: 18 lutego 2013, 13:12
Napisze najszybciej jak sie da:)
EDIT:
Uruk wyprostowal sie w siodle, w ogole nie zrazony zastala sytuacja, jakby nie tylko wydajac sie jeszcze potezniejszy, ale takze zaczynajac emanowac niemal namacalna orcza duma. Z wysokosci siodla, hardo patrzac Zwrocil do elfa, ktory przekazal wiadomosc:
- A teraz ty posluchaj mnie uwaznie. Wiesz ilu shakaranskich psow padlo od tych szabel? Ci ktorzy uszli, jak wystraszone bydlo uciekali z Waluzji, a teraz liza rany niczym pokasane kundle. Wiesz jak skonczyl Kilkaqto? Z jego skory bedzie zbroja, a z Yoga peleryna, jak go tylko wreszcie dorwiemy.
Macie trzy wyjscia. Mozecie tu i teraz zaprzestac sluzby tym marnym bozkom,odkupic swe winy przy naszym boku i ku chwale wiecznego Imperium.
Mozecie takze odejsc z powrotem do tych tchorzliwych bozkow ktorym sluzycie z wiadomoscia, ktora niekoniecznie im sie spodoba, ale wiedzcie, ze nie spoczne dopoty was wszystkich jak jeden nie dopadne. A stanie sie to wczesniej czy pozniej, gdy zdechna ostatni shakaran i Yog skonczy skamlajac jak pies. A wtedy wpadniecie w rece sprawiedliwosci i skonczycie na palach. Pamietajcie jeno, ze katanskiej potedze nie ujdziecie. Ja Wam to mowie, ten ktory wycieral juche shakaran z wlasnych szabel.
Trzecia mozliwosc to mozecie wdziecznie i honorowo zginac tu i teraz walczac za nie wasza sprawe jako niewolnicy zalosnych panow, ktorzy was wykorzystuja niczym osla w kopalnianym kieracie.
Watek techniczny
Wpadlismy jak sliwka w kompot. ale sprobujmy przekuc to na zwyciestwo i zagrac wedle naszych regul. Przeciez nie bedziemy uciekac z podkulonymi ogonami.
Uzywam majestatu, podpartego charyzma (razem +4). Do tego mistrzowskie zastraszanie i przekonywanie (obie k12). Jak cos to wydam fuksa. Mam nadzieje, ze sugestywny opis opcji da im do myslenia. Jesli maja obroze, to staram sie takze wziasc ich w zasieg krwawnika, aby choc na chwile stracili "kontakt z baza". Moze Radagast tez moglby wedrzec sie sie w umysly i przerwac polaczenie.
Wygladaja na niechudych zabijakow. Dobrze by bylo gdyby nam sie udalo ich dolaczyc do formujacego sie zalazka armii walczacej z wladcami.
EDIT:
Uruk wyprostowal sie w siodle, w ogole nie zrazony zastala sytuacja, jakby nie tylko wydajac sie jeszcze potezniejszy, ale takze zaczynajac emanowac niemal namacalna orcza duma. Z wysokosci siodla, hardo patrzac Zwrocil do elfa, ktory przekazal wiadomosc:
- A teraz ty posluchaj mnie uwaznie. Wiesz ilu shakaranskich psow padlo od tych szabel? Ci ktorzy uszli, jak wystraszone bydlo uciekali z Waluzji, a teraz liza rany niczym pokasane kundle. Wiesz jak skonczyl Kilkaqto? Z jego skory bedzie zbroja, a z Yoga peleryna, jak go tylko wreszcie dorwiemy.
Macie trzy wyjscia. Mozecie tu i teraz zaprzestac sluzby tym marnym bozkom,odkupic swe winy przy naszym boku i ku chwale wiecznego Imperium.
Mozecie takze odejsc z powrotem do tych tchorzliwych bozkow ktorym sluzycie z wiadomoscia, ktora niekoniecznie im sie spodoba, ale wiedzcie, ze nie spoczne dopoty was wszystkich jak jeden nie dopadne. A stanie sie to wczesniej czy pozniej, gdy zdechna ostatni shakaran i Yog skonczy skamlajac jak pies. A wtedy wpadniecie w rece sprawiedliwosci i skonczycie na palach. Pamietajcie jeno, ze katanskiej potedze nie ujdziecie. Ja Wam to mowie, ten ktory wycieral juche shakaran z wlasnych szabel.
Trzecia mozliwosc to mozecie wdziecznie i honorowo zginac tu i teraz walczac za nie wasza sprawe jako niewolnicy zalosnych panow, ktorzy was wykorzystuja niczym osla w kopalnianym kieracie.
Watek techniczny
Wpadlismy jak sliwka w kompot. ale sprobujmy przekuc to na zwyciestwo i zagrac wedle naszych regul. Przeciez nie bedziemy uciekac z podkulonymi ogonami.
Uzywam majestatu, podpartego charyzma (razem +4). Do tego mistrzowskie zastraszanie i przekonywanie (obie k12). Jak cos to wydam fuksa. Mam nadzieje, ze sugestywny opis opcji da im do myslenia. Jesli maja obroze, to staram sie takze wziasc ich w zasieg krwawnika, aby choc na chwile stracili "kontakt z baza". Moze Radagast tez moglby wedrzec sie sie w umysly i przerwac polaczenie.
Wygladaja na niechudych zabijakow. Dobrze by bylo gdyby nam sie udalo ich dolaczyc do formujacego sie zalazka armii walczacej z wladcami.