Strona 95 z 191
: 22 stycznia 2013, 20:37
autor: deliad
Krążący nad doliną druid czeka na ruch Vardera, Jeżeli rozpocznie się bitka, będzie strącać strażników lotem koszącym, aby bardziej pojednali się ze swym totemicznym patronem.
: 22 stycznia 2013, 20:41
autor: mordimer00
Też się waham po ostatnim pikniku przy skraju drogi, nie wiem póki co chowam się tak aby nie było mnie widać i obserwuje ich. Niech reszta drużyny się wypowie zanim znowu wpadniemy w szał mordowania wszystkiego co się rusza.
: 22 stycznia 2013, 21:24
autor: Araven
Szykują się do składania ofiary, to elf, spuszczą go z kamiennego łuku, mostu na pożarcie krokodylom, pojawił się nawet sam szaman Tanango, jaki wyszedł z jaskini z pióropuszem na głowie.
: 22 stycznia 2013, 21:30
autor: mordimer00
To co atak? Najpierw ostrzelanie z łuków, smok strąca kilku albo łapie elfa? Potem na most i do mieczy? Caratris jeszcze gra z nami? Nie wiem MG może poczekamy na resztę niech się wypowiedzą co i jak. Nie chcę sam podjąć decyzji bo drugi raz możemy już nie wymigać się od pomyłki.
: 22 stycznia 2013, 21:38
autor: Araven
Oczywiście czekamy na deklaracje reszty.
: 22 stycznia 2013, 21:59
autor: mordimer00
Ja jestem za atakiem tylko przemyślanym, najpierw ostrzał z łuków, w pierwszej kolejności szaman a potem ci najbliżej elfa, potem nalot z góry druida, co powinno wywołać szok u nich a my w tym czasie może zdążymy dobiec do nich i rozniesiemy ich na mieczach, w ostateczności jakby z tej nory wysypało się ich więcej niech Arus rzuca te swoje czary na wyjście z jaskini (ciemność, ból itp) tak aby im utrudnić rozeznanie w sytuacji itp.
: 22 stycznia 2013, 22:21
autor: Astaroth
W takiej sytuacji to mimo wszystko zostaje tylko atak. Zaklinam sobie strzały i będę celować w szefa, jeśli tylko się da. Używam także rozmowy ze zwierzętami, jakby Druid nie złapał elfa, to będę nakłaniać krokodyle do zaniechania konsumpcji (to na pewno będzie ciekawe

). Z jakiej miejsca miałabym najlepszą pozycję do strzału?
Gram z Wami, gram...ale przez pogodę ostatnio w domu jestem kolo 22 :/ a w pracy kocioł i nie da się pisać.
: 23 stycznia 2013, 00:35
autor: 8art
Też myslę, że musimy skupić się na eliminacji szamana. Może atak z zaskoczenia. Każdy uderzy czym ma dystansowym w szamana, np Vader Wzmocnionym Pociskiem.
A potem do zwarcia z ostrzałem Caratris zza pleców i ewentualnym wsparciem magicznym Arusa.
: 23 stycznia 2013, 10:03
autor: Araven
Szaman Tanango pokazal się na chwilę cały czas zasłaniany przez dwóch wojowników z tarczami.
Most jest obsadzony przez 8 strażników, ma szerokość 4 metry i długość 12. Pod mostem jest rwąca rzeka z krokodylami do lustra wody z mostu jest jakieś 7 - 8 metrów. Trzeba przejść most by się dostać na drugi brzeg i uratować elfa, jakiego opuszczą do wody w specjalnej klatce i rzucą krokodylom na pożarcie, za mostem jest 10 ciu kolejnych strażników mają łuki, lub proce bojowe. Ci na moście mają tylko broń ręczną. Szaman wrócił do jaskini. Za mostem jest około 50 metrów przestrzeni potem zaś jaskinie we wnętrzu góry, podejść tam można tylko od strony mostu.
Czyli 8 śmiu wojowników na moście tylko broń ręczna, kolejnych 10 ciu za mostem juz na stałym gruncie ci mają i broń ręczną i miotaną. Jesteście około 30 metrów od mostu, stąd mozna strzelać. Czekam na jakiś plan. Szaman wszedł do jaskini, nie widać go.
: 23 stycznia 2013, 10:20
autor: mordimer00
I dupa zbita, MG miałeś poczekać na nasze deklaracje, może dałoby radę strzelić do szamana z łuku lub któryś z magów mógłby go dobić jak nie wszyscy na raz. trzeba teraz wyeliminować łuczników a potem tych na moście to co? Do łuczników dobrze by było jakby byli oslepieni albo zajęci czymś innym jakiś czar grupowy na nich?
: 23 stycznia 2013, 11:25
autor: 8art
Hmmm. Możemy spróbować dostać się w pobliże udając samego Kilqato! Arus ma już wprawę;) Jakby podrasować jego kreację kilkoma dodatowymi zaklęciami (np Majestat) to może spowodowałby, że co bardziej bogobojni rzuciliby się na kolana, a szamamn wychynął by ze swej nory i dał się ustrzelić. Ewentualnie ja pójdę, bo i tak mam już naturalny bonus do charyzmy, jak ryknę głosem Kilqato to może się uda:D
Tak sobie gdybam, bo raczej na huzia z szablami to nie ma się tam co pchać. Czy Mobasa wie jak wygląda Kilqato?
: 23 stycznia 2013, 11:48
autor: Araven
Poczekałem na deklaracje, szaman mignął Wam na chwilkę i wrócił do jaskini, nie załatwilibyście go czarami bo za daleko był, strzelanie też było trudne bardzo, bo go osłaniali. Druid jest w formie smoka to nie może czarować, chyba, że się zamieni w półorka. Mobasa nie wie jak wygląda Kilquato. Mobasa wie jedynie, że szaman Tanango ma około 30 ludzi. Tu widać 20. Kilku może być w terenie, lub jaskini.
: 23 stycznia 2013, 12:12
autor: Astaroth
A może tak rzucić ciemność tam na ten most, żeby ludzie szamana nic nie widzieli, niewidzialność i chodzenie po wodzie na kogoś, żeby ratował elfa z klatki (w sumie najlepiej, na Arusa, bo on może potem zniknąć elfa), Druid przywoła jakieś zwierzaki, żeby się zajęły krokodylami, ja mogę próbować z nimi gadać. Ratujemy elfa i znikamy. Najważniejsze - zrobić zmieszanie i żeby nas nikt nie widział. Można by tu jeszcze dodać jakieś efekty i pogadać, że Pradawna Puszcza się na nich gniewa za to co robią i ześle na nich nieszczęście, jeśli nie zawrócą ze złej drogi

: 23 stycznia 2013, 18:02
autor: morgliht
Arus po dokładnej analizie taktycznej i upewnieniu się że owe osobniki są "złymi", postanowił działać.
1. Rzuca na siebie niewidzialność i powoli będąc niewidzialnym udaje się przez most w stronę łuczników, jeżeli zauważy szamana to w stronę szamana
2. Jeżeli szaman jest w jaskini to Arus zbliża się do łuczników rzuca ciemność tak aby byli w ciemności ( jak nie wszyscy to przynajmniej większość r = 10m ciemności, następnie rzuca na nich zimny ogień ( nie okrąg tylko kwadrat, ja się nie uda to trudno będzie inna figura ) i za pomocą mieczyka wykańcza łuczników, nie wychodząc z ciemności.
3. Jeżeli pojawi się szaman to priorytet nr jeden jest szaman i seria czarnych pocisków, oczywiście będąc w ciemności
4. Jeżeli z z jaskini wyjdą hordy złych ludzi to w wejście czarny ogień ( tak aby zablokować je )
5. jeżeli jakakolwiek żywa istota widzi mnie w ciemności to ona jest celem nr jeden prim, jeżeli pojawi się nieumarły to go przejmuje.
6. W walce w ciemności wykorzystuje wszystkie moje zdolności do zwiększenia obrony, nie jestem przeciążony ( słabo znam system więc elf intuicyjnie będzie się bronił )
Przed wyruszeniem o wszystkim językiem mimicznym informuje moich towarzyszy.
Walczącymi w ręcz i wsparciem w walce z łucznikami ( może nie objąć ich wszystkich ciemność) powinna się zając pozostała grupa.
: 23 stycznia 2013, 19:03
autor: mordimer00
To ruszaj my będziemy Cię osłaniać a Radegast zaatakuje z góry w pewnym momencie.