Mrufon napisał:
Sama czysta "szyndlerowska" struktura awansów moim zdaniem nie jest zła. Co więcej jest dobra
Nic podobnego. To Twoja subiektywna opinia - moja jest biegunowo odmienna. Jest zła.
To że to moja opinia zostało przezemnie zaznaczone przecież...
Mrufon napisał:
Ty wasut reprezentujesz skrzydło ultrakonserwatywne, spodziewam się, że żadna zmiana nie spotka się z Twoją akceptacją. Tak było jak dotąd ze wszystkim - nawet nowe profesje i samą ideę nowych profesji skrytykowałeś, jako jedyny...
Powiem tak, idea nowych profesji jako taka nie jest zła, ja się nie bardzo zgadzam za założeniem jakie stoi za tym, dla mnie uzawodowienie profesji nie jest rozwiązaniem. MiMowi magicy wpadli w tą samą dziurę tworząc profesję Wiedźmina, aczkolwiek z Bardem byli na dobrej drodze. Problem jaki w tym widzę jest taki że Wiedżmin stał się tylko dopakowanym wojownikiem zabójcą, a bard iluzjonistą który w fikuśnych ciuszkach skacze z krzaczka na krzaczek pobrzękując na jakim instrumencie. Tak jakby zabijać potworów nie mógł wojownik a przygrywać do walki iluzjonista, korzystając przy tym ze swoich talentów.
Kwestia podejścia do zagadnienia czym tak naprawdę profesja powinna być.
Osobiście i tak uważam że np taka profesja gwardzisty jest niepotrzebna.
Ja pochwalę profesję która nie będzie dublowała już istniejących - będzie czymś odmiennym, dobrym przykładem tutaj jest chronomanta nad którym dalej się zastanawiam jak się odnieść. Z drugiej jednak strony bym nie chciał widzieć elementalistów czy demonologów ni nekromantów - bo to jest moim zdaniem pole do popisu rozwinięć istniejących profesji, ale to już się rozbija o idę i strukture działań obecnych.
Większość moich obiekcji zapewne wynika z faktu mojego zajęcia - zajmuje się projektowaniem gier komputerowych. Wszelkie mechaniki jakie tworzyłem zawsze robiłem mając gdzieś tam mechanikę KC z dzieciństwa na dnie potylicy. Wiem na ile czasem bardzo błahe zmiany mogą wpływać na inne rzeczy w systemie - nawet te pozornie nie powiązane.
W tym konkretnym przypadku - awansów - dla przykładu, przy zmianie siły oddziaływania - zmniejszenie przyrostu współczynników - jakie to będzie miało korelacje z bestiariuszem który już jest pogrupowany poziomami, jakie z opisem świata - na radę Ostrogaru, kim się stanie Katan kiedy na tym swoim poziomie będzie niewiele bardziej potężny od przeciętnego watażki..? Jak się będą miały do tego przyrosty zmian martwiaczych? A jak działanie czarów które w wielu przypadkach bazują na poziomie postaci. Co z osiąganiem wysokich UM które są kluczem dla kast czarodziejskich. Takich rzeczy jest pewnie jeszcze z pół tuzina o których nie pomyślałem w tej chili i drugie tyle o których sobie pewnie nie przypomnę w ogóle. Jasne można powiedzieć że się dopracuje. Zgoda. Ale ile Was jest do dopracowywania? 5 osób? jak często to robicie? Ja do dopracowania mechaniki mam zespół 30-40 osób którzy po 8h dziennie się tylko tym zajmują, nie zawsze się wszystko wyłapie. KC nie jest systemem który powstał w jedną noc. Nie jest też systemem doskonałym. Ale jest - i wywołał w nas takie wspomnienia że przy nim trwamy właśnie przez to jaki jest.
Nie jestem też gościem który stanie okoniem każdej idei, bo tak. Jeśli coś jest wybitne to się nie będę sprzeczał.
Jednak dla mnie KC jako takie ma za dużo białych plam aby się zajmować jego rozbieraniem i zbieraniem do kupy na nowo. Na tym poległ MAG, zrobili system szaleństwa, nowy system magii, a na nowym systemie walki już upadli i zaniechali. Bo dobry system musi żyć. Spece z WotC świetnie wiedzą na czym to polega.
Więc wracając do meritum. Ja z chęcią przyklasnę jakiemuś rozwinięciu KC'ków, pociągnięciu wątku dalej, rozbudowaniu. Przyklasnę nawet zmianie, która będzie dobra i mało inwazyjna, a przede wszystkim logiczna.
Będę konserwatystą celem trzymania spójności systemu ze światem, i aby mam nadzieję przeciwdziałać niektórym szaleńczym zapędom. Nie rezerwuję sobie miejsca ani sędziego ani nieomylnego żeby było jasne - ot następny głos w dyskusjach. I mam nadzieję, że dla kogoś takiego znajdzie się miejsce na tym portalu.
...gaduła ze mnie...