PBF - Tarcza Wyklętych
-
vampire1308
- Reactions:
- Posty: 435
- Rejestracja: 30 listopada 2008, 21:34
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Strefa "Zero", Mrągowo, 30 lipca 2025 23:20
Doskakując do przesuwnych tarasowych drzwi dowódca sekcji złapał ukrytą w rękawicy dłonią za klamkę i pociągnął je zdecydowanym ruchem w bok.
Grupa blisko dziesięciu osób zgromadzonych przy suto zastawionym stole w salonie wydała z siebie serię krzyków, pisków i strwożonych westchnień, dosłownie pożerając wzrokiem dwie ubrane w czarne pancerze postacie o zakrytych hełmami twarzach, które wdarły się bez zaproszenia do wnętrza willi.
- Policja! - specjalista Szukalski omiótł pomieszczenie lufą MSBS-a, nigdzie nie dostrzegając oczywistych źródeł zagrożenia - Wszyscy na podłogę, natychmiast! Ręce na widoku! Nie próbujcie stawiać oporu!
- Policja! - powtórzył ubezpieczający dowódcę sekcji Maurer - Wykonujcie nasze polecenia albo poniesiecie konsekwencje!
Upuszczone kieliszki roztrzaskały się dźwięcznie o lakierowane drewno podłogi, w ślad za nimi pod nogami specjalsów wylądowali przyłapani w salonie ludzie. Lustrujący ich podejrzliwym wzrokiem Szukalski nie potrafił sobie wyobrazić, by ktokolwiek z rozpłaszczonych na panelach nieszczęśników mógł przynależeć do lewackich ekstremistów Zandberga - wszyscy sprawiali wrażenie skrajnie przerażonych praworządnych obywateli, zaskoczonych podczas niewinnej towarzyskiej imprezy.
Ale pozory potrafiły mylić, w skrajnych przypadkach niosąc w efekcie pomyłki tragiczne konsekwencje. Inteligentne oprogramowanie hełmu uruchomiło samoczynnie aplikację rozpoznającą twarze, sprzężoną z rządową bazą danych poszukiwanych dysydentów, politycznych wichrzycieli i zwyczajnych przestępców. Jedna po drugiej, skanowane przez software oblicza były odrzucane jako nieznane bądź nie budzące zainteresowania programu.
Kobieta w szlafroku zbiegła po schodach do salonu, demonstrując w całej okazałości rozwichrzone włosy i poczerwieniałą twarz. Szukalski nie potrafił pojąć, co właściwie robiła na piętrze willi, dopóki nie ujrzał depczącego jej po piętach mężczyznę w niekompletnym ubraniu.
Posiadaczka szlafroka zaczęła krzyczeć na widok wymierzonej w siebie broni Maurera, cofnęła się raptownie wpadając natychmiast na stojącego za nią towarzysza.
- Policja! - krzyknął gromko Franz - Ręce do góry!
- Jezu, Zbyszek! - kobieta zaniosła się momentalnie histerycznym szlochem - To twoja wina, ty durniu! To po ciebie przyszli! Mówiłam ci, żebyś nie pisał tych listów do Komisji Weneckiej! Mówiłam!
Doskakując do przesuwnych tarasowych drzwi dowódca sekcji złapał ukrytą w rękawicy dłonią za klamkę i pociągnął je zdecydowanym ruchem w bok.
Grupa blisko dziesięciu osób zgromadzonych przy suto zastawionym stole w salonie wydała z siebie serię krzyków, pisków i strwożonych westchnień, dosłownie pożerając wzrokiem dwie ubrane w czarne pancerze postacie o zakrytych hełmami twarzach, które wdarły się bez zaproszenia do wnętrza willi.
- Policja! - specjalista Szukalski omiótł pomieszczenie lufą MSBS-a, nigdzie nie dostrzegając oczywistych źródeł zagrożenia - Wszyscy na podłogę, natychmiast! Ręce na widoku! Nie próbujcie stawiać oporu!
- Policja! - powtórzył ubezpieczający dowódcę sekcji Maurer - Wykonujcie nasze polecenia albo poniesiecie konsekwencje!
Upuszczone kieliszki roztrzaskały się dźwięcznie o lakierowane drewno podłogi, w ślad za nimi pod nogami specjalsów wylądowali przyłapani w salonie ludzie. Lustrujący ich podejrzliwym wzrokiem Szukalski nie potrafił sobie wyobrazić, by ktokolwiek z rozpłaszczonych na panelach nieszczęśników mógł przynależeć do lewackich ekstremistów Zandberga - wszyscy sprawiali wrażenie skrajnie przerażonych praworządnych obywateli, zaskoczonych podczas niewinnej towarzyskiej imprezy.
Ale pozory potrafiły mylić, w skrajnych przypadkach niosąc w efekcie pomyłki tragiczne konsekwencje. Inteligentne oprogramowanie hełmu uruchomiło samoczynnie aplikację rozpoznającą twarze, sprzężoną z rządową bazą danych poszukiwanych dysydentów, politycznych wichrzycieli i zwyczajnych przestępców. Jedna po drugiej, skanowane przez software oblicza były odrzucane jako nieznane bądź nie budzące zainteresowania programu.
Kobieta w szlafroku zbiegła po schodach do salonu, demonstrując w całej okazałości rozwichrzone włosy i poczerwieniałą twarz. Szukalski nie potrafił pojąć, co właściwie robiła na piętrze willi, dopóki nie ujrzał depczącego jej po piętach mężczyznę w niekompletnym ubraniu.
Posiadaczka szlafroka zaczęła krzyczeć na widok wymierzonej w siebie broni Maurera, cofnęła się raptownie wpadając natychmiast na stojącego za nią towarzysza.
- Policja! - krzyknął gromko Franz - Ręce do góry!
- Jezu, Zbyszek! - kobieta zaniosła się momentalnie histerycznym szlochem - To twoja wina, ty durniu! To po ciebie przyszli! Mówiłam ci, żebyś nie pisał tych listów do Komisji Weneckiej! Mówiłam!
Grupa ludzi przyłapanych na parterze już leży plackiem pod Waszymi lufami. Dwaj operatorzy w tylnej części willi nikogo więcej nie znajdą. Przystępujecie do skuwania zatrzymanych?
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Strefa "Zero", Mrągowo, 30 lipca 2025 23:23
- Etos Jeden, tu Duma Jeden - w komunikatorze Daniela odezwał się jeden z pilnujących ulicy operatorów Dumy, specjalista pierwszej klasy Jarosław Czycz - Jak wasza sytuacja?
- Brak komplikacji - odpowiedział Szukalski nie spuszczając jednocześnie z oczu zatrzymanych cywilów - Nie widzę żadnej broni.
- Daniel, w centrum coś się dzieje - oznajmił Czycz, głosem zdradzającym trzymane w ryzach zdenerwowanie - Coraz większa strzelanina, do tego chyba latają tam White Hawki wojsk operacyjnych. Masz coś w eterze?
- Nic... - Szukalski zdążył wypowiedzieć tylko jedno słowo, zanim na taktyczny kanał łączności wszedł jeden z analityków centrum dowodzenia.
- Duma, Etos, przestrzegajcie dyscypliny radiowej - polecił anonimowy wojskowy - Wszelkie aktualizacje sytuacji wyłącznie poprzez autoryzowane nośniki.
Specjalista Szukalski zmełł w ustach nieme przekleństwo. Operatorzy X-Gromu komunikowali się w podobnych akcjach wyłącznie wewnątrz sekcji oraz pomiędzy sprzężonymi taktycznie pododdziałami, nadzorowani przez ludzi i komputery centrum operacyjnego. Odrębne kanały łączności miały w zamierzeniu likwidować niepożądany chaos komunikacyjny i rzeczywiście ułatwiały oficerom dowodzącym akcją prowadzenie operacji w ujęciu całościowym. Każda sekcja obsługiwana była przez jednego prowadzącego analityka - zwanego potocznie lalkarzem - ci zaś podlegali starszemu rangą sztabowcowi. Taki system regulował przepływ informacji w eterze ograniczając je do niezbędnego minimum i pozwalał unikać przeciążenia działających w terenie operatorów niepotrzebnymi danymi.
Efektem ubocznym takiego rozwiązania były natomiast cyfrowe blokady uniemożliwiające nasłuch radiowej komunikacji w innych sekcjach, a zatem odcinające komandosów od wiedzy na temat pełnego obrazu sytuacji - co dowództwo jednostki promowało z oczywistych względów psychologicznych.
Jaczkowski i Milcarz przeszli przez dom od strony tylnego wejścia i dołączyli do pilnujących więźniów towarzyszy, dla odpowiedniego efektu nie przestając celować do nich z karabinów. Skaner nahełmowy Szukalskiego zdążył już przesłać do centrali cyfrowe wizerunki wszystkich zatrzymanych, ani razu nie aktywując trybu ostrzeżenia.
Coś jest nie tak, pomyślał nieco skonsternowany dowódca sekcji Etos pozwalając sobie na nutkę zwątpienia w nieomylność przełożonych odpowiedzialnych za zaplanowanie akcji. Zawsze istniało pewne prawdopodobieństwo wdarcia się pod niewłaściwy adres, ale przy zastosowaniu tak nowoczesnych technologii inwigilacji świadczyłoby to o całkowitej niekompetencji Agencji Wywiadu.
W tej samej chwili na wizjerach hełmów operatorów pojawiły się ciągi danych sprzętowych, sygnalizujące ekspresową rekonfigurację systemu naprowadzania i być może wgrywanie nowych danych taktycznych.
- Wiedziałem... - mruknął specjalista Szukalski, w jednej sekundzie utrwalając się w swoich niejasnych podejrzeniach - Ktoś się jebnął...
- Rozsprzęg łączności Duma-Etos. Zmiana celu misji. Opuśćcie dom tylnym wejściem, pokonajcie ogrodzenie przy budynku gospodarczym - w hełmofonach zadźwięczał niski twardy głos innego anonimowego lalkarza - Przechodzę na sterowanie głosowe. Wykonujcie wszystkie polecenia w trybie bojowym. Pełna gotowość. Pełna dyscyplina radiowa.
Na miniaturowych mapkach taktycznych pojawiły się nowe plany, tym razem prezentujące bezpośrednie otoczenie operatorów oraz kolejne punkty kontrolne, które mieli pokonać zmierzając w kierunku nowego celu misji.
- Etos Jeden, tu Duma Jeden - w komunikatorze Daniela odezwał się jeden z pilnujących ulicy operatorów Dumy, specjalista pierwszej klasy Jarosław Czycz - Jak wasza sytuacja?
- Brak komplikacji - odpowiedział Szukalski nie spuszczając jednocześnie z oczu zatrzymanych cywilów - Nie widzę żadnej broni.
- Daniel, w centrum coś się dzieje - oznajmił Czycz, głosem zdradzającym trzymane w ryzach zdenerwowanie - Coraz większa strzelanina, do tego chyba latają tam White Hawki wojsk operacyjnych. Masz coś w eterze?
- Nic... - Szukalski zdążył wypowiedzieć tylko jedno słowo, zanim na taktyczny kanał łączności wszedł jeden z analityków centrum dowodzenia.
- Duma, Etos, przestrzegajcie dyscypliny radiowej - polecił anonimowy wojskowy - Wszelkie aktualizacje sytuacji wyłącznie poprzez autoryzowane nośniki.
Specjalista Szukalski zmełł w ustach nieme przekleństwo. Operatorzy X-Gromu komunikowali się w podobnych akcjach wyłącznie wewnątrz sekcji oraz pomiędzy sprzężonymi taktycznie pododdziałami, nadzorowani przez ludzi i komputery centrum operacyjnego. Odrębne kanały łączności miały w zamierzeniu likwidować niepożądany chaos komunikacyjny i rzeczywiście ułatwiały oficerom dowodzącym akcją prowadzenie operacji w ujęciu całościowym. Każda sekcja obsługiwana była przez jednego prowadzącego analityka - zwanego potocznie lalkarzem - ci zaś podlegali starszemu rangą sztabowcowi. Taki system regulował przepływ informacji w eterze ograniczając je do niezbędnego minimum i pozwalał unikać przeciążenia działających w terenie operatorów niepotrzebnymi danymi.
Efektem ubocznym takiego rozwiązania były natomiast cyfrowe blokady uniemożliwiające nasłuch radiowej komunikacji w innych sekcjach, a zatem odcinające komandosów od wiedzy na temat pełnego obrazu sytuacji - co dowództwo jednostki promowało z oczywistych względów psychologicznych.
Jaczkowski i Milcarz przeszli przez dom od strony tylnego wejścia i dołączyli do pilnujących więźniów towarzyszy, dla odpowiedniego efektu nie przestając celować do nich z karabinów. Skaner nahełmowy Szukalskiego zdążył już przesłać do centrali cyfrowe wizerunki wszystkich zatrzymanych, ani razu nie aktywując trybu ostrzeżenia.
Coś jest nie tak, pomyślał nieco skonsternowany dowódca sekcji Etos pozwalając sobie na nutkę zwątpienia w nieomylność przełożonych odpowiedzialnych za zaplanowanie akcji. Zawsze istniało pewne prawdopodobieństwo wdarcia się pod niewłaściwy adres, ale przy zastosowaniu tak nowoczesnych technologii inwigilacji świadczyłoby to o całkowitej niekompetencji Agencji Wywiadu.
W tej samej chwili na wizjerach hełmów operatorów pojawiły się ciągi danych sprzętowych, sygnalizujące ekspresową rekonfigurację systemu naprowadzania i być może wgrywanie nowych danych taktycznych.
- Wiedziałem... - mruknął specjalista Szukalski, w jednej sekundzie utrwalając się w swoich niejasnych podejrzeniach - Ktoś się jebnął...
- Rozsprzęg łączności Duma-Etos. Zmiana celu misji. Opuśćcie dom tylnym wejściem, pokonajcie ogrodzenie przy budynku gospodarczym - w hełmofonach zadźwięczał niski twardy głos innego anonimowego lalkarza - Przechodzę na sterowanie głosowe. Wykonujcie wszystkie polecenia w trybie bojowym. Pełna gotowość. Pełna dyscyplina radiowa.
Na miniaturowych mapkach taktycznych pojawiły się nowe plany, tym razem prezentujące bezpośrednie otoczenie operatorów oraz kolejne punkty kontrolne, które mieli pokonać zmierzając w kierunku nowego celu misji.
Dotychczasowe zadanie właśnie zostało anulowane. Wygląda na to, że mieszkańcy tej willi nie mieli nic wspólnego z ekstremistami albo też ich priorytet znacząco zmalał. Lalkarz z centrum kontroli każe Wam opuścić posiadłość pana Zbigniewa i udać się gdzieś na północ, poza willowe osiedle. W oddali wciąż słychać niepokojącą kakofonię wystrzałów z broni automatycznej, terkotu śmigieł helikopterów, wycie syren karetek i wozów straży pożarnej. Wszędzie też widać wylegających z domów ludzi, gromadzących się z wyraźnym przestrachem na ulicach.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Strefa "Zero", Mrągowo, 30 lipca 2025 23:23
Milcarz kiwnął głową na sekcję:
- Chłopaki ruszamy się! - Specjals pokazał ręką gest oznaczający obranie szyku miejskiego. Operatorzy poruszali się jeden za drugim w bezpośredniej odległości i każdy żołnierz w szyku lustorwał wzrokiem i końcem lufy karabinu określoną sekcje perymetru. Pozwalało się to posuwać sprawnie i bezpiecznie, bo nie trzeba było zbytnio dzielić uwagi, a swoim kolegom ufało się jak sobie samemu. W końcu razem się ćwiczyło, żarło, spało, a chodziły po jednostce niewybredne żarty, że co po nie którzy, wywodzący się z lewackich środowisk to nawet i pod prysznic chodzili razem.
Milcarz nie miałby nic przeciwko wspólnym prysznicom, pod warunkiem że byłyby one bezwględnie koedukacyjne, ale purytańskie zasady XGromu, głęboko zakorzenione w katolickich mantrach, oficjalnie nie zezwalały na takie praktyki, no chyba, że z żoną, na co trzeba było mieć stosowne stemple od księdza proboszcza. Surowe nakazy nie przeszkadzały jednak tym co mniej nawiedzonym specjalsom na potajemne wypady do przybytków kupczących kobiecymi wdziękami.
Na wizjerze hełmu pojawiły się koordynaty nowego celu. 8art szybko naniósł je na mapę, szykując wstępną marszrutę, ale był pewien, że lalkarz pewnie zmodyfikuje plany, mając do dyspozycji większą ilość dancyh. Milcarz nie raz hakował prosty system, uzyskując dostęp do informacji wyższego poziomu, czy odsłuchując rozmowy sztabowe, ale w sytuacji bojowej nie chciał się rozkojarzać dodatkowym fluffem i wolał się skupić na wykonywaniu rozkazów.
Tak jak przewidział Milcarz operator sztabowy zmienił trasę:
- Skręcicie w drugą przecznicę w lewo. Ulica dalej jest zapchana cywilami...
Milcarz kiwnął głową na sekcję:
- Chłopaki ruszamy się! - Specjals pokazał ręką gest oznaczający obranie szyku miejskiego. Operatorzy poruszali się jeden za drugim w bezpośredniej odległości i każdy żołnierz w szyku lustorwał wzrokiem i końcem lufy karabinu określoną sekcje perymetru. Pozwalało się to posuwać sprawnie i bezpiecznie, bo nie trzeba było zbytnio dzielić uwagi, a swoim kolegom ufało się jak sobie samemu. W końcu razem się ćwiczyło, żarło, spało, a chodziły po jednostce niewybredne żarty, że co po nie którzy, wywodzący się z lewackich środowisk to nawet i pod prysznic chodzili razem.
Milcarz nie miałby nic przeciwko wspólnym prysznicom, pod warunkiem że byłyby one bezwględnie koedukacyjne, ale purytańskie zasady XGromu, głęboko zakorzenione w katolickich mantrach, oficjalnie nie zezwalały na takie praktyki, no chyba, że z żoną, na co trzeba było mieć stosowne stemple od księdza proboszcza. Surowe nakazy nie przeszkadzały jednak tym co mniej nawiedzonym specjalsom na potajemne wypady do przybytków kupczących kobiecymi wdziękami.
Na wizjerze hełmu pojawiły się koordynaty nowego celu. 8art szybko naniósł je na mapę, szykując wstępną marszrutę, ale był pewien, że lalkarz pewnie zmodyfikuje plany, mając do dyspozycji większą ilość dancyh. Milcarz nie raz hakował prosty system, uzyskując dostęp do informacji wyższego poziomu, czy odsłuchując rozmowy sztabowe, ale w sytuacji bojowej nie chciał się rozkojarzać dodatkowym fluffem i wolał się skupić na wykonywaniu rozkazów.
Tak jak przewidział Milcarz operator sztabowy zmienił trasę:
- Skręcicie w drugą przecznicę w lewo. Ulica dalej jest zapchana cywilami...
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Strefa "Zero", Mrągowo, 30 lipca 2025 23:29
Opuszczenie willowej dzielnicy zajęło operatorom niecałe sześć minut. Prowadzeni przez lakonicznego lalkarza, korzystającego na swoim stanowisku zarówno z podglądu satelitarnego jak i kilku dronów wysokiego pułapu, mężczyźni przecięli szybkim krokiem ciąg publicznych garaży oraz sąsiadujący z nimi niewielki lasek. Stojące tu i ówdzie latarnie rzucały mętną żółtą poświatę, na tyle kiepską, by komandosi przełączyli swe hełmy w tryb noktowizji nie chcąc czegoś istotnego po drodze przeoczyć.
Jakaś spacerująca z psem starsza pani, nasłuchująca odgłosów kanonady tuż za garażami, uciekła z przerażeniem na widok uzbrojonych czarnych postaci - jawnie dowodząc tym samym, że propagowany od lat przez PiS lęk przed Czarnym Ludem skutecznie się w podświadomości Polek i Polaków zakorzenił.
- Przed wami rów melioracyjny - ostrzegł suchym tonem lalkarz. Jeden po drugim operatorzy przeskoczyli przeszkodę, zagłębili się w wysokie chaszcze po jej przeciwnej stronie. Poruszali się z bronią dociśniętą do barków, niczym doskonale zgrany czterokomórkowy organizm, spoglądając na otaczający ich świat poprzez zielonkawe barwy wojskowej optyki.
- Ogródki działkowe - uprzedził lalkarz - Główną drogą przed siebie, koordynaty na mapniku taktycznym.
Pomimo późnej pory na terenie ogródków znajdowało się sporo osób, najpewniej zamierzających przenocować tam po wieczornych grillach i piwnych spotkaniach. Czterej komandosi przemykali pośród nich niczym cienie, umiejętnie wtapiając się w czerń nocy, nie zwracając na siebie niczyjej uwagi.
- Za ogródkami jest linia kolejowa. Przetniecie ją pod kątem prostym, wejdziecie na podmiejskie nieużytki. Pół kilometra dalej otrzymacie nowe instrukcje.
Opuszczenie willowej dzielnicy zajęło operatorom niecałe sześć minut. Prowadzeni przez lakonicznego lalkarza, korzystającego na swoim stanowisku zarówno z podglądu satelitarnego jak i kilku dronów wysokiego pułapu, mężczyźni przecięli szybkim krokiem ciąg publicznych garaży oraz sąsiadujący z nimi niewielki lasek. Stojące tu i ówdzie latarnie rzucały mętną żółtą poświatę, na tyle kiepską, by komandosi przełączyli swe hełmy w tryb noktowizji nie chcąc czegoś istotnego po drodze przeoczyć.
Jakaś spacerująca z psem starsza pani, nasłuchująca odgłosów kanonady tuż za garażami, uciekła z przerażeniem na widok uzbrojonych czarnych postaci - jawnie dowodząc tym samym, że propagowany od lat przez PiS lęk przed Czarnym Ludem skutecznie się w podświadomości Polek i Polaków zakorzenił.
- Przed wami rów melioracyjny - ostrzegł suchym tonem lalkarz. Jeden po drugim operatorzy przeskoczyli przeszkodę, zagłębili się w wysokie chaszcze po jej przeciwnej stronie. Poruszali się z bronią dociśniętą do barków, niczym doskonale zgrany czterokomórkowy organizm, spoglądając na otaczający ich świat poprzez zielonkawe barwy wojskowej optyki.
- Ogródki działkowe - uprzedził lalkarz - Główną drogą przed siebie, koordynaty na mapniku taktycznym.
Pomimo późnej pory na terenie ogródków znajdowało się sporo osób, najpewniej zamierzających przenocować tam po wieczornych grillach i piwnych spotkaniach. Czterej komandosi przemykali pośród nich niczym cienie, umiejętnie wtapiając się w czerń nocy, nie zwracając na siebie niczyjej uwagi.
- Za ogródkami jest linia kolejowa. Przetniecie ją pod kątem prostym, wejdziecie na podmiejskie nieużytki. Pół kilometra dalej otrzymacie nowe instrukcje.
Jak na razie przemieszczacie się bez większego trudu po wskazanej trasie.
Pora na pierwsze rzuty. Jak w tym systemie rozlicza się testy spostrzegawczości (czujności bądź percepcji)?
-
Kargan
- Reactions:
- Posty: 1420
- Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
- Has thanked: 8 times
- Been thanked: 7 times
- Kto na szpicy ? - mruknął Franz w kierunku dowodzącego sekcją blokując na chwilę mikrofon systemu łączności.
Sorka za laga nie spodziewałem się takiego nawału postów w nocy
To co jest dowódco sekcji ? Mam pytanie w co jesteśmy wyposażeni ?
Karabinki szturmowe ? Jakaś dłuższa broń ? Shotgun ?
Karabinki szturmowe ? Jakaś dłuższa broń ? Shotgun ?
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Szukalski, Jaczkowski i Milcarz MSBS-03 Kosynier 5,56mm (oraz pięć zapasowych magazynków). Maurer MSBS-04 Japis w konfiguracji śrutowego automatu 12 gauge (oraz pięć zapasowych magazynków). Wszyscy pistolety AM-39 Chrobry (oraz po dwa zapasowe magazynki). Każdy ma po granacie gazowym i oślepiającym, po pałce wstrząsowej i po paralizatorze.
Kompozytowe pancerze osobiste, pełnotwarzowe hełmy z pełnym spektrum optyki (noktowizja, termowizja). Wbudowane maski tlenowe. Satelitarne mapniki wyświetlane na HUDach hełmów. Aplikatory bojowego stymulantu AM-101 Ferworeks. Apteczki.
Myślę, że tyle wystarczy - i tak mogę spokojnie powalczyć o palmę najhojniejszego Mistrza Gry wszechczasów!
Kompozytowe pancerze osobiste, pełnotwarzowe hełmy z pełnym spektrum optyki (noktowizja, termowizja). Wbudowane maski tlenowe. Satelitarne mapniki wyświetlane na HUDach hełmów. Aplikatory bojowego stymulantu AM-101 Ferworeks. Apteczki.
Myślę, że tyle wystarczy - i tak mogę spokojnie powalczyć o palmę najhojniejszego Mistrza Gry wszechczasów!
Ostatnio zmieniony 13 lutego 2018, 21:46 przez Keth, łącznie zmieniany 1 raz.
-
vampire1308
- Reactions:
- Posty: 435
- Rejestracja: 30 listopada 2008, 21:34
Dobra pójdę przodem się rozejrzeć...Coś mi się nie podoba... Jakim cudem do jasnej Panienki zrzucili nas w złym miejscu??? I skąd taka wymiana ognia....
Przecież oni musza mieć tam cały kurwa arsenał jak w......
Jak w Magdalence
Ojciec mi opowiadał, że tam kurwa mieli tyle sprzętu jakby na wojnę się szykowali...
i tutaj to wygląda tak samo
Przełączę karabin na strzelanie 3 nabojami, a jak nie ma takiej opcji to na pojedyncze strzelanie
Przecież oni musza mieć tam cały kurwa arsenał jak w......
Jak w Magdalence
Ojciec mi opowiadał, że tam kurwa mieli tyle sprzętu jakby na wojnę się szykowali...
i tutaj to wygląda tak samo
Przełączę karabin na strzelanie 3 nabojami, a jak nie ma takiej opcji to na pojedyncze strzelanie
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Strefa "Zero", Mrągowo, 30 lipca 2025 23:39
Podsypana tłuczniem linia kolejowa odgradzała ogródki działkowe od porośniętych zagajnikami drzew podmiejskich nieużytków, przeciętych tu i ówdzie rowami melioracyjnymi oraz ścieżkami dla rowerzystów. Komandosi przeskoczyli tory jeden po drugim, upewniając się wpierw skrupulatnie, że z żadnej strony nie nadjeżdża Rączysłowian, pociąg kolei wielkich prędkości kursujący między Olsztynem i Augustowem. Plotki głosiły też, że na trasie tej przemieszczał się czasami rządowy pancerny pociąg należący do prezydenta Macierewicza, od wielu lat obsesyjnie lękającego się podróży samolotami, a odwiedzającego nader często swe zbudowane gdzieś w okolicy Orle Gniazdo.
- Bartek, Paweł na szpicę - polecił specjalista Szukalski przyklękając na chwilę na jednej z wysoko profilowanych szyn - Franz, za nimi.
Trzej przepuszczeni przodem operatorzy zaczęli zwinnie schodzić po kamienistym nasypie od jego północnej strony. Szukalski podniósł się z kolan zamierzając ruszyć w ślad za nimi, obejrzał się w ruchu ponownie w kierunku centrum Mrągowa, gdzie snopy światła rzucanego przez reflektory helikopterów opadały w stronę rosnącej na nocnym niebie migotliwej łuny pożaru.
Jeśli to przyboczni Zandberga, pewnie nie dali się wziąć żywcem, pomyślał dowódca sekcji i poczuł leciutki dreszcz chłodu na myśl o lewicowych terrorystach, których farmakologiczne pranie mózgu doprowadziło do stanu kompletnego politycznego fanatyzmu.
Jego wspomagany noktowizją wzrok prześlizgnął się po niedalekim zagajniku, a potem powrócił do niego błyskawicznie, wiedziony bardziej dziwnym przeczuciem niż rzeczywistym spostrzeżeniem.
Włoski na karku Daniela uniosły się nieznacznie w irracjonalnym i pozbawionym podstaw wrażeniu, że ktoś go właśnie obserwuje.
Podsypana tłuczniem linia kolejowa odgradzała ogródki działkowe od porośniętych zagajnikami drzew podmiejskich nieużytków, przeciętych tu i ówdzie rowami melioracyjnymi oraz ścieżkami dla rowerzystów. Komandosi przeskoczyli tory jeden po drugim, upewniając się wpierw skrupulatnie, że z żadnej strony nie nadjeżdża Rączysłowian, pociąg kolei wielkich prędkości kursujący między Olsztynem i Augustowem. Plotki głosiły też, że na trasie tej przemieszczał się czasami rządowy pancerny pociąg należący do prezydenta Macierewicza, od wielu lat obsesyjnie lękającego się podróży samolotami, a odwiedzającego nader często swe zbudowane gdzieś w okolicy Orle Gniazdo.
- Bartek, Paweł na szpicę - polecił specjalista Szukalski przyklękając na chwilę na jednej z wysoko profilowanych szyn - Franz, za nimi.
Trzej przepuszczeni przodem operatorzy zaczęli zwinnie schodzić po kamienistym nasypie od jego północnej strony. Szukalski podniósł się z kolan zamierzając ruszyć w ślad za nimi, obejrzał się w ruchu ponownie w kierunku centrum Mrągowa, gdzie snopy światła rzucanego przez reflektory helikopterów opadały w stronę rosnącej na nocnym niebie migotliwej łuny pożaru.
Jeśli to przyboczni Zandberga, pewnie nie dali się wziąć żywcem, pomyślał dowódca sekcji i poczuł leciutki dreszcz chłodu na myśl o lewicowych terrorystach, których farmakologiczne pranie mózgu doprowadziło do stanu kompletnego politycznego fanatyzmu.
Jego wspomagany noktowizją wzrok prześlizgnął się po niedalekim zagajniku, a potem powrócił do niego błyskawicznie, wiedziony bardziej dziwnym przeczuciem niż rzeczywistym spostrzeżeniem.
Włoski na karku Daniela uniosły się nieznacznie w irracjonalnym i pozbawionym podstaw wrażeniu, że ktoś go właśnie obserwuje.
Wykonałem test percepcji dla Czegoja. 3k6 z wynikami 2, 4, 3. Wasze hełmy dzięki zaawansowanej optyce zapewniają Wam bonus Czuły wzrok tak długo jak je nosicie (+2 sukcesy). W efekcie końcowym jeden sukces, co oznacza, że postać Czegoja ma wrażenie, iż ktoś ją obserwuje.
-
czegoj
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 3844
- Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 10 times
- Kontakt:
Szukalski na moment wyłączył się. Zdarzało mu się to coraz częściej, od kiedy z nudów zapisał się do X-gromu i przeszedł testy, nie miał czasu pomyśleć, jak za dawnych czasów za bibliotekarską ladą.
Całe szczęście znajomi jak Bartek i Paweł znali go nie od dziś, wiedzieli, że takie zawiasy to chwilowa słabość.
Popatrzył przez moment w dal i szybko wrócił z dalekiej podróży.
Bartek i Paweł przodem. Maurer w środku ja zamykam pochód. Na przejeździe gazem, żeby nas jakieś kurestwo nie pierdzielneło. Spokojnie panowie tutaj może być gorąco.
Całe szczęście znajomi jak Bartek i Paweł znali go nie od dziś, wiedzieli, że takie zawiasy to chwilowa słabość.
Popatrzył przez moment w dal i szybko wrócił z dalekiej podróży.
Bartek i Paweł przodem. Maurer w środku ja zamykam pochód. Na przejeździe gazem, żeby nas jakieś kurestwo nie pierdzielneło. Spokojnie panowie tutaj może być gorąco.
Keth byłeś szybszy - hehe. Jeszcze raz pilna obserwacja. Potem prośba do Bartka żeby miał oczy na około głowy.
-
vampire1308
- Reactions:
- Posty: 435
- Rejestracja: 30 listopada 2008, 21:34
-
Kargan
- Reactions:
- Posty: 1420
- Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
- Has thanked: 8 times
- Been thanked: 7 times
Strefa "Zero", Mrągowo, 30 lipca 2025 23:39
Maurer przełączył hełm w tryb wykrywania źródeł ciepła i trzymając się nisko podążał za idącymi na szpicy Milcarzem i Jackowskim. Bojowe kombinezony X-Gromu w znacznej mierze tłumiły emitowane przez ciało ciepło, jednak dało się dostrzec posuwające się kilkanaście metrów przed Franzem sylwetki. Operator przystanął na chwilę omiatając wzrokiem perymetr wyszukując innych źródeł ciepła...
Maurer przełączył hełm w tryb wykrywania źródeł ciepła i trzymając się nisko podążał za idącymi na szpicy Milcarzem i Jackowskim. Bojowe kombinezony X-Gromu w znacznej mierze tłumiły emitowane przez ciało ciepło, jednak dało się dostrzec posuwające się kilkanaście metrów przed Franzem sylwetki. Operator przystanął na chwilę omiatając wzrokiem perymetr wyszukując innych źródeł ciepła...
Kurcze panowie nie wiem jeszcze kto jest kto - moglibyście w swoich sygnaturkach dopisać imię i nazwisko postaci ?
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Strefa "Zero", Mrągowo, 30 lipca 2025 23:40
Paweł Jaczkowski zeskoczył z nasypu i złapawszy mocniej za karabin ruszył truchtem poprzez porośnięte suchą trawą i chwastami pole, rozglądając się bacznie wokół siebie i równie uważnie nasłuchując. Na cyfrowej mapce wyświetlanej przez wizjer hełmu widział już wyraźnie ostatni punkt kontrolny, położony niecałe pół kilometra od kolejowego nasypu, za nieco większym wybrzuszeniem terenu.
Pięć minut później, znajdując się w połowie drogi pomiędzy nasypem, a owym wzniesieniem specjalista Jaczkowski zatrzymał się raptownie, opuścił bezwiednie lufę MSBS-a. Posuwający się w ślad za nim Milcarz omal nie wpadł na plecy szperacza, w ostatniej chwili płynnie przesunął się w bok.
I sam też skamieniał.
Wybrzuszenie terenu nie było bowiem tym, za co komandosi je wzięli.
- Ja pierdolę, co to jest? - wymamrotał zmieszanym głosem szperacz, na przemian podnosząc broń i opuszczając ją ponownie.
- Etos, tu centrala - w eterze natychmiast odezwał się czuwający od dłuższej chwili w milczeniu lalkarz - Przekaz wizualny ma jakieś zakłócenia. Co widzicie?
- Za chuja nie wiem, co to! - wyrzucił z siebie zdumiony specjalista Milcarz, z rozbrajającą szczerością pozwalając sobie na odpowiedź godną solidnej reprymendy.
Paweł Jaczkowski zeskoczył z nasypu i złapawszy mocniej za karabin ruszył truchtem poprzez porośnięte suchą trawą i chwastami pole, rozglądając się bacznie wokół siebie i równie uważnie nasłuchując. Na cyfrowej mapce wyświetlanej przez wizjer hełmu widział już wyraźnie ostatni punkt kontrolny, położony niecałe pół kilometra od kolejowego nasypu, za nieco większym wybrzuszeniem terenu.
Pięć minut później, znajdując się w połowie drogi pomiędzy nasypem, a owym wzniesieniem specjalista Jaczkowski zatrzymał się raptownie, opuścił bezwiednie lufę MSBS-a. Posuwający się w ślad za nim Milcarz omal nie wpadł na plecy szperacza, w ostatniej chwili płynnie przesunął się w bok.
I sam też skamieniał.
Wybrzuszenie terenu nie było bowiem tym, za co komandosi je wzięli.
- Ja pierdolę, co to jest? - wymamrotał zmieszanym głosem szperacz, na przemian podnosząc broń i opuszczając ją ponownie.
- Etos, tu centrala - w eterze natychmiast odezwał się czuwający od dłuższej chwili w milczeniu lalkarz - Przekaz wizualny ma jakieś zakłócenia. Co widzicie?
- Za chuja nie wiem, co to! - wyrzucił z siebie zdumiony specjalista Milcarz, z rozbrajającą szczerością pozwalając sobie na odpowiedź godną solidnej reprymendy.
Sam nie wiem, czy jeszcze coś pisać czy iść już spać. I taka podpowiedź w kontekście korzystania z tego całego zaawansowanego sprzętu, jaki dostaliście. Czegojowi proponowałbym w pierwszym momencie przeczesać zagajnik noktowizją, potem termowizją, potem zaś zgłosić niepokojące wrażenie lalkarzowi, który ma opcję zeskanowania podejrzanego miejsca z powietrza, jeszcze mocniejszymi detektorami niż te w Waszych hełmach!
-
Kargan
- Reactions:
- Posty: 1420
- Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
- Has thanked: 8 times
- Been thanked: 7 times
Ekhem... Franz odpalił termowizję posta temu
Co ciekawe, nic nie wychwycił na wysokości torów, więc dowódca sekcji najpewniej niepotrzebnie panikuje!
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)