PBF - Los Najemnika
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-Na kolana parchu jeden!!! (strzał w pysk) Wiesz z kim rozmawiasz!!! Kurwi synu!!!
Doszły mnie jakoweś słuchu, że śmiesz mienić się szefem bandytów tego miasta!!! (strzał w pysk) Taki kiep jak Ty, trzymajcie mnie bo padnę ze śmiechu!!! Mam tylko dwa pytania:
Kto kazał wynajmować Ci ludzi z lasu do brudnej roboty? I gdzie go znajdziemy?
Odwracam się tyłem i mówię:
-Druidzie jak będzie odpowiadał daj znać czy kłamię dobrze? A jeśli choćby raz powiesz nieprawdę tych dwóch panów (wskazuję na Bartha i Arusa) zedrze z Ciebie skórę cieniutkimi pasami!!!!
Doszły mnie jakoweś słuchu, że śmiesz mienić się szefem bandytów tego miasta!!! (strzał w pysk) Taki kiep jak Ty, trzymajcie mnie bo padnę ze śmiechu!!! Mam tylko dwa pytania:
Kto kazał wynajmować Ci ludzi z lasu do brudnej roboty? I gdzie go znajdziemy?
Odwracam się tyłem i mówię:
-Druidzie jak będzie odpowiadał daj znać czy kłamię dobrze? A jeśli choćby raz powiesz nieprawdę tych dwóch panów (wskazuję na Bartha i Arusa) zedrze z Ciebie skórę cieniutkimi pasami!!!!
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Ja niewinny, zmusili mnie. Spotykałem się raz na 10 dni z jednym takim dziwnym typem, zamaskowanym, gadał wprost do mego umysłu, wręczał listę osób do zabicia i płacił dobrze. Miałem także szefom band dawać obroże, alibo amulety jakie nosić mieli. Drogie kamienie w nich były to nosili, za wręczanie owych obroży i amuletów płacił osobno i zawsze wiedział czy go nie oszukuję, ja niewinny.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Ostatnia lista zamknięta, nową listę osób do eliminacji mam dostać za 8 dni. Spotykam się z nim w lesie Tyrtajos. Nie mam obecnie nowych amuletów ani obroży, ja własnego amuletu nie mam.
Prawdę mówi.
Ostatnio zmieniony 14 lutego 2013, 14:05 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
Caratris stała spokojnie przy wejściu do meliny kupca opierając się o framugę lekko otwartych drzwi. Chłopcy bawili się z kupcem w najlepsze i najwyraźniej sprawiało im to ogromną przyjemność. Może im trochę ciśnienie spadnie jak sobie pokrzyczą i wyryte na każdym trudy ostatnich dni trochę stracą swą wagę. Każdy był zmęczony i chyba serdecznie miał dość ciągłego naprawiania problemów i walki. Choćby nie wiem jak bardzo kochało się wojowanie w końcu ma się ochotę na chwilę przerwy.
Elfka trzymała w pogotowiu łuk i obracała w dłoni strzałę o granatowych lotkach jakby zupełnie nie przejmując się otoczeniem. Aż naszła ją ochota by sobie pogwizdać jakąś starą melodię. Oczywiście w jej zachowaniu nie było nic beztroskiego. Caratris non stop niby od niechcenia rozglądała się dookoła i lustrowała otoczenie wzrokiem wyczulona na każdą zmianę.
- Dopytajcie go, jak dokładnie wyglądają medaliony. Obroże dość łatwo rozpoznać, nie jest to standardowa ozdoba, ale z medalionem może być problem, przynajmniej jeśli się go zobaczy jedynie z daleka.
A,... może dobrze by było żeby nasz nowy kolega spotkał się znów z zamaskowanym typem. Ten typ pewnie będzie wiedział więcej... zwłaszcza odpowiednio zapytany.
A skoro nasz nowy kolega to kupiec, to może będzie tak hojny i podzieli się z nami swoimi towarami. Zda się wszystko na wampiry. Co o tym myślicie? To będzie zadośćuczynienie za pracę dla nie tych, co trzeba.
Caratris uśmiechnęła się do siebie i przewróciła oczami. Co ja gadam!? Zaczynam tak jak oni... eh, coś czuję, że tak samo jak ja wpływam na nich, tak samo oni na mnie. Ciekawe co z tego wyniknie?
Elfka trzymała w pogotowiu łuk i obracała w dłoni strzałę o granatowych lotkach jakby zupełnie nie przejmując się otoczeniem. Aż naszła ją ochota by sobie pogwizdać jakąś starą melodię. Oczywiście w jej zachowaniu nie było nic beztroskiego. Caratris non stop niby od niechcenia rozglądała się dookoła i lustrowała otoczenie wzrokiem wyczulona na każdą zmianę.
- Dopytajcie go, jak dokładnie wyglądają medaliony. Obroże dość łatwo rozpoznać, nie jest to standardowa ozdoba, ale z medalionem może być problem, przynajmniej jeśli się go zobaczy jedynie z daleka.
A,... może dobrze by było żeby nasz nowy kolega spotkał się znów z zamaskowanym typem. Ten typ pewnie będzie wiedział więcej... zwłaszcza odpowiednio zapytany.
A skoro nasz nowy kolega to kupiec, to może będzie tak hojny i podzieli się z nami swoimi towarami. Zda się wszystko na wampiry. Co o tym myślicie? To będzie zadośćuczynienie za pracę dla nie tych, co trzeba.
Caratris uśmiechnęła się do siebie i przewróciła oczami. Co ja gadam!? Zaczynam tak jak oni... eh, coś czuję, że tak samo jak ja wpływam na nich, tak samo oni na mnie. Ciekawe co z tego wyniknie?
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Obdarowałem dwóch hersztów banitów, oraz miejscowego zabójcę. Jednemu obrożę dałem, dwóm amulety, jeden z gwiazdą drugi okrągły, srebrne były, a każdy amulet miał kamień szlachetny w środku ozdoby, albo gwiazdy albo srebrnego dysku. Obroża 3 kamienie miała. Ja niewinny. a na wampiry nic nie mam, czosnek tylko...
Prawdę gada, mocno zastraszony jest.
Jak pisałem wcześniej, ja niedługo znikam, będę najszybciej w niedzielę po południu, ale raczej w poniedziałek.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
- Bierz tu pergamin psie i rysuj medalion! - krzyknal Vader unoszac nachaj do uderzenia. - Gdzie dokladnie masz sie spotkac? Kiedy dokladnie? Gdzie znalezc tych dwoch z medalionami, amuletami. Gadaj murwo gadzia!
Wyslanie kupca na spotkanie byloby co najmniej trudne, bo zakladajac, ze wyslannik wladcow czyta jego mysli, to moglby sie przedwczesnie zoorientowac, ze idzie w pulapke. Gdyby tak potrafili zamazac wspomnienia kupca, tak zebyten poszedl tam zupelnie nieswiadomy co sie dzieje, to bylaby idealna sytuacja.
- Deliadzie, eeee znaczy Radagascie. Potrafisz sprawic by zapomnial ze nas widzial i z nami rozmawial?
Tak czy owak los kupca byl przypieczetowany. Zdradzil Imperium za kilka blyskotek. Za cos takiego byla tylko jedna kara i od umiejetnosci Deliada zalezalo kiedy zostanie wykonana. Moglo sie okazac, ze ten szczur bedzie lepszy zywy jeszcze przez tydzien.
- Teraz lub w stosownym momencie majątek tego zdrajcy ulegnie przepadkowi na rzecz Imperium, a on sam za kolaborację z wrogiem poddany torturom i karze smierci. - Zawyrokowal uruk. - Wykorzystamy srodki jakie dostal od Shakaran do walki z nimi. Coz za ironia. Wladcy sami dadza zloto na ukrecenie sznura na wlasne szyje.
Wyslanie kupca na spotkanie byloby co najmniej trudne, bo zakladajac, ze wyslannik wladcow czyta jego mysli, to moglby sie przedwczesnie zoorientowac, ze idzie w pulapke. Gdyby tak potrafili zamazac wspomnienia kupca, tak zebyten poszedl tam zupelnie nieswiadomy co sie dzieje, to bylaby idealna sytuacja.
- Deliadzie, eeee znaczy Radagascie. Potrafisz sprawic by zapomnial ze nas widzial i z nami rozmawial?
Tak czy owak los kupca byl przypieczetowany. Zdradzil Imperium za kilka blyskotek. Za cos takiego byla tylko jedna kara i od umiejetnosci Deliada zalezalo kiedy zostanie wykonana. Moglo sie okazac, ze ten szczur bedzie lepszy zywy jeszcze przez tydzien.
- Teraz lub w stosownym momencie majątek tego zdrajcy ulegnie przepadkowi na rzecz Imperium, a on sam za kolaborację z wrogiem poddany torturom i karze smierci. - Zawyrokowal uruk. - Wykorzystamy srodki jakie dostal od Shakaran do walki z nimi. Coz za ironia. Wladcy sami dadza zloto na ukrecenie sznura na wlasne szyje.
Ostatnio zmieniony 14 lutego 2013, 14:21 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.
- Panowie, ja bym go oszczędziła. Niech teraz pracuje dla nas, jako wtyka po stronie przeciwników. A jeśli się dobrze spisze, to profity też na pewno jakieś uzyska. Gdy w końcu rozwiążemy tutaj wszystkie problemy na pewno wielu z chęcią będzie odwiedzać kupca, który pomógł wspaniałym wybawcom i tak znamienitej grupie, jaką jesteśmy... No i pewnie z chęcią będą kupować od niego wszelkie cuda, których użyliśmy, by przepędzić stąd wampiry i Władców. Hmm...chyba, że mamy poszukać jakiegoś innego chętnego do współpracy...
Opisując profity elfka wpatruje się w kupca i mówi na tyle głośno i wyraźnie, aby ten wszystko słyszał. Zwłaszcza te kwestie dotyczące pieniędzy i wspaniałej sposobności handlu czymkolwiek pod nie byle jaką przykrywką.
- Pamiętaj Tanie, że to kupiec. Nie jest żadną zdradą dobrze prowadzić swoje interesy...
Opisując profity elfka wpatruje się w kupca i mówi na tyle głośno i wyraźnie, aby ten wszystko słyszał. Zwłaszcza te kwestie dotyczące pieniędzy i wspaniałej sposobności handlu czymkolwiek pod nie byle jaką przykrywką.
- Pamiętaj Tanie, że to kupiec. Nie jest żadną zdradą dobrze prowadzić swoje interesy...
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Radagast syknął ze złości, gdy Barth wyjawił jego prawdziwe imię. Choć, po dłuższym zastanowieniu, incognito przebywał na Waluzji.Zresztą im mniej ludzi zna jego prawdziwe miano tym lepiej. Lepiej tą szopkę ciągnąć dalej. Po co kusić los?
- Znam ja jeden sposób na skasowanie pamięci, ale raczej nikomu się nie spodoba, a kupcowi na pewno. Przy tej metodzie traci się coś więcej niż pamięć. Niech posiedzi w loszku lorda do naszego kolejnego przyjazdu, może się nam jeszcze przydać - zaproponował półork.
- Znam ja jeden sposób na skasowanie pamięci, ale raczej nikomu się nie spodoba, a kupcowi na pewno. Przy tej metodzie traci się coś więcej niż pamięć. Niech posiedzi w loszku lorda do naszego kolejnego przyjazdu, może się nam jeszcze przydać - zaproponował półork.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Radagast szurał dłonią po kilkudniowym nieogolonym policzku. Zastanawiał się.
- Hmm, hmm, hmmm. Dobra. Nie przepadam za magią umysłu ale mogę spróbować. Jednak pewnie i tak pozostanie podejrzana pusta luka w pamięci. Przytrzymajcie go. Zawiążcie mu oczy, nie chcę, żeby po robocie znowu nas zobaczył.
- Hmm, hmm, hmmm. Dobra. Nie przepadam za magią umysłu ale mogę spróbować. Jednak pewnie i tak pozostanie podejrzana pusta luka w pamięci. Przytrzymajcie go. Zawiążcie mu oczy, nie chcę, żeby po robocie znowu nas zobaczył.
Radagast próbuje wymazać z pamięci kupca, cały dzień lub ostatnią godzinę. To co usunąć łątwiej