PBF - Boskie potyczki

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 12 października 2014, 14:43

Pomocy potrzebujemy, zło się w Rotgan-kir szerzy, cierpią i giną niewinni. My jesteśmy ci dobrzy, mimo, ze nie tak łatwo w to uwierzyć patrząc na nas.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 13 października 2014, 12:50

Akal-mar, południe 4 dnia bakis-ranu

Trzymający się w tyle reszty grupy Huskun spozierał badawczo na smukłą strzelistą budowlę, zerkając od czasu do czasu na sylwety kamiennych golemów. Nic nie wskazywało na to, by właściciel wieży słynął z porywczości i zagrażał na co dzień swym gościom, ale rozsądek podpowiadał ostrożność.

Goblin wiedział, że w przypadku obcego mu gospodarza dwa krasnoludy znacznie lepiej nadawały się na negocjatorów od niego samego, choćby przez wzgląd na zwyczajowe ludzkie uprzedzenia względem goblinów.
To ja sobie posłucham jak biegnie konwersacja...

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 13 października 2014, 17:28

- Jam jest tan Drayaharus Imaginerus, zwany Wielkim Iluzjonistą - gnom skłonił się, po czym wysuwając się na przód grupy przybrał serdeczny wyraz twarzy.

- To prawda, że potrzebujemy pomocy. Jeno jednej rzeczy, takiej drobnej... ale wszak ciężko o tym rozmawiać, przy suchym gardle... - skwitował z pewną nadzieją w głosie i umilkł, czekając na reakcję.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 14 października 2014, 07:39

Akal-mar, południe 4 dnia bakis-ranu

Nieulękłym znowu przyszło dłużej czekać na odpowiedź. Gdy głos się odezwał brzmiał nieco niepewnie.
- Alchemiczka Elissa nie mieszka już tu od wielu lat. To zamknięty rozdział w historii Akal-mar. Być może jednak będę mogła wam pomóc, wymagało to będzie od was pewnego wysiłku. Czy podejmiecie się próby?

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 14 października 2014, 08:38

Kolega raczył się grzecznie przedstawić, może i waćpanna odpowie gzrecznością na grzeczność? - Bazookh z ciekawością oczekiwał na odpowiedź nowej lokatorki
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 14 października 2014, 09:15

- Godoj dziołcha co momy zrobić. Bydymy mogli to pomożemy. Bych powiedzioł bardziej kurtuazyjnie, ale nie wiem jak was wołają.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 14 października 2014, 09:38

Podejmiemy się próby, by pomóc innym. Mów pani co to za próba ?

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 14 października 2014, 11:59

Akal-mar, południe 4 dnia bakis-ranu

Tubalny głos odpowiedział niemal natychmiast.
- Jestem Sybil. W zasadzie do tan Sybilla Sevano. Terminuje u Alazara Spokojnego, właściciela tej wieży. Mistrz jest wielce zajęty i nikogo nie przyjmuje. Zostało mi powierzone rozszyfrowanie pewnej, hmmm, zagadki... Mam problem z jej odczytaniem bo zapisano ją w formie znaków magicznych, ale skoro jest w śród was wielki iluzjonista to będzie dla niego fraszka. Póki jej nie rozwiążę, nie będę mogła otworzyć drzwi... to taka niby motywacja ze strony mistrza, który wie, że jako elfka bardzo lubię chodzić do lasu na spacer. W bibliotece pozostały księgi Elissy i jej pamiętnik. Niestety biblioteki strzegą te wszędobylskie golemy, które potną na plasterki każdego kto zechce coś z niej wynieść. Jak się uda otworzyć drzwi to zaproszę was do środka. Może w jej księgach znajdziecie to czego szukacie. Tylko pamiętajcie, że golemy reagują na agresję i próby kradzieży... nie to żebym nazywała was złodziejami.. nie, nie! Po prostu to ograniczone urządzenia. Wystarczy się zagapić i wziąć z jednego piętra na drugie puchar soku i już im odbija. Mam przepisane zadanie z drzwi na pergamin, mogę wam je rzucić z balkonu. To jak? Dogadamy się? - rozgadało się najwyraźniej nieco naiwne dziewczątko.