PBF - In thy blood - techniczny
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
Najgorsze jest to, że mi to jakoś tak naturalnie przychodzi.
Praca w korposwiecie jednak zmiena.
W ogóle postaci są ciekawe. Poczciwiec Leon, tajemniczy szef ochrony Barthez i ta suk... znaczy kochana siostra Lea.
Szkoda że Koszal odpadł.
EDIT
PEDEKI za rozdział!!
Praca w korposwiecie jednak zmiena.
W ogóle postaci są ciekawe. Poczciwiec Leon, tajemniczy szef ochrony Barthez i ta suk... znaczy kochana siostra Lea.
Szkoda że Koszal odpadł.
EDIT
PEDEKI za rozdział!!
Ostatnio zmieniony 08 września 2018, 21:03 przez Suriel, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
Dzięki za cynk. Mam młotek z otwieraniem (do wyrywania gwożdzi ale w sam raz na zęby) zabrać? Kiedy i gdzie?
Ps. ma ktoś stary akumulator na stracenie, nie musi być maksymalnie sprawny byle by jajka potrafił podgrzać.
Ps2. Miedmicę i cement załatwi się już na miejscu bo to legalne towary, więc bez nerwacji.
Ps. ma ktoś stary akumulator na stracenie, nie musi być maksymalnie sprawny byle by jajka potrafił podgrzać.
Ps2. Miedmicę i cement załatwi się już na miejscu bo to legalne towary, więc bez nerwacji.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Wszystko na legalu kupimy w Reichu za pare euro. Po co bedziemy akumulator tachac, jak na miejscu jakis Niemiec na sprzeda z placzem? A mlotek od pierwszego lepszego krajana z budowy pozyczymy.
Ostatnio zmieniony 09 września 2018, 00:06 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
No dobra pożartowaliśmy. Teraz spokojnie czekam na nowy wpis o sytuacji na trakcie. Można nabrać nieco tempa bo jak tak dalej pójdzie to dojedziemy do Bergamo w ciągu paru lat czasu rzeczywistego a nie ukrywam, że chciałbym się dowiedzieć o czym jest przygoda, przed moją śmercią... 
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Nigdzie nie zniknąłem, tylko mam ostatnio bardzo dużo spraw służbowych na głowie i coraz rzedziej zaglądam na forum (co oczywiście prędzej czy później zmieni się na lepsze). Wrzuciłem przed chwilą obszerny post fabularny tyczący się podróży po Okopconym Szlaku. Fabuła przeskoczyła tym samym z czwartku na sobotę, a Wy dojeżdżacie już do Morvantu. Morvant to punkt celny i kontrolny Helwetów na praktycznie samym wybrzeżu Morza Śródziemnego, zbudowany kilka lat temu w odpowiedzi na sprytne zabiegi manewry Neolibijczyków, którzy próbując ominąć opłaty celne w drodze do Purgare zaczęli dopływać od strony Rzymu do Ducalu.
To nowoczesny posterunek, żelbetonowe umocnienia, stacja radiowa i sporo sprzętu, na którego widok Leon Thibaut dozna permanentnej erekcji. Jak już każdy z Was wrzuci do głównego wątku mniejszy lub większy opis wrażeń z sikania w warunkach całkowitego braku intymności (trzy dni drogi ku Alpom), opiszę Wam odprawę celną w Morvancie. Nie przewiduję żadnej interakcji na tym etapie przygody, chcę Wam tym postem przedstawić poziom technologiczny i organizacyjny frakcji Alpejczyków. Następna wrzutka opisze przejazd z Morvantu do Genui (znowu z naciskiem na opis świata, zależności politycznych i specyficznych miejsc), na kolejna to już Bergamo.
W Bergamo rozegramy krótki epizod fabularny, bo to w końcu dość ważny element naszego scenariusza. Spotkanie z Białym Wilkiem i wynegocjowanie sojuszu leży w rękach Abdela, więc musimy się przyłożyć do tej części. Zaraz potem (z zawartym sojuszem albo bez niego) zacznie się w końcu właściwa część scenariusza (to ten punkt zwrotny, od którego począwszy Wasze postacie będą ginąć w zastraszającym tempie).
To nowoczesny posterunek, żelbetonowe umocnienia, stacja radiowa i sporo sprzętu, na którego widok Leon Thibaut dozna permanentnej erekcji. Jak już każdy z Was wrzuci do głównego wątku mniejszy lub większy opis wrażeń z sikania w warunkach całkowitego braku intymności (trzy dni drogi ku Alpom), opiszę Wam odprawę celną w Morvancie. Nie przewiduję żadnej interakcji na tym etapie przygody, chcę Wam tym postem przedstawić poziom technologiczny i organizacyjny frakcji Alpejczyków. Następna wrzutka opisze przejazd z Morvantu do Genui (znowu z naciskiem na opis świata, zależności politycznych i specyficznych miejsc), na kolejna to już Bergamo.
W Bergamo rozegramy krótki epizod fabularny, bo to w końcu dość ważny element naszego scenariusza. Spotkanie z Białym Wilkiem i wynegocjowanie sojuszu leży w rękach Abdela, więc musimy się przyłożyć do tej części. Zaraz potem (z zawartym sojuszem albo bez niego) zacznie się w końcu właściwa część scenariusza (to ten punkt zwrotny, od którego począwszy Wasze postacie będą ginąć w zastraszającym tempie).