Strona 120 z 191

: 06 lutego 2013, 19:00
autor: 8art
- Kiedy zniknął dokładnie twój syn Artakidesie, kto go widział ostani i gdzie.
Potem jakieś generalne pytanka jak tam trafić itp itd. potem chyba pokręcimy się na haluksach po lesie i tych ruinach

: 06 lutego 2013, 19:07
autor: Astaroth
Caratris sporą część wieczoru strzela do prowizorycznej tarczy. Bezustannie słychać odgłos tnących powietrze strzał i tego, jak wbijają się w tarczę.

Zauważywszy w końcu niezadowolenie Druida elfka kończy zabawę i przysiada się do półorka dodając do jego piwa talerz ciasteczek i owoców oraz bukłak wina. Elfka nie zagaduje Radagasta, po prostu rozsiada się wygodnie obok z łukiem na kolanach i tak jak druid obserwuje gwiazdy.

Watek techniczny:
Co ciekawego mogę wyczytać z gwiazd?

: 06 lutego 2013, 19:34
autor: mordimer00
Amras także dołącza do miłej kompanii na murach, trochę ciszy i spokoju mi nie zaszkodzi, jest w końcu okazja aby swobodnie pomyśleć, zastanowić się nad tym co dalej.

: 06 lutego 2013, 20:00
autor: Araven
Popatrzyliście w gwiazdy wieczorem, podumali.
Lord odpowiedział, syn zaginął mi 11 dni temu, na polowanie poszedł z dwoma ludźmi, ni śladu po nich. Co do ruin, opowiedział wam to co poniżej.
Na niewysokim skalistym wzniesieniu znajdują się ruiny zamku Phyllos. Zamieszkiwał je przed kilkoma wiekami niezwykle brutalny i surowy szlachcic, ciężką ręką ciemiężący okoliczną ludność. Po latach mieszkańcy okolicy stracili cierpliwość i kupą udali się na zamek z żagwiami, oszczepami i łukami. W krótkiej eksplozji nienawiści wymordowali wszystkich mieszkańców, zburzyli zabudowania i spalili to czego nie zdołali zburzyć. Po tym zdarzeniu nikt nie ośmielił się tam osiedlić. W okolicy powiada się, że upiór zamordowanego barona straszy na gruzach swego zamku . W dzień jest zupełnie spokojnie ale wieczorem narasta atmosfera grozy, robi się chłodno i nieprzyjemnie. Nawet bandyci stronią od tej, wydawałoby się idealnej kryjówki dla ich procederu. W ruinach nikt żywy nie mieszka.

: 06 lutego 2013, 20:02
autor: 8art
Idziemy do ruin. Wygląda to ani chybi jak ruiny z MiMowego Pułapki w pułapkach!!!

: 06 lutego 2013, 20:16
autor: Araven
Wszyscy za pójściem do ruin?

: 06 lutego 2013, 20:21
autor: Astaroth
Jeszcze przed świtem Caratris poszła oporządzić konie. Przyniosła Wiewiórce jabłko, wyczesała kasztankę i chwilę do niej mówiła - zawsze lepiej mówić do kogoś niż do siebie. Gdy koń był gotowy elfka zajęła się końmi pozostałych. Czasem lubiła posiedzieć ze zwierzętami i zająć się zwykłymi czynnościami. Przed śniadaniem elfka zdążyła się wykąpać i przygotować do drogi, w która zapewne dziś wyruszą. Była niemal pewna, że odwiedziny w ruinach ich nie ominą.
Caratris sprawdziła strzały, wywaliła te, które po ostatnich walkach do niczego się nie nadawały i zastąpiła je nowymi. Podpisując magicznie strzały i kolorując im lotki elfka zastanawiała się, co znajdą u celu.

Po rozmowie z Lordem Caratris pyta towarzyszy:
- Czy nie lepiej najpierw sprawdzić co dzieje się w centrum lasu? Dlaczego ziemia tam drży i dlaczego jedna z ofiar podążała w głąb drzew? Zamek przecież nie stoi w lesie. Może jest on powiązany z tym, co się tutaj dzieje, ale nie wiemy tego na pewno. Co jeśli tam nic nie będzie, no, może poza jakimś wrednym duchem?

: 06 lutego 2013, 20:56
autor: 8art
Czy ruiny sa po drodze do lasu albo odwrotnie? Zrobmy tak, najpierw pojedziemy w miejsce ktore jest nam bardziej po drodze.

: 06 lutego 2013, 21:31
autor: Araven
Las jest bliżej. Ruiny zamku są 5 godzin jazdy stąd, skraj lasu dwie godziny. Ruiny są poza lasem na wzgórzach, raczej na jednym z nich.

: 06 lutego 2013, 21:45
autor: 8art
No to kwestia wyjaśniona. Jedzeimy do lasu dręczonego trzęsnieniami ziemi, a potem do ruin.

: 06 lutego 2013, 22:28
autor: Araven
Konno mając wiatr we włosach docieracie do skraju Lasu Tyrtajos. Wasi tropiciele, Caratris i Radagast wypatrzyli zamaskowane, ale dla nich nie dość dobrze ślady ludzkich stóp wiodące w głąb lasu. Las tu gęsty konie jak coś trzeba prowadzić, jest z wami trzech ludzi lorda, mogą się końmi zaopiekować, ale jak chcecie targać konie do lasu to ok. Co robicie?

: 06 lutego 2013, 23:41
autor: 8art
Konie zostawiamy. Nie ma sensu ich prowadzic po lesie. Tylko beda zawadzac.

: 07 lutego 2013, 08:39
autor: morgliht
Arus po odpoczynku w cywilizowanych warunkach, rankiem przygotował swój ekwipunek do kolejnego spacerku po lesie. Najbardziej z opowieści szlachcica zainteresował go fragment o upiorze, spotkanie i walka z nim wzbogaciło by jego wiedzę na temat nieumartych. Jednakże drużyna wymyśliła najpierw spacer do lasu, bo ponoć się tam ziemia trzęsie. Trudno zobaczymy jaka bestia drąży tunele a potem na upiora. Arus starał sobie przypomnieć wszystko co pamięta o upiorach i czy posiada przeciw jego zdolnościami jakąś magiczną ochronę.
Czy moja broń rani upiora? Czy tarcza psychiczna wzmacnia odporność na upiornę jęgi, wycia itp.

: 07 lutego 2013, 08:47
autor: Araven
Arus, żałował, że nie ruszyli do ruin, ale ini postanowili zbadać Las.
Macie wszyscy silnie magiczną broń, strzały nawet zaklęte zadadzą połowę obrażeń. Tarcza psychiczna poprawia odporność na wycia itp. ataki i zachowania Upiora, ogólnie wzmacnia odporność na strach też, ten czar.

: 07 lutego 2013, 10:43
autor: Astaroth
Hmm... ja to chyba nie mam silnie magicznej broni, bo w ogóle magicznej nie mam. Mój miecz nie jest magiczny. Jedyne magiczne, co mogę mieć to łuk (ale on raczej też zwykły jest). Chyba, że o czymś nie wiem :)