Strona 14 z 191

: 31 lipca 2012, 20:40
autor: chemdog
Niziołek uważnie rozglądając się dookoła,wypatrując zasadzki lub czegoś podobnego ruszył w strone domostw.Przeszukując osadę drwali szukał jakichs zapasów,ubrań,wszystkiego co nadaloby sie do podroży i dla dzieciaka.Jednocześnie przyglądał sie zwłokom,czy aby któreś nie maja przy sobie złota czy innych kosztowności.Jeśli byłoby to możliwe,Bilbo nie zamierzał wracać na Orkus z pustymi kieszeniami.Zresztą nie pierwszy raz szabrował zwłoki.W swoim czasie,pracując jako grabarz,zarabiał na życie jako hiena cmentarna.

: 31 lipca 2012, 23:46
autor: czegoj
Vanah przygląda się zwłokom. Bada trucizny jeśli np. jakiś użyto, patrzy jak zginęli, z racji profesji próbuje zdiagnozować, czy to jakaś określona grupa mogła zabić tych nieszczęśników.

: 01 sierpnia 2012, 10:03
autor: Araven
Bilbo znalazł żywność na dwa dni, macie teraz na 4 dni. Oraz jakieś ubrania dla dziewczynki. Kosztowności i skarbów brak, oczyszczono osadę.

El Vanah oraz Amras jako zabójcy wykryliście, że większość ran pochodzi od pazurów, tylko jeden na 10-ciu zginął od broni. Część ofiar zginęła od uderzeń jakiejś dziwnej mocy. W zorgnizowany sposób zabrano wszystkich pozostałych jeńców i ich dobytek i ruszono ku stolicy. Co dalej? Ku stolicy, czy na Wybrzeże lub w góry?

: 01 sierpnia 2012, 17:05
autor: deliad
Druid zmarkotniał widząc spustoszenie jakie dokonują "inteligentne" społeczności. Cywilizacja było mocno przereklamowana. Ach gdyby tak wszyscy wrócili na łono natury. Nie było by wojen, pieniędzy, kradzieży,morderstw. Tymczasem wszystko dąży do zniszczenia.

- Nie możemy iść do Przystani. Po śladach widać, że tam kierują się napastnicy. Pewnie mają tam swoją bazę wypadową, gdzie gromadzą łupy i niewolników. Vanach są na tej wyspie mniejsze porty? Tam moglibyśmy szukać statku.

: 01 sierpnia 2012, 22:55
autor: czegoj
Jeśli znam odpowiedź to oczywiście odpowiadam i oczywiście poprowadzę.

: 01 sierpnia 2012, 22:58
autor: Araven
Po mojemu, jeśli stolica padła to i pomniejsze osady takoż, głosujmy ja jestem za ruszeniem ku stolicy, rzekł tan Galadrion.

Techniczny:
El Venah, spokojnie może was poprowadzić do najbliższego portu na Wybrzeżu. Macie żywności na 4 dni. Głosujcie albo coś. Nie mogę wybrać drogi jaką obierzecie tylko na podstawie deklaracji Deliada. Pytanie, czy idziecie ku portowi na wybrzeżu, czy ku stolicy?

: 02 sierpnia 2012, 10:14
autor: mordimer00
Wątek tech:
Czy jestem w stanie dowiedzieć się co ich zabiło, jeśli tak to próbuje zidentyfikować co. Póki co chcę się dowiedzieć od starych znajomych o co chodzi-muszę zapoznać się z przygodą.


-To ruszajmy czym prędzej ku miastu, siedzieć też w miejscu nie ma po co.

: 02 sierpnia 2012, 10:55
autor: Araven
Nim zdecydujecie ostatecznie, czy ruszyć ku wybrzeżu czy do stolicy idziecie dalej, drogę przegradza niezbyt szeroki, ale porywisty potok. Mostek jaki łączył jego brzegi, zawalił się pod jakimś wielkim ciężarem, np. jakiegoś olbrzyma. Oczywiście bez trudu możecie przekroczyć spienioną wodę, skacząc po szarych kamieniach. Wśród potrzaskanych desek widzicie ciało białego konia i krasnoluda, zabitych przez jakąś bestię. Krzepnąca krew miesza się z wodą strumienia, co robicie, ignorujecie ciało i przechodzicie dalej strumień po kamieniach? czy jakiś rekonesans po okolicy robicie, czy idziecie po prostu dalej

Techniczny:
Na temat zabójców, nic ponad informacje z postu 198 nie poznacie na razie. Tyle wyczytaliście ze śladów. Nadal czekam na deklaracje czy za przewodem el Vanaha ruszacie na wybrzeże, czy do stolicy ? Najbliższym portem jest Tristom położony półtora dnia marszu na południe od was. Po drodze miniecie stolicę do niej macie pół dnia marszu. Trzymając się lini lasu ryzykujecie nieco, ale może unikniecie najeźdźców.

: 02 sierpnia 2012, 11:24
autor: chemdog
-Ja byłbym za unikaniem miast-stwierdził Bilbo,przymierzając z dziewczynka jakieś ubrania-Jesli Waluzja została najechana,z pewnością wrog zainteresował sie miastami,zostanmy na wybrzezu,moze udaloby sie znalezc jakis transport na Orkus.Tam zdamy sprawe komu trzeba i niech sie martwią inni

: 02 sierpnia 2012, 11:57
autor: mordimer00
Sprawdzam ciało krasnala jeśli nurt nie jest zbyt mocny, szukam śladów zanim inni je zadepczą. Rozglądam się uważnie.

: 02 sierpnia 2012, 14:43
autor: Araven
Amras zbliżył się do ciała zabitego, to krasnolud, tak jego jaki i wierzchowca zmiażdżono, el Venha rozpoznaje w nim Ragulona wodza Młotów na golemy, szefa znanej grupy awanturników, ma ciekawy pierścień, kilka metrów dalej w nurcie strumienia pobłyskuje ostrze jego topora. Większość śladów na brzegu ma jeden palec z tyłu stopy i dwa pazury z przodu. Prócz tego widać odciski okrągłych stóp. Poza tym są ślady kilku podkutych koni, część awanturników zdołała się wyrwać najeźdźcom. Co robicie?

: 02 sierpnia 2012, 15:20
autor: mordimer00
Wyciągam ciało krasnala na brzeg, jeśli nie dam rady proszę o pomoc towarzyszy, przeszukuje dokładnie jego rzeczy, zabieram też topór z wody, wszystko co znajdę kładę na widoku.

: 02 sierpnia 2012, 15:51
autor: Araven
Poza pierścieniem i toporem jest chuda sakiewka, 17 złotych słońc. Co dalej? Konina w miarę świeża, robicie zapasy jakieś?

: 02 sierpnia 2012, 17:18
autor: mordimer00
Ja nie ruszam koniny, zbieram łupy jeśli nikt nie protestuje i :
-I co dalej robimy? Panowie trza szybko decyzję podjąć, więc nie trza czekać tylko zastanowić się co nam począć trza dalej, ja nie wiem o co tutaj chodzi ale skoro moi przyjaciele podjęli się jakiegoś zadania to idę z nimi.
Amras na oczach wszystkich zabrał sakiewkę i resztę cennych rzeczy krasnala jak pierścień i topór i jeszcze raz przeszukał buty krasnala.
-W razie czego sprzedamy te rzeczy.

Watek tech:
Czy ja mam swojego konia i cały swój ekwipunek?

: 02 sierpnia 2012, 20:08
autor: 8art
Jakis zwiad trzeba zrobic i rozeznac sie co takiego zaatakowalo wyspe