Strona 9 z 14

: 23 marca 2013, 20:35
autor: Keth
Czekam niecierpliwie na nowe deklaracje! W przypadku Ricka o kwestię sporu z dyspozytorem, w przypadku Lynn o dodatkowe pytania do agenta wypożyczalni lub zakończenie rozmowy, w przypadku Angela jakąkolwiek deklarkę! ;)

: 24 marca 2013, 02:09
autor: bokalus
- 'Hmm, w takim razie mozecie niezwlocznie wyslac AVke by zabrala Detektywa Aniolkowskiego oraz Detektyw Lynn z lotniska?' pytam sie grzecznie zastanawiajac sie jednoczesnie, czy jako nowy w NCPD mialbym jakiekolwiek szanse na zalatwienie tej sprawy w mniej kulturalny sposob. Zakladam, ze bez faktycznie waznego powodu nie ma sensu od samego poczatku zrazac do siebie ludzi. No i oczywiscie ryzykowac pojscia na dywanik do szefa jeszcze zanim sie na dobre zaczelo sluzbe.

- 'Mam jeszcze pytanie. Czy musze miec osobna zgode na wziecie aerodyny za kazdym razem kiedy bede jej potrzebowal, czy moze otrzymuje sie taka zgode jednorazowo?' Nie czekajac na odpowiedz, kontynuuje monolog. 'A czy moglbym o taka zgode wystapic za twoim posrednictwem? Nie ukrywam, iz zaoszczedziloby mi to sporo czasu, ktory moglbym przeznaczyc na kontynuowanie bardzo waznego dochodzenia. Posiadam wszelkie, niezbedne kwalifikacje do pilotowania tego typu pojazdow. Bylem nawet w sekcji patroli powietrznych jako pilot, ale po co ja Ci to mowie' wruszam ramionami 'przeciez wszystko masz w bazie. Tak sie tylko przypominam. Po prostu nie widze powodu, dlaczego nie moglbym poslugiwac sie aerodyna zamiast samochodem, zwlaszcza ze jestem znacznie gorszym kierowca, niz pilotem'. Mrugam do oficera dyzurnego porozumiewawczo.

- 'A w sumie to najlepiej by bylo, gdybys mogl wyslac wniosek o udzielenie mi odpowiednich uprawnien juz teraz i pozwolic mi na przetransportowanie detektywow do komendy. Jestem pewien ze zanim wrocimy, bede juz posiadal wszelkie niezbedne uprawnienia do rekwizycji tego stopnia jak to ladnie ujales.'
Pytanie do MG: Jak to dokladnie jest z autorytetem? Biorac pod uwage moja wypowiedz, czy w ostatnim zdaniu moglbym sie posluzyc Autorytetem by lekko wymusic na oficerze dyzurnym przychylenie sie do mojej prosby? Czy moze Autorytet jest bardziej na zasadzie wydawania rozkazow, dowodzeniem? Prawde mowiac to mam wrazenie ze Autorytet, to cos pomiedzy przekonywaniem/sciemnianiem a zastraszaniem. Mam racje? A jesli tak, to w sumie jak okreslic kiedy to juz nie jest sciemnianie/przekonywanie, a kiedy to jeszcze nie zastraszanie? Poza tym, co sie dzieje kiedy korzystam z autorytetu? Z tego co rozumiem, to jak mi sie uda to ktos zrobi to, co chce - ale czy potem bedzie sie mnie bal, czul do mnie respekt itp? A co jak mi sie nie uda? Czy wowczas robie sobie wroga?

: 24 marca 2013, 20:10
autor: Keth
Komenda Główna NCPD (18 sierpnia 2021, godz. 18.39)

Oficer dyżurny, funkcjonariusz noszący na swym służbowym kombinezonie plakietkę Feliks Jager, oderwał wzrok od licznych wyświetlaczy swego terminalu i spojrzał uważnie na natręta, świdrując go nieludzkimi oczami o czerwonych tęczówkach.

- Detektywie Carroway, pańska odznaka posiada kod rekwizycji D-4, a to oznacza brak dostępu do środków transportu powietrznego bez każdorazowej autoryzacji bezpośredniego przełożonego - powtórzył policjant, wypowiadając słowa z ledwie dostrzegalnym opóźnieniem zdradzającym symultaniczny przepływ przez sprzęg gigantycznych pakietów cyfrowych danych - Regulamin zapobiega w tym przypadku nadużyciom związanym z nieuzasadnionym użytkowaniem służbowego sprzętu. W razie potrzeby proszę się zwrócić do kapitana de Soto.

- A nie możecie tego zapytania wysłać samemu, funkcjonariuszu Jager? - prychnął z ledwie wyczuwalną nutą rozczarowania Rick - Muszę się koniecznie fatygować do swojego wydziału?

- Nie ja jestem od uzasadniania szefowi wydziału, po co jego podwładnemu dostęp do zastrzeżonego parku maszynowego - w głosie dyspozytora pojawiła się natychmiast podobna nuta, a atmosfera przy terminalu zgęstniała w zauważalny sposób - Jeśli nie ma pan innych pytań, chciałbym wrócić do swoich obowiązków.
Z Autorytetem i tą konkretną sytuacją sprawy mają się tak: faktycznie można go uznawać za mieszaninę przekonywania i zastraszania. Dzięki udanemu rzutowi Rick przekona Jagera, że MUSI dostać AVkę, ale być może zyska reputację upierdliwca (bardzo wysoki wynik sprawi, że dyspozytorzy zaczną odczuwać przed nim ostrożny respekt). Jeśli go nie przekona, AVki nie dostanie, a na dodatek Jager będzie miał o nim kiepską opinię :P

: 26 marca 2013, 10:29
autor: Keth
Jak nie zaczniecie na nowo postować, wyślę Wam do domu tę zgraną paczkę policyjnych ekspertów od motywowania funkcjonariuszy do efektywniejszej pracy! :P
Obrazek

: 26 marca 2013, 21:46
autor: Keth
W mieście zaczyna rozgaszczać się zmierzch, ale wiadomo, Night City nigdy nie zasypia... w przeciwieństwie do moich graczy :P
Obrazek

: 28 marca 2013, 20:41
autor: bokalus
- 'Coz, w takim razie dziekuje za wskazowki. Nie bede dluzej odrywal Pana od swoich zajec. Moze nastepnym razem nasza wspolpraca okaze sie bardziej owocna.' Przywoluje na twarz wymuszony usmiech.

Zrezygnowany podazam do DataTermu. Wyciagam telefon i dzwonie do Lynn.

- 'Hej Pieknosci, niestety z powodu przyczyn ode mnie nie zaleznych, wszelkie loty zostaly odwolane' mowie ironicznym tonem. 'Bez zgody De Soto nie jestem w stanie wziac AV'ki, tym samym musicie znow skorzystac ze stopa. Chyba ze szturchniesz Angela by wykombinowal dla mnie lepsze uprawnienia do parku maszynowego niz D-4. Nie mam jeszcze odpowiedzi na Twoje pytania odnosnie bomby, jednakze powinny sie one znalezc w raporcie z labu. Ide teraz do DataTermu i poczekam spokojnie na was. Jak przylecicie, mozemy sie udac wspolnie do labu i prosektorium - moze beda juz mieli jakies dodatkowe informacje.'

Na zakonczenie dodaje proszaco

- 'Gdybyscie po drodze zahaczyli o jakas jadlodajnie, to wezcie mi cos na wynos bo umieram juz z glodu'.

Po dotarciu do DataTermu rozpoczynam wyszukiwanie informacji zgodnie z przytoczona we wczesniejszych postach lista.

: 28 marca 2013, 21:11
autor: Astaroth
Lynn wypuściła powoli powietrze dając tym samym upust swemu niezadowoleniu. Nic nie przybliżało jej do rozwiązania zagadki pojawienia się bomby w samochodzie. "Wszystko wygląda aż nazbyt normalnie", pomyślała. Nie cierpiała sytuacji, w której kończyły jej się pomysły, a sprawa stała w miejscu.
- Kolejny raz bardzo mi Pan pomógł, Panie... - Lynn przerwała spoglądając na mężczyznę i usiłując sobie przypomnieć jego imię. - Ta wizytówka to był całkiem dobry pomysł - dziewczyna mrugnęła lekko. - A ten drink... hmm... to może w sumie też pomysł dobry... Ale dopiero, gdy rozwiążemy sprawę wybuchu samochodu z waszej wypożyczalni. Wcześniejsze spotkanie byłoby, ujmując krótko, nieprofesjonalne... - telefon Lynn zaczął dzwonić - Przepraszam na chwilę - powiedziała do pracownika Harrodsa i odeszła na bok.

Wysłuchawszy sprawozdania Ricka Lynn westchnęła po raz kolejny i ze zrezygnowaniem odpowiedziała:
- Dobra, zabierzemy się stad jakoś i mam nadzieje, że niedługo pojawimy się w komendzie. Do zobaczenia.

- Przepraszam za tą krótka przerwę - zagadnęła znów pracownika wypożyczalni wyciągając przy tym swoją wizytówkę i obracając ją w ręku - To co, wymiana? - spojrzała na pracownika podając mu elegancki bilecik. - A tak poza oficjalną rozmową... gdzie tu w pobliżu można zjeść coś dobrego? Strasznie jestem głodna.
Gdy Lynn dokładnie dowiedziała się, gdzie należy się udać, by zjeść coś w miarę rozsądnego, znów pożegnała się z mężczyzną i opuściła wypożyczalnię samochodów. Zamówiła jedzenie w miejscu zaproponowanym przez nowego 'znajomego' i uznała wreszcie, że czas się ruszyć z okolic lotniska.

- Tu detektyw Lynn Carroway. Razem z detektywem Thomasem Aniolkowskym jesteśmy w pobliżu lotniska San Morro. Czy w pobliżu znalazł by się jakiś transport, którym moglibyśmy się zabrać na komendę? - Lynn połączyła się z Grace z nadzieją, że przynajmniej uda jej się załatwić jakiś radiowóz i nie będzie musiała przedzierać się przez miasto transportem publicznym, albo co gorsza, na piechotę.

: 29 marca 2013, 21:03
autor: Keth
Komenda Główna NCPD (18 sierpnia 2021, godz. 18.40)

Załatwiwszy kwestię transportu dla swoich partnerów, Rick opuścił pomieszczenie dyspozytorni i skierował się w kierunku najbliższej windy. Zamierzał dostać się na piętro baz danych i podpiąć do wolnego policyjnego Datatermu, by przeszukać policyjne kartoteki w poszukiwaniu elementów niewyjaśnionej zagadki wybuchu pod Hiltonem.

Przypięty do pasa futerał skrywający smartfona zaczął wibrować zwracając uwagę detektywa na przychodzące połączenie. Rick sięgnął po dopiero co schowany aparat, spodziewając się jeszcze jednej rozmowy z siostrą. Szybki rzut okiem na wyświetlacz urządzenia sprawił, że mężczyzna zesztywniał zauważalnie, a potem błyskawicznie odebrał przykładając urządzenie do ucha.

- Słucham, kapitanie - powiedział do mikrofonu.

- Rick, według lokalizatora jesteś w budynku - w słuchawce rozległ się głos kapitana de Soto, od kilku dni bezpośredniego przełożonego rodzeństwa Carroway - Gdzie twoja siostra i Angel?

- Na lotnisku San Morro, panie kapitanie - odpowiedział Rick - Prowadzą dochodzenie w terenie.

- Przyjdź proszę do mojego biura, jak najszybciej - głos szefa wydziału był uprzejmy, ale zdecydowany, nie pozostawiając wiele pola na nadinterpretacje ewidentnego polecenia - Sprawa Hiltona nieco się skomplikowała.
Zakładam, że Rick odwiedzi niezwłocznie swego szefa...

: 29 marca 2013, 21:15
autor: Keth
Lotnisko San Morro (18 sierpnia 2021, godz. 18.41)

System operacyjny SI zareagował natychmiast na prośbę Lynn, korelując jej zapytanie z wcześniejszym o kilkadziesiąt sekundą komunikatem dyspozytora KG.

- Detektyw Carroway poprosił o wysłanie środka transportu powietrznego dla dwóch osób - odpowiedział melodyjnym głosem program - Patrolowa aerodyna już jest w drodze, ETA 6 minut.

- Dziękuję, Grace - Lynn rozłączyła się i schowała telefon, odwracając się w stronę stojącego przed wejściem do Harrodsa Angela. Będący jej nieformalnym opiekunem detektyw odłożył własnego smartfona, przez którego właśnie rozmawiał.

- Musimy szybko wracać do KG - oznajmił Angel - Dzwonił de Soto. Jest jakaś sprawa, którą musimy obgadać na żywo, nie przez telefon.
Dyspozytor wysłał AV-kę, za niecałe dwadzieścia minut będziecie w majestatycznym gmachu Komendy Głównej!

: 29 marca 2013, 21:40
autor: bokalus
- 'Oczywiscie. Bede u Pana za pare minut.'

'Jedzenia nie ma, AVki nie ma a teraz jeszcze znow sie cos rypnelo ze sledztwem. Jakby brak nawiazania blizszej znajomosci z Pania Sorros nie byl wystarczajaco przykry. Przez chwile juz myslalem, ze Oficer dyzurny doniosl na mnie do De Soto. Swoja droga, ciekawe o co wlasciwie chodzi. Mam nadzieje, ze Lynn i Angel tez zaraz tu beda' mysle sobie idac szybkim krokiem do De Soto i piszac do Lynn wiadomosc tekstowa "U szefa za 5 minut!"
Mam wrazenie ze w tym Datatermie sa wszystkie odpowiedzi, bo ilekroc do niego mam zamiar zasiasc, ciagle cos mnie od niego odciaga :p

: 29 marca 2013, 22:44
autor: Astaroth
- No to by było na tyle, jeśli chodzi o jedzenie... - Lynn skwitowała z przekąsem całą sytuację. - Eh, skoro szef nie może rozmawiać przez telefon, to znaczy, że sprawy z Hiltonem mają się raczej kiepsko... Chyba, że Rick coś zdążył przeskrobać na kom... brzęczenie telefonu rozproszyło Lynn. Zerknęła na wyświetlacz komórki i przewróciła oczami w myślach komentując treść wysłanej przez Ricka wiadomości. Dziewczyna miała nieodpartą ochotę kogoś kopnąć, tak dla rozładowania niezadowolenia, a cudowne poczucie humoru brata wyniosło go na pierwsze miejsce wśród kandydatów. Lynn poprawiła swoje okulary, schowała telefon i czekając na AVke zaczęła niezobowiązującą rozmowę z Angelem.

: 01 kwietnia 2013, 16:50
autor: Keth
Komenda Główna NCPD (18 sierpnia 2021, godz. 18.50)

Kapitan de Soto pozwolił Rickowi otworzyć drzwi swego gabinetu, ale tylko na chwilę, każąc detektywowi zaczekać na przybycie znajdujących się już w drodze partnerów. Strzelając na boki oczami Carroway ujrzał w środku kilku mężczyzn, zarówno w policyjnych mundurach jak i schludnych markowych ubraniach. Zamykając za sobą drzwi Rick utrwalił się w przekonaniu, że de Soto uczestniczył w jakiejś ważnej naradzie, która mogła się jeszcze chwilę przeciągnąć. Pozostawiony samemu sobie, detektyw rozważył kilka rzeczy w myślach, a potem siadł przy pierwszym wolnym biurku, nie zwracając uwagi na ustawioną na blacie plakietkę śledczego, do którego to miejsce należało.

Odsuwając na bok jakieś nośniki danych Rick rozejrzał się z pozornie beztroską miną po pomieszczeniu, praktycznie wyludnionym o tej porze dnia. Większość detektywów już skończyła zmianę, zaś ci zajmujący się nocnym dyżurem przebywali albo w terenie albo na piętrach laboratoryjnych. Kilku śledczych tkwiących przed swoimi terminalami nie zwróciło na Ricka większej uwagi, pozostając w podobnym do śpiączki sprzęgu z konsoletami informatycznymi i przetwarzając w każdej sekundzie ogromne ilości danych.

Pozbawiony gniazda sprzęgu, Rick zdany był na mozolną i staroświecką technikę przetwarzania informacji, ale bynajmniej nie zamierzał się tym zrażać. Używszy swej odznaki do zalogowania w systemie NCPD uruchomił kilka programów wyszukujących jednocześnie, wprowadzając do nich słowa kluczowe i rozpoczynając proces zbierania danych.
Oto upragniony Dataterm! Angel i Lynn zjawią się niebawem, póki co Rick może pobuszować w policyjnej sieci!

: 01 kwietnia 2013, 22:32
autor: Keth
Komenda Główna NCPD (18 sierpnia 2021, godz. 18.58)

Avka siadła na platformie lądowiska z wizgiem wytracających obroty rotorów. Nim jeszcze bliźniacze turbiny Pegasusa przestały się obracać, drugi pilot otworzył z poziomu kokpitu rozsuwane boczne drzwi maszyny umożliwiając detektywom opuszczenie aerodyny. Angel wyskoczył pierwszy, podając rękę podążającej jego śladem Lynn. Kierując się fosforyzującymi oznakowaniami na rozległym dachu wieżowca, Thomas odszukał najbliższe wejście do ekspresowej windy, otwierając je swoją odznaką i wchodząc szybkim krokiem do środka.

- To była szybka jazda - stwierdziła Lynn poprawiając w lustrzanej ścianie windy niesforne włosy i zerkając z ukosa na towarzysza, od czasu rozmowy z kapitanem de Soto niezwykle milczącego.

Angel odpowiedział jej pozbawionym emocji spojrzeniem, wciskając jednocześnie przycisk określający docelowe piętro.
Ekipa z lotniska już jest w KG. Napiszę jeszcze wstawkę z informacjami dla szperającego w sieci Ricka i możemy spotkać się wszyscy z szefem wydziału!

: 02 kwietnia 2013, 14:39
autor: venar
Sorki za tak długą ciszę. Nie miałem za bardzo czasu w ostatnio ale już wszystko jest ok.

: 03 kwietnia 2013, 14:17
autor: Keth
Komenda Główna NCPD (18 sierpnia 2021, godz. 18.59)

Chcąc jak najlepiej wykorzystać swój wolny czas, Rick zaczął przeszukiwanie baz danych od wątku indonezyjskiego, szukając informacji o Susilo Bambangu i ambasadzie Bloku Indonezyjskiego w Północnej Kalifornii jako takiej, ale oprócz standardowych danych o adresie, czasie pracy i oferowanych usługach dyplomatycznych nie znalazł niczego interesującego. Sam radca prawny okazał się szarą myszą bez żadnych wyróżniających go osiągnięć, praktycznie nie występującym w żadnych materiałach ogólnodostępnych w sieci. Co więcej, ambasada nie była w okresie ostatniego półrocza uwikłana w żadne postępowania wyjaśniające ani skandale obyczajowe, toteż Carroway zarzucił ów wątek z poczuciem rozczarowującego marnotrawienia czasu.

Carpack Services okazało się przedsiębiorstwem projektującym i budującym stacje montażowe wielu rodzajów, od pakowalni prepaku po linie sortujące chipy wizualne. Inwestując w przemysł światów rozwijających się, CS oferowało swe usługi we wschodniej Azji oraz Afryce i rozmowy z Indonezyjczykami stanowiły element tej działalność. Również tutaj Carroway nie dopatrzył się niczego niepokojącego, chociaż naturalnie musiał założyć, że ewentualnie istniejące nieprawidłowości wciąż pozostawały tajemnicą, zarówno dla policji jak i mediów.
Analiza dostępnych informacji dotyczących ambasady i jej personelu oraz firmy Carpack Services nie pozwala wyciągać budujących wniosków, brak tam punktów zaczepienia dla dalszego śledztwa...