Serce labiryntu

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 15 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: mastug » 21 czerwca 2020, 00:02

Obaj przesłuchiwani żołnierze byli prostolinijni. Z ich postawy, nawyku schylania głowy, uniżonego tonu widać było że są z nizin społecznych. Mówili w orkowym a ich gwara dodatkowo utrudniała zrozumienie odpowiedzi.

„No to tak” - zaczął jeden z nich - „poszlim tam, gdzie kazał dowódca, tam gdzie wczoraj obozowalim”

„No bo jak bym nie poszlim Panie to nasze skóry były by już sine od pałek albo bata, no bo rozkazy mus wykonywać” - dodał drugi

„No mówili żeby prędko za dziewką wypatrywać i wracać” - kontynuował pierwszy - „to my żem poszlim szybko, nie zatrzymywalim się nigdzie tylko prosto na miejsce poszlim. No i tam zaczelim szukać. Rozglądlim się wokoło, potem weszlim do lasu” - zaczął kontynuować historię drugi - „ale tam Panie gęstwa, stare drzewa, próchnica, powywracane pnie, wysokie krzaki, doły głębokie i górki. Gęstwa taka że ledwo żem się sami nie potracilim” - przerwał na chwilę tak jak by wzdrygnął się na samą myśl o tym co właśnie powiedział - „Żadnego jej śladu nie wypatrzylim. Pytacie Panie czy jeżyny albo jegody były? No były ale całe nic, trochę krzaków tu i tam. Co by cały koszyk nazbierać trza by dużo ku lasu i z dzień tam przesiedzieć.”

„Ale kto by tam w tym przeklętym miejscu siedzieć cały dzień chciał?” - dodał drugi dziwnie bojaźliwym tonem.

„Coby nie tracić czasu za dużo to krzyklim parę razy co by nas usłyszała i jak żyje żeby się odezwała. Ale żadnej odezwy nie było. No jak wracalim jeszcze przy lesie parę razy zawołalim ale tylko echo wtórowało. No to dalim se folge, co by złego nie kusić i do obozu prędko wrócilim i meldunek do dowódcy dalim” - dokończył opowieść pierwszy.
Czy są jeszcze jakieś pytania do tych orków? Jeśli nie ma to prośba o potwierdzenie że wyruszacie.
Uwaga: Dzięki temu że Entis i Eliminal mają pełną znajomości języka orków Macie pełen dostęp do informacji przekazanej przez żołnierzy. Zakładam że obaj pomaga Wam zrozumieć wyrażenia których są zbyt trudne dla waszych postaci. Jeśli najwyższy procent znajomości danego języka wśród słuchających członków drużyny będzie niższy niż 100% to będę losował które wyrazy zostały zrozumiane zgodnie z tym procentem. W przypadku wypowiedzi członków drużyny liczą się już tylko indywidualne umiejętności mówiącego
Ostatnio zmieniony 21 czerwca 2020, 22:48 przez mastug, łącznie zmieniany 4 razy.

Awatar użytkownika
Blaszak
Reactions:
Posty: 169
Rejestracja: 15 czerwca 2020, 09:50
Has thanked: 1 time
Been thanked: 15 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Blaszak » 21 czerwca 2020, 08:49

Entis tłumaczy na wspólny wszystkie niezrozumiałe wyrażenia.
Sam więcej pytań nie ma i gotów jest ruszać.

Awatar użytkownika
BAZYL
Site Admin
Reactions:
Posty: 498
Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
Has thanked: 74 times
Been thanked: 61 times
Kontakt:

Re: Serce labiryntu

Post autor: BAZYL » 21 czerwca 2020, 09:13

Erdal gotowy do wyruszenia.

Awatar użytkownika
Shoikan
Reactions:
Posty: 165
Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
Lokalizacja: Zielona Góra
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
Has thanked: 16 times
Been thanked: 7 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Shoikan » 21 czerwca 2020, 10:40

Eliminal czeka już na wyjazd z niecierpliwością, tylko pewnie musi zapłacić za prowiant, który bierze od kwatermistrza.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: deliad » 21 czerwca 2020, 12:43

Krasnolud wyglądał na mule dość pociesznie mimo srogich min jakie stroił. Wysoko wzniesione ręce ściakające wodze nie poprawiały spraw. Muł widć był już przyzwyczajony do nietypowego jeźdźca i reagował dość instynktownie. Gdy wyjechali na trakt, brodacz oparł się o wysoki tylny łęk siodła i sterczące za nim sakwy. Zaparł krótkie nogi w dostsowany do tego strzemionach o maksymalnie skróconych puśliskach. Zwierzę jak i jeździec nie wyglądali może jak szybkich, ale napewno na wytrwałych.
Poprawiwszy kuszę aby wisiała w zasięgu dłoni, Nyres zerknął na towarzyszy tej niecodziennej wyprawy.

- Nom - zaczął - na poszukiwania dziewki jedziem, jednak los jest jak rzucone przez Gotam-gora kamienie po stromiźnie. Jedne się zatrzymają, inne powoli sturlają, ale są też takie co lawiną zejdą. Inaczej mówięc, może stać się tak, że bitka będzie, a wtedy dobrze wiedzieć, kto u boku stoii czego sie po nim można spodziewać. Tak że, dobrze żeby każdy kilka słów o swoich przymiotach powiedział. Ja robię żelazem, wszak widać po moim uzbrojeniu, ale nie tylko. Gotam-gor pobłogosławi mnie szczodrobliwe dając moc kiełznania magii i przekształcania światła gwiazd w ramy zaklęć i symboli. Pan Gór, który wszystko widzi, dał mi wiedzę o tych dziurach co w nieboskłonie nocą je widać. Jakoż każdy krasnoludzki astrolog wie, że dziury owe prowadzą do krówlestwa jasności, a jasność ta przepotężną moc posiada. Skrywa to co było, to co jest, a nawet to co będzie... Są takoż i twory planetami zwane co się nam przyglądają i ... Ale rozgadałe się niepotrzebnie, gdy tu konkretów trzeba. Jam jest z Gwardii Katak-Tum i tam mie walki uczony, alem także astrologicznym zmysłem obdarzony.

Dokończył krasnolud i przekazał głos pozostałym.

Awatar użytkownika
Blaszak
Reactions:
Posty: 169
Rejestracja: 15 czerwca 2020, 09:50
Has thanked: 1 time
Been thanked: 15 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Blaszak » 21 czerwca 2020, 13:24

Wygląda no to że jedynym pieszym będzie w tej drużynie. Idzie za towarzyszami prowadząc osiołka za uzdę.

"Jestem rzemieślnikiem z Ora-garu, ale zawsze interesowało mnie to co kiedyś było."

Podpiera się w podróży włócznią niczym kosturem.

"Poznałem się trochę na gwiazdach i naturze aby nie zgubić się na lądzie. I Gotam-gor mi świadkiem, że choć póki co marny że mnie tropiciel to zrobię co w mojej mocy żeby panienkę odnaleźć."

Awatar użytkownika
Shoikan
Reactions:
Posty: 165
Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
Lokalizacja: Zielona Góra
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
Has thanked: 16 times
Been thanked: 7 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Shoikan » 21 czerwca 2020, 18:15

Elf na koniu wygląda jakby jeździł na nim całe życie, na sobie ma zbroję kurtkową z elementami metalowymi, wiezie przy sobie metalową niedużą tarczę i ma przypięte dwa miecze, dłuższy i krótszy. Do tego widać kolejny mieczy przy koniu, dwie sakwy wypchane w pełni, koń w dobrym stanie. Bardziej widać zainteresowany jest otoczeniem niż facjatą rozmówców.

Jestem tan Elimanal z Tagary Ciemnej zaczął bardzo składną i poprawną mową
Param się magią i władam mieczem, choć przez większość waszego życia pobierałem nauki w akademii Tagarskiej.
Jak nie będziecie czegoś wiedzieli, to po prostu zapytajcie.


Na piersi elfa widać ponadto symbol srebrnego smoka.

Awatar użytkownika
BAZYL
Site Admin
Reactions:
Posty: 498
Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
Has thanked: 74 times
Been thanked: 61 times
Kontakt:

Re: Serce labiryntu

Post autor: BAZYL » 21 czerwca 2020, 19:41

Pokutnik przystanął, czując zwrócone na siebie spojrzenia przypadkowych towarzyszy.
-No co? - mruknął. - Ja jestem tym, który wyciągnie was z kabały, jak zrobi się naprawdę gorąco. No ruszajcież w końcu, bo nas nocka na trakcie zastanie.
Klepnął juczniaka po zadzie i ruszył obok, nie oglądając się na innych.

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 15 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: mastug » 22 czerwca 2020, 02:22

Wszystkim postaciom za pierwsze w swojej karierze przyjęcie zlecenia oraz zaangażowanie w rozmowy z postaciami niezależnymi przyznaję 10 punktów doświadczenia.
Drużyna wyruszyła w kierunku poprzedniego postoju karawany. Powoli zaczynało się ściemniać. Dwie godziny później mrok zalał całą okolicę. To co widzieli rano wyglądało teraz zupełnie inaczej, straszniej i zupełnie nieznajomo. Resztki przysłoniętej tarczy Goliata, największego księżyca Orchii, odbijały tak mało światła że ledwo byli w stanie dostrzec sylwetki jadących obok towarzyszy. Sytuację tylko trochę poprawiała obecność drugiego, znacznie już mniejszego, księżyca Paladiusa. Niestety płynące po nocnym niebie deszczowe chmury co jakiś czas przysłaniały na krótką chwilę oba źródła światła pozostawiając podróżnych w całkowitej ciemności. Jadący konno musieli zwolnić tempa ze względu na poruszających się na mułach i pieszo maruderów. Zwierzęta były niespokojne, a ich właściciele jeszcze bardziej. Noc to matka potworów wszelakiej maści. Mordercze instynkty najlepiej rozwijają się u nocnych drapieżców. Stanęli przed wyborem – czy jechać po ciemnicy nie zdradzając nikomu swojej obecności – czy też zapalić lampy i pochodnie aby odstraszyć polujące w nocy drapieżniki.
Jaka decyzja w sprawie pochodni/lamp? Czy wogóle podróżujecie razem w jednej grupie? Czy może ktoś rusza przodem?

Awatar użytkownika
Shoikan
Reactions:
Posty: 165
Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
Lokalizacja: Zielona Góra
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
Has thanked: 16 times
Been thanked: 7 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Shoikan » 22 czerwca 2020, 07:16

Elimanal oczywiście poczeka na pieszych, ale nie kwapi się do zapalania światła,bo sam bez niego nieźle sobie radzi, jeśli zaś towarzysze zapalą światło zejdzie z konia i będzie go prowadził, by stać się mniejszym celem...

Awatar użytkownika
BAZYL
Site Admin
Reactions:
Posty: 498
Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
Has thanked: 74 times
Been thanked: 61 times
Kontakt:

Re: Serce labiryntu

Post autor: BAZYL » 22 czerwca 2020, 08:32

Erdal nie bacząc na innych zapala jedną z pochodni - w końcu trzeba szukać śladów zaginionej, a co jeśli próbowała podążać za grupą i teraz leży gdzieś na poboczu?

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: deliad » 22 czerwca 2020, 08:57

Nyrres widząc zapadający zmrok i zapalające się pochodnie, wyciągnął z jednej z sakiew latarnię dolał nieco oleju i zastukał krzemieniami. Rozdmuchał hubkę i przystawił ją do knota. Już w krótce rozbłysnął płomień spotęgowany refleksami luster zamontowanych w lampie, a promień lampa przeciął ciemności. Latarnia została przytroczona do muła, a krasnolud korzystając z rozpalonej hubki nabił fajkę i cmokając rozpalił tkwiące w nim ziele. W powietrzu rozszedł się gryzący zapach i westchnienie krasnoluda.

- Nie żałujcie świateł - powiedział wypuszczając z płuc dym - my może i widzimy w ciemnościach, ale nasze wierzchowce łacno mogą kulasy połamać. Goliat i Paladius dzisiejszej nocy nie dadzą wystarczającego do poszukiwań światła. Z resztą może padać. Światło zatem sami skrzesać musim, a kto wie czy jakowyś drapieżników nie odpędzi, każdy przecia wie, że ognia się one, a światła, lękają. Ino lepiej przy samy jego źródle nie stawać by zdradzieckim łucznikom na cel się nie pchać.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: 8art » 22 czerwca 2020, 11:09

- Kurwości. Ćmica w istocie taka choć oko wykol - burknął szlachcic przysuwając się bliżej ku krasnoludzkiej latarni. Wszystko wskazywało, że i iść mu trzeba będzie pieszo, bo choć szlak nie był bardzo zdradliwy, to koń łacno mógł kulosa ukręcić i już żadnego pożytku by z niego nie było.

Zajrzał w juki i przeklął znów pod nosem. Wyglądało, że zapodział gdzieś kompletnie swoją latarnie i poświecić mógł sobie co najwyżeć zadem jak łania w gęstwie. Musiał, chcąc nie chcąc, zdać się na łaskę Nyrresa.
Spoiler!
No nie wiem jak ja to zrobiłem, ale wydawało mi się, że półolbrzymy mają infrawizję i nie brałem latarni ani pochodni. Trza będzie kupić na jakimś popasie gdzieś. Barbarzyńca jest za rozpaleniem świateł, może chętnie wziąść pochodnie jeśli mu kto użyczy.

Awatar użytkownika
Blaszak
Reactions:
Posty: 169
Rejestracja: 15 czerwca 2020, 09:50
Has thanked: 1 time
Been thanked: 15 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Blaszak » 22 czerwca 2020, 11:57

Spoiler!
8art - Po prostu nie kupiłeś bo pewnie założyłeś, ze od 1 poz rzadko będzie ci potrzebna dzięki barbarzyńskiej zdolności widzenia w ciemności albo później dzięki druidycznego czarowi pod wpływem którego widzisz w ciemnościach jak w półmroku
Entis widząc, że pali się już pochodnia i latarnia to nie zapala dodatkowego ognia, gdyż sam nie ma zbyt wielkiego zapasu oliwy do latarni. Zbliży się tylko w obręb poświaty jednego ze źródeł światła.

Rozgląda się tylko czy półorki wciąż pozostają w grupie czy dały wcześniej dyla do przodu albo czy dopiero teraz się odłączyły. Jeżeli półorków już w grupie nie ma to rozgląda się częściej czy gdzieś w pobliżu światło nie odbija się od metalowych elementów ich pancerzy.

Awatar użytkownika
BAZYL
Site Admin
Reactions:
Posty: 498
Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
Has thanked: 74 times
Been thanked: 61 times
Kontakt:

Re: Serce labiryntu

Post autor: BAZYL » 22 czerwca 2020, 12:40

Pokutnik oddaje swoją pochodnię półolbrzymowi. Lepiej, żeby źródło światła było wyżej, a on sam woli mieć wolne ręce.

ODPOWIEDZ