Strona 99 z 191

: 24 stycznia 2013, 20:20
autor: Araven
Pułapki mogą być samopowtarzalne, w sensie włócznie się ładują ponownie, albo jest ich dużo, nadepnięcie niewłaściwej płyty w podłodze spowodowało ostrzał włóczni z różnych kierunków i otworów w ścianach. Może istnieje jakiś sposób dezaktywacji tej pułapki, ale go nie znacie, jedynie książe Amras z awanturniczej pzreszłości ma jakieś pojęcie o pułapkach, czy Ktoś ma jeszcze taką umiejętność?

: 24 stycznia 2013, 20:27
autor: mordimer00
Jak se poszedł? A kto niby go odciął i takie tam? Co jest? Wszyscy zajęci byliśmy walką a on się sam uwolnił i se poszedł? Se wstał rzekł dzięki i se poszedł?
-Tak Barthcie droga wolna ale trza stąpać tylko po płytach z zębiskami krokodyla, nie wiem czemu ale widać, że te smoluchy są bardziej inteligentne niż większość żyjących na tej wyspie. No żeby w taki sposób dziwny główne wejście blokować? Dziwna sprawa, bo w czasie ataku na nich i nie dajcie Bogowie aby mieli się wycofać w panice przez ten tunel to niezła tam musiała być rzeźnia, no chyba, że grzecznie czekali na to iż każdy będzie stąpał po odpowiednich płytkach. Ale kto tam dziwnych smoluchów zrozumie.
Ale to kurwa popierdolone na tej wyspie jest wszystko!
Droga Caratris znasz te plemię? I może wyda Ci się to dziwne o nadobna niewiasto ale jakoś nie mam zamiaru rzucać trupami do celu!
Staram się zbadać płytki bliżej wejścia, te z krokodylem jak i inne tak aby mnie nic nie zabiło, podważam delikatnie płytkę i sprawdzam co je uruchamia, jeśli da się jakoś to zablokować to staram się to zrobić i idę pierwszy prosząc Sharami o łaskę i błogosławieństwo! Cały czas badając płytki. A na jakiej wysokości te włócznie strzelały? bo jeśli tylko na wysokości piersi albo miednicy to na kolana i idę do przodu badając przed sobą teren, a jeśli jest możliwość zablokowania otworów wylotowych np. przez tarcze przeciwników czy ich broń to staram się tak robić.

: 24 stycznia 2013, 20:43
autor: Araven
Elf był w klatce a klatkę porwał smok błotny, elf się uwolnił jak walczyliście i dał nogę, smok przyleciał do was, potem się zajęliście leczeniem. Najbardziej sensowne to iść po płytkach z zębami krokodyla. Doszliście do kolejnego pomieszczenia idąc za sobą, słychać szum wody gdzieś dalej, widzicie 4 wojowników oni was też, macie do nich 8 metrów, jesteście w jaskini w jakiej oni spali.

: 24 stycznia 2013, 20:53
autor: 8art
- Ech nie przesadzaj Amrasie. Pamietasz li tego przyglupiego waluzyjskiego karczmarza, co to mial piwniczke w kanale sciekowym zrobiona? Tfu, dobrze zesmy tam ni jadla ni napitku nie zakosztowali, bo bysmy nie przymierzajac gowno zarli.

Watek techniczny

Taka scenka rodzajowa:)

Daja noge, czy beda walczyc? Trzeba kogos zywcem wziasc. Gdzie w ogole nasz przewodnik? Uciekl z elfem?

Jesli walcza to ja bym sugerowal ich na odleglosc, bo moze jakas pulapka sie czaic pomiedzy nimi a nami. Z mojej strony wzmocniony pocisk, ale jesli jestem pewny, ze nie chca pertraktowac.

: 24 stycznia 2013, 21:05
autor: morgliht
Zapomnieliście o moich zdolnościach tworzenia dobrych zwiadowców, niestety książę kazał mi złożyć przysięgę że nie będę mrocznych praktyk na mieszkańcach wyspy testował, a nasi polegli wrogowie są niestety mieszkańcami, po za tym to takie nie etyczne ( uśmiecha się patrząc na elfkę ) , ale jeśli panie mi pozwolisz ( zwraca się do Vadera ) do mogę stworzy doskonałego zwiadowcę, oczywiście ky chwale Katana. Nim z umarłego ostatnie tchnienie zejdzie, może nam na kilka pytań odpowiedzieć. Ale muszę wiedzieć wcześniej co spytać.

: 24 stycznia 2013, 21:15
autor: Araven
Przewodnik z wami jest, goście atakują ale macie 4 łuczników i twój pocisk, leżą usłyszeliście plusk za nimi jakby ktoś wskoczył do wody i popłynął.
W komnacie wojowników jest palenisko, niechlujne posłania, trochę ozdób z kości i zębów, oraz kilka drobiazgów.

Dalej jest Samotnia szamana, do której prowadzi tunel. Wala się w niej mnóstwo kości, fetyszy, krokodylich skór i wszelkiego śmiecia. Nie ma natomiast łóżka. Na ziemi są trzy złote monety.
Podchodząc do sadzawki, zobaczyliście, że woda faluje. Zbiornik jest za mały, żeby żył w nim krokodyl, ale ciemna plama z tyłu wskazuje na podwodny tunel. Błysk kolejnych dublonów w wodzie, widać, że ktoś niedawno popłynął tym podwodnym tunelem.
Jak w XIII wojowniku mamy scenę. Co robicie? Tanango tam wpłynął a Wy?

: 24 stycznia 2013, 21:17
autor: 8art
Watek techniczny

Ja jestem za, ale poczekajmy na innych, bo ja tu nie jestem niepodzielnym ojcem dyrektorem;). Scierwo sie przysluzy jakiemus szczytniejszemu celowi niz kultowi Kilqato czy Yogi.

: 24 stycznia 2013, 21:21
autor: morgliht
To gdzie już jesteśmy ? Przeszliśmy ten odcinek z pułapkami? Jak tak to nie ma sensu robić dodatkowych zwiadowców. Arus czeka, może ten nasz zwiadowca co zanurkował coś wypatrzy?

: 24 stycznia 2013, 21:25
autor: Araven
Zgodnie z postem 1476 przeszliście komnatę z pułapkami oraz sypialną jaskinię wojowników gdzie ustrzeliliście 4 ostatnich chyba kultystów, przeszliście jaskinię szamana, w jej tylnej części jest podwodny tunel, co czynicie Rozmowa z umarłym czy co? Szamn niemal napewno wpłynął tymże podwodnym tunelem dalej.

: 24 stycznia 2013, 21:28
autor: Astaroth
Po ustrzeleniu kolejnych strażników elfka mówi:
- Duchy zmarłych najlepiej pozostawić w zaświatach - elfka spogląda na czarnoksiężnika - a ciało to tylko ciało, zewnętrzna powłoka. Jeśli ktoś już martwy to ciało jest tylko pustą skorupą. Takiemu ciału oczywiście należy się szacunek i w sumie należałoby pochować wszystkich tych martwych czarnoskórych u wejścia do jaskini, jak i tych tutaj - wskazuję na kolejne trupy. Zważywszy jednak na okoliczności czasu na to nie ma. Caratris wyciąga swoje strzały z martwych ciał, czyści je i wkłada do kołczana.
- Po drugiej stronie pewnie ktoś będzie na nas czekał. Ktoś ma jakieś propozycję taktyczne?

Wątek techniczny:
Czy w tej sadzawce są jakieś ryby albo insze żyjątka?

: 24 stycznia 2013, 21:36
autor: Araven
Żadnych ryb nie widać, woda jest ciemna. Za to słychać gdzieś dalej donośny władczy głos, chyba szaman Tanango wzywa Kilquato.

: 24 stycznia 2013, 21:45
autor: Astaroth
- Cholera by wzięła tego czarnego szamana - warknęła elfka. Panowie, gdyby coś się stało, to... miło było was poznać! - mówiąc to elfka wchodzi do sadzawki, rzuca nocne widzenie i znika pod powierzchnią.

Płynę powoli, tak aby szaman miał jak najmniejsze szanse mnie usłyszeć. Staram się dostrzec co robi Tanago. W sumie i tak mam najmniejsze szanse w walce, więc lepiej, żeby się ostali ci, co zdolni są pokonać szamana i ewentualnie przywoływane bóstwo.

A jestem w stanie rzucić wodzie Cień?

: 24 stycznia 2013, 21:58
autor: Araven
W wodzie nie da rady cienia rzucić, musisz płynąć pod wodą kilka metrów, tak ze trzy. Co robią pozostali, puścicie tam samą Caratris?

: 24 stycznia 2013, 22:28
autor: 8art
Plywanie w zbroi, nawet smoczej to pewnie samobojstwo. Rozbieram sie i nie pozostaje nic innego jak liczyc, ze Deliad poczestuje mnie kamienna skora. Ten nasz przewodnik przypilnuje dobytku. A jak sprobuje zwiac z moja zbroja to go jak go zlape to Arus zrobi mu taka kazn, ze szok.
A tak w ogole to umiem plywac?

: 24 stycznia 2013, 22:33
autor: Astaroth
MG - proszę nie sugerować reszcie drużyny, że elfka to taka biedna i nie można jej nigdzie samej puścić :P W końcu jestem zwiadowcą, nie? Robię tylko co do mnie należy.