Post
autor: czegoj » 17 lutego 2011, 15:04
Spadajcie, ja nie mam czasu, żeby przygody przygotowywać. Dobrze, że w ogóle pojadę. Owszem jakiegoś spontana jak będę w dobrej formie zawsze można spróbować, ale na pewno nie będę przygotowywał czegoś specjalnie na wyjazd. Dodatkowo wejście pod uwagę, że przyjadą (już raczej na 100%) Artury, więc oni sporo zajmą, a po ich prelekcji na pewno będziecie mieli sporo przemyśleń. Mogę wziąć karciankę, więc w razie co będzie można pograć i ewentualnie ronebounda (czy jakoś tak) - też będzie można przyciąć. Można też poprosić Artura żeby przywiózł coś ze sobą ze swojej bogatej kolekcji. Ja tam bym się tylko na granie nie nastawiał. Będzie sporo tematów do obgadania. Coś czuję, że nam czasu na wszystko nie starczy.
Ostatnio zmieniony 17 lutego 2011, 15:05 przez
czegoj, łącznie zmieniany 1 raz.