Strona 10 z 14

: 04 kwietnia 2013, 14:39
autor: Keth
Komenda Główna NCPD (18 sierpnia 2021, godz. 19.01)

Drzwi szybkobieżnej windy rozsunęły się bezszelestnie, ukazując oczom pracującego przy terminalu Ricka postacie jego siostry i detektywa Aniolkowskiego. Przywołany machnięciem ręki, Carroway wylogował się czym prędzej z sieci i dołączył do partnerów przed drzwiami gabinetu szefa wydziału.

- Jest sam? - zapytał Angel dostrzegając zmatowione szklane ściany pomieszczenia, uniemożliwiające zajrzenie do środka królestwa de Soto.

- Nie, tłoczno tam - zaprzeczył szybko Rick - Paru gości i wyglądają na wysoko postawionych.

- O tej godzinie to kiepski znak - odparł Angel, po czym ugryzł się w język, bo drzwi gabinetu otworzyły się samoczynnie wyczuwając obecność zbliżających się gości.

- Wejdźcie proszę do środka - powiedział podniesionym głosem Andrew de Soto, siedzący za swoim wykonanym z drewnopodobnego tworzywa biurkiem. Towarzyszący mu czterej mężczyźni powitali przybyszów kiwnięciami głowy. Rozglądający się bacznie Angel rozpoznał z miejsca jednego z rozmówców de Soto, rzecznika prasowego NCPD kapitana Richarda Merciera. Pozostali trzej mężczyźni nie byli mu znani.

- Panowie pozwolą, że przedstawię - rzekł de Soto wstając ze swojego fotela - Detektyw Lynn Carroway, detektywi Rick Carroway i Thomas Aniolkowsky. To asystent burmistrza, pan Dale Foster, asystent komendanta naczelnego kapitan Samuel Rickson, agent specjalny FBI Alex Stone i kapitan Richard Mercier z naszej sekcji prasowej.

Słysząc nazwiska gości i stając się znienacka świadomym piastowanych przez nich funkcji, Angel spiął się podświadomie pamiętny awantury z udziałem Merciera i kapitana Johnsona z sekcji antynarkotykowej sprzed niecałego miesiąca.

Lecz tym razem nikt z obecnych w gabinecie szefa wydziału gości nie wybuchnął zdenerwowaniem ani nie zaczął wysuwać pod adresem detektywów oskarżeń, wręcz przeciwnie, wszyscy wymienili ze śledczymi uprzejme uściski dłoni, zachowując profesjonalne opanowanie i wieszcząc tym zachowaniem bardzo poważną rozmowę.
Drodzy BG, jestem już gotów wrócić w pełnym wymiarze do sesji. Gramy w bardziej intensywnym tempie?

: 05 kwietnia 2013, 00:09
autor: bokalus
Hmm byloby super, ale najczesciej mozemy odpisywac dopiero po 20:00. Niestety przy naszej pracy bardzo rzadko mamy mozliwosc odpisywania na posty w ciagu dnia. Ale oczywiscie jestem za tym, by sprobowac ;)

: 05 kwietnia 2013, 16:27
autor: Keth
Komenda Główna NCPD (18 sierpnia 2021, godz. 19.02)

Dokonawszy prezentacji kapitan de Soto usiadł z powrotem za biurkiem, wskazując swym gościom kilka przyniesionych do gabinetu obrotowych krzeseł.

- Pani Carroway, panowie - oznajmił splatając palcami położone na krawędzi biurka dłonie - Spotykamy się w sprawie rzekomego zamachu na przedstawicieli indonezyjskich służb konsularnych. Wszyscy znacie już wstępne raporty z miejsca zdarzenia oraz opinię laboratorium, która jednoznacznie wskazuje na użycie w tym zajściu ładunku bombowego. Dwadzieścia minut temu Departament Spraw Zagranicznych Północnej Kalifornii otrzymał oficjalne zawiadomienie władz Bloku Indonezyjskiego o wszczęciu przez nich postępowania wyjaśniającego. Ambasador Indonezji jednoznacznie zasugerował, że dopóki nie dowiedziemy istnienia innego motywu, będzie traktował wybuch pod Hiltonem jako akt napaści na swego przedstawiciela.

Kilku przysłuchujących się rozmowie mężczyzn kiwnęło głowami dając do zrozumienia, że już wcześniej spodziewali się takiego właśnie obrotu sprawy.

- Śledztwo ma zatem charakter międzynarodowy i jako takie znajdzie się pod baczną lupą, nie tylko mediów - ciągnął dalej szef wydziału - Agent Stone zadeklarował pełne wsparcie ze strony służb federalnych, więc pewne procedury śledcze powinny ulec przyśpieszeniu. Nim jednak zaczniemy omawiać szczegóły, chciałbym usłyszeć od was wstępną analizę wydarzeń oraz robocze hipotezy.
Pani, Panowie - bardzo ważni ludzie chcą wiedzieć, co myślicie o całej tej sprawie. Zachęcam do wyczerpujących wyjaśnień!

: 11 kwietnia 2013, 20:26
autor: Keth
Komenda Główna NCPD (18 sierpnia 2021, godz. 19.03)

W gabinecie szefa wydziału zapadła przeciągająca się cisza, z każdą chwilą coraz bardziej krępująca. Pięciu mężczyzn przyglądało się trójce detektywów wyczekująco, w sposób wyraźnie dyskretny, a mimo to oczywisty ogniskując swą uwagę na osobie Lynn Carroway.

- Pani, panowie - powtórzył de Soto śląc swym podkomendnym ponaglające spojrzenie - Jesteście przekonani, że był to zamierzony zamach na obcego dyplomatę?
Brak wpisów przez prawie tydzień. Widzę trzy opcje: reaktywację graczy (wymagana reakcja na propozycję), zamknięcie sesji bądź przekazanie śledztwa w nowe ręce.

: 11 kwietnia 2013, 22:27
autor: Astaroth
Lynn chrząknęła spoglądając ukradkiem na Angela. Maiła nadzieję, że ten zacznie sprawozdanie, jako osoba najdłużej pracująca w NC. Skoro jednak nikt nie kwapił się do przemowy, a wzrok zebranych w gabinecie jakoś dziwnie skupiał się na osobie Lynn, dziewczyna uznała, że chyba jednak nie ma wyjścia i coś trzeba powiedzieć:
- Ponowie - zaczęła spokojnie przenosząc na chwilę wzrok na szefa wydziału -śledztwo dopiero się zaczęło więc nie możemy jednoznacznie stwierdzić, że atak wymierzony był w indonezyjskiego dyplomatę. Oczywiście, bierzemy taką możliwość pod uwagę, ale chwilowo nic nie wskazuje na to, by dyplomata był rzeczywiście celem zamachu. Samochód, którym podróżował Pan Susilo Bombang nie znajdował się w strefie rażenia bomby. Nie sądzę aby ktoś, kto podłożył bombę w Mitsubishi tak niewiarygodnie kiepsko wyliczył moment detonacji. Gdyby celem był dyplomata, myślę że niekoniecznie wybrano by wysadzenie samochodu, który miał bardzo duże szanse, by nie znaleźć się w odpowiedniej odległości od celu. Liczenie na szczęście w zamachach bombowych brzmi mało prawdopodobnie. Oczywiście, wybuch mógł być tylko próbą zastraszenia, ale jak do tej pory nie ustaliliśmy żadnych faktów, które łączyłyby ofiarę z dyplomacją indonezyjską.
Lynn zamilkła na chwilę chcąc przypomnieć sobie wszystkie informacje jakie do tej pory udało im się zebrać.
- Od czasu wynajęcia samochodu do momentu przyjazdu pod Hiltona pojazd zatrzymywał się tylko na światłach, a kierowca obrał najkrótsza drogę do hotelu. To wskazywałoby, że bombę podłożono przed wynajęciem auta. Istnieje oczywiście możliwość, że bombę posiadał kierowca pojazdu i zdetonował ją sam, nie mniej jednak zamachowiec samobójca, który w swym akcie desperacji zabija tylko siebie oraz boya hotelowego nie pasuje zupełnie do profilu. Zamachowcy zazwyczaj chcą zabrać ze sobą jak najwięcej ofiar, albo przynajmniej przekazać światu w jakiej sprawie odbierają sobie życie. Żaden taki cel nie został osiągnięty stąd mój wniosek, że ofiara raczej nie wiedziała o bombie. Nie mając jednak dostępu do danych ofiary... Pan Zimmerman jest obywatelem Republiki teksańskiej... w tej chwili wiemy tylko, że cel dwudniowej podróży był turystyczny, a Pan Zimmerman nigdy wcześniej u nas nie był.
- Co zaś się tyczy strzelaniny przed hotelem, to nagrania bardzo wyraźnie zarejestrowały całe zajście i tu można jedynie stwierdzić, że wymiana ognia była następstwem nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, chaosu, który zapanował na ulicy, oraz bezwarunkowych reakcji obronnych, które posiada każdy człowiek. Wybuch bomby, późniejsze odgłosy wystrzałów i laserowe celowniki omiatające okolicę były przyczyną śmierci pracownika Hiltona oraz poważnych ran odniesionych przez personel Ambasady.

Lynn spojrzała na swoich 'towarzyszy' w nadziei, że podejmą temat i podzielą się z przełożonym dodatkowymi informacjami, o których ona nie wspomniała.
Przepraszam, za brak odpowiedzi, ale ostatnio ciężko u mnie z czasem. Do tego, mój laptop dogorywa :( mam nadzieję, że nie padnie zupełnie, bo wówczas to będzie totalnie nieciekawie. Wczoraj udało mi się ledwo odpisać na jednego PBFa, potem komp odmówił współpracy.

: 12 kwietnia 2013, 13:38
autor: Keth
Komenda Główna NCPD (18 sierpnia 2021, godz. 19.03)

De Soto podziękował Lynn za wyjaśnienia, obejrzał się w stronę swych gości. Ciemnowłosy mężczyzna w jasnym garniturze z plakietką agenta specjalnego FBI pokiwał w odpowiedzi głową.

- Dzięki uprzejmości szefa pani wydziału zdążyliśmy już przejrzeć kompilację pierwszych raportów - oznajmił - Podzielam pani zdanie, że najpewniej był to nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Wóz ambasady znalazł się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze, ale media szybko nie odpuszczą. Musimy zyskać całkowitą pewność, że nie był to zamach wymierzony w dyplomatów, żeby zdementować pogłoski szerzone przez ambasadę bez ryzyka wywołania dyplomatycznego zatargu.

- Agent Stone zaoferował nam pełne wsparcie służb federalnych - powiedział kapitan de Soto przenosząc wzrok na Lynn - Może pośredniczyć w wymianie danych personalnych między nami i służbami Republiki Teksańskiej, co wydatnie skróciłoby przepływ informacji na temat tego Zimmermana.

- Zgadza się - kiwnął głową federalny agent - Jeśli wyrazicie takie życzenie, najpewniej zdobędziemy dla was te informacje do jutrzejszego popołudnia.

Smartfony detektywów odezwały się w tej samej chwili, niskim wibrującym tonem. Śląc w stronę przełożonego i jego gości przepraszające spojrzenia policjanci sięgnęli jednocześnie po aparaty, dostrzegając na każdym wyświetlaczu ten sam symbol: laboratorium śledczego Komendy.

- Detektyw Carroway - w słuchawce Lynn rozległ się znajomy głos systemu operacyjnego NCPD - Szef nocnej zmiany laboratorium prosi o pilne zejście do sali 17B. Nowe dowody w sprawie zamachu bombowego przed Hiltonem.
Najpewniej chodzi o wrak Colibra. Jeśli chcecie, możecie teraz się podzielić: ktoś pozostanie w biurze konsultując sprawę z gośćmi, ktoś zejdzie do laboratorium. Jak tylko chcecie...

: 14 kwietnia 2013, 20:28
autor: bokalus
'Audytorium ze mucha nie siada' pomyslalem. Staram sie skoncentrowac na zebraniu faktow do kupy. 'Przyjechalismy z Angelem i Lynn na miejsce zamiast jechac cos zjesc' zaczynam sklecac wypowiedz. 'Wlasnie, jesc. Jej, ale mnie sciska. Kiedy jadlem ostatnio? Juz nawet nie pamietam. Oddalbym spluwe za hamburgera' Nagle uslyszalem Lynn. 'No tak, kazdy z tu obecnych czeka na nasze sprawozdanie a ja o jedzeniu. Eh, Rick, zaczynasz biadolic jak baba. Dobra, to jak to bylo?'

Zadzwonily komorki. 'Nowe wiesci z labu - ciekawe co maja takiego pilnego by nas teraz sciagac'. Spojrzalem na Angela, potem na Lynn.

- 'To moze dodam jeszcze pare slow od siebie, a potem za pozwolonieniem naszych gosci, zejde do labolatorium zobaczyc o co chodzi. Mysle ze 10 minut zwloki nikogo nie zbawi'

Zwracam sie do komendanta DeSoto.

- 'Nasi technicy bardzo szybko ustalili, ze wybuch byl spowodowany niewielkim ładunkiem przymocowanym do podwozia, zapewne detonowanym drogą radiową lub elektronicznym timerem. Wiemy tez, ze denat przewozil w bagazniku bron w plastikowej kaburze. Wysoka temperatura sprawiła, że kabura się stopiła i okleiła broń. Na broni widac spore uszkodzenia na wysokosci magazynka. Wybuch amunicji zas sprowokowal strzelanine. Bron zostala wyslana do badania balistycznego. Czekamy tez na odczytanie jej numerow seryjnych.'

- 'Co do dyplomaty, pan Susilo Bambang jest radcą prawnym ambasady Indonezji w Północnej Kalifornii. Został zaproszony do Night City na spotkanie biznesowe z przedstawicielami tutejszej filii Carpack Services. Chodziło o rozmowy na temat inwestycji w jego kraju. Personel ambasady zarezerwowal w Hiltonie pokoje na kilka dni wczesniej. Dyplomata wraz z ochroniarzami przylecieli do Night City rejsowym samolotem. Lądowanie o 16.10, potem odprawa i transfer. Obsługa hotelu została poinformowana o pojawieniu się ich dzisiaj w godzinach popołudniowych, ale bez dokładnych informacji - nie byli w stanie uwzględnić takich czynników jak czas trwania procedur lotniskowych czy korki podczas jazdy przez miasto.'

- 'Za pozwoleniem panie komendancie, ale mala sila razenia materialu wybuchowego i zbyt duza liczba niewiadomych by precyzyjnie ustalic czas wybuchu moim zdaniem dyskwalifikuja zamach na dyplomate. Oczywiscie mogl to byc zamachowiec amator a bomba wybuchla przypadkiem, ale nie trzymalbym sie takiej wersji wydarzen zbyt mocno.'

- 'Jest jednak jedna rzecz, ktora ciagle nie daje mi spokoju. Przed rozpoczeciem strzelaniny widzialem dyplomate gapiacego się na płonący wóz pełnym fascynacji wzrokiem - tak jakby podziwial swoje dzielo tudziez cieszyl sie z calego zajscia. Ciagle mam wrazenie, ze jest w cala sprawe zamieszany. Niestety na chwile obecna nie mam nic na potwierdzenie swoich odczuc.'

- 'Nadal czekamy na wyniki sekcji zwlok a labolatorium przed chwila dalo znac o znalezieniu kolejnych waznych dowodow.'
Jesli juz ktos poszedl do labu, to zostaje u komendanta. Jesli zas nikt nie poszedl, to prosze o pozwolenie wyjscia i kieruje sie do labolatorium.

: 14 kwietnia 2013, 21:14
autor: Keth
Komenda Główna NCPD (18 sierpnia 2021, godz. 19.04)

Szef wydziału skinął przyzwalająco głową, toteż Rick skłonił się grzecznie gościom kapitana i opuścił jego gabinet przemierzając błyskawicznym krokiem wnętrze departamentu. Przywołana przyciskiem szybkobieżna winda znalazła się na odpowiednim piętrze w kilka sekund, zaś ledwie dwie minuty później detektyw Carroway był już na poziomie laboratorium.

Fulger i Kyle znajdowali się przy stole pełnym instrumentów pomiarowych i chemicznych analizatorów, pochyleni nad oczyszczoną częściowo ze stopionej kabury bronią denata. Obaj podnieśli głowy na dźwięk rozsuwanych przeszklonych drzwi pomieszczenia.

- Szybka reakcja - skwitował przybycie Ricka Fulger - Mamy coś, co może cię zainteresować.

- Numery gnata? - zapytał Carroway stając obok techników i spoglądając z ciekawością na badany przez nich pistolet.

- Tylko częściowo, ale może jeszcze uda się zdobyć całe - odparł z nutką tryumfu w głosie Kyle - To pistolet wieloamunicyjny Constitutional Arms, model MMP kalibru 12 milimetrów. Stosuje się w nim różne naboje. W czasie pożaru wozu eksplodowała przewożona w walizce konwencjonalna amunicja, ale w magazynku włożonym do broni znaleźliśmy pociski taserowe specyficznego typu.

- Co to oznacza? - zmarszczył czoło Rick.

- Takiej amunicji nie dostaje się na wolnym rynku, a na Ulicy rzadko - wyjaśnił Kyle - Jest produkowana na zamówienie w kilku fabrykach Constitutional Arms, w całości na potrzeby jednego odbiorcy.

- Wiemy, kto nim jest? - Rick poczuł przypływ nagłej ekscytacji.

- Teoretycznie - kiwnął głową Fulger - Takie naboje stosują federalni szeryfowie powietrzni, goście z ochrony linii lotniczych.
Rick udał się do laboratorium, Lynn i Angel pozostali w gabinecie kontynuując rozmowę z de Soto i jego gośćmi.

: 17 kwietnia 2013, 14:30
autor: bokalus
- 'Wielkie dzieki chlopaki. Musze przyznac, ze to bardzo wazna informacja. Dajcie znac jak tylko uda wam sie odczytac numer broni. Dobra robota!'

Wychodze z laboratorium, wyciagam komorke i dzwonie do Lynn.

- 'Mamy przelom. Istnieje uzasadnione podejrzenie, ze nasz denat jest federalnym szeryfem powietrznym. Byc moze jest z ochrony samolotu, ktorym przylecial do NC. Moze ten gosciu z FBI bedzie w stanie skontaktowac sie z kim trzeba by zweryfikowac nasza teorie. Ciekawe czy szeryf przylecial do nas prywatnie, czy sluzbowo oraz co sie takiego stalo ze w pospiechu pojechal do Hiltona.'

- 'Ide jeszcze do prosektorium sprawdzic, jak idzie sekcja zwlok. Bede niebawem'

: 17 kwietnia 2013, 22:57
autor: Keth
Komenda Główna NCPD (18 sierpnia 2021, godz. 19.06)

Kapitan Rickson zasypał detektywów wnikliwymi pytaniami dotyczącymi szczegółów zajścia przed hotelem, toteż Lynn odsunęła się na dźwięk telefonu w kąt gabinetu, z doskonale skrywaną ulgą pozostawiając na pastwę Ricksona Angela. Przyłożywszy aparat do ucha wysłuchała relacji swego brata i nagła zmiana wyrazu jej twarzy sprawiła, że wszyscy przerwali rozmowę spoglądając pytająco w kierunku dziewczyny.

- Coś ważnego w naszej sprawie? - zapytał kapitan de Soto, kiedy dziewczyna wsunęła smartfona w pokrowiec na biodrze i odruchowo poprawiła palcami opadające na czoło włosy.

- Bez wątpienia - kiwnęła głową Lynn - Dzwonił Rick, z laboratorium.
Oddaję pałeczkę w ręce Astaroth...

: 18 kwietnia 2013, 00:09
autor: Astaroth
Lynn spojrzała na de Sato, a potem przelotnie zerknęła na Angela. "Ten to ma dobrze, znów stoi sobie z boku i nie musi się spowiadać przed szanownym gronem. Jakby Rick nie mógł zadzwonić do niego..." Zorientowawszy się, że chyba zbyt długo milczy Lynn znów skupiła wzrok na szefie:
- Ofiara wybuchu przed Hiltonem to najprawdopodobniej federalny szeryf powietrzny, być może to członek ochrony samolotu, który przyleciał do NC. Informacja ta nie jest jednak w stu procentach pewna. Czy któryś z Panów - Lynn spojrzała na Ricksona oraz Stona - jest w stanie potwierdzić tą informację?

: 21 kwietnia 2013, 14:23
autor: Keth
Komenda Główna NCPD (18 sierpnia 2021, godz. 19.06)

Oświadczenie Lynn sprawiło, że wszyscy obecni w gabinecie mężczyźni znieruchomieli w jednej chwili, ewidentnie zaskoczeni najnowszą wiadomością.

- Szeryf powietrzny? - odezwał się po krótkiej chwili kapitan Rickson, szybko odzyskując pewność siebie - Skąd takie podejrzenie?

- Rick nie podał mi szczegółów - wzruszyła z nutką niepewności w głosie policjantka - Jest w prosektorium, ma się lada chwila odezwać.

- Jeśli panowie nie mają nic przeciwko, chętnie dołączę do śledczych - odezwał się agent Stone, spoglądając to na Lynn, to na kapitana de Soto - Chciałbym zweryfikować tę informację i jeśli okaże się wiarygodna, postaram się udostępnić wam jak najwięcej danych ze źródeł federalnych.

- Oczywiście, agencie Stone - kiwnął głową de Soto - Liczę na owocną współpracę z FBI. Lynn, Angel, zabierzcie agenta Stone do laboratorium. Oczekuję pełnej kooperacji, rzecz jasna w granicach regulaminu stanowego. Proszę mnie informować na bieżąco o postępach śledztwa.
Do sekcji dołączył dodatkowy śledczy, dysponujący dostępem do baz danych znajdujących się poza Waszym zasięgiem. Co teraz, dołączacie do Ricka?

: 22 kwietnia 2013, 18:19
autor: Keth
Komenda Główna NCPD (18 sierpnia 2021, godz. 19.11)

Widok Ricka przywołał na oblicze dyżurnej patolog chmurny cień, aczkolwiek z racji zasad koleżeństwa kobieta nie okazała swej irytacji na głos. W zamian kiwnęła głową ku przeszklonemu pomieszczeniu ze stołem zabiegowym pośrodku. Spoglądając za szybę rozsuwanych drzwi Carroway ujrzał wykrzywione groteskowo zwęglone ludzkie ciało, budzące swym wyglądem mieszaninę odrazy i współczucia.

- Zacznę sekcję za kwadrans, muszę jeszcze wypełnić formularze poprzedniego denata - oznajmiła Sorros zerkając na Ricka z ukosa - Widzę, że sprawa ma dla was charakter priorytetowy. Nie możecie poczekać z wynikami do rana?

- Nie - potrząsnął przecząco głową Rick - To chyba jeden z naszych kuzynów.

- Policjant z innego stanu? Federalny? - Sorros doskonale znała policyjny żargon, toteż od razu pojęła, kto skrywał się pod mianem "kuzyna".

- Prawdopodobnie federalny, być może z Teksasu - wyjaśnił Rick - Sądzimy, że to szeryf federalny, który przyleciał dzisiaj do NC. Mając próbkę DNA moglibyśmy zweryfikować jego tożsamość za pomocą tutejszych rezydentów FBI.

- Dam znać jak tylko cokolwiek będę miała - oznajmiła Sorros wyciągając z kieszeni fartucha parę chirurgicznych rękawic - Podaj mi swój numer komórki.
Sekcja Zimmermana zaraz się zacznie, potrwa gdzieś koło godziny, może dwóch. Czym Rick chciałby się zająć w międzyczasie?

: 23 kwietnia 2013, 17:34
autor: 8art
Komenda Główna NCPD (18 sierpnia 2021, godz. 19.15)

Agent FBI jakby nie pasował do towarzystwa w pokoju. Gdyby spotkać go na ulicy, to dupek bardziej wyglądał na korpa, lub podstarzałego modela. Wysoki, barczysty, rozsiewający wokół męski zapach Bleu de Channel, mimo przypruszonych siwizną włosów wciąż szalenie przystojny i nienagannie ubrany z dbałością o detale. Mankiety śnieżnobiałej koszuli wystawały spod garnituru, zegarek komponował się ze strojem, podobnie jak delikatny wzór krawata z fakturą grafitowego garnitura w paski. Stone poczekał aż De Soto i reszta ważniaków skończą wreszcie gadaninę. Przeszedł się w ciszy przez pokój myślac. Poprawił starannie związany windsorski węzeł krawata, po czym podsumował:

- No dobra Panie i Panowie. Wiemy, że w wynajętym aucie była bomba i wiemy systemu Datatrak, że Zimmerman nie zatrzymywał się w trakcie podrózy, co wyklucza podłożenie bomby od momentu wynajęcia auta. On dostał tę furę nieprzypadkowo. Trzeba sprawdzić u techników jaki to był rodzaj bomby: domówka z zrobiona z dostępnych w sklepach materiałów czy profesjonalna robota. Tak czy owak musimy wziąść pod lupę personel Harrodsa, bo najprawdopodbniej ktoś stamtąd założył ładunek. Wartoby było sprawdzić dane systemowe Harrodsa. Może ktoś grzebał i gdy Zimmerman chciał wynając auto, dostał "ten" egzemplarz. Istnieje jeszcze możliwość, że poprzedni najemca majstrował przy feralnym Mitsubishi, ale wtedy napewno nie obyłoby się bez pomocy nettrunnera lub kogoś z Harrodsa. Chyba że to Zimmerman zechaił ten egzemplarz a nie inny i był zamachowcą samobójcą, za tym jednak nie przemawia siła ładunku i inne okoliczności. - Alex głośno myślał, co rusz mrużąc oczy i i bawiąc się obrączką na serdecznym palcu lewej dłoni:

- Warto mieć kartotekę Zimmermana, o co z resztą postaram się dostać jak najszybciej z Teksasu. Może używał Harrodsa na codzień, np jako stał klient w innych stanach. No i mam nadzieję znaleźć jakiś motyw, jak tylko coś dowiemy się o tym szeryfie nieboszczyku. Po nitce do kłębka dojdziemy, czy Zimmerman miał coś wspólnego z Indonezyjczykami.
Witam serdecznie w PBF Ketha jako doczepiony "kuzyn" z zaprzyjaźnionej agencji federalnej.

Alex Stone
INT 8, REF 8, TECH3 OP9, ATR 8, SZ 2, SZYB 4, BC 7, EMP 8
Autorytet 6, Pistolet 6, Postrzegnie emocji 6, Przesłuchiwanie 6, Walka wręcz 3, Wysportowanie 3, Wytrzymałość 1, Wykształcenie 3
Znajomość półświatka 5, Prowadzenie aut 3, Skradanie 3, Image 1, Moda i styl 2,
Cyborgizacje: Filtry nosowe, Procesor neuralny, złącze interface'u i smartguna, Cyberuadio z opcjami łącza telefonicznego, szyfratora, analizatora głosu i wyciszacza
Sprzęt: Smartgogle (celownik, low-lite, Antyoślepiacz), Płaszcz kevlarowy, Garnitur, AMT2000 smartowany, zegarek, kajdanki, zaciski paskowe, ubezpieczenie + trauma team, abonament na komórkę, auto służbowe, taser

: 23 kwietnia 2013, 18:47
autor: bokalus
Podaje Sorros swoj numer.

- 'Moze Ci przyniesc jakas kawe czy cos? Zawsze moge tez sprobowac wykonac za Ciebie papierkowa robote w podziece za szybkie zajecie sie naszym denatem, co Ty na to? U komendanta jest teraz masa gosci w garniturach bardzo zainteresowanych sprawa, zadajacych mase pytan i, mam wrazenie - szukajacych kozla ofiarnego. Prawde mowiac jakos nie spieszy mi sie, by do nich szybko wracac.'