Serce labiryntu
-
BAZYL
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 498
- Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
- Has thanked: 74 times
- Been thanked: 61 times
- Kontakt:
Re: Serce labiryntu
- Czy to aby nie zbyt pochopne? Mieliśmy mierzyć się z jedną przeciwnością, skończyło się na dwóch, a teraz chcesz dokładać jeszcze trzecią? W takich miejscach minimalizm chyba służy najlepiej.
-
Blaszak
- Reactions:
- Posty: 169
- Rejestracja: 15 czerwca 2020, 09:50
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 15 times
Re: Serce labiryntu
Entis podejdzie po kolei do trzech malowideł w korytarzu i obejrzy je.
Poza próbą określenia znaczenia malowideł szuka także śladów napisów w jakimkolwiek języku.
Tam gdzie malowidła wyglądają na zatarte dotknie te miejsca gołą dłonią i z zamkniętymi oczyma postara się wyczuć dotykiem to czego nie widać gołym okiem.
Poza próbą określenia znaczenia malowideł szuka także śladów napisów w jakimkolwiek języku.
Tam gdzie malowidła wyglądają na zatarte dotknie te miejsca gołą dłonią i z zamkniętymi oczyma postara się wyczuć dotykiem to czego nie widać gołym okiem.
Spoiler!
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Re: Serce labiryntu
Khazad serknął na Pokutnika i na wężowe malowidło.
- Ja ciebia rozoumiem, że ty przy tych wężowych pułapkach chcesz trwać. Wszak to Twoja dzeidzina. Widza też pewne podobieństwo w tej dziewoi co to węża trzyma wyskoko, a pokruszeńcy leżą nisko pod jej nogami. Moża przeto wnioskować, że malowidło ostrzego przed kolejną pułapką. Ino jeszcze te pułapki trzeba jakoś blokować i omijać, a to insza sprawa. Lepiaj lwi drzwi rozewrzeć i zobaczyć chociaż co tam się kryje, w razie jakowyś poważnych wyzwań zamknął na powrót w ciemności wnętrze pogrążając. Tyś szybki a zwinny, Tobie taka sztuka może się udać. Ja przy Twoim ramienu będę cały czas gdyby coś poszło po nie naszej myśli - złorzył propozycję Nyrres.
- Ja ciebia rozoumiem, że ty przy tych wężowych pułapkach chcesz trwać. Wszak to Twoja dzeidzina. Widza też pewne podobieństwo w tej dziewoi co to węża trzyma wyskoko, a pokruszeńcy leżą nisko pod jej nogami. Moża przeto wnioskować, że malowidło ostrzego przed kolejną pułapką. Ino jeszcze te pułapki trzeba jakoś blokować i omijać, a to insza sprawa. Lepiaj lwi drzwi rozewrzeć i zobaczyć chociaż co tam się kryje, w razie jakowyś poważnych wyzwań zamknął na powrót w ciemności wnętrze pogrążając. Tyś szybki a zwinny, Tobie taka sztuka może się udać. Ja przy Twoim ramienu będę cały czas gdyby coś poszło po nie naszej myśli - złorzył propozycję Nyrres.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Re: Serce labiryntu
- Na Gotam-Gora Entis! Tamoj pułapki, łepetynę ci zmiażdża . Gdzieżeś się pchasz - zakrzyknął Nyrres widząc idącego spojojnie Entisa.
-
Blaszak
- Reactions:
- Posty: 169
- Rejestracja: 15 czerwca 2020, 09:50
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 15 times
Re: Serce labiryntu
Entis zatrzymuje się po przerażonych słowach krasnoluda.
"Jakie znowu pułapki?"
"Nic nie mówiliście o pułapkach tylko o malunkach i wierszach. Chciałem je zobaczyć."
"Jakie znowu pułapki?"
"Nic nie mówiliście o pułapkach tylko o malunkach i wierszach. Chciałem je zobaczyć."
-
Shoikan
- Reactions:
- Posty: 165
- Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
- Has thanked: 16 times
- Been thanked: 7 times
-
mastug
- Reactions:
- Posty: 1708
- Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
- Has thanked: 22 times
- Been thanked: 15 times
Re: Serce labiryntu
Entis podszedł do malowidła ale nie przekroczył niewidzialnej granicy wskazanej przez Pokutnika. Obejrzał dokładnie malowidło. Później delikatnie aby nie uszkodzić i tak już popękanej i odpadającej farby delikatnie opuszkami palców próbował wyczuć jakieś różnice w strukturze farb. Niestety palce nie zdradziły nic więcej niż oczy.
Erdal podszedł do lewych drzwi. Było wiele miejsc gdzie mogły być pułapki i systematycznie sprawdził wszystkie. Powierzchnia przed drzwiami nie wydawała się podejrzana, podobnie framuga, uchwyt, zawiasy, ani metalowa zasuwa. Obszukał też same drzwi w poszukiwaniu otworów czy szczelin z których mogły by wystrzelić jakieś pociski, na szczęście żadnych nie zauważył. Oprócz zasuwy nie znalazł żadnego mechanizmu zamykającego drzwi. Pomimo poświęcenia ponad kwadransa czasu nie znalazł nic co było by podejrzane.
Następnie podszedł do prawych drzwi. Podobnie jak poprzednio systematycznie zbadał przestrzeń przed drzwiami, framugę, mur wokół drzwi, uchwyt, powierzchnię drzwi i wszystko inne co wydało się podejrzane wokół drzwi. Poszukiwania tym razem nie okazały się bezowocne. Znacząco inny dźwięk ściany po prawej stronie drzwi zdradzał obecność pustej przestrzeni, jakiegoś kanału wewnątrz ściany. Na jego murarskie wyczucie kilkanaście centymetrów pod powierzchnią był jakiś mechanizm. Ze względu na pręty wychodzące z tej ściany do wnętrza drzwi jak i brak widocznego zamka wyciągnął wniosek, że drzwi nie można od tak otworzyć a otworzą się samoczynnie gdy zadziała mechanizm. Wprawdzie można było by próbować je wyważyć ale grube metalowe pręty nie pozostawiały wątpliwości że potrzebowali by siły giganta albo porządnego tarana. Ostatnią opcją było ich rozbicie ale ze względu na grube metalowe okucia, nity i solidne połączenia zajęło by to od kilku do kilkunastu godzin i mogło by uszkodzić ich bronie do tego stopnia, że nie nadawały by się do walki. Aby uczciwie odpowiedzieć krasnoludowi czy uda się mu je otworzyć , musiał przyznać przed sobą, że nie potrafi tego zrobić.
Erdal podszedł do lewych drzwi. Było wiele miejsc gdzie mogły być pułapki i systematycznie sprawdził wszystkie. Powierzchnia przed drzwiami nie wydawała się podejrzana, podobnie framuga, uchwyt, zawiasy, ani metalowa zasuwa. Obszukał też same drzwi w poszukiwaniu otworów czy szczelin z których mogły by wystrzelić jakieś pociski, na szczęście żadnych nie zauważył. Oprócz zasuwy nie znalazł żadnego mechanizmu zamykającego drzwi. Pomimo poświęcenia ponad kwadransa czasu nie znalazł nic co było by podejrzane.
Następnie podszedł do prawych drzwi. Podobnie jak poprzednio systematycznie zbadał przestrzeń przed drzwiami, framugę, mur wokół drzwi, uchwyt, powierzchnię drzwi i wszystko inne co wydało się podejrzane wokół drzwi. Poszukiwania tym razem nie okazały się bezowocne. Znacząco inny dźwięk ściany po prawej stronie drzwi zdradzał obecność pustej przestrzeni, jakiegoś kanału wewnątrz ściany. Na jego murarskie wyczucie kilkanaście centymetrów pod powierzchnią był jakiś mechanizm. Ze względu na pręty wychodzące z tej ściany do wnętrza drzwi jak i brak widocznego zamka wyciągnął wniosek, że drzwi nie można od tak otworzyć a otworzą się samoczynnie gdy zadziała mechanizm. Wprawdzie można było by próbować je wyważyć ale grube metalowe pręty nie pozostawiały wątpliwości że potrzebowali by siły giganta albo porządnego tarana. Ostatnią opcją było ich rozbicie ale ze względu na grube metalowe okucia, nity i solidne połączenia zajęło by to od kilku do kilkunastu godzin i mogło by uszkodzić ich bronie do tego stopnia, że nie nadawały by się do walki. Aby uczciwie odpowiedzieć krasnoludowi czy uda się mu je otworzyć , musiał przyznać przed sobą, że nie potrafi tego zrobić.
9444/09/39-09:11:1r - co dalej robicie?