Strona 2 z 2

: 28 października 2009, 06:41
autor: avnar
Niezły przepał:) 22 POZ i żebrak:) Czy to oznacza że cały skarbiec nosiłeś przy sobie??? Ciekaw jestem jak wyglądała cała historia tej postaci. A tak na marginesie witaj na forum fanatyku:)

: 28 października 2009, 12:29
autor: Mistrz Nalorak
Ja mialem kilka niezlych postaci, lecz wiecej MG-rowalem. Najbardziej w glowie utkwil mi Morsen z "Kolmhertz", krasnoludzki mistrz kowalstwa runicznego, fanatyczny wyznawca Thora, niszczyciel zla wszelakiego, ktory za handlowane artefakty wlasnej produkcji( wykonywane latami), wraz z ogromna pomoca druzynki, zbudowal kolo Ostrogaru Zamczysko. Oj wiele sie dzialo, wiele...

: 10 grudnia 2009, 10:45
autor: Mrufon
Niestety, niemal zawsze jako MG nie pograłem za dużo i za długo jednym bohaterem. Rekord to rycerz-kapłan 8/7 i zabójca 9 POZ... :(

: 11 stycznia 2011, 18:29
autor: mordimer00
oj pamiętam dwie moje postaci w KC,
uwielbiony przeze mnie wojownik/złodziej- goblin imieniem Szczoh:-)) poz nie pamiętam, ale MG był pod wrażeniem mojego wczucia się w postać, nigdy prawie nie walczył twarzą w twarz zawsze od tyłu w plecy, okradał wszystkich, grabił trupy i takie tam ale najlepsze w nim było to ,że zawsze robił wrażenie takiego Tołdi podnóżka:-))

a drugi bohater to był Książę Reptylion Rycerz imieniem Simar grałem nim dwa lata póki się nie ożenił i dorobił gromadki małych reptusiów:-)) pamiętam szczególnie jedną sesję w której byliśmy w gościnie u mojej rodziny i jak zwykle popiliśmy ostro:-)) po obudzeniu kac morderca jak zawsze:-)) a tu wpada mi służka i coś marudzi to ja nie wiele myśląć krzesłem w nią i...dalej istna komedia się z przygody zrobiła ale było nieźle:-))

: 11 stycznia 2011, 18:32
autor: mordimer00
pamiętam też wyjątkowe postaci moich kumpli
Półolbrzym barbarian typowy, pamietam, że miał mistrza w kamieniarstwie i wybrał sobie broń jedną z wielu jako kamienie i sam sobie te kamienie robił coś ala kule do kręgli, ale nie miał jak tego nosić więc zamówił sobie wózek do konia przyczepiany i tam je trzymał, i jak się coś zaczynało dziać zeskakiwał z konia i leciał po te swoje kamienie ile było śmiechu masakra:-))

: 11 stycznia 2011, 18:39
autor: mordimer00
inny to elf czarnoksiężnik/zabójca gracz który nim grał musiał mieć wszystko wyliczone, robił jakieś tabelki, wykresy itp i tak samo jego postać ale nie o to chodzi kiedyś w czasie przygody mieliśmy udać się na wyspę, ja tym reptylionem, drugi kumpel tym półolbrzymem i ten nasz czarnoksiężnik po wypełnieniu jakiegoś zadania, a tą wyspą rządził czarnoksiężnik który miał zastępy martwiaków na swoje usługi, i oczywiście zostaliśmy zatrzymani i padło pytanie co my tutaj robimy a nasz czarnoksiężnik na to dosłownie "Wielka misja, święta misja no ku..a przyjechaliśmy kupić martwiaki" na to nasze postaci pospadały z koni:-)) MG przez pół godziny rechotał z nami:-))