Strona 142 z 191

: 14 lutego 2013, 12:32
autor: mordimer00
-Na kolana parchu jeden!!! (strzał w pysk) Wiesz z kim rozmawiasz!!! Kurwi synu!!!
Doszły mnie jakoweś słuchu, że śmiesz mienić się szefem bandytów tego miasta!!! (strzał w pysk) Taki kiep jak Ty, trzymajcie mnie bo padnę ze śmiechu!!! Mam tylko dwa pytania:
Kto kazał wynajmować Ci ludzi z lasu do brudnej roboty? I gdzie go znajdziemy?
Odwracam się tyłem i mówię:
-Druidzie jak będzie odpowiadał daj znać czy kłamię dobrze? A jeśli choćby raz powiesz nieprawdę tych dwóch panów (wskazuję na Bartha i Arusa) zedrze z Ciebie skórę cieniutkimi pasami!!!!

: 14 lutego 2013, 12:47
autor: deliad
Druid wyszczerzył złowrogo kły i zaczął złowrogo wwiercać się wzrokiem w przesłuchiwanego człowieka. Był spięty jakby tylko czekał na to, że Kupiec skłamie.
Radagast zna się na wykrywaniu kłamstwa tyle samo co inni półorkowie.

: 14 lutego 2013, 12:55
autor: Araven
Ja niewinny, zmusili mnie. Spotykałem się raz na 10 dni z jednym takim dziwnym typem, zamaskowanym, gadał wprost do mego umysłu, wręczał listę osób do zabicia i płacił dobrze. Miałem także szefom band dawać obroże, alibo amulety jakie nosić mieli. Drogie kamienie w nich były to nosili, za wręczanie owych obroży i amuletów płacił osobno i zawsze wiedział czy go nie oszukuję, ja niewinny.

: 14 lutego 2013, 13:12
autor: 8art
- ja też wiem parszywy sodomito, Zdrajco rodzaju ludzkiego czy łżesz. A mówisz prawde/łżesz jak kundel zapchlony (niepotrzebne skreślić, w zależnosci co wykryłem czarem Prawda). Kiedy masz się z nim spotkać?

: 14 lutego 2013, 13:35
autor: morgliht
Gdzie masz liste osób do zabicia i gdzie masz te błyskotki, za ile masz się z nią spotkać. Czy sam nosisz jakąś błyskotkę od tej osoby

: 14 lutego 2013, 13:57
autor: Araven
Ostatnia lista zamknięta, nową listę osób do eliminacji mam dostać za 8 dni. Spotykam się z nim w lesie Tyrtajos. Nie mam obecnie nowych amuletów ani obroży, ja własnego amuletu nie mam.
Prawdę mówi.

: 14 lutego 2013, 13:58
autor: Astaroth
Caratris stała spokojnie przy wejściu do meliny kupca opierając się o framugę lekko otwartych drzwi. Chłopcy bawili się z kupcem w najlepsze i najwyraźniej sprawiało im to ogromną przyjemność. Może im trochę ciśnienie spadnie jak sobie pokrzyczą i wyryte na każdym trudy ostatnich dni trochę stracą swą wagę. Każdy był zmęczony i chyba serdecznie miał dość ciągłego naprawiania problemów i walki. Choćby nie wiem jak bardzo kochało się wojowanie w końcu ma się ochotę na chwilę przerwy.
Elfka trzymała w pogotowiu łuk i obracała w dłoni strzałę o granatowych lotkach jakby zupełnie nie przejmując się otoczeniem. Aż naszła ją ochota by sobie pogwizdać jakąś starą melodię. Oczywiście w jej zachowaniu nie było nic beztroskiego. Caratris non stop niby od niechcenia rozglądała się dookoła i lustrowała otoczenie wzrokiem wyczulona na każdą zmianę.

- Dopytajcie go, jak dokładnie wyglądają medaliony. Obroże dość łatwo rozpoznać, nie jest to standardowa ozdoba, ale z medalionem może być problem, przynajmniej jeśli się go zobaczy jedynie z daleka.
A,... może dobrze by było żeby nasz nowy kolega spotkał się znów z zamaskowanym typem. Ten typ pewnie będzie wiedział więcej... zwłaszcza odpowiednio zapytany.
A skoro nasz nowy kolega to kupiec, to może będzie tak hojny i podzieli się z nami swoimi towarami. Zda się wszystko na wampiry. Co o tym myślicie? To będzie zadośćuczynienie za pracę dla nie tych, co trzeba.


Caratris uśmiechnęła się do siebie i przewróciła oczami. Co ja gadam!? Zaczynam tak jak oni... eh, coś czuję, że tak samo jak ja wpływam na nich, tak samo oni na mnie. Ciekawe co z tego wyniknie?

: 14 lutego 2013, 14:05
autor: morgliht
Mów kogo obdarowałeś już tymi błyskotkami, i jak wyglądały, z czego były zrobione.

: 14 lutego 2013, 14:09
autor: Araven
Obdarowałem dwóch hersztów banitów, oraz miejscowego zabójcę. Jednemu obrożę dałem, dwóm amulety, jeden z gwiazdą drugi okrągły, srebrne były, a każdy amulet miał kamień szlachetny w środku ozdoby, albo gwiazdy albo srebrnego dysku. Obroża 3 kamienie miała. Ja niewinny. a na wampiry nic nie mam, czosnek tylko...
Prawdę gada, mocno zastraszony jest.
Jak pisałem wcześniej, ja niedługo znikam, będę najszybciej w niedzielę po południu, ale raczej w poniedziałek.

: 14 lutego 2013, 14:17
autor: 8art
- Bierz tu pergamin psie i rysuj medalion! - krzyknal Vader unoszac nachaj do uderzenia. - Gdzie dokladnie masz sie spotkac? Kiedy dokladnie? Gdzie znalezc tych dwoch z medalionami, amuletami. Gadaj murwo gadzia!

Wyslanie kupca na spotkanie byloby co najmniej trudne, bo zakladajac, ze wyslannik wladcow czyta jego mysli, to moglby sie przedwczesnie zoorientowac, ze idzie w pulapke. Gdyby tak potrafili zamazac wspomnienia kupca, tak zebyten poszedl tam zupelnie nieswiadomy co sie dzieje, to bylaby idealna sytuacja.

- Deliadzie, eeee znaczy Radagascie. Potrafisz sprawic by zapomnial ze nas widzial i z nami rozmawial?

Tak czy owak los kupca byl przypieczetowany. Zdradzil Imperium za kilka blyskotek. Za cos takiego byla tylko jedna kara i od umiejetnosci Deliada zalezalo kiedy zostanie wykonana. Moglo sie okazac, ze ten szczur bedzie lepszy zywy jeszcze przez tydzien.

- Teraz lub w stosownym momencie majątek tego zdrajcy ulegnie przepadkowi na rzecz Imperium, a on sam za kolaborację z wrogiem poddany torturom i karze smierci. - Zawyrokowal uruk. - Wykorzystamy srodki jakie dostal od Shakaran do walki z nimi. Coz za ironia. Wladcy sami dadza zloto na ukrecenie sznura na wlasne szyje.

: 14 lutego 2013, 14:17
autor: Astaroth
- Panowie, ja bym go oszczędziła. Niech teraz pracuje dla nas, jako wtyka po stronie przeciwników. A jeśli się dobrze spisze, to profity też na pewno jakieś uzyska. Gdy w końcu rozwiążemy tutaj wszystkie problemy na pewno wielu z chęcią będzie odwiedzać kupca, który pomógł wspaniałym wybawcom i tak znamienitej grupie, jaką jesteśmy... No i pewnie z chęcią będą kupować od niego wszelkie cuda, których użyliśmy, by przepędzić stąd wampiry i Władców. Hmm...chyba, że mamy poszukać jakiegoś innego chętnego do współpracy...

Opisując profity elfka wpatruje się w kupca i mówi na tyle głośno i wyraźnie, aby ten wszystko słyszał. Zwłaszcza te kwestie dotyczące pieniędzy i wspaniałej sposobności handlu czymkolwiek pod nie byle jaką przykrywką.

- Pamiętaj Tanie, że to kupiec. Nie jest żadną zdradą dobrze prowadzić swoje interesy...

: 14 lutego 2013, 15:15
autor: deliad
Radagast syknął ze złości, gdy Barth wyjawił jego prawdziwe imię. Choć, po dłuższym zastanowieniu, incognito przebywał na Waluzji.Zresztą im mniej ludzi zna jego prawdziwe miano tym lepiej. Lepiej tą szopkę ciągnąć dalej. Po co kusić los?

- Znam ja jeden sposób na skasowanie pamięci, ale raczej nikomu się nie spodoba, a kupcowi na pewno. Przy tej metodzie traci się coś więcej niż pamięć. Niech posiedzi w loszku lorda do naszego kolejnego przyjazdu, może się nam jeszcze przydać
- zaproponował półork.

: 14 lutego 2013, 15:18
autor: 8art
- Ale zdrada jest z wrogiem prowadzic interesy. Twarde prawo lecz prawo jak mawial Katan Minog Madry i nie bedzie tu wyjatkow. Jesli Radagast sprawi by zapomnial o dzisiejszym spotkaniu to jeszcze troche pozyje.
A to czy ten zdrajca bedzie ukontentowany sposobem to mam w glebokim powazaniu

: 14 lutego 2013, 15:21
autor: Astaroth
Elfka przysunęła się bliżej półorka i szepnęła do niego:
Spoiler!
- nie możemy usuwać każdej osoby, która jest związana ze światkiem przestępczym w tym rejonie. Kupiec nie wiedział dla kogo pracuje, po prostu zarabiał w sobie znany i lubiany sposób. Eliminując każdego menta z Kos rujnujemy równowagę tego miejsca, a to chyba mija się z Twoimi przekonaniami. Na razie wszystkich rzezimieszków posyłamy do piachu, bądź oddajemy władzom. Pięknie, ale jak to się ma do równowagi?

: 14 lutego 2013, 15:30
autor: deliad
Radagast szurał dłonią po kilkudniowym nieogolonym policzku. Zastanawiał się.

- Hmm, hmm, hmmm. Dobra. Nie przepadam za magią umysłu ale mogę spróbować. Jednak pewnie i tak pozostanie podejrzana pusta luka w pamięci. Przytrzymajcie go. Zawiążcie mu oczy, nie chcę, żeby po robocie znowu nas zobaczył.
Radagast próbuje wymazać z pamięci kupca, cały dzień lub ostatnią godzinę. To co usunąć łątwiej