Post
autor: el Silvaran » 28 października 2009, 01:09
Jak się łatwo domyślić-el Silvaran,kultowa potać elfiego maga z pierwszego MiM-u.Najgrubszy i najbrzydszy elf na całej Orchii,ale świetny mag i obiecujący nożownik do tego.
Doszedłem nim do 22-go POZ,kino z niego zawsze było,bo miał zawód żebraka,ale był niemiłosiernie upasiony i nie bardzo mógł grać zabiedzonego:)
I nie miał biedny u dup powodzenia,bo jak mu w końcu wzrosła prezencja od poziomów to walnął sobie szkolenie odpornościowca i znowu straszył elfie dzieci:)
Ale w pojedynkach magicznych nie było na niego mocnego,na sztylety był grozny,a w przygodzie "Demoniczna Horda"zdobył przekrętną laskę Almaryka którą potem gromił zło:)
A pod koniec kariery jak był już postrachem wszystkiego co żywe,martwe i astralne dostał wjebane od 3 podpitych orczych dokersów co go wieczorem na przystani zaczepili.On im rozkojarzenie,a tu krytyk w siebie i omdlenie.Dostał przekopkę,obdarli ze wszystkiego i zostawili w rynsztoku i znowu musiał się wziąść za żebry,jak za młodych lat:)
Orki nie myj? si?,wi?c ?mierdz?.
Je? Kas-Handila pustoszy Tagar? czarn?.