Elf jak przez mgłę przypomniał sobie wszystkie wskazówki ludzkich mistrzów szermierczych jakich miał przez te wszystkie lata. Większość z nich przeżył nie tylko dlatego, że poumierali za starości, ba nie znał żadnego, który umarłby ze starości, ale każdy z nich dawał mu kupę idiotycznych porad, które może pasowałyby do pełnego honoru serca rycerza w ciężkiej zbroi, ale nie cherlawego elfa z książęcej rodziny. W duchu przeklinał ich głupotę i prostolinijność, ale przypomniał sobie raz zasłyszane słowa w języku elfów, języku, którego prawie nigdy nie słyszał w Tagarze.
Był wówczas jeszcze bardzo młody i z murów rodzinnej posiadłości oglądał pojedynek, nie to nie był pojedynek to była egzekucja w formie pojedynku. Jeden z rycerzy wyzwał na pojedynek elfa, zwykłego elfa z mieczem, który szedł w towarzystwie uroczej ludzkiej kobiety. Ten opierał się, widać , że walczyć nie chciał, ale arogancka duma, wyzwiska i otaczająca go dwunastka gwardzistów rycerza zmusiła go do działania. Rzecz działa się kilka metrów pod murami, elf w końcu zgodził się na pojedynek, miał jakąś z łuskowych zbrój i dojrzał Elimanala rozglądając się po okolicy. Wówczas rzekł : எஃகு குவியலின் பின்னால் ஒளிந்து கொள்ள வேண்டிய ஒருவரை ஒருபோதும் நம்பாதீர்கள், உங்கள் சுறுசுறுப்பு மற்றும் வேகமான கை உங்கள் கையை வழிநடத்தட்டும்.
Nigdy nie ufaj komuś, kto musi ukrywać się za kupą stali i niech twa gibkość i zwinne ramię poprowadzą twą rękę.
Pojedynek był krótki, opancerzony spieszony rycerz ruszał się niczym mucha w smole. Pierwszy cios otrzymał w głowę, tuż nad tarczą, cios, który pewnie każdego innego zwaliłby z nóg, ale rycerz ustał, do następnego już się przygotował, uniósł tarczę i chwilę później podcięty przez elfa łapał równowagę. To w zupełności wystarczyło szermierzowi, by znaleźć lukę w opancerzeniu. Kolejny precyzyjny cios uderzył w niechronione miejsce pod pachą. Fontanna krwi trysnęła i kupa stali przewróciła się z łoskotem. Kilka chwil później 12 gwardzistów legło od jakiegoś zaklęcia i w chaosie walki Elimanal zobaczył tylko znikającą pod okryciem iluzji parę...
Elf robi powstrzymanie, krok w tył i jeśli wilk się zbliży atakuje kłuto.