Strona 14 z 47

: 06 czerwca 2013, 11:38
autor: Araven
Witaj przyjacielu, jestem brat Cerion, tylko tędy przechodzę, nie jestem stąd, zmierzam do Hillcrest. Kapłana Gotfryda znam z widzenia tylko, wielce jest strapiony tym co się tu wyprawia ostatnio.
Eitharcie kwestia Wiary, Wiara daje Ci stały bonu +1 do rzucania czarów leczących i związanych z etosem. Możesz się modlić o natchnienie, albo cud, lub jakąś pomoc. Pamiętaj o owym bonusie do magii, dotyczy i walki ze złem. Czyli to nie Gotfryd. :P

: 06 czerwca 2013, 12:44
autor: Araven
Udaliście się do wioski, wpuszczono was po chwili indagacji, Gotfryd to postawny mężczyzna aktualnie rąbię drewno. Patrzy na was, witajcie przybvbysze, co was tu sprowadza?

: 06 czerwca 2013, 21:39
autor: Dobro
Ulrich aż kipiał ze złości. Musiał przedstawiać się każdemu napotkanemu z osobna, bo tego wymagał jego rycerski kodeks. Szlag go trafiał, że to już trzeci raz dzisiaj opowiada tą samą historię. Przełknął gorzką ślinę złości i dopełnił formalności.

- Herr Gotfryd, chciałbym zbadać miejsce, z którego ktoś - lub coś - kradnie zwłoki. - Zanim kapłan odpowiedział, Ulrich wyjaśnił jeszcze, że działają na polecenie Żelaznego. - Ile dokładnie zwłok, i w jakim czasie zniknęły z Czarnego Młyna?
Mistrzu, czy ta wioska leży na trasie do fortu, albo jest blisko niej?

: 06 czerwca 2013, 22:58
autor: Araven
Łącznie zabrano 3 ciała. Niestety nic nie wykryto. Nie wiemy kto to zrobił, mogę pokazać cmentarz.
Ta wioska jest z innej strony Hilcrest, nie po drodze do fortu gdzie byliście ostatnio.

: 07 czerwca 2013, 00:09
autor: 8art
- Gotfrydzie, jestem Eithart unizony sluga Graama i niosacy dobra nowine Gorlama. - dosc oficjalnie przedstawil sie mnich: - w rzeczy samej przybylismy tu aby dowiedziec sie czegos o tajemniczych hienach cmentarnych. Wiemy, ze w okolicy panoszy sie zlo i nieumarli wiedzeni zla wola.
a takze mutanty, zwierzoludzie, czciciele Slaanesha i innych plugawych bozkow chaosu;)
- Powiedzcie li prosze czy jakowas magia czyniona byla, lub insze plugawe rytualy.

: 07 czerwca 2013, 09:17
autor: Araven
Witaj Eitharcie i wy panowie, co do magii, blisko wioski nic się nie działo, przynajmniej nic nie wyczułem, jeno owa kobieta Marcjanna co ją spalilil miałą wrodzony talent do leczenia, zła ona nie czyniłą, potrafiłbym to wyczuć, spalono ją dwa tygodnie temu, jak mnie nie było tu przez kilka dni, obwiniono ją o śmierć dzieci, a ona jak zawsze pomóc im pewnikiem chciała. Prowodyra całego samosądu drwala Janosa, drzewo przywaliło niedawno, niby wypadki się zdarzają ale to doświadczony drwal, teraz zginęło kilka ciał z cmentarza w tym ciało owego Janosa. Nikt z dorosłych nic nie widział, ale jedno z dzieci mi rzekło co widziało jakąś jakby postać z mgły a za nią z naszego cmentarza szło kilka postaci niosąc jakby ciała, szli w lasy ku staremu uroczysku. To z godzinę od wioski, nasi tam nie chodzą boją się tego miejsca, straż też go nie sprawdziła. Dzieciak ów obecnie złożony gorączką, zemrzeć może, jest synem innego z uczestników samosądu Gareta.

Co do magii, kultyści Chaosu się ożywili, ponoć niektórzy szamani Orkonów i Goborów kanibalistycznych odmian dzikich orków i goblinów jakoweś czary odprawują, przywołali coś mrocznego co zmienia ciała tak humanoidów jak i zwierząt, sprzeczne z naturą, to bajania niby, ale sam widziałem człeka z głową żmiji, ubitego przy trakcie. Poprowadzę was ku cmentarzowi.

Na samym cmentarzu, nic się nie da stwierdzić, 3 groby są puste, ślady są tak zadeptane, że nic się nie wyczyta.
Co czynicie? Wracacie do Hilcrest? Zostajecie tu, idziecie na uroczysko? Rozmawiacie z kimś?

: 07 czerwca 2013, 12:00
autor: Dobro
- Chaos... nieuporządkowany, odrażający - Ulrich chciał splunąć, ale w ostatniej chwili, przypomniał sobie, że ma na głowie hełm. - Herr Gotfrydzie, zaprowadzisz nas na to uroczysko? Chętnie bym tam zajrzał... Spokojnie, Hektor - dodał po chwili, widząc nerwowe przechodzenie z nogi na nogę gladiatora. - W razie czego przywalisz buzdyganem w łeb i po krzyku.
Cosik mnie się zdaje, że duch tej Marcjanny prześladuje swoich oprawców... i chce nawiązać kontakt.

: 07 czerwca 2013, 12:14
autor: Araven
Gotfryd rzekł, jako kapłan Asteriusza Wielkiego bóstwa dobra, energii gwiazd, światłości, przeznaczenia, walki orężem w dobrej sprawie, i jego syna Gorlama Walecznego, któren jest Bogiem szlachetności, odwagi, pomocy i nadziei, bezwzględnej walki ze wszelkimi przejawami zła i chaosu, powiodę was ku temu miejscu, wdzieję jeno kolczugę. Nim kapłan wszedł do swej chaty, nadbiegł młody drwal, i rzekł co dwaj inni drwale zaginęli, wyrąb robili blisko uroczyska, po usłyszeniu ich imion, kapłan stwierdził, że i oni w spaleniu Marcjanny udział mieli. Inni drwale ich szukali, ale tamci przepadli jak kamień w wodę.

Po chwili Gotfryd wrócił w kolczudze z mieczem i tarczą, na tarczy i opończy ma białe pięcioramienne gwiazdy, sybmol Asteriusza Wielkiego czczonego wspólnie z jego synem Gorlamem. To jak ruszamy ku uroczysku, jako rzekłem godzina marszu to stąd.

: 07 czerwca 2013, 12:27
autor: Dobro
Jestem za tym, aby ruszyć i zbadać, co tam się dzieje. Trzeba nabijać naszą sławę i kabzy, panowie!

: 07 czerwca 2013, 14:56
autor: Svarth
- No to idziemy!- powiedział krótko krasnolud i zaczął targać za sobą nadziak , tarczę i siekierę.
Czy któryś z drwali który był sprawcą spalenia babki mógłby z nami pójść? Oczywiście jako przynęta na babkę/nekromantów:)

: 07 czerwca 2013, 17:07
autor: Araven
Nie ma nikogo z drwali jacy palili Marcjannę, kto by z wami poszedł, kilku jest na wyrębie ponad dzień drogi od wioski.

: 07 czerwca 2013, 18:06
autor: Dobro
Dzień drogi zapierniczają żeby wyrąbać drewno? sroga wioska :D Ok, ruszamy sami tylko z Gotfrydem

: 07 czerwca 2013, 18:20
autor: Araven
Akurat tam będzie nowa osada, takie zlecenie mają :P Znaczy idziecie na wiedźmie uroczysko?

: 07 czerwca 2013, 18:33
autor: 8art
Tak idziemy na uroczysko

: 07 czerwca 2013, 22:16
autor: Araven
Z pewnej odległości jak już jesteście około 10 minut od uroczyska widzicie dym, całkiem spory coś się pali na uroczysku... Co robicie?