Strona 77 z 191

: 11 stycznia 2013, 14:00
autor: mordimer00
-Jam też jest elf choć może nie z tej krainy, jest szansa dla całego naszego ludu tutaj aby zjednoczył się do walki z najeźdźcą, a będzie to walka o być albo nie być wszystkich wolnych istot na tej wyspie, czy jesteś w stanie zorganizować jakieś spotkanie kilku przywódców rasy starszych, tak abyśmy mogli wspólnie ustalić przyszłość tej nieszczęsnej ziemi?
Już wiesz, że nie jesteśmy pierwszymi lepszymi łachudrami, nie przybyliśmy tu aby zagarnąć komukolwiek ziemie, czy skarby jesteśmy tu bo mimo różnic pomiędzy nami, na sercu leży na dobro Waluzji jak i służba Imperium, wiem, że Imperator póki co jeszcze nic nie zrobił dla Was-ale to nie tak do końca, wysłał swoje uszy i oczy na wyspę -
tu wskazuje na nas wszystkich
- abyśmy mieli pogląd na to co tutaj się dzieje, a jak dobrze wiesz nie siedzieliśmy i nie ucztowaliśmy tutaj, tylko ostro wzięliśmy się za porządki na wyspie dla ogólnego dobra wszystkich tutaj.
Coraz bardziej zaczynam podnosić głos, i wstaje ale nie krzyczę ani nie drę się tylko mówię podniesionym trochę głosem:
-Jak myślcie ile czasu sami wytrzymacie broniąc się jedynie, miesiąc, dwa? No niech będzie rok. Znam Naszą dumę i to, że potrafimy ukryć się przed wrogiem w lesie tak aby nas nie znalazł, ale czy to MY musimy się przed nim chować na Naszej ziemi?
W tym momencie coraz więcej elfów zaczęło interesować się słowami Amrasa, kilku nawet podeszło bliżej chcąc wszystko lepiej słyszeć:
-Czy to pajęczak ma dyktować NAM swoje warunki? NIE i JESZCZE RAZ NIE! Nie zgadzamy się, ja i moi przyjaciele i zapewne większość z WAS chciałaby w końcu spuścić im srogie lanie, aby już na zawsze Wasi bliscy mogli wieść spokojne i dostatnie życie, aby nie musiały córki i synowie łapać za broń a nie dajcie Bogowie aby mieli być niewolnikami, czy tego chcecie dla swoich rodzin! Nie i widzę to w Waszych oczach, widzę to w każdym jak tu stoi, że nie dla skrawka lasu chcecie spokojnie żyć ale dla swoich bliskich! Tak nie mam racji?
Więc Bracie, Czcigodny Sivarielu uczyń mi ten honor i stańmy się jak bracia dla siebie, powstańmy wszyscy w tym umęczonym kraju! Zjednoczcie się! Walczcie dla Waszych rodzin, dla Waluzji dla MNIE!

: 11 stycznia 2013, 16:07
autor: Araven
Sivariael i inne elfy mówią, że dobrze prawi ów Elf (znaczy Amras). Rzozpuszczę wiadomości by zgromadzić członków starszyzny plemion. Rzeczywiscie czuc od Was siłę, tak od waszego nasynogo moca ekwipunku, jak i od was samych, nie w każdym z was ta moc jest biała, ale Sha-karany sa tak nieludzkie, że i czarna magie bym zniósł.

Czarna Twierdza - była do niedawna opuszczona, nikt żywy tam nie mieszkał, ta Moc jaką pająkoludzie obudzili, nie mnie o tym prawić, jakowyś mag wam opowie. Mieszkańcy twierdzy sami polują na żywych, nie jedzą owoców, mięsa zwierząt.

: 11 stycznia 2013, 17:24
autor: Araven
Ruszyliście z Sivariaelem i kilkoma zwiadowcami wzdłuż traktu wgłąb puszczy w stronę, chcecie obejść Czarną Twierdzę, nagle słychać na trakcie tetent galopującego konia, na którym jedzie elfka o granatowych włosach strzelająca w pełnym galopie do goniących ją latających wielkich nietoperzy, co robicie?
Elfka galopuje traktem wy jesteście w krzakach z jego boku. Nietoperze to groźne drapieżniki, wysysające krew.

: 11 stycznia 2013, 17:40
autor: morgliht
Jeśli Amras lub Vader otworzą ogień do nietoperzy to : Jak wielkie są to nietoperze ? bo jak wielkie to Arus ściąga łuk i strzela w nie, a jak małe to wali w tą chmarę czarnym ogniem. Jeśli druid będzie kombinował z obłaskawieniem itp. ich to Arus będzie czekał na efekt. W międzyczasie elf stara się spostrzec czy te nietoperze czasem nie mają coś wspólnego z nekromancją.

: 11 stycznia 2013, 17:45
autor: mordimer00
-Radagaście!!!! Zrób coś z nimi!!!!
Amras strzela do nietoperzy, jeśli jest taka możliwość.

: 11 stycznia 2013, 19:11
autor: Araven
Nietoperze mają ponad 2 metry rozpiętości skrzydeł, to krwiopijcy. Elfkę ściga pięć, bo szósty spada trafiony przez elfkę. Spokojnie można do nich strzelać elfka jest jakieś 30 metrów od was nietoperze podobnie. Czyli Arus i Amras strzelają, Vader rzuca magiczny pocisk, o ile Druid nie spacyfikuje nietoperzy.
Dołączy do nas w Pbf-ie Astaroth, jako ścigana przez nietoperze Elfka, przedstawiciel jednego z lokalnych plemion tego ludu.

: 11 stycznia 2013, 19:17
autor: 8art
Jesli Radagast nietoperzy nie udobrucha to rabne im pociskiem, a reszte na plasterki! A dzielna elfka lepiej niech szybko przekona sie do pracownikow Wywiadu Jego Imperatorskiej Mosci!;) Chyba zbliza sie do nas pierwszy werbunek na ziemiach elfow:)

: 11 stycznia 2013, 19:28
autor: mordimer00
Ja na samą myśl o elfickiej kobiecie wąsa już podkręcam, bo ja nie z tych co za męskimi tyłkami przepadają:/pupa

: 11 stycznia 2013, 19:30
autor: Astaroth
Elfka nieświadoma obecności "gapiów" nakłada nową strzałe i gotuje się do uśmiercenia kolejnego cholernego nietoperza. Po oddaniu strzału popędzi konia jeszcze chwilę prosto, by potem nagle skręcić w lewo. Z tego co pamięta, za kilkadziesiąt metrów można pognać między drzewa gdzie te dziadostwa będą miały trudniej z lataniem. Trzeba tylko przeskoczyć przez te krzaki...

: 11 stycznia 2013, 19:40
autor: deliad
Druid nie czekając na żadne pozwolenia i rozkazy wyskoczył na przeciw zbliżającej się elfki.

- Paszoł won krwiopijco - krzyknął - nie zakosztujesz ciepłej elfiej krwi. Won do Czarnaj Twierdzy. Tam się nachłepcesz.
Druid (próbuje) odstrasza nietoprza/e i wtłacza w umysł chęć polowania nad Twierdzą Shakaranów.

: 11 stycznia 2013, 19:58
autor: mordimer00
-Co tam nietoperze, widzieliście tą łanie pędzącą? Cóż to za widok dla mych oczu, ta grzywa rozwiana, ta postawa w czasie jazdy, ta zwinność i niewinność, ta gracja
- Amras rozmarzył się przez chwilę.
Zerknął na swoich towarzyszy, którzy przyglądali mu się z rozdziawionymi gębami a Amras na szybko jedyne co zdołał wyrzucić z siebie to:
-Ja przecie o wierzchowcu gadałem.

: 11 stycznia 2013, 20:02
autor: deliad
- Zgadza się, piękna klaczka - przytaknął nie zauważający podtekstu druid.

: 11 stycznia 2013, 20:02
autor: Araven
Druid, wyszedł na trakt, używając swej mocy przekazał nietoperzom rozkaz by odleciały, zostawiając Elfkę w spokoju, dwa z pięciu usłuchały nakazu. Trzy atakowały dalej, strzały samej elfki, Arusa, Amrasa i Siavariaela zdjęły trzy jakie atakowały dalej. Elfka zatrzymała rozpędzonego wierzchowca, patrząc na niespodziewanych sprzymierzeńców. Co robicie?
Opisu jak wygląda, dokona sama Elfka.
Panowie BG, się opanujcie z tymi tekstami jakie zaczynacie rzucać, doceńcie, że macie Kobietę w składzie, to rzadkośc w RPG, a w Pbf-ach to już w ogóle. Ok?

: 11 stycznia 2013, 20:13
autor: 8art
Uruk chwycił na stronie Amrasa za rekaw z grymasem niezadowolenia i syknal cicho:

- Obcy sluchaja co tez wygadujesz. Ksieciem jestes, mezem Bareny regentki Waluzji. Zachowuj sie. Po co nam jakies glupie plotki? Nie mowie, ze nie masz dupczyc co sie nawinie, ale niechze to w konfidencji zostanie.

Watek techniczny

Uruk musial wtracic swoje trzy grosze w trosce o public relations Amrasa;) czekamy na autoprezentacje Elfki, przyszlej agentki wywiadu;)

: 11 stycznia 2013, 20:26
autor: mordimer00
-No przecie ja cały czas o tej klaczy gadam, moja kochana Berena dziecka się spodziewa i gdzie by mi tam w głowie...... no inne kobiety były, jakże to tak, za kogo Ty mnie Barthcie uważasz co? Wstydź się!