Strona 106 z 191
: 26 stycznia 2013, 17:43
autor: mordimer00
Amras poprawił tylko swoje rzeczy przytwierdzone do pasa, sprawdził sakiewkę do której wsadził kamień i tylko raz obejrzał się na przyjaciół po czym zniknął w lesie. Elf zmierza do szamana aby oddać mu kamień tak jak obiecał.
: 26 stycznia 2013, 17:48
autor: Astaroth
Radagaście a nie możesz przyzwać jakichś zwierząt i poprosić je żeby nas na grzbiecie zawiozły do wodza? Zresztą, przecież i tak musimy się przez bagna przeprawić tak samo jak poprzednio, czyli na kłodzie.. innej drogi nie ma.
Czy ten Amras to zawsze taki w gorącej wodzie kąpany?
Elfka mówiąc to popędziła w stronę gdzie odszedł książę.
: 26 stycznia 2013, 17:48
autor: Araven
Do Elfów jest krótsza droga o jakieś 2 godziny marszu. Książe Amras pomału znika Wam z oczu, ktoś idzie z nim i Mobasą do sakumbe, bo do Elfów może poprowadzić Caratris bazujac na wskazówkach Mobasy. Ponad 20 stu ocalałych kultystów Kilquto, gdzieś tam się czai.
: 26 stycznia 2013, 17:52
autor: mordimer00
Nie po prostu nie rozumiem dlaczego spokojnie nie możemy oddać kamienia a potem zająć się wszystkim innym, mam dość marudzenia i narzekania, oddam klejnot a potem zrobimy kolejny krok dalej. No chyba, że mnie utłuką jak im oddam kamień.
Amras uśmiechnął się na widok Caratris szybko biegnącej za nim, przynajmniej będzie miał z kim pogadać podczas wędrówki a na dodatek widok pięknej elfki od razu wzbudził w nim romantyka:-)
: 26 stycznia 2013, 17:54
autor: Astaroth
- Amras, narwańcu jeden! - krzyknęła elfka. - Em, znaczy książę, poczekaj chwilę! Musimy coś szybko ustalić, ale nie żeby każdy sobie i swoją drogą, bo to nic dobrego nie przyniesie.
MG- czy mógłbyś nam przedstawić jak wyglądają drogi do obu osad - elfów i czarnoskórych. Ja się już trochę pogubiłam. W obu miejscach byliśmy więc jesteśmy w stanie ocenić ile co zajmie.
: 26 stycznia 2013, 17:59
autor: mordimer00
-Nie marudź piękna niewiasto tylko chyżo nadrabiaj nóżkami, trza nam się spieszyć aby w drodze powrotnej dogonić naszych towarzyszy.
: 26 stycznia 2013, 18:19
autor: deliad
Radagast w pierwszej chwili chciał pognać za elfami, ale zrezygnował.
- A niech tam, niech ich coś w łeb lub żyć palnie czarną pałą, to nabiorą rozumu. Nam trza do elfów, kamień odzyskaliśmy, szamana ubiliśmy, trzeba teraz zabiegać o sojusz elfów.
: 26 stycznia 2013, 18:24
autor: Araven
Do Elfów z buta z 8 godzin do Czarnych trzeba płynąć z 10 godzin. Z tego miejsca gdzie jesteście, osada Czarnych jest na południowy wschód. Do Elfów na północny wschód tzreba iść. Droga do Elfów lądem.
: 26 stycznia 2013, 18:30
autor: 8art
- Nikt nigdzie nie idzie samemu! - Wrzasnal uruk, ze az ptaki poderwaly sie z drzew. rozsierdzony byl nie na żarty powstala samowola i chaosem: - Do sharanskiej murwy, co to ma byc? Nie przymierzajac targ w burdelu! Dosc czasu zmitrezylismy na czcze gadanie! Wojna idzie i zgoda ma byc! Bedzie tak: Radagast poleci z okiem do szamana i potem znas zlapie w drodze. Sam w powietrzu bedzie bezpieczniejszy niz wy we dwoje. - Rzekl do Amrasa i Caratris
- Skoro nie moze leciec jako smok z Amrasem, zrobi to sam jako jastrzab! Potem dolaczy do nas w drodze do obozu! Taka jest Imperatora wola przez me usta wydana i niech lepiej nikt mi sie nie sprzeciwia!
Watek techniczny
Oj, chyba beda jakies kary za niesubordynacje! Z kim przyszlo mi pracowac? Pelen profesjonalizm. Trza bedzie nahaj puscic w robote, bo za bardzo pozwolilem sie towarzystwu rozbestwic;)
: 26 stycznia 2013, 18:32
autor: Astaroth
- piękna niewiasto, chyżo nadrabiaj nóżkami... Amras, Ty się oby dobrze czujesz? - elfka nie zdołała powstrzymać śmiechu. Gdy w końcu się opanowała rzekła: Podejrzewam, że reszta ruszyła do elfów, więc zostaliśmy sami z Okiem. Cóż... Jak nas coś tutaj zje po drodze, to pamiętaj, że to będzie Twoja wina. Elfka znów się zaśmiała i ruszyła szybkim tempem przed siebie zostawiając elfa z tylu. Nadrabiaj Amras, nadrabiaj... elf usłyszał rozbawiony głos oddalającej się Caratris.
: 26 stycznia 2013, 18:36
autor: Astaroth
Hmm, jakoś się to wszystko przemieściło - przecież szliśmy od elfów do czarnych, a od czarnych do jaskini. Po jaki czort szliśmy bagnami, jak można było lasem na nóżkach spokojnie od elfów do jaskini?

: 26 stycznia 2013, 18:45
autor: Araven
Dobra niech będzie, że wymarsz Elfów jest za dwa dni. Więc wszyscy płyną do wodza Sakumbe, potem maszerują do Elfów od Sakumbe. Jesteście wszyscy u Sakumbe.
Możecie przenocować, następnego dnia złapiecie Elfy nim wymaszerują. Tak będzie, i tak miało być. Powrót z Okiem do Czarnych, potem do Elfów. Co robicie?
Się namieszało przez mój błąd wczoraj i przeskok do Elfów zamiast do Czarnych, niniejszym prostuję to. Wszyscy są w osadzie Sakumbe, tam się dowiecie o wymarszu Elfów i może zdążycie ich zatrzymać.
: 26 stycznia 2013, 19:03
autor: 8art
Hehe, zamieszanie na maxa:) grunt ze nahaj nie poszedl w ruch;)
Jesli mamy nocleg w murzynskiej wiosce, to place troche zlota i niech kilku smialkow na bieguniu zasuwa po te skore z krokodyla:))
: 26 stycznia 2013, 19:20
autor: Araven
Feta i wielka impreza jest na waszą cześć z tańcami przy ognisku i takie tam. Bohaterami tu jesteście. Kilku młodzików, za darmo skoczy po skórę demona Kilquato. Po imprezie, pospaliście rano dali wam śniadanie i eskortę. Nadal jesteście u Sakumbe, ale czas ruszać ku Elfom? Co czynicie?.
Przepraszam za mój błąd i wynikłe stąd zamieszanie.
: 26 stycznia 2013, 19:20
autor: Astaroth
No to żeśmy ładnie nadrobili nóżkami, jakby to Amras powiedział.
- Wodzu Sakumbe, czy jesteś w stanie powiedzieć nam cokolwiek o elfach z plemienia Iranian? Żyjecie tutaj od wielu lat w spokoju i choć zapewne nieczęsto macie do czynienia bezpośrednio z elfami, to na pewno jesteście doskonałymi obserwatorami i wiecie, co dzieje się dookoła. Czy plemię Iranian rzeczywiście para się złą magią? Czy możliwe, aby któryś z nich był kultystą Yoga? Może elfy Thiltar podejmują właściwą decyzję wypowiadając wojnę? Co sądzisz o tym Ty, Wodzu?