Strona 12 z 191
: 26 lipca 2012, 14:39
autor: deliad
Radagast widząc nieokiełznanych dzikusów, nie dążył do walki. Cichaczem zaczął przekradać się jedną stroną areny, drugą stroną wysłał wargi, dla odwrócenia uwagi.
: 26 lipca 2012, 17:53
autor: Araven
Przekradając się za plecami pochłoniętych walką orków, pewnych, że nic im nie grozi od strony wlasnej siedziby, grupka awanturników zdolala skryć się wśród głazow i zarosli a potem oddalić. Wargi zostały dość szybko dostrzeżone i zajęto się ich chwytaniem.
Jest ranek, w dolinie u waszych stóp widzicie coś, co w pierwszym momencie bierzecie za jakieś omamy wywolane przemęczeniem, wszędzie dookoła unosi się ciemny dym albo pył, równiny znaczą pożary płonących wiosek. Nad cała wyspą unoszą sie nitki czarnego dymu i maleńkie z tej odległości ogniki. Wczoraj z gór dalo się zobaczyć Królewską przystań, ale dziś ginie w szarej, ponurej mgle. czujecie zdlości. Cóz zdołało wyrzadzić takie zniszczenia w tak krótkim czasie?
Techniczny:
Może Ktoś by został kwatermistrzem i kontrolował wasz ekwipunek zloto i mikstury? Nie doczekalem sie deklaracji co zabieracie ze skladziku w kompleksie jaskiń, to teraz trzeba ustalić co i jak. Jakiś ochotnik? Stało się tu coś okropnego, na razie nie wiecie co. Co czynicie?
: 26 lipca 2012, 20:01
autor: 8art
- Czyżby ktoś wyspę zaatakował pod naszą nieobecność? Może jacyś piraci? Ale taką siłą by wyspę najechali? Może inwazja sharanów? - Zastanawiał się głośno uruk, myśląc jakby tu zebrać jakieś informacje i poinformować swoich mocodawców.
Wątek techniczny
Tak czy owak marsz teraz w naszym stanie to samobójstwo. Jeszcze tylko patrzeć jak dostaniemy ujemny modyfikatory za zmęczenie. Znajdźmy jakieś obronne miejsce na obóz i wypocznijmy. Może tam gdzie kuce były tej przenaświętszej pamięci drużyny?
: 26 lipca 2012, 20:30
autor: deliad
- Jeżeli to sharany, to nasze godziny są policzone. Coś mi się jednak wydaje, że pajęczaki unikają ognia. Obstawiał bym piratów, lub to coś co się gnieździło w kanałach miasta, załatwiało tych szkarłatnych oraz przeraziło szczury. W obliczu tych wydarzeń nasza misja jest poważnie zagrożona. Musimy prowadzić działania partyzanckie. Widzę dla nas dwie opcje. Pierwsza jest taka, że szukamy ruin antycznej cywilizacji gdzieś indziej, bo znane nam wejście zostało zawalone. Druga to taka, że przemykamy do portu i przejmujemy statek. Ingerencja w konflikt bez wsparcia, jest niemożliwa - dumał zaniepokojony Radagast.
: 26 lipca 2012, 20:54
autor: Araven
Jesteście w Górach Grozy, nie wiecie co się stało, jesteście w stanie w przybliżeniu określić, gdzie zostały konie. Na wyspie może byc dużo więcej takich ruin. To niemal na 100% nie Sharany, ale jakaś inwazja napewno. Macie żywności na 2 dni i jesteście cholernie zmęczeni i zmoczeni.
Techniczny:
Macie dodatkowy krwawnik, po 20 bełtów na kusze i 20 strzał na łuk. 14 mikstur zdrowienia. Pełną moc, od teraz odnotowujemy każdy wystrzelony pocisk. Co czynicie, idziecie w stronę koni Jeżdźców w Szkarłacie?
: 27 lipca 2012, 14:07
autor: Goldwin
- Wa mać! - zaklął krasnolud - Wszędzie dymy, gdzie się nie ruszyć coś ktoś podpala...
Patrzył smętnie na odległe widoki ciesząc się że może wdychać świeże, górskie powietrze zamiast zapachu spalenizny.
- Trza nam popróbować do koni wrócić, co się da zabrać i zalec kajś wypocząć. Potem będziem myśleć co dalej...
Dwa eliksiry zdrowienia
50 złotych słońc
2 x srebrny sztylet
Krwawnik
Złoty pierścień z napisem "Dla Tannith Eiselon, Zabójczyni Gigantów", pieścień jest magiczny
Baryłka z olejem około 5 litrów
4 pochodnie
Latarnia
To można było zgarnąć, nie wiem czy ktoś reflektuje na kadzielnicę 
: 27 lipca 2012, 14:14
autor: 8art
Watek techniczny
Zgarniemy konie. Odpoczniemy, a potem zastanowimy sie co dalej.
Hmmm kadzielnica... Nadala by sie na zbieranie krwi z rytualnych ofiar dla Katana;)
: 27 lipca 2012, 17:51
autor: Araven
Po kilku godzinach dotarliście do miejsca gdzie były konie Jeźdźców w Szkarłacie, ale ich już nie ma, zeszła lawina i zabrała koniki. Kilka godzin mordęgi na darmo, macie dość jest popołudnie, nadal czarny dym zasłania slońce, to coę więcej jak dym z pożarów. Miejscowy Połbóg to Solarion pan Słonecznego blasku, teraz coś zasłania ten blask. Co czynicie?
: 27 lipca 2012, 20:35
autor: chemdog
-Panowie,co dalej?Zdaje się że kamyszek o który chodziło Białym Mieczom już mamy...napiszmy jakiś raporcik i jesteśmy z tymi dziadami rozliczeni...Skoczmy lepiej na jakieś biuściaste pyszności-podsumował dobitnie sytuacje Bilbo-Po cholere nam jakaś niekiepska awantura z piratami we mgle,z jaskiń wyszliśmy z poobijanymi zadkami
: 27 lipca 2012, 21:38
autor: Goldwin
- Aby tylko ta lawina nie była związana z tymi dymami - wskazał krasnolud okolicę - Coś tu bardzo nie tak... za dużo go jak na spalone osady...
: 27 lipca 2012, 22:02
autor: deliad
- Kto wie co się dzieje na tej wyspie. Lepiej przebijmy się na wybrzeże do statków. Pierwej jednak odpocznijmy, to miejsce jest do tego dobre jak każde inne.
: 28 lipca 2012, 00:53
autor: 8art
Wątek techniczny
Prześpijmy się z tym wszystkim. Nowy dzień przyniesie jakieś rozwiązania
: 28 lipca 2012, 10:04
autor: Araven
Przespaliście się trzymając warty, rano macie suche ubrania i nieco lepsze nastroje, niebo nadal zasnuwa ten dym. Ruszacie ku dolinom w kierunku Królewskiego Portu, przechodzicie obok płonących pozostałości chłopskiej chaty, gdzieś poza nią w chaszczach dostrzegacie jakby minimalny ruch, co robicie, sprawdzacie czy wam się nie przywidziało, czy ruszacie dalej?
Techniczny:
Od poniedziałku do ekipy dołączy Mordimer swoim elfem.
: 28 lipca 2012, 11:19
autor: deliad
Radagast stanął gwałtownie powodując, że idące za nim postacie prawie na niego wpadły.
- Tam w chaszczach coś się rusza. Otoczmy to - szepnął cicho zaczął okrążać krzaki.
: 28 lipca 2012, 11:24
autor: czegoj
Vanah z napiętą kuszą obchodzi krzaczory z drugiej strony.