Absurdy w świecie KC

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 24 stycznia 2011, 12:33

Bo dlaczego???
Bo tak powiedział AUTOR???
Dlaczego, zostało to przez autora wyjaśnione.

Co do drugiego pytania. Czy grając w WFRP lub inny system RPG zarzucałeś autorowi systemu, że to czy tamto wydaje Ci się absurdem? KC to jedyny system gdzie wszyscy "mądrzy" (w tym ja) mają coś do powiedzenia co im się wydaje że właśnie tak a nie inaczej musi być. Ja przez wiele lat grałem bez punktu "stronnicy i posiadłości", ale planuję wrócić do tego. Między innymi też dlatego iż kilka osób na tym portalu narzekało na zbyt szybkie awanse postaci a co za tym idzie zbytnie ich przepakowywanie współczynnikami. To dodatkowo oprócz argumentów podanych przez ASa jest dodatkowym atutem w tej kwestii.

I jeszcze jedno. Nie próbujmy być mądrzejsi od twórcy systemu. Propozycje poparte rzetelnymi argumentami można zarzucać, ale to co napisałeś mordimer nie można nazwać propozycją. Ponadto Treant ma rację, coś pomyliłeś jeśli chodzi o tworzenie postaci lub emocje zbytnio biorą górę i opuściłeś czynnik losowy (k50).
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 745
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 24 stycznia 2011, 14:48

Te posiadłości i stronnicy, to jest imo kwestia podejścia. Bo nabierają dużo sensu, gdy podchodzi się do bohaterów bardziej jako ważnego czynnika w społeczeństwie. Imo podejść można do tego faktu z tej strony, iż aby szkolić postać powyżej któregoś poziomu (tutaj 10ty) musi się ona zwrócić do postaci o nieco wyższym poziomie (logiczne), a te postacie, z reguły, w swoich społecznościach to dość grube ryby, prawda? Z byle kom kto przyszedł z gościńca nie gadają. Ja tą sprawę rozwiązywałem na dwa sposoby. Otóż często (jak już gdzieś tu pisałem) w moich drużynach postacie powyżej 10 poziomu (tak w przedziale 10-15) przechodziły na emeryturę. Najczęściej szliśmy ortodoksyjną ścieżką, iż przez czas jaki te postacie "grały" zdobywały jakieś tam włości i popleczników w ten czy inny sposób, to nie jest trudne. Drugi aspekt tworzyli gracze którzy od czasu do czasu daną postać prowadzili nie w zgodzie z literom owego paragrafu. Wtedy za takiego bohatera przemawiała sława. Nie pojawiał się ów u jakiegoś dobrze postawionego dobrodzieja jak oberwaniec z rynsztoka (bo ja wiecie... chciałem ten...10level i nowe umiejętności) tylko ze swoim bagażem czynów pojawiając się w miasteczku robił takie zamieszanie że ci co powinni wiedzieli o tym fakcie wcześniej niż się u nich pojawił. A i rozmowa się wtedy inaczej toczy. Tyle kwestii rozwiązań fabularnych.

Co z tą emeryturą, ano takie podejście pozwoliło nam nie biegać z 40poziomowymi tytanami rzezającymi armie smoków na lewo i prawo (a wierzcie mi spotkałem się z takim podejściem u jednej z ekip z którą miałem nieprzyjemność kiedyś grać), ale doprowadziło do stworzenia pewnej mieściny, którą moi gracze wybudowali poprzez "postacie emerytowane". Z reguły każdy taki emeryt dobudowywał sobie cośtam przez co z niewielkiej karczmy na rozstajach gościńca po paru ładnych latach gry stworzyła się dość spora mieścina z faktorią, kasztelem, więżą maga i paroma śmiesznymi rzeczami, w której postacie moich graczy - jako następne pokolenia bądź młodsze rodzeństwa etc - mieli zawsze przychylne środowisko, z rodziną na dość wysokim szczeblu gdzie ewentualna sprawa posiadania tego i tamtego wśród nieruchomości i poklepywaczy po pleckach - fabularnie była rozwiązania.
W związku z powyższym u mnie wszelkie ewentualne zarzuty o dziwność tego paragrafu w profesjach rozwiązał się sam i co więcej zaczął działać na korzyść budowy wielu innych, późniejszych ścieżek fabularnych. :D
Ostatnio zmieniony 24 stycznia 2011, 14:57 przez wasut, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 15 times

Post autor: mastug » 24 stycznia 2011, 16:22

My graliśmy dosyć restrykcyjnie - stronnicy musieli zgadzać się co do sztuki. I muszę powiedzieć że te zdobywanie stronników i posiadłości dawało pewien sens przygodom i zdobywaniu czegokolwiek w szczególności kasy która na wysokich poziomach nie jest już tak cenna jak unikatowe przedmioty magiczne. Był tylko jeden drobny zgrzyt - pytania - pojawiało się i cyklicznie wracało kilka zasadniczych pytań "czy on może być moim stronnikiem?", "jakie są kryteria bycia stronnikiem?", "a dlaczego nie może ? bo nie spełnia czego?" :) Ciekam jestem jak wy podchodziliście do tej kwesti - tzn ci którzy stosowali obowiązkowość posiadania stronników.

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 745
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 24 stycznia 2011, 19:04

stronnik = ktoś kto trzyma twoją stronę, kumpel, krewny (przychylny), partner w intratnych interesach, poddany, kochanka/ek, obcy będący przez ciebie szantażowany, kombinować można....

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 15 times

Post autor: mastug » 24 stycznia 2011, 19:24

Nie próbując bardziej "utrudnić" graczom dochodziło do sytuacji że wystarczło ze 100 szt zł i wszyscy wioskowi żebracy byli stronnikami BG, albo towarzysz "łajza" z dróżyny który nie ma niczego oprócz długów :) A stronnicy wydawało mi się że mają stanowić pewną wizytówke gracza - popleczników - wrogi NPC nie musi bać się BG ale powinen czuć respekt przed jego stronnikami. To poprzez stronników gracze wpływają na lokalną politykę. Dlatego po pierwszej nauczce narzuciłem dosyć wysokie wymagadnia co do stronników a mianowicie - za stronnika uznawaliśmy istotę która spełnia wszystkie wymagania na 10 poziom (nie musi mieć 10 poz wystarczy że ma wojsko, budowle czy cokolwiek jest potrzebne). I co ważne w przypadku konfliktu zbrojnego (lubię bitewne przygody) jest w stanie wspomóc bohatera oddziałem minimum 100 najemników (ekwpipunek i wyszkolenie w gesti stronnika) - oczywiście mógła być równowartość w postaci smoka/martwiaków/demonów lub wynajęcia znanej drużyny. Aby nie było tak różowo stronnicy w dowolnym momęcie mogli zwrócić się do każdego z graczy o taką pomoc - a zdarzało się to niejednokrotnie.
Ostatnio zmieniony 24 stycznia 2011, 19:27 przez mastug, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 745
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 24 stycznia 2011, 20:32

Ja takie ograniczenia uważam za sztuczne, nie umniejszając twojemu sposobowi, prowadziłem widać inaczej, duża część przygód była robiona bez przygotowania ale zaplecze jakie mieliśmy (fabularne) nam na to pozwalało.
Co do stronnika to moim zdaniem to winna to być osoba posiadająca wpływy. Czy znajomu w gildii złodzieji, czy kupiec który zna kogośtam czy samotny mag z lasu do którego na nauki chce się dostać pół Ranchargarskich uczniów etc. Oczywiście w tej grupie również swoje miejsce znajdą wojskowi ze swoimi drużynami wojów (smoków i krakenów też) jak równie znajoma kurtyzana - faworyta jednego z członków rady miasta itd.

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 24 stycznia 2011, 23:09

Z innej beczki.

Elf postanawia zostać magiem. Zakładamy że kasę ma. Jest z w miarę zamożnej rodziny. Na 0 poziomie kupuje sobie wieżę w Ostrogaże gdzie jest względny spokój i się w niej zamyka, pracuje siedzi nad tomiszczami swoich zaklęć.

Liczymy lata: ma 120 jak zaczyna.
Jak będzie chciał doczekać do 10 poz pracując w wieży zajmie mu to 55lat. Razem 175
Następne 10 poz? nie ma problemu bo 20 Poz ma w wieku 330 lat. Czyli właściwie odpowiednik ludzkiej 40-tki.
Od tego poziomu zaczynają się czary typu życzenie które odmładzają o rok.
Brak Stopu.

Wniosek jeśli chcesz zostać najpotężniejszym elfim magiem zaszyj się gdzieś i czekaj. Nie wolno chodzić na przygody bo hobbit z procy łeb ci urwać może.

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 25 stycznia 2011, 07:30

Trochę błędne wyliczenie. 120 lat wiek początkowy, do tego każdy zawód 2 lata, profesja 4 lata i przypadki losowe to k5 lat. Ale to pikuś.

W miarę zamożna rodzina to za mało. Przytoczony czar Życzenie to standardowy koszt 2000 sz.zł. - sporo. Do tego trzeba go jeszcze zdobyć a to już może być bardzo poważny problem.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 25 stycznia 2011, 08:24

Na 20 POZ trzeba zebrać dość dużo PD, więc przykład z magiem i wieżą można o kant kuli potłuc.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

leobardis
Reactions:
Posty: 451
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:02

Post autor: leobardis » 25 stycznia 2011, 09:56

venar napisał/a:
. Do tego trzeba go jeszcze zdobyć a to już może być bardzo poważny problem.
... no no zwłaszcza jak się siedzi w wieży i nosa nie wychyla K:C
Ostatnio zmieniony 25 stycznia 2011, 09:56 przez leobardis, łącznie zmieniany 1 raz.
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]Obrazek[/center]

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 25 stycznia 2011, 11:54

Zamaszysty atak - dwukrotnie wolniejszy, nadzwyczaj silny, wymagający dużego zamachu cios lub rzut, celujący w newralgiczne miejsca: jeśli trafiany przeciwnik nie uchyli się (nie wykona udanego rzutu na aky. ZR zmniejszoną o 1 pkt. na POZ łowcy) podwaja zadane przez atak obrażenia; po udanym uchyleniu się trafiany nie odnosi żadnych obrażeń.
i kontra
Unik - uchylenie się przed jednym, spodziewanym, długo sygnalizowanym atakiem (szarża , obalenie , tratowanie), ciosem (przetrącenie, zamaszysty atak i straszliwy atak) lub przed 1 strzałem z daleka: sprawdzane % rzutem na ekt. ZR. W niektórych, zależnych od MG sytuacjach skuteczny unik może zmniejszyć o połowę efekt zionięcia, eksplozji itp.
I co o tym myślicie?
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 15 times

Post autor: mastug » 25 stycznia 2011, 12:04

cała różnica jest w szczególe akt.ZR przy uniku a ci którzy nie mają uniku akt.ZR - 1/poz łowcy.

nie wiem jaki jest kontekst pytania?
Ostatnio zmieniony 25 stycznia 2011, 12:19 przez mastug, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 25 stycznia 2011, 12:46

No właśnie, to żadna różnica. Więc po co "Unik" w takiej formie?
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

avnar
Reactions:
Posty: 1140
Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
Has thanked: 2 times
Been thanked: 8 times

Post autor: avnar » 25 stycznia 2011, 12:50

Ano może o to że zdolność Unik prawie nic nie daje. Powinna być inaczej skonstruowana i dawać jakiś bonus na POZ, a tego nie ma.

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 25 stycznia 2011, 12:59

Nie zgodzę się, różnica jest , chociaż minimalna.

1. Jeśli masz unik nie masz minusu wynikającego z poziomu używającego określoną zdolność.
2. Uniku możesz używać przed atakami dystansowymi.

ODPOWIEDZ