PBF - Los Najemnika

Astaroth
Reactions:
Posty: 279
Rejestracja: 05 stycznia 2013, 00:33

Post autor: Astaroth » 07 lutego 2013, 16:11

Nadal jesteśmy nie zauważeni? Teraz to będzie problem ich zabijać, bo się pochowali. Czy na moje 'oko eksperta' mamy szanse ich zaatakować?
Jeśli Arus rzuci ciemność i czarny ogień to ile maksymalnie osób obejmą czary? Wszyscy goście mają naładowane kusze i przygotowane do strzału łuki?

Może ja po prostu tam do nich wyjdę, bo przecież szukam swojego pupilka impa, który gdzieś mi uciekł? Ryzyko jest, ale może do elfki nie będą od razu strzelać. Wystarczy, żeby na chwilę przestali się zajmować otoczeniem, żeby dało nam to trochę przewagi - a potem kolega Arus porzuca swoje czary i może jakoś przeżyjemy :) problem tylko z tym wyczuwaniem magii, bo nie wiadomo, czy się gościu nie zorientuje, że ktoś poza mną i impem jeszcze jest w pobliżu.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 07 lutego 2013, 16:21

Po pokazie w wąwozie to podejrzewasz Caratris, że książe Amras i spółka, gotowi są tam wyjść i zabić ich wszystkich... Macie w skłądzie silnego druida/łucznika i topornika w jednym, kapłana Katana i mistrza szabel, Księcia fechmistrza i łucznika i arcyłuczniczkę Caratris Elfkę Wysokiego Rodu z łukiem godnym Galadhrimów, oraz czarnoksiężnika łucznika i zabójcę w jednym...
Nadal was nie widzą, ich jest prawie 20, to czary obejmą kilku, oni sie rozproszyli, nie stoją jak osły w kupie by ich jeden czar obszarowy wybił, to banici, dla nich takie walki to nie pierwszyzna. Ze 12 ma broń strzelecką, gotową do strzału.
Odpuszczacie im, czy atakujecie. Proszę o deklaracje tych co się nie określili. Co dokładnie robicie, np. tak jak Arus opisał.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 07 lutego 2013, 16:23

Łuk w pogotowiu, rozglądam się i staram się ukryć przed strzałami i bełtami.
Staram się najpierw strzelać do tych z łukami i kuszami. Ale czekam na wyraźny ich ruch, nie żeby znowu zacząć.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 07 lutego 2013, 16:26

A może z nimi pogadać? Bo może być tak, że ten z kapturem chcę dogadać się z szefem banitów, i może jeszcze tego nie zrobił? Może jest szansa pogadać najpierw z nimi? A w tym czasie ktoś albo coś mogłoby zajść tych dwóch od tyłu?
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Astaroth
Reactions:
Posty: 279
Rejestracja: 05 stycznia 2013, 00:33

Post autor: Astaroth » 07 lutego 2013, 16:31

Skoro już się wszyscy szykują na walkę to: Arus - rzuć na mnie niewidzialność jak się da. Zaklinam strzały.
A potem ja na drzewko i po gałęziach aż dotrę do tego wielkiego drzewa, za którym ukryli się najważniejsi goście - jeśli ich nie widzimy, to już dawno mogli się ulotnić, a jeśli nadal są, to dobrze by było wiedzieć, co za tym drzewem knują. Idąc górą staram się wybrać taką drogę, żeby jak najmniej wystawiać się na strzały banitów.

Mordimer: No chciałam iść na wabika, ale nie było odzewu :P

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 07 lutego 2013, 16:35

Radagast widząc, że elfka szykuje się do wyjścia na polanę, chwycił ją za rękęi lekko przyciągnął do siebie. Szepnął do ucha.

- Poczekaj rzucę na Ciebie kamienną skórę. Wybadaj co to za jedni i co ich łączy z władcami. Jak się nie wściekną to i o porwanych. Bez zbytniego bohaterstwa, jak się zrobi niemiło nurkuj w krzaki, my się nimi zajmiemy.
Cichutko rzucam kamienną skóra na elfkę, a później na siebie i Amrasa. Czekam z łukiem gotowym do strzału

Był odzew, tyle że pisaliśmy jednocześnie. Idź, pogadaj. Zobaczymy czy sprawę uda się załatwić polubownie.
Ostatnio zmieniony 07 lutego 2013, 16:43 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.

Astaroth
Reactions:
Posty: 279
Rejestracja: 05 stycznia 2013, 00:33

Post autor: Astaroth » 07 lutego 2013, 16:41

Elfka pokiwała spokojnie głową do Druida, spojrzała na pozostałych po czym wzięła łuk do reki, odeszła kilka kroków i krzyknęła:

- Nie strzelajcie! Przepraszam, nie chciałam robić niepotrzebnego zamieszania. Szukam mojego małego przyjaciela. Uciekł gdzieś.


Caratris powoli kieruje się w stronę polany wybierając drogę jak najbardziej dogodną do tego, by próbować się ratować, na przykład, skokiem za drzewo, czy miedzy rosnące krzaki. Ręce trzyma w górze na znak, że się poddaje.


_______________________________
hehe, teraz mnie pewnie ukatrupią:D

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 07 lutego 2013, 16:47

Oj mam nadzieje, ze Ci kusznicy nie maja swedzacych paluszkow, bo zrobia z Caratris choinke.

Zobaczmy, co z tego wyniknie ale i tak mysle ze skonczy sie to siekanina:)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56