Wasze postacie czyli czy gracie lub graliscie ;)

arikar
Reactions:
Posty: 9
Rejestracja: 17 lutego 2009, 16:20
Kontakt:

Post autor: arikar » 23 marca 2009, 08:58

Witam
Od jakiegoś czasu na forum pojawiają się smaczki z sesji
Moja propozycja jest taka aby każdy z użytkowników podzielił się wiadomościami na temat swojej postaci obecnej lub byłej ;)

Czytaj rasa klasa poziom i ile nią grał ;)
Plus ewentualnie jakiś smaczek dotyczący postaci


Zacznę od siebie
Uruk-hai RYCERZ/KAPŁAN SETA 28/19 DWA LATA GRY POSTACIĄ
Ostatnio zmieniony 23 marca 2009, 08:59 przez arikar, łącznie zmieniany 1 raz.

vampire1308
Reactions:
Posty: 435
Rejestracja: 30 listopada 2008, 21:34

Post autor: vampire1308 » 23 marca 2009, 09:09

oj ja pamiętam taką postać:):):) Grałem nią u czegoja i nie zapomnę jej... Był to człowiek Tan Silk Jasper Krogulec Kapłan(Bella)/złodziej charakter: ntr-zły poziom to jak pamietam 14/7. Sprytny był jak cholera i nawet Półbogów przekonywał i wykorzystywał do swoich celów. Niby taki słabiak nie znający się ni na magi ni na złodziejstwie,ale z takimi Ludźmi miał doczynienia i nie tylko ludźmi,że noramalnie to byla magia. nie było rzeczy nie do załatwienia a wpływy miał dość duże w samym Ostrogarze. oczywiście nikomu się nie chwalił i był cichy i spokojny. Nie miał czegoś takiego jak sumienie. Jak coś chciał zdobyć to poświęcał wszystkich i nie miał przyjaciół:):):) prawdziwy bochater,który zostanie w moim sercu na zawsze:( aż łezka się kręci:P jak ja bym nią zagrał:):):)

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 23 marca 2009, 09:21

Musiałeś dość często grać, by osiągnąć taki POZ. Mój rekord to coś ponad 10 POZ półelfa czarnoksiężnika - później koledzy z drużyny zupełnie położyli rozgrywkę dopakowując się mnóstwem PD za stawiane budowle. Właściwie nie opłacało się już narażać podczas przygód i przestałem wówczas grać.
A smaczkiem niech będzie to, że ani razu nie użyłem martwiaków. Nie przyzywałem ich, nie tworzyłem, ani nie przejmowałem.

arikar
Reactions:
Posty: 9
Rejestracja: 17 lutego 2009, 16:20
Kontakt:

Post autor: arikar » 23 marca 2009, 09:26

Masz racje niektóre postacie jak i sesji były niezapomniane. Mój Uruk to moja ostatnia postać w KC stworzony jakoś na początku 2002roku.Tan Dragan Czarny Herbu Dwie Zburzone Wieże charakter pr/zły.Z tego co pamiętam to naszą ekipę pod koniec grania można było nazwać dość dziwna Mieliśmy w ekipie mnie czyli Uruk-hai Rycerz/Kapłan, Człowieka paladyna, pół-olbrzyma czarnego rycerza, elfa elementalistę, do tego jako dwie osoby dochodzące Malauka wojownika i Uruk-Tana Czarnoksiężnik/Demonolog.Ekipa dość dziwna ale w miarę się dogadywała choć od czasu do czasu wybuchały mniejsze lub większe spory na ogół dotyczące podziału łupów czasem zaś dotyczyły niektórych działań jakie podejmowali poszczególni gracze.Konflikt na lini paladyn vs czarny ryczerz + czarnoksiężnik/demonolog.


Trent; Graliśmy dosyć często ekipa mieszkała na jednym osiedlu a przy najmniej większość więc graliśmy na ogół trzy do czterech razy w tygodniu.A swoją drogą to miałeś ciekawego czarnoksiężnika nie ma co ;)
Ostatnio zmieniony 23 marca 2009, 09:30 przez arikar, łącznie zmieniany 1 raz.

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 23 marca 2009, 09:32

Zastanawia mnie jedno: dlaczego jeszcze nikt nie przygotował artykułów z tymi dodatkowymi profesjami?

arikar
Reactions:
Posty: 9
Rejestracja: 17 lutego 2009, 16:20
Kontakt:

Post autor: arikar » 23 marca 2009, 09:36

No cuż mam niejaki opis do elementalisty ale brakuje mi jeszcze do niego schematu rozwinięcia i czarów. Jak tylko skompletuje go w całość to na pewno go przedstawię na forum.Zaś co do demonologa to nie mam żadnych materiałów na jego temat ale trza się będzie poważnie zabrać do roboty nad nim.Jak na razie brak niestety weny ;(

saganpl
Reactions:
Posty: 37
Rejestracja: 08 grudnia 2008, 11:13

Post autor: saganpl » 23 marca 2009, 10:27

Niezapomniana postać oczywiście u czegoja to reef:)-zabójca/wojownik/półbóg-wyznawca morglita, poziomy 20/10/10. Grałem nim naprawdę dłuuuuugo. Nie pamiętam ile wiosen minęło, lecz kilka ich było. Na pierwszy rzut oka niepozorny półelf z czasem wyrósł na lidera.Bezwzględny i ślepo oddany bóstwu.Na jednej z sesji w ofierze złożył nawet własnego brata-bliźniaka.Nie znoszący sprzeciwu:@, lecz pozwalający się wykazać innym.Po jednym ze starć w którym większość drużyny nie przeżyła nie pozwolono mi nim grać.Wciąż przemierza lądy i morza wypełniając misje swojego bóstwa.B)
Ostatnio zmieniony 23 marca 2009, 10:28 przez saganpl, łącznie zmieniany 1 raz.
a za wojownikami sz?a ?mier? i po?oga...

arikar
Reactions:
Posty: 9
Rejestracja: 17 lutego 2009, 16:20
Kontakt:

Post autor: arikar » 23 marca 2009, 10:35

Heh Sagan jak widzę prawdziwy killer ;)
To Czegoj pozwala grać trzy profesyjną postacią ;)
Było by ostro hehe

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 23 marca 2009, 10:53

To był wypadek przy pracy. Po za tym dopuszczalne jest to w przypadku wyznawców Katana, nie Morglitha. Ale jeden wyjątek można było zrobić, zwłaszcza, że ja również pamiętam tę postać aż za dobrze.

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 23 marca 2009, 14:33

No cóż, nie pamiętam jakiejś postaci w KC, która szczególnie cieszyłaby się moim sentymentem. Pewnie dlatego, że od wieków prowadzę a sama gra była sporadycznym wyskokiem. Jednakże zawsze będę pamiętał swoją pierwszą postać. To był czarnoksiężnik-człowiek, MG-Raven. Na pierwszej sesji dostałem 47 PD. (a gracze u mnie dziś narzekają jak ja daję w okolicach 200 :)).
Za to w innym systemie (wybaczcie mi to :)) miałem ulubieńca. Brat Cormac - wyznawca i kapłan Talla. Zginął wraz z resztą drużyny pod gruzami zamku Drachenfels :(. Ale przynajmniej ulice jego imienia widniały później w każdym mieście Imperium :)

A co do
Od jakiegoś czasu na forum pojawiają się smaczki z sesji
To na jakiś czas planuję przerwać prowadzenie (choć gracze mi tego nie ułatwiają) i nie będę tego działu uzupełniał. Ale może w zamian będę wrzucał przygody Kowala Run :)
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

moczybroda
Reactions:
Posty: 8
Rejestracja: 09 grudnia 2008, 21:52

Post autor: moczybroda » 10 kwietnia 2009, 14:35

Mam ten sam problem co Venar, tzn. właściwie tylko prowadzę. Ale dla jednego gracza ( do tego zmusiła nas niestety sytuacja::@ ). Ponieważ prowadzę solówki, jako MG często dołączam do jednoosobowej "drużyny" pomocnych czy wręcz nieodzownych NPCów. Są to postacie które z "moim" graczem od dawien dawna przemierzają Orchię. Dostają PD. awansują, giną, żyją własnym życiem. Muszę się nieźle nagimnastykować żeby każdy z nich był inny. To nie to samo co spocony nieogolony karczmarz od którego wionie przekąszaną cebulą, lub kolejny przechodzień którego pytamy się o drogę w obcym mieście. Fakt że nie jest to GRANIE tylko granie, ale sprawia mi dużo radochy. Oczywistych minusów chyba nie muszę wymieniać, ale lepszy rydz niż nic. Najbardziej zapadł mi w pamięć Milimor, półelf, złodziej POZ.15, który namówił "mojego" gracza do wyprawy po Kielich z czaszki Musagidura. Trop okazał się fałszywy, ale poszukiwania przerodziły się w długą kampanię która dla rzeczonego półelfa okazała się ostatnią.

leobardis
Reactions:
Posty: 451
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:02

Post autor: leobardis » 11 kwietnia 2009, 21:36

Legendarna wręcz postać LEOBARDIS , elf... Łowca/Mag, poz 19/14 (bohater , który przemierzał świat KC pod narracją czegoja). Postać niezwykle potężna i wpływowa - zginął (NIESTETY) "z ręki Venara", nawet potężne artefakty ani magiczne istoty nie były w stanie go uchronić przed tą jakże heroiczną śmiercią :( .
Leobardis wciąż jest w moim sercu (co zresztą można się domyślać).
Venar nigdy Ci tego nie zapomnę ;) hehe.
Postać , która nie tylko zdobyła zaufanie i szacunek wśród najpotężniejszych w świecie Kryształów Czasu , ale również zdobyła status szlachcica ("Tan" co rzadko się zdarza w tym jakże niebezpiecznym świecie).
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]Obrazek[/center]

rav
Reactions:
Posty: 20
Rejestracja: 08 kwietnia 2009, 20:33

Post autor: rav » 13 kwietnia 2009, 21:11

Powrót do K.C po tylu latach ciągnie za soba również wspominki z mojej najlepszej postaci.Widze żę wasze postacie o których wspominacie to juz były na niezłych poziomach co u nas było w zasiegu marzeń;)Mój Paladyn Rodger miał zaledwie 8 poziom i wierzcie mi że cholernie cięzko było dojśc z naszym MG do takiego poziomu.To była postac wyjatkowa a to z tego wzgledu że w owym paladynie można było dostrzec namiastke ARTURIUSA.To była chyba jedyna postac na karcie której notowałem wszystko co mogłem .Był to pamietnik,pojedynki,namalowany herb,rozrysowane drzewo paladynów począwszych od ARTURIUSA-no dosłownie wszystko.Zreszta tego sie nie da opisać po prostu trzeba by było to przeżyc...Wiem że żadną postac go juz nie pobije chocby nie wiem co...chlip,chlip;)

Shadowrunner
Reactions:
Posty: 263
Rejestracja: 24 stycznia 2009, 18:27

Post autor: Shadowrunner » 22 maja 2009, 16:57

WOW! Ale co niektórzy tu mieli wypasione postacie - ja nigdy nie doszedłem do tak wysokich poziomów :)

Moja pierwsza postać pół elfiego Rycerza zakończyła karierę na 0 POZ, bo jej się wydawało że jak przerzuci zwłoki ustrzelonego przez drużynę trolla-strażnika przez przejście z założonym magicznym alarmem to magiczny alarm zadziała jak w Star Treku - rozpozna że do siedziby rozbójników idzie swojak i uda nam się zaskoczyć zbirów. Niestety ten alarm nie zadziałał jak w Star Treku :o

Najdalej to doszedłem moim wojownikiem/alchemikiem na 7/5 POZ, który pod koniec kariery miał już małą gorzelnie - i razem ze swoimi kolegami z drużyny prowadził małe konsorcium w skład którego wchodził też burdel prowadzony przez barda i zakład pogrzebowy gwardzisty/zabójcy :D To był taki strategiczny syndykat z ambicjami na monopol w mieście - bo gorzelnie, burdele i zakłady pogrzebowe to przedsiębiorstwa którym nigdy nie spadają obroty ;) Potem drużyna się rozpadła i nie miałem szansy przeprowadzić planu światowej dominacji na rynkach Orchii :|
"-Kat An!!! - najg?o?niej jak mog?a, sykn??a ci??arna orczyca.
-Kacie! Jeszcze raz spróbujesz mnie podgryza?! - doda?a uderzaj?c wielk? niczym bochen chleba pi??ci? w swój nabrzmia?y brzuch."
[sic!]

el Silvaran
Reactions:
Posty: 48
Rejestracja: 27 października 2009, 22:28

Post autor: el Silvaran » 28 października 2009, 01:09

Jak się łatwo domyślić-el Silvaran,kultowa potać elfiego maga z pierwszego MiM-u.Najgrubszy i najbrzydszy elf na całej Orchii,ale świetny mag i obiecujący nożownik do tego.
Doszedłem nim do 22-go POZ,kino z niego zawsze było,bo miał zawód żebraka,ale był niemiłosiernie upasiony i nie bardzo mógł grać zabiedzonego:)
I nie miał biedny u dup powodzenia,bo jak mu w końcu wzrosła prezencja od poziomów to walnął sobie szkolenie odpornościowca i znowu straszył elfie dzieci:)
Ale w pojedynkach magicznych nie było na niego mocnego,na sztylety był grozny,a w przygodzie "Demoniczna Horda"zdobył przekrętną laskę Almaryka którą potem gromił zło:)
A pod koniec kariery jak był już postrachem wszystkiego co żywe,martwe i astralne dostał wjebane od 3 podpitych orczych dokersów co go wieczorem na przystani zaczepili.On im rozkojarzenie,a tu krytyk w siebie i omdlenie.Dostał przekopkę,obdarli ze wszystkiego i zostawili w rynsztoku i znowu musiał się wziąść za żebry,jak za młodych lat:)
Orki nie myj? si?,wi?c ?mierdz?.
Je? Kas-Handila pustoszy Tagar? czarn?.

ODPOWIEDZ