orakt-ran

Młody miejski strażnik słynął z rozmaitych dziwactw. Cielesne żądze wobec umarłych Otlaf potrafił jakoś tam zrozumieć, wszak sam też nie był święty i lubił sobie od czasu do czasu poświntuszyć. Ale nienaturalne upodobanie gospodarza do kotów budziło w mieszańcu lodowate ciarki, bo świadczyło dobitnie o częściowym zezwierzęceniu gwardzisty. Kto zdrowy na rozumie trzymał w ciasnym zagraconym mieszkaniu kilkadziesiąt hałaśliwych nieznośnych futerkowych stworzeń miast od razu odrzeć je ze skórek i uwędzić?

Otlaf i Ketras odwiedzili Eco kilka razy w jego kwaterze w Chłopskim Kroczu i po każdej wizycie zaśmiewali się z gospodarza do rozpuku - zwłaszcza olf, który wśród bliskich znajomków słynął z umiejętności przyrządzania wybornej kociny.

Usadowiony na skrzypiącym przeraźliwie fotelu z wikliny, mieszaniec wyciągnął z sakwy trzy okazałe mieszki, pokazał je podekscytowanym towarzyszom. Kilka natrętnych kotów ocierało się półorkowi o łydki nie zwracając uwagi na dyskretne próby odtrącenia ich stopami.

- Złoto! To jest prawdziwe złoto! - zakrzyknął Ortin wysypując z podanej mu sakiewki kilkadziesiąt malutkich żółtych krążków - Będzie prawie setka!

- A tu klejnoty, patrzcie tylko - westchnął oczarowany Ślepak, który przebierał palcami w drugim trzosie przepuszczając między nimi gładkie szlachetne kamienie - Mnóstwo ich.

- Wiecie, ile za to można kupić rybich pęcherzy? - zachichotał szaleńczo Eco - Co tam rybich, może nawet wystarczy na jeden smoczy! Z takim smoczym to bym się mógł zabrać za samego Czaszkogłowego!

- Zamilcz, odmieńcze, bo ściągniesz na nas uwagę złego - Milcarr spoważniał natychmiast, posłał gwardziście surowe spojrzenie - Nie bluźnij w obecności prawdziwie wierzących, bym cię nie musiał skarcić.

Skruszony strażnik wymamrotał coś pod nosem, ale swego mieszka nie wypuścił z dłoni, wręcz przeciwnie, przycisnął go do piersi z ukontentowaną miną. Ślepak poczuł zimny dreszcz odnosząc wrażenie, że wszystkie obecne w pomieszczeniu koty obejrzały się jednocześnie w jego stronę. W migotliwym blasku kilku woskowych świec ich okrągłe oczy fosforyzowały niczym niema przestroga. Wrażenie owe trwało ledwie uderzenie serca, po czym zwierzęta jak gdyby nic podjęły beztroskie łaszenie się do wszystkich obecnych w kwaterze gości.

- A co masz w pudełku? - spytał Milcarr próbując nie powracać pamięcią do dziwacznego wrażenia sprzed chwili - Złoto czy klejnoty?

- Czekaj chwilę - odparł drżącym z podniecenia głosem Otlaf, który siłował się w międzyczasie z pokrywką lakierowanego pudełka - O, już otwarłem... kurwości, zabierzcie to!

Ciskając pudełko przed siebie mieszaniec szarpnął się jednocześnie w tył, co nie przysłużyło się staremu meblowi. Nogi fotela strzeliły z donośnym trzaskiem i pozbawiony oparcia półork zwalił się plecami na nieheblowaną podłogę.
Co tam pudełko, powiedzcie lepiej, czy cieszycie się ze złota i klejnotów?

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 04 lipca 2017, 21:54

Cieszymy się bardzo, ale co jest w pudełku?

ODPOWIEDZ