PBF - Ciernie przeszłości

el009
Reactions:
Posty: 273
Rejestracja: 15 listopada 2015, 10:46

Post autor: el009 » 09 grudnia 2015, 12:38

Port Wander, opuszczone instalacje pod Bastionem Centralnym, 456.815.M41

- Diomedes do Styrre - nadał magos przez radio - Punkt ewakuacji to hangar 245 X-J. Do przetransportowania około 60 osób, przygotujcie kanonierkę. Ponowny kontakt po dotarciu na miejsce, szacowany czas 25 minut. Potwierdź odbiór.

Odziany w karmazyn Eksplorator wybrał sobie dogodne miejsce z przodu kolejki, tak, by widzieć jak najwięcej a jednocześnie być osłoniętym przed wzrokiem (i kulami) kogokolwiek na zewnątrz pojazdu. Czarny karapaks pod karmazynowym płaszczem nosił kilka świeżych rys, ale jak dotąd dzieło zbrojmistrzów z Lathe skutecznie chroniło go przed kulami wrogów Omnizjasza.

Wykorzystując chwilę spokoju zastanawiał się nad przyczynami katastrofy. Dowody wskazywały na sabotaż ale Magos nie potrafił dociec jaki cel miało staranowanie stacji. Najbardziej prawdopodobnym wydało mu się że celem ataku było wyłącznie wywołaniu chaosu by przeprowadzić w tym czasie precyzyjny atak w innej części orbitala. Mimo, że nie miało to nic wspólnego z misją powierzoną mu przez Mechanicum wrodzona ciekawość nakazywała mu uważniej przyjrzeć się tej sprawie.

- Vex utrzymuj ludzi w pełnej gotowości, moje obwody probabilistyczne wykazują niezerową szansę na kontakt przed dotarciem do celu. - wycharczał na prywatnym kanale - Ktoś czekał na nasz ładunek, a ilość nieczynnych hangarów do których prowadzi kolejka jest ograniczona.
Za łatwo nam poszło, coś czuję że to będzie wesoła jazda ;)
Rogue Trader - Magos Eksplorator Diomedes
Degenesis - Bayer Werk (Scrapper)

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 09 grudnia 2015, 14:02

Kancelaria Domu Visscher, 456.815.M41

Macharius westchnął z ulgą. Adeptus Arbites działali sprawnie i bezwzględnie,aż szkoda było że byli imperialnymi stróżami prawa których żadne zasoby nie skusiłby do prywatnej służby. Stojąc nad poszarpanym trupem Mercatora zastanawiał się co takiego chciał mu przekazać przedstawiciel innego domu Navis Nobilite i jak wielkie to miało znaczenie że najemni mordercy wtargnęli do siedziby jego rodu.
Uruchomił osobisty komunikator podając hasło kodowe i rozpoczął wywoływanie mostka Królowej
Staram się dostać na dół by spróbować dowiedzieć się co za jedni zaatakowali dom Visscher
Ostatnio zmieniony 09 grudnia 2015, 19:37 przez maciej, łącznie zmieniany 1 raz.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 09 grudnia 2015, 19:36

Kaplica Świętego Drussusa, 456.815.M41

Morgan Blackthorn usiłował się nie poruszać. Nie było to łatwe bowiem dym kadzideł szczypał go w oczy i strasznie kręcił w nosie. Dodatkowo leżał na marmurowym katafalki a z góry spoglądała na niego wielka, kamienna postać najważniejszego świętego w Sektorze Calixis. Nie to było jednak największym problemem kapitana. Kojący pomruk śpiewających psalmy akolitów i dym kadzideł byłby całkiem znośny i odprężający. To co powodowało znaczny dyskomfort to fakt, że Morgan był namaszczany świętymi olejami przez czterech wiekowych mnichów będąc przy tym całkowicie nagi...

W swoim życiu Blackthorn przeszedł wiele ciężkich momentów, ale już teraz był pewien, że ten moment wryje się w jego pamięć. Dłonie starców wcierających olej w jego...w jego ciało. Całe ciało. Morganowi ciężko było uwierzyć, że demon mógłby zechcieć zamanifestować się w... takim miejscu jednakowoż nie był specjalistą w tej dziedzinie więc zaciskając zęby i usiłując myśleć o czymś przyjemniejszym dzielnie znosił... namaszczanie.

Trwało to wszystko zaledwie godzinę, chociaż dla Morgana zadawało się być wiecznością. Wreszcie mnisi dali znać, że zakończyli swe obrzędy i do Morgana podeszła młoda akolitka podając mu długą bogato zdobioną szatę w kolorze ciemnej czerwieni. Morgan podziękował skinieniem głowy i błyskawicznie okrył swe nagie ciało.

"Oczywiście ona nie mogła odprawić obrzędów. To musiało być czterech starców. Zapewne to kwestia doświadczenia" - cierpka myśl przebiegła przez głowę Morgana

Kupiec ruszył za wskazującą drogę akolitką. Za drzwiami kaplicy czekał już na niego ojciec Kazadi w towarzystwie dwóch mnichów. Przy drzwiach Morgan dostrzegł swoich czterech ochroniarzy, wyraźnie zmieszanych widokiem szefa w czymś na kształt czerwonej sukni. Blackthorn zauważył, że wszyscy byli uzbrojeni więc sytuacja zdawała się wracać do normy.

- Obrzędy zakończyły się powodzeniem - suchy głos kapłana zadawał się być pozbawiony emocji - Musieliśmy się upewnić, że nie pozostał na panu żaden ślad demonicznego dotyku.

"Demonicznego na pewno nie...co innego ślady dotyku starych mnichów" - Morgan wzdrygnął się na wspomnienie namaszczania, ale z szacunkiem skłonił głowę.

- Pańska broń została oczyszczona i konsekrowana świętymi olejami - Kazadi skinął dłonią i jeden z towarzyszących mu mnichów podał Morganowi jego plazmowy pistolet - Niestety wszystkie obrania musiały zostać spalone w świętym ogniu. Nie mogliśmy ryzykować, że pozostanie na panu jakaś skaza Osnowy.

Drugi z mnichów podał Morganowi skórzane sandały. Blackthorn westchnął ciężko na wspomnienie swoich wysokich do kolan oficerskich butów i wspaniałego płaszcza. Ubranie jednak było rzeczą, którą stosunkowo łatwo odzyskać. Co innego życie. Kupiec ponownie skłonił z szacunkiem głowę. Przez twarz starego kapłana znów przebiegł cień uśmiechu. Morgan chciał myśleć, że było to zadowolenie spowodowane pomyślnie ukończonymi obrzędami i przepędzeniem demona a nie rozbawienie na widok szacownego kupca w czerwonym szlafroku, z pistoletem plazmowym w jednej i sandałami w drugiej ręce.

- Bardzo dziękuję za wszystko co dla mnie uczyniłeś Ojcze - głosem Morgana można by smarować chleb niczym miodem z Regulusa - Moja wdzięczność nie zna granic i jeśli będę mógł się jakoś odwdzięczyć proszę dać mi znać.

Ojciec Kazadi pokiwał głową przyjmując do wiadomości deklarację kupca. Morgan skłonił się raz jeszcze i założywszy sandały ruszył w stronę wyjścia. Jeden z jego ochroniarzy podał mu komunikator zaciskając przy tym zęby z siłą zdolną złamać szczękę. Najwyraźniej usiłował się nie roześmiać.

- Tylko spróbuj się uśmiechnąć - warknął cicho Morgan wciskając za pasek plazmowy pistolet i poprawiając kołnierz swojej szaty - a skończysz gdzieś na dolnych pokładach czyszcząc zbiornik po promethium.
Kupiec Blackthorn namaszczony świętymi olejami odzyskał swobodę działania. Nie ciąży na nim podejrzenie demonicznego skażenia co jest bardzo, ale to bardzo ważne. Efektem spotkania z demonem są dwa (2) punkty obłędu i dodatkowo jeden (1) punkt obłędu związany ze....wspomnieniem starych dłoni unurzanych w świętych olejach masujących jego ciało /EVILS/. Poza tym czujesz się świetnie, chociaż może niezbyt szykownie ubrany. Kaplica świętego Drususa znajduje się tuż przy Schola Psykana (mapa portu Wander w 1 poście ;) ) więc całkiem niedaleko od Złotej Komnaty.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 09 grudnia 2015, 20:49

Kaplica Świętego Drussusa, 456.815.M41

Co ciekawe pistoletu plazmowego mi ani nie zabrano ani nie spalono. Mam nadzieję że został sprawdzony czy nie przeszedł tym cholernym plugastwem. - Pomyślał ze zgrozą.

- Który z was ma komunikator? - Morgan wyciągnął otwartą rękę.

Zgorszony Morgan wyszedł ze świątyni i ruszył w kierunku najbliższego promu. Zastanawiał się jeszcze przez chwilę, czy nie zabrać któremuś hełmu by osłonić oblicze inaczej ludzie go zapamiętają w tym stroju. Koniec końców jednak postanowił zagryźć wargi zostać tak jak jest. Uznał bowiem, że w hełmie wyglądałby jeszcze dziwniej.
Dość upokorzeń na dzisiaj. Zabieram komunikator jednemu z moich ludzi i chce się skontaktować z mostkiem.
Czy może ktoś powiedzieć zdanie czy dwa na temat punktów obłędu i corruption pointsów? Nie jak się je łapie bo tu już jakby wiem, tylko jak się tego pozbyć i co się dzieje jak się przeholuje z ich ilością. PUnkty obłędu prowadzą do szaleństwa a jak odgrywać te drugie?
Komunikator oddali Ci Twój własny - to właśnie to co podał Ci jeden z Twoich ludzi na wyciągniętej dłoni. O punktach obłędu napiszę jutro w technicznym bo dziś mnie upał zabija... [ Kargan ]
Ostatnio zmieniony 09 grudnia 2015, 21:27 przez Suriel, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 09 grudnia 2015, 21:48

Dystrykt komercjalny, 456.815.M41

Przeciążenie sieci komunikacyjnej zelżało na wysokości piętnastego poziomu sekcji komercjalnej, ku niewysłowionej uldze Barcy. W międzyczasie nadstawiający bacznie uszu seneszal zdążył poznać co najmniej tuzin alternatywnych wersji wydarzeń, od przypadkowej kraksy poprzez akt sabotażu aż po zdradziecką napaść czających się w Ekspansji czcicieli Chaosu. W labiryncie korytarzy i hal dystryktu komercyjnego ruch uciekinierów wydatnie zmalał, chociaż na twarzach mijanych ludzi nadal rysowały się grymasy wielkiego niepokoju.

Znajomy dzwonek w słuchawce mikrokomunikatora uświadomił mężczyźnie otwarcie połączenia radiowego z mostkiem Królowej Cierni. Nie wiedząc, kogo właściwie ma na łączu, Barca podarował sobie konwersację w znanym tylko kilku osobom titariuszu, formułując zdania w zamian w niskim gotyku.

- Mówi Christo Barca, kod dnia 57 zeta zeta omega - potwierdził swą tożsamość - Caruso, słyszysz mnie?

- Jasno i wyraźnie - w eterze rozległ się niemal natychmiast - Twój status?

- Zielony. Jestem w drodze do hangarów na szóstym pirsie. Co z kapitanem i Vexem?

- Brak kontaktu z kapitanem - odpowiedź Krixa ścisnęła seneszalowi gardło kleszczami silnego niepokoju - Ostatnia aktualizacja statusu przed wejściem do siedziby chóru. Najpewniej wciąż tam przebywa.

- Najpewniej chór został odcięty od reszty stacji grodziami w chwili kolizji - wydedukował na głos Christo - A co z Drago?

- Znaleźli naszych zbiegów, proszą o ewakuację, ale kontrola lotów przestrzeni wprowadziła całkowity zakaz ruchu cywilnego. Próbują się przedostać do sekcji technicznej, do hangaru 245 XJ. Mam gotowe do startu maszyny, czekam tylko na pozwolenie wieży.

- Nie jestem w stanie wywołać Vexa - Barca przeszedł pod jedną ze ścian korytarza, oparł się o nią ramieniem otoczony natychmiast ciałami dowodzonych przez Nixiona przybocznych - Przekaż mu, że do nich idę, niech na mnie czekają. Jeśli złapiesz kapitana, natychmiast poinformuj mnie o jego statusie. I co się tam właściwie stało?
Christo nie ma oczywiście pojęcia o szczegółach kolizji, więc oczekuje od Krixa dokładnego wyjaśnienia.

Mam też kilka luźnych sugestii co do odgrywania bieżących ról kolegów. Macharius powinien być niewyobrażalnie wstrząśnięty i jednocześnie rozwścieczony takim aktem zbrodni! Napaść na kancelarię to policzek wymierzony Visscherom za pomocą pancernej rękawiczki! Za coś takiego popłynie krew, bardzo dużo krwi! Reperkusje będą straszne!

Kapitan dla odmiany może udawać nieporuszonego, ale spotkanie z demonem to ogromne przeżycie, które pozostawia trwały ślad w psychice - stad między innymi punkty obłędu/szaleństwa. Jakieś religijne akty mile widziane, ich brak mógłby sugerować, że Morgan nie jest dość gorliwie wierzący ;)

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 10 grudnia 2015, 07:26

Dodam tylko, że nie będę za Was pisał wszystkich dialogów /EVILS/ Nie mam pojęcia kto, kiedy, co i do kogo chce powiedzieć.
Macie komunikację radiową odblokowaną to się komunikujcie. Wasz szef też jest już "dostępny" :)
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

VojtasB
Reactions:
Posty: 33
Rejestracja: 05 lutego 2014, 17:56

Post autor: VojtasB » 10 grudnia 2015, 09:50

Mostek Królowej Cierni, 456.815.M41

- H001 do Królowej Cierni - rozległ się na mostku głos dowodzącego grupą holowników - Fregata na pozycji, prosimy o potwierdzenie i zgodę na zwolnienie cum.

- Tu Królowa Cierni! Mówi koordynator mostka Krix. Macie zgodę na zwolnienie cum. W jakim jesteście stanie? Jak oeniacie Wasze straty?

- Macharius Visscher chce nawiązać połączenie - zameldowąl wchodzac w zdanie porucznik Styrre.

Nie odrywając się od rozmowy, koordynator skinął głową.

- Tu Królowa Cierni - mówił oficer łączności do nawigatora - Melduję, że transportowiec Czarna Róża staranowął stację kosmiczną w okolicu 7 pirsu. Powtarzam: Stacja kosmiczna została staranowana przez transportowiec. Czekamy na zgodę wieży by wysłac transportowiec. Jaki jest wasz status? Czy znacie status kapitana?
Nie miałem czasu wczoraj odpowiedzieć na komunikaty. Mam nadzieję, że dobrze interpretuję czaową odległość, w której nawiązywane sa połączenia - jeśli nie, to prosze o poprawienie mnie

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 10 grudnia 2015, 09:56

Port Wander, linia kolejki magnetycznej X-451, 456.815.M41

Kolejka transportująca oddział poszukiwawczy minęła dwie puste i nie oświetlone stacje nim dotarła to używanych linii. Pociąg zatrzymał się samoczynnie na jednym z rozjazdów kiedy system sterowania rozpoznał zbliżający się pociąg i uznał, że może dojść do kolizji ze składem poruszającym się po głównym torze. Odkryta platforma załadowana dziesiątkami skrzyń przemknęła przed nosem stojącego na bocznym torze składu. Kilkanaście sekund później zapaliło się zielone światło i pociąg wypełniony ludźmi ruszył w przeciwną do składu towarowego stronę.

Dwie minuty później skład zaczął hamować po czym wjechał na słabo oświetlony peron oznaczony dużym napisem Stacja Przeładunkowa dla 245 X-J. Z lewej strony hamującego pociągu znajdował się peron dla pasażerów z prawej zaś niskie rampy służące najwyraźniej to rozładowywania składów towarowych. W ścianie prowadzącej wzdłuż peronu znajdowały się cztery pogrążone w półmroku wyjścia. Pociąg zatrzymał się w połowie długości peronu i łagodnie osiadł na szynach wyłączając potężne elektromagnesy.
Dojechaliście na stację. Dalej niestety na piechotę, bo pociąg nie może wjechać bezpośrednio do hangarów - kwestia uszczelnienia przejazdu z torami i takie tam szczegóły techniczne.

p.s. stacja wygląda na mało ostatnio używaną, w zasadzie jedynym oświetleniem są dwie słabe lampy wiszące nad napisem z nazwą stacji
Ostatnio zmieniony 10 grudnia 2015, 10:07 przez Kargan, łącznie zmieniany 1 raz.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 10 grudnia 2015, 10:01

Mostek Królowej Cierni, 456.815.M41

- H001 do Królowej - w głosie mówiącego dało się wyczuć lekkie zmartwienie - Trochę nami poszarpało. H004 miał małą dekompresję po tym jak przywalili w osłonę waszego głównego napędu. Stracili trzech członków załogi, ale sytuacja jest opanowana. Dwójka ma problemy z silnikami, ale odholujemy ją bezpiecznie do stacji.

Zapadła kłopotliwa cisza po czym w głośnikach rozległ się ponownie głos dowodzącego grupą holowników.

- Dzięki, że nie postawiliście osłon - mężczyzna odchrząknął lekko - Trzech ludzi to niewielka cena za to co się stało. Stawiając osłony usmażylibyście nas wszystkich. Niech Was Imperator strzeże. Bez odbioru.
Wydaje się, że Krix podjął dobrą decyzję :) Chociaż nie wiadomo czy kierował się akurat losem załóg holowników ;)
Ostatnio zmieniony 10 grudnia 2015, 10:08 przez Kargan, łącznie zmieniany 1 raz.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 10 grudnia 2015, 10:32

Port Wander, Stacja Przeładunkowa 245 X-J, 456.815.M41

Drago wyjrzał na peron. Fatalne oświetlenie umożliwiało wiele zarówno ewentualnym oczekującym jak i drużynie wojaków Veksa.

Spojrzał przez chwilę na Magosa, a potem na przybocznego.

- Oczy dookoła głowy. Najpierw zwiad i zabezpieczenie, potem wyładunek. Diomedes wkracza w razie potrzeby. - rzekł ponownie patrząc na Magosa.
Drago sprawdził swoje boltery, podczas gdy jego drużyna szykowała się sprawnie do opuszczenia kolejki.
- Szyk ubezpieczony. Ruszamy. - wydał rozkazy Szef
Taktycznie - może i Magos ma rację, że ktoś tu czeka na odbiór ludzi z kolejki (chociaż on jak rozumiem szukał drogi ewakuacji dla nas, więć szansa jest mała na zbieżność). Moi ludzie są jednak nieprzebrani - zbytnia komplikacja, a jeszcze trafimy na jakieś oddziały ATF polujące na tych przemytników i będą jaja.
Jak rozumiem, moi ludzie są przeszkoleni do działania na statku, więc zabezpieczanie pomieszczeń i dbanie o własne tyłki nie jest im obce. Generalnie sprawdzamy stację i zabezpieczamy teren pod ewentualny wyładunek.


Dodatkowo - czy mimo komunikacji Magosa ze statkiem, Vex jest nadal wywoływany?
Ostatnio zmieniony 10 grudnia 2015, 11:46 przez Denver, łącznie zmieniany 1 raz.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

el009
Reactions:
Posty: 273
Rejestracja: 15 listopada 2015, 10:46

Post autor: el009 » 10 grudnia 2015, 10:54

Port Wander, Stacja Przeładunkowa 245 X-J, 456.815.M41

Echo niosło odgłos kroków i ciche komendy wydawane przy wyładunku po opustoszałej stacji. Złe przeczucia nie opuszczały Diomedesa odkąd wsiedli do kolejki. Winił za nie słabą, organiczną część swojej jaźni. Łopocząc połami karmazynowego płaszcza przeszedł niezgrabnie przez peron rozglądając się uważnie.

Vex, każ ludziom sformować ubezpieczony szyk. - nadał na prywatnym kanale - Nie chcemy ani uciekinierów ani innych nieprzewidzianych zdarzeń. Ja przeprowadzę rekonesans.

Pchnięta myślowym impulsem serwo-czaszka pomknęła w mrok korytarza szumiąc cicho anty-grawitacyjnym napędem. Działający z pełną mocą auspex nastawiony był na wykrywanie śladów życia a odczyty w czasie rzeczywistym trafiały do Magosa, obserwującego beznamiętnie jeńców i żołnierzy formujących kolumnę na peronie.

Diomedes do Królowej - nadał tech-kapłan przez radio - Zbliżamy się do punktu kontaktowego.
Myślę że Diomedes będzie się tak wcinał w paradę nie tylko Vexowi ale tez Krixowi i całej reszcie. Fel 15 zobowiązuje do bycia nieczułym na jakieś ludzkie uprzejmości czy konwenanse ;) Chciałbym żeby czaszka leciała kilkadziesiąt metrów przed kolumną żebyśmy na nic się nie wpakowali.
Ostatnio zmieniony 10 grudnia 2015, 11:45 przez el009, łącznie zmieniany 1 raz.
Rogue Trader - Magos Eksplorator Diomedes
Degenesis - Bayer Werk (Scrapper)

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 10 grudnia 2015, 11:45

Port Wander, Stacja Przeładunkowa 245 X-J, 456.815.M41

Pociąg zatrzymał się dokładnie pomiędzy dwoma skrajnymi wyjściami na peron i Magos zdecydował się ruszyć w kierunku tych, które bliższe były czołówce pociągu. Armsmeni Królowej Cierni, rozsypywali się po peronie z zamiarem sformowania ubezpieczonego szyku a Vex rozglądając się czujnie stał koło drzwi umieszczonych w środku kolejowego składu. Poprzedzająca Magosa servo-czaszka mijała właśnie pierwsze z wejść kiedy nagle zawisła bez ruchu nadając krótki, piskliwy komunikat w binaryku. W tej samej chwili z przodu i tyłu peronu rozbłysły silne reflektory oślepiając zgromadzonych na peronie ludzi.

- Stać ! Nie ruszać się ! - wzmocniony megafonem komunikat przetoczył się przez peron - Tu Marynarka Imperialna ! Podajcie swoją tożsamość !

Trzy dodatkowe reflektory zapłonęły od strony ramy załadunkowej oświetlając przeciwną do peronu stronę kolejowego składu. Początek i koniec peronu ginęły w ciemnościach, ale w każdym z czterech wejść dało się dostrzec po kilka luf broni małokalibrowej i laserowych karabinków.
... :o
Info taktyczne: peron jest długi na jakieś 120 metrów. Sam skład ma zaledwie 40. Jesteście w środku peronu z przodu i z tyłu oświetlają was mocne reflektory świecące wzdłuż peronu. Dodatkowe reflektory oświetlają pociąg od stron rampy załadunkowej więc każdy kto spróbuje tamtędy wiać będzie oświetlony jak na strzelnicy. W każdym z czterech przejść widać po kilka luf "latarek", shotgunów itp. Sytuacja taktyczna jest...mocno średnia. Jakaś odpowiedź na zawołanie ?
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 10 grudnia 2015, 12:49

Port Wander, Stacja Przeładunkowa 245 X-J, 456.815.M41

Drago westchnął z rezygnacją, obrzucając niechętnym spojrzeniem Magosa.

- Zachować spokój! - rzucił w eter, patrząc jak drużyna ochrony pośpiesznie szuka jakiejkolwiek ochrony na peronie.

- Tutaj Szef Ochrony "Królowej Cierni" i jego ludzie. Nie otwierajcie ognia, bo dojdzie to tragedii i nikt stąd nie wyjdzie! Wieziemy naszych spóźnionych załogantów na statek, który ma planowy wylot, co możecie sprawdzić w kapitanacie. Teraz, w geście dobrej woli, wyjdę do Was i oczekuję spotkania z dowodzącym oficerem.

- Kotler, jeżeli nie będą przyjacielscy i mnie zdejmą, przejmujecie dowodzenie.

Drago wziął głeboki wdech, i narzucając sobie karby dyscypliny, uniósł ręce z dala od bolterów wychodząc na peron do swoich ludzi.
MOje wyjście ma na celu: a) niedopuszczenie do otwarcia ognia <póki co>; b) podniesienie morale Armsmenów; c) zyskanie na czasie;

I odnoszę wrażenie, że chyba dobrze, że nie jesteśmy przebierańcami.
Liczę, że sobie sprawdzą kim jesteśmy - co jest w sumie prawdą - i tyle.

A poza tym analizuję opcje - i staram się podejść w światło reflektorów tak, żeby móc je szybko wyeliminować.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

VojtasB
Reactions:
Posty: 33
Rejestracja: 05 lutego 2014, 17:56

Post autor: VojtasB » 10 grudnia 2015, 13:32

Mostek Królowej Cierni, 456.815.M41

Caruso Krix z aprobatą przyjał podziękowania załogi holowników. Nadal czekał na połączenie z innymi członkami załogi w porcie, a nade wszystko z kapitanem lub kimś, kto wie, co się z nim dzieje. Liczył, że Barca przekaże informacje o przyczynach całego tego zamieszania.

Jednak to, że wszystkie komunikaty były takie zdawkowe świadczyć musiało, że w sytuacja w porcie jest gorąca.

Wciąż liczył, że niebawem otrzyma pozwolenie na wysłanie promów do portu. Być może wdzięczność załóg holowników pomoże dogadać się z dyżurnymi portu...

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 10 grudnia 2015, 13:33

Kancelaria Domu Visscher, 456.815.M41

-Tu nawigator Visscher. Cały i zdrowy choć złożono nam małą wizytę. Opowiem przy najbliższej okazji. Wytyczne na miejsce zbiórki?
Szukam wyjścia i drogi do punktu zbornego
Ostatnio zmieniony 10 grudnia 2015, 16:49 przez maciej, łącznie zmieniany 1 raz.
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"

ODPOWIEDZ