Strona 124 z 191

: 08 lutego 2013, 15:58
autor: morgliht
Arus czeka na sygnał uruka:
1. Ciemność osłaniającą dyplomatke 3PM
2. Ciemność na siebie i w razie ukrycia się dyplomaty przerywam ciemność pkt 1, 3PM
3. czarny pocisk wzmocniony x3 w kolesia z obrożą 6 PM jak stoi to zwykłe do momentu upadku. 1szt/1PM
4. Łuk i eliminacja przeciwników w kolejności łucznik/kusznik, najbliżej walczących w ręcz
5. Jak ktoś jest w ciemności to mieczyk i walka w ręcz.

4

: 08 lutego 2013, 16:18
autor: Araven
Wszyscy macie pełnię sił. Czyli jak rozumiem opcja siłowa zostaje, z osłoną Caratris czarami by się mogła wycofać ku Wam?

: 08 lutego 2013, 16:22
autor: Astaroth
Rozumiem, że banitów moje słowa nie ruszają, bo albo są za głupi, albo już pod odpowiednim wpływem. W takim wypadku pozostaje rozwiązanie siłowe.

: 08 lutego 2013, 16:33
autor: Araven
Działania przedrundowe, Caratris strzela, Arus rzuca pocisk i Ciemność. Wódz dostał i pociskiem i strzałą Caratris, ale walczy dalej, wykrzykuje rozkazy, ciemność zasłoniła na chwilę cel banitom i umożliwiła Caratris odwrót. Amras i Radagast zdjęli po jednym łuczniku zostało im 10ciu strzelców i 6 walczących bronią białą
Dalej wiem tylko jak działa Arus. Caratris strzela spośród drużyny. Ciemnośc zasłoniła i wami i im widoczność, caratris się wycofała.

Teraz mamy runde nr 1.
Caratris
Amras
Vader
Arus
Radagast
Banici.
Jesteście w grupie.
Konkrety, co robicie, Caratris strzela? Amras co strzela czy miecze, Vader ??? Arus wiem. Druid? Łuk, magia, topór?
Pozostaje walka.

: 08 lutego 2013, 16:33
autor: 8art
Najpierw pociski w łuczników. Jak się już chociaż części pozbędziemy, to zapolujemy na gościa z obrożą.

: 08 lutego 2013, 16:39
autor: Araven
Znaczy Vader rzucasz trzy zwykłe pociski w jdnego łucznika i trzy kolejne w drugiego z drugiej akcji?

: 08 lutego 2013, 16:52
autor: Astaroth
Caratris strzela do herszta - nie może przypadkiem zwiać (stara się nie ustrzelić go całkowicie :)) Jeśli się gdzieś schowa, to strzela do łuczników/kuszników, a jeśli ktoś chce wiać, to przede wszystkim w niego.

: 08 lutego 2013, 16:56
autor: 8art
Wzmocnione pociski. Nie ma się co szczypać

: 08 lutego 2013, 17:17
autor: Araven
Pierwsza runda:
Caratris posyła dwie strzały, jedna powala banitę, druga przebija oko kolejnego, zostało 8 miotaczy i 6 z bronią białą. Wódz się ukrył.

Amras także strzela z łuku, ranisz jednego i powalasz drugiego. (Zostało 6 miotaczy plus jeden ranny, plus 6 wręcz).

Vader posyła dwa wzmocnione pociski, jednym dobija tego co go postrzelił Amras, drugim powalasz kolejnego miotacza. (Zostało 5 miotaczy, 6 rębaczy i wódz).

Arus otoczył się ciemnością i strzela z łuku, wodza nie widać. Pocisk wzmocniony można jeden na akcję. Strzał Amrasa otoczonego ciemnością, strzał krytyczny (Zostało 4 miotaczy, 6 rębaczy i wódz).

Radagast przedrundowo rzucił Kamienną skórę na Caratris, Amrasa i siebie. Posyła dwie strzały, jedna chybia, druga powal kusznika. (Zostało 3 miotaczy, 6 rębaczy i wódz).

Trzej wrodzy miotacze, chybili, znaczy jeden trafił Vadera, ale słabo i zbroja zatrzymała strzałę.
Druga runda. Co dalej? To samo co w pierwszej. Herszt dalej ukryty.

: 08 lutego 2013, 18:11
autor: 8art
3 miotaczy nie powinno być już aż tak groźnych. Trzeba się wziąść za tego szefuncia. Gdzie on się ukrył, bo przecież nie mógł nam zniknąć nagle z oczu, chyba, że to jakiś hobbit z pierścionkiem;) Szukam szefa

: 08 lutego 2013, 18:43
autor: Araven
Łucznicy, padli pod pociskami waszych strzelców, jak i dwóch rębaczy. Dwóch rębaczy ściął Amras, dwóch Vader wódz ranny stoi z mieczem w garści.

: 08 lutego 2013, 18:45
autor: Astaroth
Ktoś poza nim żyje?

: 08 lutego 2013, 18:51
autor: Araven
Żyje dziesięciu. Wszyscy ciężkoranni, 4 nieprzytomnych, reszta jęczy poranieni są strzałami i magią.

: 08 lutego 2013, 18:56
autor: deliad
Radagast z mocno bijącym sercem obserwował przebieg rozmowy Caratris z zakapiorami. Nie szło najlepiej. Nie udało się wzbudzić w nich wątpliwości, a poziom zagrożenia rósł.
Gdy elfka chwyciła za łuk, wszyscy jak jeden mąż wypuścili pociski we wraże siły.
Radagast nie zwlekając odrzucił łuk i pomknął do elfki, aby zasłonić ją swoją tarczą. Przyszedł czas na robienie toporem.
Może kukiełka władców podejdzie w zasięg topora, to się ją ogłuszy - pomyślał.

: 08 lutego 2013, 19:07
autor: 8art
Walka na szczęście skończyła się naprawdę zanim się zaczęła i zanim Caratris popadła w większe problemy, które mogłyby postawić ukrytych w haszczach agentów w dość trudnej sytuacji wyjściowej.

Vader nawet nie zdążył porządnie rozgrzać się, gdy było prawie po wszystkim. Prawie, bo herszt banitów wciąż trzymał w dłoni miecz.

- Hadrak hurgun! - Wrzasnął w orklashu uruk, wskazując ostrzem szabli na wodza. W mgnieniu oka zdał sobie sprawę, że herszt banitów może nie znać mowy orków. Powtórzył więc we wspólnym: - Rzuć broń!