Niech wartuje imp. On jest wrażliwy na wszelkie zaburzenia magiczne. Wywącha każdą magiczną, demoniczną i nekrotyczną istotę. Jakby co to nas obudzi. Na zwykłe bestie, ludzi i zwierzęta musi wystarczyć zamek w drzwiach.
: 11 lutego 2013, 12:42
autor: Astaroth
A kto ma jakiś kij na Vadera? i się podejmie lania go po głowie jak będzie chrapał?
: 11 lutego 2013, 12:44
autor: deliad
Jakby co to druid może się zamienić w jakieś głuche zwierze
: 11 lutego 2013, 12:45
autor: Astaroth
Na tak, zawsze można liczyć na "wsparcie" towarzyszy:P
: 11 lutego 2013, 12:51
autor: Araven
Byliście na tyle zmęczeni, że mimo wrażeń po walce z wampirzycami zasnęliście, mając na straży impa. Rankiem obudziły was zamkowe koguty, piejące niemiłosiernie. Wyposażeni w oliwę i inne takie, ruszyliście do lasu Tyrtajos?. Czy przed wyruszeniem, coś robicie poza zjedzeniem śniadania?
: 11 lutego 2013, 12:54
autor: 8art
Kupe w zamkowej latrynie? Nie wiadomo kiedy bedzie nastepna okazja zeby sie cywilizowanie zalatwic;)
: 11 lutego 2013, 13:02
autor: deliad
Druid odprawi Sharamicki rytuał, polegający na wykonywaniu złożonych i skomplikowanych figur podczas tańca z zapalonymi na obu końcach pochodniami. Za pomyślność misji.
: 11 lutego 2013, 13:13
autor: Araven
Po śniadaniu zajrzeliście do latryny, druid odstawił święte hołubce i ruszyliście ku Lasowi Tyrtajos. Jakowyś pacholików bierzecie do pilnowania koni? Są tu giermkowie Amrasa, przyjechali od Elfów.
: 11 lutego 2013, 13:15
autor: deliad
Jeżeli to daleko, to warto wziąć. Nie chcemy nocować w tamtych stronach.
: 11 lutego 2013, 13:28
autor: Araven
Dojechaliście do skraju Lasu Tyrtajos, konie giermkom zostawiając.
Sami zaś, przedzierając się przez Las Tyrtajos, kierując się wskazówkami wampira Emhyra, zmierzacie ku miejscu niewielkiego trzęsienia ziemi. Owo trzęsienie ziemi, które niedawno miało tu miejsce odsłoniło starą świątynię Yoga, a raczej jej szczątki. Powstała 20-metrowej długości i 2-metrowej szerokości szczelina w ziemi. 5 metrów niżej zza gruzów i ziemi wyłonił się posąg Yoga, boga nietoperza. Padające nań światło i powiew świeżego powietrza obudziły drzemiące w nim moce, które od ponad 500 lat czekały na taki właśnie moment. Świątynia miała kiedyś spore rozmiary, zbudowano ją na planie kwadratu o długości 50 metrów.
Dziś pozostała po niej tylko kilkumetrowa płaska hałda wyglądająca jak ruiny grodziska. Porastają ją wiekowe drzewa a widoczna jest dopiero z 50 metrów. Poszycie i drzewa są bowiem gęste. Co robicie?
: 11 lutego 2013, 14:17
autor: 8art
Watek techniczny
Skoro sa tu giermkowie Amrasa to na taka specjalna okazje zaloze magiczna plytowke. Jakby nie patrzec, lepeij chronic bedzie przed wampirami i innymi glodnymi.
Trzeba byc ostroznym. Zabezpieczymy perymetr. Arus, Radagast i ja wezmiemy sie za badanie aury magicznej, a potem sie zobaczy. Pewno zaraz cos na nas wyskoczy:)
: 11 lutego 2013, 14:26
autor: morgliht
Arus rozmyśla jak można by było spokojnie eksplorować świątynie. Gdyby jakieś zwłoki były w pobliżu od razu mógłby zrobić normalnego zwiadowcę, a tak musi kombinować. Na początek rzuca na siebie niewidzialność dla umarłych;czas działania 1/4; ducha w godzinach 1PM następnie się szeptem pyta :
Czy ktoś chce skorzystać z mojej plugawej magii i być niewidzialnym dla umarłych ?
Jak ktoś się zdecyduje to obdarowuje go nekromacką mocą. Następnie mając znalezioną broszę w kieszeni, szuka ostrożnie wejścia do świątyni i wypatruje przeciwników
: 11 lutego 2013, 14:38
autor: Araven
Ok. Tan Vader we wspaniałej zbroji płytowej godnej Czerwonych Rycerzy kultu Solariona z Waluzji. Arus niewidzialny dla martwiaków. Żadnego ruchu w ruinach nie widać, ale jesteście od nich powiedzmy około 30 metrów. Co dalej, by coś widzieć trzeba bliżej podejść i wejść na resztki jakby wału ziemnego, co kiedyś świątynię chronił.
: 11 lutego 2013, 14:47
autor: Astaroth
Ja z chęcią pójdę zrobić zwiad.
Arus, dawaj tą niewidzialność (blah!). Oceniam, czy lepiej iść dołem, czy może drzewami i wybieram odpowiedniejszą drogę. Jeśli się da, to chcę ustalić, czy ktoś pilnuje ruin, czy nie ma jakichś podejrzanych rzeczy przy wejściu itp.
: 11 lutego 2013, 14:55
autor: Araven
Drzewami nie da rady, Caratris niewidzialna dala umarłych po zaklęciu rzuconym przez el Arusa ruszyła na zwiad.
Info ze zwiadu dla Caratris w spoilerze poniżej. Osłaniania, przez waszych łuczników, elfia tropicielka ruszyła w strone ruin.
Spoiler!
Nie dostrzegasz świeżych śladów ludzi ale są takie sprzed kilku dni, osoby w różnym wieku i odzieniu, możliwe, że część śladów do zaginionych należy. Znalazłaś, tez ślady dużych łap nieco do wilczych podobne, albo wielkiego psa. Czujesz, że samotne pójście dalej to pewna śmierć, nie widzisz wroga, ale coś tam jest za nasypem ziemnym. Powinnaś wrócić, sa stworzenia z którymi sama nie poradzisz, wiesz to dobrze. Co czynisz? Kwestia co i jak przekażesz Innym BG to Twoja sprawa.