PBF - Chłopcy z East Marina

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 06 sierpnia 2013, 19:16

Klinika Kitty; Sat, 01/08/2020 1343hrs

Rozmówiwszy się półgłosem z Gladziem, Hector podszedł szybkim krokiem do Kitty i objął ją w pasie przesuwając jedną z dłoni na pośladki lekarki.

- Zabieramy Lewego - powiedział ściszonym tonem - Kiedy jego już nie będzie, zawinie się stąd również Kurani i zostaniesz sama. Szkoda by było, żebyś się tu sama nudziła, mała. Zamknij interes i skocz do domu, odpocznij trochę.

- Mam siedzieć sama? - Kitty przybrała nastroszoną minę, całkiem udanie naśladując rozdrażnioną kotkę.

- Mam grafik zajęty aż do północy - wzruszył ramionami Garcia wskazując kciukiem na drzwi izolatki - Ale potem znajdę dla ciebie masę czasu, kicia. Swoją drogą, mogłabyś dać mi namiar na swoją chatę, co?
Bez względu na to, czy dostanę adres Kitty czy nie, zabieramy Lewego na dół. Oczywiście przed wejściem na ulicę sprawdzimy okolicę drzwi - mam też nadzieję, że Kurani nas odprowadzi, ale to pozostawiam już w gestii MG...

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 06 sierpnia 2013, 21:46

Utajniony wpis dla Schwarza 2

Południowe Śródmieście; Klinika Kitty; Sat, 01/08/2020 1343hrs;

Czarny dostrzegł w lusterku podejrzliwy wzrok Aniolkowsky'iego, gdy wspomniał o wypadzie z auta. Francis wydawał się nieco zaskoczony dziwną prośbą chłopaka. Spojrzał również podejrzliwie i warknął krótko:

- OK. - Czarny niemal już chwycił za klamkę drzwi, gdy detektyw przerwał mu:

- Chwila koleżko. Wyskakuj ze spluwy najpierw. Pójdziemy do naszej fury za rogiem, przyciemnione szybki te sprawy, potem wyrzucimy Cie gdzie będziesz chciał, może być? Ale bez żadnych numerów Schwarz, rozumiesz?

- Aha... - technik kiwnął głową powoli sięgając po zatknięty pistolet. Nawet bardzo powoli, by nie przestraszyć Francisa trzymającego rękę na spuście służbowego Avengera. Aniolkowky wziął pistolet i rzucił pod przedni fotel.

- Dobra teraz tak jak sobie życzysz spadamy stąd. Pamiętaj bez kombinacji, bo Cię zakujemy i pojedziesz na dołek na cztery osiem. A zapewniam Cię, że mamy na Ciebie tyle, że kurwa zrobią Ci mózgu watę po wyroku.

***

Czarny odetchnął znikając z ulicy wraz z detektywami. Spokojnie wsiadł do zaparkowanego kilkaset metrów dalej Chargera. Aniolkowsky odwrócił się do Czarnego:

- No dobra synek. Gadaj co masz ciekawego. Trzeba zamknąć w końcu tych skurwysynów.
Zakłdam, że Eugene nie kombinuje próbując zwiać detektywom, tylko grzecznie odmaszerowywyuje z terenu gdzie zaparkował.
Ostatnio zmieniony 08 sierpnia 2013, 22:17 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 06 sierpnia 2013, 21:47

Południowe Śródmieście; Klinika Kitty; Sat, 01/08/2020 1345hrs;

Kurani odprowadził chłopaków pod drzwi, prowadząc pojękującego od czasu do czasu Lewego. Hector wyjrzał przed budynek. Kilkadziesiąt metrów dalej stała zaparkowana, wynajęta Captiva. Fixer rozejrzał się ostrożnie. Nie dostrzegł jednak żadnego niebezpieczeństwa. Ulica tętniła własnym tempem, nieco zwolnionym w porze lunchu. Kiwnął reką w stronę Chevroleta dając znak, a by Czarny podjechał pod drzwi i wtedy zdał sobie sprawę, że kierowcy nie ma środku...

- Kurwa, co jest? - fixer odruchowo sięgnął po smartfona wybierając numer technika.
Ciekawe, czy Schwarz odbierze telefon???

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 06 sierpnia 2013, 21:55

Klinika Kitty; Sat, 01/08/2020 1345hrs

Jeszcze tydzień temu Hector wyskoczyłby w podobnej sytuacji na chodnik i obrzuciwszy pierwszego napotkanego przechodnia stekiem wyzwisk zacząłby szukać w nader hałaśliwy sposób swego zaginionego kompana. Teraz jednak - uzbrojony w ogrom wstrząsających doświadczeń i o wiele ostrożniejszy pod każdym względem, cofnął się o krok za próg. Lewą ręką sięgnął po swój telefon, prawą położył na rękojeść wsuniętego za pasek spodni Sternmeyera.

- Czarny zniknął - wysyczał fikser czując nagłe uderzenie adrenaliny - Kurani, masz gnata?
Czekam niecierpliwie na rozwój wydarzeń...

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 07 sierpnia 2013, 11:31

Lodowaty głos Czarnego krótko i zwięźle oznajmił-

Wybacz Misiaczku, nie mam teraz czasu na pogaduszki.

po czym zakończył rozmowę, nie czekając na odpowiedź Garcii.

[center]***[/center]

Nie ma powodu, byśmy byli dla siebie nieuprzejmi Panowie Śledczy, a jak mi ktoś grozi, albo celuje w plecy to się z reguły zamykam w sobie.

-odezwał się chłodnym, powolnym głosem Czarny, cedził każde słowo, by dać sobie możliwie dużo czasu na reakcję.

Nie mam pojęcia, co tam możecie na mnie mieć, ale blednie to przy tym, na co szykuje Rzeźnia. Psychosquad pewnie będzie miał za parę dni masę roboty, Trauma Team też. Ja tych dupków nie znoszę, ale nie myślcie, ze do Was pałam jakąś szczególną miłością.

Ostatnie dni i kłopoty dodały nieco pewności siebie Eugenowi. W tym jednak momencie szukał sposobu, by zyskać na czasie.

Właśnie teraz chłopcy faszerują się nielegalnym tajskim sprzętem, za parę dni będą mieli tego w sobie tyle kurestwa, że nazwa Rzeźnia z pewnością zyska nowe znaczenie w mediach.

Może i mam jakieś grzechy, jak każdy, ale masakry na wielką skalę to ja nie lubię. W końcu NC to moje miasto. Proponowałbym Wam zrobić nalot na ich miejscówę, zanim zrobią to ci, którym skroili ten towar.

No i hust, nie mam oporów nasłać tam na Rzeźnię zarówno Psychosquadu, jak i Triady naraz, a potem tylko dać cynk znajomkom Kapusty, żeby się odpowiednio wcześniej ustawili tam z kamerami na dobry, wieczorny materiał. Lokalizacja kliniki gangu jest właśnie tym, czego się musimy dowiedzieć od Lewego.
Ostatnio zmieniony 08 sierpnia 2013, 20:52 przez koszal, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 07 sierpnia 2013, 21:37

Utajniony wpis dla Schwarza 2

Południowe Śródmieście; Klinika Kitty; Sat, 01/08/2020 1345hrs;

- Gadaj o jaki sprzęt chodzi? Skąd Rzeźnicy go mają i gdzie trzymają te fanty? - Francis zaczął dopytywać się o szczegóły.

Detektywi wysłuchali dokładnie historii o zajumanym vanie należącym do Triad, ale sama historyjka nie wystarczyła. Czarny odpowiedział na tyle, na ile potrafił, ale nie potrafił sprecyzować gdzie boosterzy mogli zmagazynować wszczepy i kto może zajmować się jego instalacją. Francis cmoknął kilkukrotnie po czym odezwał się:

- Ok Schwarz, posłuchaj. Dowiedz się gdzie mają ten sprzęt i kto im go wszczepia. Masz czas do wieczora. A teraz spadaj, zanim Cię cizie zlukają z psami.

Czarny złapał za klamkę, ale jak większość policyjnych aut, tylne drzwi otwierały się tylko od środka. Aniolkowsky wyszedł i umozliwił wyjście technikowi. Odszedł z Eugenem dwa kroki, po czym złapał go za ramię:

- Schwarz, czekaj. Jeśli dostaniemy dobry cynk, to załatwie z Francisem żeby dał Wam spokój i upewnie się, że to co wiem ja i Francis na temat imprezy w Westbrook zostanie między nami. To co, mamy umowę panie Cartwright? - Aniolkowky usmiechnał się przyjaźnie, ale słowo Cartwright spowodowało, że zimny pot oblał nagle ciało technika. Pomimo tego, Czarny miał przedziwne wrażenie, jakby detektyw był w jakiś przedziwny sposób dumny z tego co zrobił Czarny i inni na Westbrook. Policjant kiwnał ręką i Czarny ruszył coraz szybszym krokiem w stronę Chevroleta, zaparkowanego kilkaset metrów dalej...
Myślę, że możemy wrócić do wątku przygody. Jak zdecydujesz się powiedzieć chłopakom to powklejamy PW posty PBF-a. Auto policjantów odjechało w przeciwną stronę. Zakładam, że po sprawdzeniu wszystkiego wracasz do fury. Jest bezpiecznie. Masz pewność, że nikt Cie nie obserwuje, ani nie śledzi.
Ostatnio zmieniony 08 sierpnia 2013, 22:19 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 07 sierpnia 2013, 21:45

Południowe Śródmieście; Klinika Kitty; Sat, 01/08/2020 1346hrs;

Solo zlustrował okolicę. Nie zdecydowa się jednak wyciągnąć gnata. Fixer zrozumiał chyba dlaczego. Przez ułamek sekundy, gdy poła kurtki murzyna rozchyliła się, dostrzegł potwora, jaki spoczywał w kaburze pod pachą Kuraniego. Chociaż nie potrafił powiedzieć, kto wyprodukował pistolet, to wiedział, że takim gnatem mógł zatrzymać nie tylko zadrutowanego cyberpsychola ale zapewne i szarżujący ciężki czołg.

Kurani odwrócił się stwierdzając krótko:

- Jest czysto. Co powiedział Czarny?

- Że nie może gadać... I rozłączył się. - Fixer wyjrzał jeszcze raz przez drzwi jakby upewniając się czy solo mówił prawdę. I wtedy dojrzał Czarnego, który wyszedł zza rogu ulicy, szybkim krokiem maszerując w stronę Captivy.
Chyba odnalazła się zguba...

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 08 sierpnia 2013, 18:28

Klinika Kitty; Sat, 01/08/2020 1346hrs

Hector odetchnął z ulgą i zdjął dłoń z pistoletu, ale jednocześnie zatrzymał w miejscu wspartego na ramieniu Gladzia Lewego.

- Zaczekajcie tutaj, póki nie podjedziemy - oświadczył przekraczając próg budynku i wychodząc nieśpiesznym krokiem na chodnik. Jego pozornie beztroskie spojrzenie omiotło otoczenie kliniki w poszukiwaniu jakiegoś niezidentyfikowanego jeszcze zagrożenia.
Fikser pójdzie do samochodu, żeby wypytać kumpla o ewentualne newsy. Jeśli wszystko będzie grało, podjedziemy razem prosto pod drzwi kliniki.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 08 sierpnia 2013, 20:49

Siemka.. -niezbyt pewnym głosem zaczął Czarny unikając kontaktu wzrokowego z kumplami. Już miał rozpoczą jakiś wymijający temat, lecz Hector momentalnie znieruchomiał- znał Czarnego od lat i zanim technik spróbował cisnąć ściemę rzucił:

Co jest Eugen? Tylko kurwa mi tu nie ściemniaj!

Skrobiąc butem niewidzialną dziurę w chodniku Schwarz błyskawicznie wyklepał historyjkę.
ok, MG, wklejmy jednak te posty

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 11 sierpnia 2013, 19:12

Ulica przed kliniką Kitty; Sat, 01/08/2020 1348hrs

Hector omal nie zemdlał wysłuchawszy rewelacji Eugena, od razu też rozejrzał się wokół siebie w poszukiwaniu przyczajonych gliniarzy.

- Kurwa mać! - warknął na Bogu ducha winnego kumpla - Tylko na chwilę cię samego zostawić i od razu taki cyrk! Trzeba było udać, że ich nie znasz albo... nie wiem co!

Fikser odetchnął raz jeszcze, po czym machnął uspokajająco dłonią w kierunku wystawiającego z budynku głowę Kuraniego.

- Pierdolić to, na razie - zdecydował - Odpalaj rzęcha i podstawiaj się pod drzwi. Zabieramy Lewego, czeka go małą przejażdżka zanim trafi w lepsze ręce. Stary Alt chce go dla siebie, już dobiliśmy targu.

Schwarz uniósł brwi w grymasie zaskoczenia, toteż Garcia klepnął go ponaglającym gestem w ciemię.

- Pogadamy po drodze, teraz trzeba się stąd szybko zwijać - Hector nie dał Eugenowi dojść do słowa, dosłownie wpychając biedaka za kierownicę Chevroleta.
Hector potrzebuje trochę czasu, żeby sobie przemyśleć to i owo, ale głównego planu to nie zmienia - ładujemy Lewego i ruszamy przed siebie!

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 12 sierpnia 2013, 17:05

W dupie to mam wszystko. Sam se prowadź.- Czarny po chwili wysiadł z auta, wyciągnął z kieszeni pomiętą paczkę fajek, która pamiętała chyba czasy wielkiego krachu. Nie palił już od paru miesięcy, lecz teraz zwyczajnie potrzebował odprężenia.
Chwili dla siebie, kiedy nikt nie będzie wchodził mu w drogę. i nikt nic nie potrzebował. Stał tak przez chwilę, po czym wyciągnął spluwę, sprawdził magazynek i polazł w kierunku windy.
Lewy przykuśtykał i jest z nami, cyz nadal w klinice?
Lewego zwyczajnie chcę sprzedać dwa razy- raz wyciągnąć info od niego odnośnie tego gdzie się kryją Rzeźnicy/ kto im wszczepia towar- to akurat Lewy wiedziec powienien. Dwa sprzedać go ojcu Alt.

Druga opcja taka, że warto mieć kontakty wszędzie, jak to dobrze rozegramy, to zyskamy znajomości w Depatramencie, co powinno zainteresować i Hectora.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 12 sierpnia 2013, 20:08

Lewy czeka na klatce schodowej wraz z Wilsonem i solosem Kapusty - Kuranim. Cała trójka czeka na dalszy rozwój wydarzeń (chyba że Jaz da jakąś deklarację), ale domyślnie plan był taki aby podjechać furą pod drzwi i wsadzić boostera do auta. Bagażnik, ze względu na stan zdrowia może nie być najlpeszym miejscem dla Lewego, który technicznie wciąż jest na poziomie ran krytycznych i ostre traktowanie, choćby takie jak latanie po bagażniku, może otworzyć rany i bardzo szybko znów wskoczyć na poziom ran śmiertelnych.

Jaz
Reactions:
Posty: 56
Rejestracja: 19 sierpnia 2012, 21:44

Post autor: Jaz » 14 sierpnia 2013, 13:11

Nic nie robie czekam cierpliwie. Jesli nie wyciagniemy nic z Lewego kto robi wszczepy Rzezni to moze zapytac Kitty? Jest w temacie i moze slyszala jakies plotki. Taka luzna mysl.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 14 sierpnia 2013, 17:37

Południowe Śródmieście; Przed Kliniką Kitty; Sat, 01/08/2020; 1349hrs;

Nim zdenerwowany technik zdołał wejść do budynku, w którym mieściła się klinika ripperdoczki, Garcia zdążył go dogonić wynajętym Chevrolletem. Zaparkowałpod samymi drzwiami, gdzie czekał Wilson z przesyłką. Fixer otworzył elektryczne okno i krzyknął krótko:

- Wskakiwać!

Solo złapał Lewego i pomógł mu usiąść na tylnej kanapie. Booster syczał z bólu, ale jakoś udało mu się wgramolić do auta. Gladzio wskoczył tuż za nim, odruchowo sprawdzając Sternmeyera.

Czarnemu nie pozostało nic innego jak zająć miejsce na przednim fotelu i chwilę później fixer ruszył w miejski labirynt.

- Co Cię kurwa ugryzło? - Hec z wyrzutem zapytał Czarnego. Technik nie przejawiał najmniejszej ochoty do jakichkolwiek uzewnętrznień targających nim nerwów, tym bardzoej w obecności Lewego, więc uciął tylko rozmowę:

- Daj mi kurwa spokój. Prowadź lepiej.

Auto pokręciło się trochę po Śródmieściu, aż skupiony na obserwacji Wilson stwierdził, że nie mają ogona. Kilkanaście minut później Lewy siedział już w salonie apartamentu na Charter Hill, a pożyczony wóz stał odstawiony na parkingu tuż koło kasyna Chacjenda.
Ok panowie. Bezpiecznie dotarliście do domu. Booster leży na kanapie i czeka na przesłuchanie. Czekam na Wasze wpisy i ewentualne dalsze deklaracje.
Ostatnio zmieniony 15 sierpnia 2013, 13:46 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 14 sierpnia 2013, 21:31

Zarzuciliśmy co prawda pomysł powrotu na Charter Hill i zamierzaliśmy pokręcić się w zamian samochodem po całej okolicy aż do północy, ale niech będzie, odpoczniemy godzinkę albo dwie w apartamencie. Na razie niech Lewy siedzi na kanapie, może nawet dostanie puszkę Grzmota. Hector ma zamiar ostentacyjnie strzelać fochy w kierunku Eugena.

Zanim zacznę rozmowę z boosterem, chętnie skorzystam z podpowiedzi Gladzia i zadzwonię do Kitty z pytaniem o plotki na temat zbrojącej się Rzeźni.

ODPOWIEDZ