Strona 2 z 2

: 18 grudnia 2010, 13:34
autor: Keth
Tytulatura ta jest jednakże od lat tak integralnym składnikiem tego świata, że nie widzę możliwości (ani nawet potrzeby) jej wymieniania na lepszy model :)

Ja osobiście opowiadałbym się za dodaniem do niej odrębnego przedrostka przeznaczonego wyłącznie dla kasty kapłańskiej.

: 18 grudnia 2010, 14:07
autor: Mrufon
Może przedrostek wiel- od "wielebny" :DC:V

Poza tym jedna kwestia - ta tytulatura obowiązuje tylko w domenach Katana - jak traktować na Orcusie wylosowanego bohatera pochodzącego z Tabadanu czy Osmundu? Taki zawodnik przedstawi się bez el- czy tan-, a chłopem nie musi być.

: 18 grudnia 2010, 14:52
autor: venar
ta tytulatura obowiązuje tylko w domenach Katana
a skąd masz takie wieści, bo z tego co wiem obowiązuje ona wszędzie

: 18 grudnia 2010, 15:42
autor: avnar
Może tak być ze względu na różnice kulturowe, na chęć odcięcia się od imperium, zaznaczenia że się jest państwem autonomicznym. Możliwe że AS przyjmuje inaczej, lecz wniosek który wysnuł Mrufon, jest całkiem logiczny. Podobnie podchodziłem do tej sprawy w Realiach Orkusa.

Wprowadzenie takiej różnorodności chyba nie naruszałoby za bardzo podstaw świata. Za to na pewno by go urozmaicała i pozwalała tworzyć ciekawe konflikty.

: 18 grudnia 2010, 15:51
autor: Mrufon
a skąd masz takie wieści, bo z tego co wiem obowiązuje ona wszędzie
A dlaczego? Dlaczego orkową tytulaturę mają stosować elfy/ludzie z Osmundu/czerwoni piraci? Kogo obchodzą tytuły znienawidzonych orków i to jeszcze w ich języku? Jak to uzasadnić?

: 18 grudnia 2010, 16:09
autor: venar
Władza Mrufonie, narzucone prawo, którego się nie kwestionuje. Każdy kto się nie stosuje do tego i nie przedstawia stosownie jest też stosownie traktowany czyli jest chłopem, a takich można...

Nie zapominaj też, że wszystkie królestwa, narody rasy itd, według prawa katańskiego mają obowiązek w większych skupiskach oraz na istotnych włościach utrzymywać garnizony orcze. To powoduje, że te tytuły muszą być respektowane. Przecież dowódcy tych garnizonów to zapewne w większości uruk-hai z tytułem tan. Wyobrażasz sobie, że nie są wtedy te zwroty stosowane?

Dodajmy też, że nie ma absolutnie żadnych wzmianek o tym, iż choćby w ludzkich królestwach stosuje się inne tytuły szlacheckie, jak baron, hrabia, lord (sic!) czy wiele innych. Jak więc rozróżnić status społeczny? Po pierścieniu herbowym? Nie sądzę bo wtedy każdy by się nimi obwiesił. Ni Mrufonie, jestem przekonany, że "el" i "tan" stosowane są na wszystkich archipelagach. A że za 2 godziny widzę się z ASem to oczywiście go o to spytam.

Jeśli chodzi zaś o to czy owe przedrostki maja istotne znaczenie dla kast kapłańskich to myślę, że nie. Obowiązuje ich taka sama hierarchia w tej kwestii.
Jednakże nie zapominajmy o dwóch rzeczach. Pierwsza to tytułu jakie nabywają postacie na poszczególnych poziomach, a które w MiMach zostały wykasowane. Niestety nie ma ich również w opisach profesji na naszym portalu co trzeba oczywiście poprawić. Według owych tytułów można w pewien sposób określić prestiż danej postaci.
Druga kwestia to taka, że poszczególne gildie oraz organizacje świątynne, stowarzyszenia, cechy itd umożliwiają postaci podniesienie klasy społecznej o stopień czy więcej wyżej. Umożliwiają nawet uzyskanie szlachectwa. Awansują wtedy nie tylko w hierarchii wewnątrz świątynnej ale także dla osób spoza niego.


: 18 grudnia 2010, 16:36
autor: Mrufon
Ta nomenklatura w obrębie profesji jest strasznie naiwna. Nie nazwał bym swojego bohatera królem złodziei. "Jestem król złodziei el-..." Tak? To pan pójdzie z nami..."

Co do absolutnej dominacji orków i garnizonów orkowych na każdej wyspie - nonsens. Można mówić o supremacji ale całkowita dominacja i zwasalenie wszystkiego co żyje to przegięcie. Moloch nie do ruszenia, nieciekawe. To też do zmiany.

: 18 grudnia 2010, 17:14
autor: venar
Podałeś przykład skrajności, choć w pewnych kręgach akurat ten tytuł będzie miał istotne znaczenie.

Poza tym nie możemy zmieniać wszystkiego co akurat Tobie czy innym osobom się nie podoba. Lepiej od razu cały system napisać od nowa i zaadaptować go tylko w świecie KC, bo jaka to różnica...

: 18 grudnia 2010, 17:28
autor: Mrufon
Wiesz, że tu potrzebny jest buldożer - Venar, bądź poważny. System został napisany dwadzieścia parę lat temu. Obiektywnie spójrz, bez sentymentu i powiedz z ręką na sercu, że WSZYSTKO jest OK.
Ja znany jestem z sentymentu do KC, ale nie przesłania mi to trzeźwego spojrzenia.

: 18 grudnia 2010, 19:34
autor: avnar
A co to za różnica i tak każdy prowadzi jak chce :)

: 18 grudnia 2010, 20:02
autor: Mrufon
No właśnie - dlatego trzeba odpowiedzieć na pytanie - po co portal? Czy do przemyśleń czy uzupełnień i korekt, nawet autorskich (bo innych nie będzie jeśli by kto pytał...).

: 18 grudnia 2010, 21:41
autor: ghasta
Mrufon napisał/a:
No właśnie - dlatego trzeba odpowiedzieć na pytanie - po co portal? Czy do przemyśleń czy uzupełnień i korekt, nawet autorskich (bo innych nie będzie jeśli by kto pytał...).
.... tu miało być strasznie nie na temat

ALE powstrzymałem sie

Stystykę kar i szansę na karę zaproponowaną na początku wątku przez Ketha można usystematyzować i poszerzyć. Pomysł dobry i łatwy do wykorzystania w czasie gry po tym jak (spokojnie można przyjąć że będzie dotyczył tylko BG) gracze polecą po bandzie.

: 18 grudnia 2010, 22:10
autor: avnar
Uwaga!!! Poniżej umieszczono moralizatorsko-nudnawy tekst luźno związany z tematem. Czytasz na własną odpowiedzialność. ;)

Portal ma być do wszystkiego Mrufonie. Dajmy ludziom klocki, niech sobie zbudują co zechcą. To jak z Lego, lepsze to niż gotowe zamki dla dzieci w dzisiejszych czasach. Jednym kompletem bawiłem się kupę lat. Zróbmy tak samo z KCetami a nie twórzmy murowanego bastionu kanonu. Nie myślmy za innych, każdy sam wie lepiej co chce i potrzebuje.

Keth rzucił pomysł, z tytulaturą kapłańską. Tak naprawdę nie ma ona wielkiego znaczenia, tak samo jak Wiara. Są to elementy urozmaicające świat. Większe znaczenie mogą mieć dla samego Ketha, bo łatwiej będzie je wykorzystać w opowiadaniach niż na sesji. Większość ludzi podchodzi do tych tematów standardowo. Założę się że wielu grało ze zwykłymi feudalnymi tytułami w tle. Czy to źle?? Jeśli im się podobało, grało szybko i bez problemów, skupiali się na tym co dla nich ważne, to pal sześć te elementy. Podobne konkluzje przewijają się w 14 Karnawale Blogowym. Warto poczytać.

Większość tego co piszemy to luźne propozycje. Nikt nikogo nie zmusi do ich używania. Nawet mnie samemu byłoby chyba trudno grać z większością elementów które wymyśliłem. Dlatego podchodzę do tego wszystkiego na luzie. Proponujmy, nie nakazujmy i nie skreślajmy pomysłów.

: 23 grudnia 2010, 14:11
autor: Keth
Chciałem nawiązać na moment do tematu tytulatury społecznej i ewentualnej dominacji orczych tytułów. Naturalnie nigdzie nie pojawiają się wzmianki o istnieniu innych tytułów wykorzystywanych na ziemiach nie podlegających Katanom, toteż nie widzę najmniejszego problemu w kreowaniu osmundzkich baronów czy tabadańskich hrabiów. Po prostu w obrębie terytorium danego państwa będą one respektowane i stosowane w praktyce, natomiast poza granicami (np. w misji dyplomatycznej w Ostrogarze) posiadacze automatycznie przekonwertują się na system globalny i tyle.


"Ufryzurowany paniczyk strząsnął z ząbkowanego w modne trójkąty rękawa nieistniejący pyłek, po czym w wystudiowany sposób przeniósł swe wyniosłe spojrzenie na zagradzającego mu drogę uruka, nie zdradzającego najmniejszego śladu skonfundowania osobą gością i w czytelny sposób oplatającego palcami głownię schowanej w pochwie szabli.

- Przekaż swemu panu, dobry człeku, że zaszczycił go wizytą hrabia Pompon z Osmundu, pan na Koźlej Skałce i władyka Burej Przesieki - oznajmił paniczyk akcentując wypowiadane we wspólnej mowie słowa w denerwujący swą poprawnością sposób.

Uruk cofnął się o krok spoglądając w stronę drugiego strzegącego drzwi gwardzisty.

- Udaj się do pana i zapytaj, czy zechce zaszczycić swą gościną tana Pompucha z Osmundu - powiedział strażnik mierząc czerwieniejącego po twarzy szlachcica beznamiętnym spojrzeniem".