PBF - Cedar Creek by Night

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 04 maja 2018, 09:44

Wzgórze nad Hedlar, noc

No dobra...wóz albo przewóz przemknęło przez myśl Osy kiedy ruszyła w stronę wejścia prowadzącego do silosu. Dziewczyna celowo zaczęła zachowywać się głośniej tak by siedzący w środku nie zostali zaskoczeni jej nagłym pojawieniem się. Ostatnie czego teraz potrzebowała to nerwowe palce na spustach. Z lufą Springfielda skierowaną ku ziemi dziewczyna pojawiła się w wejściu do silosu obrzucając wszystkich w środku uważnym spojrzeniem.

- Dobry wieczór wędrowcy - rzuciła cichym głosem - można się ogrzać przy ogniu ?
Osa nie wie czy posłaniec jest z kimś czy może przypadkiem spotkał kogoś na szlaku więc nie zaczyna od "jestem od Coltraina, dawaj paczkę". Ostrożnie i z wyczuciem. Na razie nie wchodzę do środka - czekam na reakcję zgromadzonych w środku ludzi.

p.s. weekend spędzam w Kolonii - standardowo ;) więc nie wiem czy dam radę zajrzeć na sieć - postaram się ale nie obiecuję jakichś długich wpisów.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 04 maja 2018, 15:18

Toksyk trzymał niespieszne tempo narzucane przez kompana. Właściwie zastanawiał się, czy skoro oni skradają się do kogoś tak po kolei, to czy ten ktoś nie ma też kolegi, który teraz zaczaja się na nich. Chociaż... w sumie mógł sobie i mieć! Śmierdziel był z Gurą, zatem był nie do ruszenia, zwłaszcza teraz, gdy cargo załapał się na robotę u wielkich szych, a więc szkodzenie mu było mieszaniem w ich interesach, a tego nikt normalny by nie chciał. Ha! Poczuł się jeszcze pewniejszy siebie, zachwycony zarazem głębią swoich przemyśleń, choć jednocześnie dręczyły go obawy o przyjaciela. Generalnie tak już chyba miał, że lubił dramatyzować i znajdować w każdej sytuacji coś groźnego, ale po prostu nauczyło go tego życie, zwłaszcza okres szczenięcy, kiedy pięknie zapowiadający się dzień często kończył się w śmietniku, lub kompoście głodny, pobity i przestraszony. Tymczasem olbrzym na przodzie przestępował kilka kroczków, po czym zatrzymywał się stercząc nieruchomo niby widły w gnój wbite. Znowu bieżył kilka susów i znowu sterczał.. jak wcześniej. To się Śmierdzielowi nieco nie podobało. Coraz bardziej martwił się, że przyjaciel znowu dostał tej samej "zawiechy", co kiedyś, dawno temu, jak wuj Slammer dał mu do wykonania dwa polecenia naraz i Gura zaczął się wtedy tak strasznie pocić, zesztywniał i dostał jakiegoś... czegoś tam.. ni to udaru, ni gorączki.. kto by tam wiedział, a teraz wieczorem coś mu tam przecież nagadała Osa, a potem on dał polecenia toksykowi, a wcześniej wydoił gówniuchnę no i zaraz wciągnął dopkę.... no to mogło się znowu porobić.
Zacisnął dłonie na rurce, by w jedyny znany mu skuteczny sposób na problemy mózgowe Gury ruszyć mu w razie potrzeby z pomocą.
Jakby Gura gadał od rzeczy to go toksyk zdzieli zdrowotnie dla naprostowania. Idzie za nim z uniesioną w górę nad Gurę pałką.
Ostatnio zmieniony 07 maja 2018, 12:13 przez koszal, łącznie zmieniany 1 raz.
Malauk winien mie? opisan? w bestiariuszu cech? specjaln?- Malauckie szcz??cie.
Opis- masz szcz??cie, jeste? Malaukiem.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 04 maja 2018, 16:06

Wzgórze nad Hedlar, noc

Być może głośniej stawiane kroki Osy utonęły w świście wiatru wygrywającego na dziurawym dachu upiorne melodie, a może posilający się przy prowizorycznym palenisku ludzie zbyt hałaśliwie rozmawiali - w każdym bądź razie zorientowali się, że nie są sami dopiero wtedy, kiedy do ich uszu dotarło wypowiedziane rzeczowym tonem pytanie tropicielki.

Nieznajomych było czterech, mężczyzn bez wyjątku. Wszyscy nosili długi zarost zdradzający, że od dawna są w drodze i raczej nie korzystają z dobrodziejstw cywilizacji. Mieli mocno zniszczone podróżne stroje, wielokrotnie łatane, czasami zszywane z różnych egzemplarzy. Mieli też przy sobie brudne plecaki różnego rozmiaru obwieszone podróżnym ekwipunkiem.

Wszyscy zerwali się na nogi słysząc słowa Osy, odwrócili głowy w stronę wejścia do silosa.

Dziewczyna odnotowała wszystkie te szczegóły w zasadzie podświadomie, potrafiąc odruchowo zwracać uwagę na różne ważne detale. Jej uwaga skupiona była w tym samym czasie na centralnym elemencie nocnego obozowiska w silosie. Był nim sporych rozmiarów metalowy sagan, ustawiony z wielką pieczołowitością na zbudowanym z pokruszonych cegieł piecyku, pod którym wesoło trzaskały palące się drewniane szczapy.

We wnętrzu silosu unosił się przyjemny zapach mięsnej potrawki, dobiegający od bulgoczącej zawartości saganu. Czterej podróżni wyraźnie gotowi byli do wieczerzy, bo niektórzy z nich wciąż jeszcze trzymali w rękach gotowe do napełnienia metalowe miski.

Ściskająca kurczowo karabin Osa poczuła jak niewidzialne cęgi zaczynają szarpać z zaskoczenia jej żołądek i zaciskają się na gardle. Któryś z brodaczy coś powiedział, ale tropicielka nie zrozumiała sensu tej wygłoszonej serdecznym tonem kwestii, zapatrzona w sterczącą z saganu mięsną wkładkę, nie mogącą być niczym innym jak gotującą się na wolnym ogniu ludzką ręką o nienaturalnie wykrzywionych, zapewne połamanych palcach.
Generalnie goście wyglądają sympatycznie, więc sądzę, że raczej nie odpędzą Osy od ogniska...

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 05 maja 2018, 12:30

Osa starała się zachować kamienną twarz i nie okazywać obrzydzenia widokiem gotującej się potrawki. Jednocześnie trzymała broń tak by móc błyskawicznie podrzucić ją do ramienia. Skupiwszy spojrzenie na brodaczu Osa ruchem głowy wskazała na wiszący na jego szyi niesmiertelnik.

- Ciekawy medalik - rzuciła od niechcenia - Widziałam niedawno taki sam.

Czekając na reakcję brodaczu Osa zastanawiała się czy Gura zlazl już z tej cholernie góry...
pisanie z telefonu to koszmar
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 05 maja 2018, 18:11

Silos w Hedlar, noc

Pochłonięty mnóstwem myśli jednocześnie, czarny jak piekło i równie piekielnie zwinny olbrzym jakimś cudem uniknął wywołania skalnej lawiny i dotarł na dno zagłębienia bez podnoszenia alarmu w silosie. Natychmiast się też zmartwił, bo chociaż pod drodze rozglądał się bacznie i macał rękami we wszystkich ciemnych zakamarkach zbocza, nigdzie nie natrafił na ślad idącej przodem Osy.

Rozwiązanie zagadki pojawiło się ledwie chwilę później, kiedy do nadstawionych uszu mutanta dobiegły dźwięki prowadzonej w budowli konwersacji.

- Można się ogrzać przy ogniu? - zza popękanej ściany silosa dobiegło wypowiedziane przez tropicielkę pytanie.

- Jeśli nie masz złych zamiarów, chętnie cię przyjmiemy - odpowiedział ktoś obdarzony niskim męskim głosem.

Gura wyprostował się słysząc te przyjazne słowa, rozluźnił się natychmiast, a nawet uśmiechnął mimowolnie, kiedy do jego nozdrzy dotarł niesłychanie przyjemny zapach jedzenia.

- Ciekawy medalik - mówiła dalej Osa - Widziałam niedawno taki sam.
Całe napięcie zeszło z cargo w jednej chwili, bo stało się jasne, że Osa odnalazła kuriera. Uff!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 05 maja 2018, 18:13

Silos w Hedlar, noc

- Ciekawy medalik - powiedziała Osa - Widziałam niedawno taki sam.

Czterej brodacze wymienili pomiędzy sobą spojrzenia, zerkając przede wszystkim w kierunku właściciela specyficznej ozdoby. Na ich twarzach pojawił się niemal identyczny wyraz, podobnie jak bliźniacze błyski w oczach. Widząc to, czytając w mowie poruszających się ciał, tropicielka pojęła od razu, jakie myśli zakotłowały się w głowach czterech wędrowców. I jaki nieodwracalny efekt wywarło jej pozornie niewinne stwierdzenie.

Brodaci podróżnicy byli uzbrojeni, Osa zauważyła to już w chwili, w której zerknęła za próg silosu. Obcy mieli nie tylko noszone przy pasach noże, czujny wzrok dziewczyny zahaczył o jakąś przywiązaną do uda maczetę i wciśnięty głęboko w olstro pistolet.

I kiedy pchnięci do działania niewypowiedzianym rozkazem mężczyźni złapali błyskawicznie za swoją broń, Osa pojęła, że wie już, czyja ręka trafiła do mięsnej zupy kanibali.
Ta scenka trwa zaledwie sekundę i otwiera ekscytujący wątek batalistyczny. Muszę teraz uważnie zagłębić się w mechanikę walki (wsparcie w wątku technicznym mile widziane). Czterej goście poczuli się sprowokowani opinią o medaliku tak dalece, że wszyscy jednocześnie złapali za broń!

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 06 maja 2018, 17:17

Silos w Hedlar, noc

Pojąwszy w jednej chwili co się wydarzyło Osa błyskawicznie poderwała karabin do ramienia...

Ponieważ Stary Mistrz Ketharian wszystko już zaplanował /EVILS/ nie ma sensu się rozpisywać. Zatem deklaracje... ponieważ stałam w drzwiach/wejściu mam niezłą szansę odskoczyć na zewnątrz. Najpierw jednak wrzask ostrzegawczy w kierunku Gury - typu "bij ! zabij" i strzelam w tego, u którego widziałam pistolet. Z tej odległości pudło jest raczej niemożliwe, ale nie znam mechaniki B) Trafię czy nie trafię - odskakuję na zewnątrz tak by Gura mógł wpaść do środka. Potem oczywiście wskakuję za nim i strzelam ponownie jeśli będę miała czystą pozycję. Zakładam, że dokładnie widziałam wnętrze i jest tu tylko jedno wejście. Jeśli jest więcej to proszę o info. Brodacza z medalikiem (szefa ?) chciałabym wziąć żywcem, ale jeśli się nie da to płakać nie będę...
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 06 maja 2018, 18:07

Będą pisać po fabularce MG. Bo pierwsza runda nalezy do Osy. Dużo zależy od opisów MG po deklaracji Osy. Nie wiem czyjej nie startuje...
Tylko jeden ma broń palną. Jak szerokie jest wejście do silosa szersze niż dwóch ludzi? )
Ostatnio zmieniony 06 maja 2018, 18:15 przez Suriel, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 07 maja 2018, 11:57

Silos w Hedlar, noc

Facet stojący po lewej stronie Osy miał przy pasie ciężki rewolwer, którego typu dziewczyna w pierwszej chwili nie skojarzyła i który był najpewniej dziełem życia jakiegoś rusznikarza-amatora. Uznawszy go w ułamku sekundy za najgroźniejszego z całej czwórki, Osa wykręciła ciało w bok celując z podrzuconego do ramienia Springfielda do właściciela rewolweru.

- Gura! Bierz ich! - wrzasnęła na całe gardło i pociągnęła za spust.

Huk wystrzału wstrząsnął wnętrzem zrujnowanego silosu. Ugodzony pociskiem w udo mężczyzna krzyknął przeraźliwie, okręcił wokół własnej osi upadając twarzą pomiędzy ułożone obok siebie plecaki wędrowców. Tyle tropicielka zdążyła zauważyć cofając się gwałtownie i uskakując za krawędź metalowej futryny wejścia. Odciągnięty rygiel karabinu szczęknął głośno, dymiąca łuska wypadła z komory znikając w ciemnościach rozdartej krzykami nocy.

- Kurwa mnie postrzeliła! Załatwcie ją!

- Dawaj gnata!


Mechanika strzelania
Spoiler!
Ponieważ Osa miała przygotowaną do użycia broń, uznałem, że ma prawo pierwszeństwa w tej rundzie (od następnej będziemy grali według wcześniej zdefiniowanej Inicjatywy). Zgodnie z deklaracją strzela w gościa z rewolwerem zużywając pełną akcję. Poziom trudności testu 4 (łatwy). Rzut 2k10 z wynikami 8, 4.

Springfield ma Siłę 1k10+2k12. Wyniki rzutów odpowiednio 8, 11, 6. Odporność kanibala 3, pancerz na wszystkich lokacjach z wyjątkiem głowy +1. Trafiona lokacja: 6 (noga). W sumie dostał zatem 4 rany (dwie za wyniki 8 i 6 oraz premię za wynik 9+ na trzeciej kostce).

Oddawszy strzał Osa wykorzystuje jedną małą akcję na odskok za futrynę wejścia do silosa i drugą małą na przeładowanie broni.
Runda pierwsza dla Osy i kanibali, Gura i Śmierdziel zaczną działać od drugiej. Postrzelony w nogę facet wpadł pomiędzy plecaki i zwija się z bólu. Co robią pozostali, tego żaden z Was jeszcze nie widzi. Co do Gury - jako że ma przy sobie Colda Pytonga - może okrążyć silos dobiegając do Osy albo znaleźć jakąś szczelinę w ścianie i strzelić przez nią do środka, albo wykorzystać swój Dar Apokalipsy w kreatywny sposób i wywalić kopniakiem fragment poluzowanej blachy czyniąc sobie wyłom w konstrukcji.

Runda druga otwarta, poproszę o deklaracje!

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 07 maja 2018, 12:11

Śmierdziel będzie cichutki jak nigdy i się gdzieś schowa. Najlepiej za Gurą, ale jeśli Gura tam wbije do środka to Śmierdziel odczeka chwilę, zajrzy ostrożnie i dopiero jeśli zajdzie potrzeba zadziała (czyli czekam do 3 ciej rundy.
Ostatnio zmieniony 07 maja 2018, 12:33 przez koszal, łącznie zmieniany 1 raz.
Malauk winien mie? opisan? w bestiariuszu cech? specjaln?- Malauckie szcz??cie.
Opis- masz szcz??cie, jeste? Malaukiem.

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 07 maja 2018, 14:37

Nie po to mam Dar Apopleksji żebym z nigo nie korzystał. /EVILS/
W drugiej turze wyjmuje Wyjmuje pytonga i rozwalam bok silisa siłą własnych mieśnie. Potem jesli sie uda szczelam z drugiej dużej akcji do gościa który będzie mial broń palną (do tego co podniesie samopal). Jeśli nikt tego nie robi nie strzela czeka na przeciwnika poszerzając ewentualny wylom by się wedrzec do środka swobodniej.
Gura stanie w wylomie i nie wchodzi do środka. Chcę stanąć tak by jeden przeciwnik dochodzil do otworu gdzie stoi Gura. By nie mieć dwóch przeciwników na raz. Jesli nie mają broni palnej prócz jedego egzemplarza wszystko dalej powinno sie rozegrać hand to hand combat bo szkoda ammo. Niechby tylko osa przypilnowala ze sztucera by nikt nue podniósł tejjednej giwery i będzie git. .
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 07 maja 2018, 14:56

Przypomnę tylko, że cargo z definicji posiada jedną dużą i trzy małe akcje, które może wymienić na drugą dużą, ale kosztem tych trzech małych właśnie.

W przypadku Gury działanie interpretuję następująco: pierwsza mała na dobycie Pytonga, druga na doskok do ściany silosu (gdzie to dokładnie będzie, jeszcze się okaże), trzecia na wywalenie kopniakiem fragmentu ściany (ten manewr to dla mnie mała akcja). I finalnie albo strzał albo straszenie tych w środku samym wyglądem, jeśli test na wyłamanie się powiedzie. Aha, nie widzę problemu, by Gura trzymał Colda w prawej i nóż obcych w lewej ręce, jeśli taka wola gracza.

Scenę fabularną napiszę jak już swoje działania zadeklaruje Kargan.
Ostatnio zmieniony 07 maja 2018, 15:10 przez Keth, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 07 maja 2018, 15:45

No to ustalone nóż w drugą łapę i nie ma straszenia. Jak krew poplynue sami się przestrasza.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 07 maja 2018, 15:49

Jeśli już przeładowałam i znów zaczynam drugą rundę to walę zza drzwi w kolejne zagrożenie - jeśli ktoś chce sięgnąć po broń to w niego a jeśli dobywają noży to w tego z maczetą. Nie wiem czy mechanika pozwoli na dwa strzały (ile mam akcji ?) ale jeśli nie to strzał i przeładowanie.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 08 maja 2018, 17:42

Silos w Hedlar, noc

Przeraźliwy okrzyk Osy zagotował Gurze krew w żyłach. Cargo nie wiedział, kogo właściwie ma brać i czy owa desperacka zachęta do brania oznaczała wezwanie do bicia czy do spółkowania, ale nie zamierzał roztrząsać dylematu na zewnątrz silosu. Rozpędzając się niczym pancerna lokomotywa ruchu oporu z Green River, olbrzym wpadł na upstrzony licznymi pęknięciami fragment ściany.

Zardzewiałe nity puściły niczym papier i wielki kawał poszycia silosu wpadł z ogłuszającym łoskotem do rozświetlonego płomieniami paleniska wnętrza budowli. Stawiając jedną wielką stopę w progu nowo powstałego wejścia, mutant obrzucił groźnym spojrzeniem grupkę kryjących się w środku brodatych mężczyzn. Jeden rzut oka na obcych wystarczył, by cargo pojął, że wezwanie Osy jednak tyczyło się bicia, a widok stężałych z grozy twarzy brodaczy wywołał u niego dzikie dreszcze emocji.

Jeden z nieznajomych leżał na plecach pomiędzy podniszczonym bagażem, próbując za wszelką cenę zatamować cieknącą z rany w nodze krew. Trzej inni zamierzali się najwidoczniej skradać w stronę pozbawionego drzwi głównego wejścia, ale nieoczekiwana szarża olbrzyma zatrzymała ich w miejscu paraliżując widowiskowym efektem nogi. Jeden z nich, ten stojący najbliżej wejścia, ściskał oburącz wielki rewolwer o perforowanej lufie.

Oczywistym było, że planował z tego rewolweru skorzystać z zamiarem skrzywdzenia Osy, co Gurę natychmiast szaleńczo rozgniewało. Jego zdobyczny Colt Python był sporym rozmiarów orężem i chociaż wydawał się niknąć w monstrualnej łapie mutanta, plunął z lufy imponującym płomieniem.

Oglądający się ponad ramieniem człowiek z rewolwerem jakby dostał w plecy młotem. Poleciał w jednej chwili na blaszaną ścianę silosu i zsunął się po niej na podobieństwo worka zakrwawionych szmat. Dwaj stojący na nogach mężczyźni wrzasnęli na ów widok wniebogłosy i chociaż trzymali w rękach nóż i maczetę, nawet nie pomyśleli o ataku na strasznego intruza. Zamiast tego rzucili się na złamanie karku w kierunku obstawionego przez Osę otworu, zdecydowani zaryzykować wszystko, by tylko oddalić się od Gury.


Mechanika szarży i ataku
Spoiler!
Pierwsza mała akcja na dobycie obu broni, druga na doskok do ściany, trzecia na taranowanie. Zew Wojny k12, Sprawność k12, Dar Apokalipsy +k10. Poziom trudności 5. Wyniki 12 (8+4), 5.

Uzbrojony w rewolwer brodacz jako cel. Rzut 2k12 na PT 4 (odsłonięty cel na bliskim zasięgu). Wyniki 8 i 5, celny strzał. Zgodnie z zasadami wersji 1.75 Colt Python zadaje 1k6+1k8+2 rany. Postrzał w tors, Odporność 3 i skórzana kamizelka +1. Wyniki 4, 7, w sumie 13 ran brutto, 9 netto. Trup.
Gura zdołał wywalić kawał ściany i zastrzelić z wysokości poczynionej dziury gościa z rewolwerem. Dwaj uzbrojeni w nóż i maczetę rzucili się w kierunku wejścia pilnowanego przez Osę, woląc zaryzykować konfrontację z kimkolwiek innym jak potwór z Pytongiem!

ODPOWIEDZ