PBF - Pacifica Bank
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Miejsce wypadku (31 lipca 2021, godz. 14.35)
Pchnąwszy Daniela Vincenta w ręce bliższego policjanta Mike odwrócił się w stronę napastującego go malca, kucając na chodniku i kładąc ręce na ramionach chłopczyka.
- Jak masz na imię? - zapytał przyjaznym tonem - Opowiesz mi dokładnie, co tu widziałeś? Kim jest twój tata i gdzie teraz jest?
- Tata pojechał do pracy - oznajmił poważnym tonem malec - Zadzwonił do niego sam szef. Zostawił mnie na frytkach i kazał nie wychodzić, póki nie wróci, ale mi się znudziło.
Kaminski przygryzł usta uświadamiając sobie brak odpowiedzialności rodzica pozostawiającego bez opieki małe dziecko, ale zaraz złagodził wyraz twarzy nie chcąc dzieciaka przestraszyć.
- Ale pan jest brzydki - powiedział malec nie okazując bynajmniej przestrachu aparycją detektywa - Mam nadzieję, że ja taki nie będę jak dorosnę.
- To bardzo miłe z twojej strony, chłopcze, ale pamiętaj, taka otwartość nie zawsze popłaca - skrzywił się w posępnym grymasie Mike - Widziałeś jak ten pan próbował ukraść samochód?
Malec zerknął na wskazanego mu palcem blondyna, który litościwie przestał już wrzeszczeć i popadł w odrętwienie wywołane podanym mu środkiem przeciwbólowym. Technicy medyczni właśnie rozkładali nosze, na których zamierzali go umieścić w aerodynie.
- Tak, panie oficerze - pokiwał głową chłopczyk - On i jego kolega.
- Jego kolega? - zainteresował się Mike - Jaki kolega?
- Ten, który siedzi tam w uliczce - malec odwrócił się z wciąż poważną miną w stronę pobliskiego zaułka, wycelował w jego wylot palec - Krew mu leciała z ręki i buzi. Poszedłem za nim, ale mnie bardzo brzydko skrzyczał.
Wątek techniczny
Venarze, co dokładnie interesuje Cię w cyberręce Vincenta?
Pchnąwszy Daniela Vincenta w ręce bliższego policjanta Mike odwrócił się w stronę napastującego go malca, kucając na chodniku i kładąc ręce na ramionach chłopczyka.
- Jak masz na imię? - zapytał przyjaznym tonem - Opowiesz mi dokładnie, co tu widziałeś? Kim jest twój tata i gdzie teraz jest?
- Tata pojechał do pracy - oznajmił poważnym tonem malec - Zadzwonił do niego sam szef. Zostawił mnie na frytkach i kazał nie wychodzić, póki nie wróci, ale mi się znudziło.
Kaminski przygryzł usta uświadamiając sobie brak odpowiedzialności rodzica pozostawiającego bez opieki małe dziecko, ale zaraz złagodził wyraz twarzy nie chcąc dzieciaka przestraszyć.
- Ale pan jest brzydki - powiedział malec nie okazując bynajmniej przestrachu aparycją detektywa - Mam nadzieję, że ja taki nie będę jak dorosnę.
- To bardzo miłe z twojej strony, chłopcze, ale pamiętaj, taka otwartość nie zawsze popłaca - skrzywił się w posępnym grymasie Mike - Widziałeś jak ten pan próbował ukraść samochód?
Malec zerknął na wskazanego mu palcem blondyna, który litościwie przestał już wrzeszczeć i popadł w odrętwienie wywołane podanym mu środkiem przeciwbólowym. Technicy medyczni właśnie rozkładali nosze, na których zamierzali go umieścić w aerodynie.
- Tak, panie oficerze - pokiwał głową chłopczyk - On i jego kolega.
- Jego kolega? - zainteresował się Mike - Jaki kolega?
- Ten, który siedzi tam w uliczce - malec odwrócił się z wciąż poważną miną w stronę pobliskiego zaułka, wycelował w jego wylot palec - Krew mu leciała z ręki i buzi. Poszedłem za nim, ale mnie bardzo brzydko skrzyczał.
Wątek techniczny
Venarze, co dokładnie interesuje Cię w cyberręce Vincenta?
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Miejsce wypadku (31 lipca 2021, godz. 14.36)
Ściskając w ręce wyciągniętego Avengera Mike dopadł w kilku susach wylotu zaułka, zatrzymując się na rogu i przyciskając plecy do ściany budynku. Jeden rzut oka pozwolił mu dostrzec zaśmieconą ciasną przestrzeń zakończoną ścianą kilkupiętrowego bloku. Sporych rozmiarów kontener na śmieci, kubły, kartonowe pudła i para buchająca co chwila kłębami z wywietrzników sąsiedniej jadłodajni nie pozwalała nigdzie dostrzec śladu zbiega, ale jeśli wciąż tkwił w zaułku, znalazł się w pułapce bez wyjścia.
Widok wyciągniętej ponownie broni zaniepokoił zarówno przechodniów jak i kierowców pobliskich samochodów. Większość gapiów natychmiast cofnęła się o kilkanaście metrów, w przeciwieństwie do policjantów i załogi ambulansu. Zespół taktyczny TT sięgnął po własną broń, eskortując medyków i pacjenta do szykującej się do startu maszyny. Dwaj mundurowi przyparli Daniela Vincenta do boku jego Forda Gemini, opędzając się od napastliwej towarzyszy biznesmena i odbezpieczając swoje strzelby.
Wątek techniczny
W zaułku na pierwszy rzut oka nie widać nic prócz śmieci, potrzebna zatem wydaje się jego infiltracja. Mike idzie tam sam, bierze do pomocy Angela, woła jednego lub obu gliniarzy? Poproszę o nowe deklaracje.
Ściskając w ręce wyciągniętego Avengera Mike dopadł w kilku susach wylotu zaułka, zatrzymując się na rogu i przyciskając plecy do ściany budynku. Jeden rzut oka pozwolił mu dostrzec zaśmieconą ciasną przestrzeń zakończoną ścianą kilkupiętrowego bloku. Sporych rozmiarów kontener na śmieci, kubły, kartonowe pudła i para buchająca co chwila kłębami z wywietrzników sąsiedniej jadłodajni nie pozwalała nigdzie dostrzec śladu zbiega, ale jeśli wciąż tkwił w zaułku, znalazł się w pułapce bez wyjścia.
Widok wyciągniętej ponownie broni zaniepokoił zarówno przechodniów jak i kierowców pobliskich samochodów. Większość gapiów natychmiast cofnęła się o kilkanaście metrów, w przeciwieństwie do policjantów i załogi ambulansu. Zespół taktyczny TT sięgnął po własną broń, eskortując medyków i pacjenta do szykującej się do startu maszyny. Dwaj mundurowi przyparli Daniela Vincenta do boku jego Forda Gemini, opędzając się od napastliwej towarzyszy biznesmena i odbezpieczając swoje strzelby.
Wątek techniczny
W zaułku na pierwszy rzut oka nie widać nic prócz śmieci, potrzebna zatem wydaje się jego infiltracja. Mike idzie tam sam, bierze do pomocy Angela, woła jednego lub obu gliniarzy? Poproszę o nowe deklaracje.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Miejsce wypadku (31 lipca 2021, godz. 14.37)
Posuwając się ostrożnie wzdłuż ściany budynku Mike obrzucał lufą pistoletu każdy mijany zakątek, starając się panować nad walącym mocno sercem i podekscytowaniem. Zdążył już zastrzelić tego dnia jednego człowieka, podczas widowiskowej akcji policji na osiedlu Meadow Peaks, i wciąż doskonale pamiętał widok upadającego na chodnik ściętego serią SMG-21 gangstera.
Chociaż nie widział jeszcze przestrzeni za masywnym metalowym kontenerem na śmieci, usłyszał nagle dźwięk zgrzytającego po betonie szkła, więc zastygł w bezruchu ściskając mocniej Avengera i mierząc z broni w kierunku krawędzi przeszkody.
Wątek techniczny
Kontener zasłania pole widzenia, co dalej? I poproszę dodatkowo informację na temat samopoczucia Mike'a na wspomnienie zastrzelonego wcześniej gangstera (taki mały podgląd na postawę moralno-etyczną naszego bohatera).
Posuwając się ostrożnie wzdłuż ściany budynku Mike obrzucał lufą pistoletu każdy mijany zakątek, starając się panować nad walącym mocno sercem i podekscytowaniem. Zdążył już zastrzelić tego dnia jednego człowieka, podczas widowiskowej akcji policji na osiedlu Meadow Peaks, i wciąż doskonale pamiętał widok upadającego na chodnik ściętego serią SMG-21 gangstera.
Chociaż nie widział jeszcze przestrzeni za masywnym metalowym kontenerem na śmieci, usłyszał nagle dźwięk zgrzytającego po betonie szkła, więc zastygł w bezruchu ściskając mocniej Avengera i mierząc z broni w kierunku krawędzi przeszkody.
Wątek techniczny
Kontener zasłania pole widzenia, co dalej? I poproszę dodatkowo informację na temat samopoczucia Mike'a na wspomnienie zastrzelonego wcześniej gangstera (taki mały podgląd na postawę moralno-etyczną naszego bohatera).
-
mastug
- Reactions:
- Posty: 1708
- Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
- Has thanked: 22 times
- Been thanked: 15 times
Zabicie gangstera, ćpuna czy cyberświra utwierdza tylko mike'a w poczuciu że jego obecność na tym świecie ma sens, oczyszcza ten chory świat z zarazy.. czasami dziwi się sobie że przeszedł przez testy psychologiczne .. ale nie zastanawia się nad tym zbyt długo. Niedarował by sobie gdyby zabił niewinnego/czystego człowieka tych przysięgał bronić i za nich gotów jest oddać życie.
Przyciskam bark do kontenera, schodząc z ew. lini strzału wzdłuż kontenera, po czym mówie spokojnym(o ile to możliwe w chwili takiej ekscytacji) głosem:
- NCPD! wyjdz z rękami nad głową!
Przyciskam bark do kontenera, schodząc z ew. lini strzału wzdłuż kontenera, po czym mówie spokojnym(o ile to możliwe w chwili takiej ekscytacji) głosem:
- NCPD! wyjdz z rękami nad głową!
Ostatnio zmieniony 07 września 2011, 14:41 przez mastug, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Miejsce wypadku (31 lipca 2021, godz. 14.37)
Po przeciwnej stronie kontenera ponownie zazgrzytało szkło, w dźwięk ten wkomponował się odgłos kaszlnięcia. Mike stężał, ścisnął mocniej palcami rękojeść pistoletu.
- Wyjdę, a ty mnie kurwa kropniesz! - padła zduszona odpowiedź, dźwięcząca rozpaczliwą determinacją - Takiego wała, psie! Znam was aż za dobrze! Chcesz sobie poprawić statystyki, to tu przyjdź, skurwielu!
Kaminski zaryzykował rzut okiem do tyłu, upewniając się, że Angel go ubezpiecza u wylotu zaułka. Drugi Oaklandczyk zastygł w bezruchu, gotów pociągnąć za spust na widok najmniejszego zagrożenia dla swego partnera.
Wątek techniczny
Uparciuszek z tego gościa. Może mu odpuścicie?
Po przeciwnej stronie kontenera ponownie zazgrzytało szkło, w dźwięk ten wkomponował się odgłos kaszlnięcia. Mike stężał, ścisnął mocniej palcami rękojeść pistoletu.
- Wyjdę, a ty mnie kurwa kropniesz! - padła zduszona odpowiedź, dźwięcząca rozpaczliwą determinacją - Takiego wała, psie! Znam was aż za dobrze! Chcesz sobie poprawić statystyki, to tu przyjdź, skurwielu!
Kaminski zaryzykował rzut okiem do tyłu, upewniając się, że Angel go ubezpiecza u wylotu zaułka. Drugi Oaklandczyk zastygł w bezruchu, gotów pociągnąć za spust na widok najmniejszego zagrożenia dla swego partnera.
Wątek techniczny
Uparciuszek z tego gościa. Może mu odpuścicie?
Co do cyberręki to oczywiście interesuje mnie czy Vincent nie ma czasem szponów (ale to byłoby naprawdę cudem...) jednak nie chcę tego sprawdzać w tej chwili i otwarcie bez odpowiedniego uzasadnienia prawnego.
Oczywiście wyciągam ponownie broń i lustrując dokładanie okolicę osłaniam partnera.
Oczywiście wyciągam ponownie broń i lustrując dokładanie okolicę osłaniam partnera.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Miejsce wypadku (31 lipca 2021, godz. 14.37)
Metaliczny huk poniósł się po całym zaułku, spotęgowany ciasną przestrzenią wyznaczoną wysokimi ścianami budynków. Człowiek ukryty za kontenerem zaklął paskudnie, ale w jego głosie wyraźnie pobrzmiewało niezdecydowanie. Mike potrząsnął głową z niezadowoleniem uświadamiając sobie, że nie zapytał chłopca o rzecz najważniejszą, mianowicie o to, czy drugi złodziej miał przy sobie jakąś broń, po chwili namysłu przestał jednak analizować w myślach ów problem - Kalifornijczycy żyli w społeczeństwie uzbrojonym, a w Night City nawet żyjące ze skromnej emerytury staruszki chowały w torebkach rewolwery.
- Wyłaź stamtąd, zanim naprawdę się wkurzę, cwaniaczku! - huknął Kaminski oblizując szybkim ruchem spierzchnięte usta - Długo prosił nie będę!
Smartfon odezwał się w tej samej chwili, świergotliwym tonem, który sprawił, że detektyw drgnął mimowolnie zaskoczony tym dźwiękiem. Wciąż celując wzdłuż przylegającego do jednej ze ścian kontenera wyciągnął lewą ręką telefon, zerknął na wyświetlacz, zaklął ponownie.
System komunikacyjny policji identyfikował natychmiast wszystkie połączenia służbowe, wyświetlając na ekranach policyjnych smartfonów tożsamość wykonujących połączenie osób.
Dzwonił kapitan Andrew DeSoto.
Wątek techniczny
Myślę, że to dobry moment, by ponownie sięgnąć po kostki. Wybrałem rzut na Autorytet Mike'a, by przekonać złodzieja do oddania się w ręce policji. Poziom trudności utajniony, OP i Autorytet Mike'a razem 10, jeszcze rzut 1k10 i wypadło 1. Test nieudany, ale naturalnie można próbować dalej. No i ten dzwoniący telefon...
Metaliczny huk poniósł się po całym zaułku, spotęgowany ciasną przestrzenią wyznaczoną wysokimi ścianami budynków. Człowiek ukryty za kontenerem zaklął paskudnie, ale w jego głosie wyraźnie pobrzmiewało niezdecydowanie. Mike potrząsnął głową z niezadowoleniem uświadamiając sobie, że nie zapytał chłopca o rzecz najważniejszą, mianowicie o to, czy drugi złodziej miał przy sobie jakąś broń, po chwili namysłu przestał jednak analizować w myślach ów problem - Kalifornijczycy żyli w społeczeństwie uzbrojonym, a w Night City nawet żyjące ze skromnej emerytury staruszki chowały w torebkach rewolwery.
- Wyłaź stamtąd, zanim naprawdę się wkurzę, cwaniaczku! - huknął Kaminski oblizując szybkim ruchem spierzchnięte usta - Długo prosił nie będę!
Smartfon odezwał się w tej samej chwili, świergotliwym tonem, który sprawił, że detektyw drgnął mimowolnie zaskoczony tym dźwiękiem. Wciąż celując wzdłuż przylegającego do jednej ze ścian kontenera wyciągnął lewą ręką telefon, zerknął na wyświetlacz, zaklął ponownie.
System komunikacyjny policji identyfikował natychmiast wszystkie połączenia służbowe, wyświetlając na ekranach policyjnych smartfonów tożsamość wykonujących połączenie osób.
Dzwonił kapitan Andrew DeSoto.
Wątek techniczny
Myślę, że to dobry moment, by ponownie sięgnąć po kostki. Wybrałem rzut na Autorytet Mike'a, by przekonać złodzieja do oddania się w ręce policji. Poziom trudności utajniony, OP i Autorytet Mike'a razem 10, jeszcze rzut 1k10 i wypadło 1. Test nieudany, ale naturalnie można próbować dalej. No i ten dzwoniący telefon...
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Miejsce wypadku (31 lipca 2021, godz. 14.37)
Andrew DeSoto był zły, Mike uświadomił to sobie po pierwszych słowach przełożonego pomimo tego, że sprawiały one wrażenie całkiem niewinnych.
- Gratuluję skuteczności w utrzymywaniu ulicznego porządku, detektywie Kaminski - powiedział komendant wydziału - Pańskie zaangażowanie w pracę zrobiło na mnie spore wrażenie, co więcej, zostało też zauważone przez kilku wysoko postawionych funkcjonariuszy KG.
- Sir, nie bardzo rozumiem - odparł nieco zmieszany Mike, starając się jednocześnie śledzić tok wypowiedzi szefa i nie spuszczać oka z przeciwnego krańca kontenera - Co pan chciał...
- Prócz gratulacji mam też prośbę, detektywie - przerwał policjantowi DeSoto - I jest to prośba z rodzaju tych, których się nie odmawia. Pan Vincent został przed chwilą zwolniony z wstępnego aresztu, ale oczekuje pańskich przeprosin. Czy to zrozumiałe?
- Do kogo ty tam kurwa dzwonisz?! - wrzasnął człowiek ukryty za kontenerem - Po negocjatora? Dobrze główkujesz, psie! Chcę jeszcze furę i kasę!
Wątek techniczny
Akcja posuwa się do przodu...
Andrew DeSoto był zły, Mike uświadomił to sobie po pierwszych słowach przełożonego pomimo tego, że sprawiały one wrażenie całkiem niewinnych.
- Gratuluję skuteczności w utrzymywaniu ulicznego porządku, detektywie Kaminski - powiedział komendant wydziału - Pańskie zaangażowanie w pracę zrobiło na mnie spore wrażenie, co więcej, zostało też zauważone przez kilku wysoko postawionych funkcjonariuszy KG.
- Sir, nie bardzo rozumiem - odparł nieco zmieszany Mike, starając się jednocześnie śledzić tok wypowiedzi szefa i nie spuszczać oka z przeciwnego krańca kontenera - Co pan chciał...
- Prócz gratulacji mam też prośbę, detektywie - przerwał policjantowi DeSoto - I jest to prośba z rodzaju tych, których się nie odmawia. Pan Vincent został przed chwilą zwolniony z wstępnego aresztu, ale oczekuje pańskich przeprosin. Czy to zrozumiałe?
- Do kogo ty tam kurwa dzwonisz?! - wrzasnął człowiek ukryty za kontenerem - Po negocjatora? Dobrze główkujesz, psie! Chcę jeszcze furę i kasę!
Wątek techniczny
Akcja posuwa się do przodu...
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Miejsce wypadku (31 lipca 2021, godz. 14.38)
W słuchawce smartfonu rozległo się ciche westchnięcie.
- Tak, detektywie, to oficjalny rozkaz - potwierdził komendant - Proszę się do mnie zgłosić natychmiast po zakończeniu zmiany, będę na pana czekał - DeSoto przerwał połączenie, toteż Mike schował błyskawicznie Nokię, a potem ponownie złapał Avengera oburącz, posuwając się ostrożnie wzdłuż boku kontenera.
Złodziej musiał usłyszeć jego kroki, bo ledwie chwilę później zza rogu metalowej bryły wychynęła młoda męska twarz o gładko ogolonej i naznaczonej kolorowymi tatuażami czaszce, wykrzywiona w grymasie strachu i wściekłości. Mike dostrzegł emocje rysujące się na twarzy chłopaka, ale jego uwagę bardziej przykuł kształt pistoletu ściskanego w dłoniach złodzieja.
Ten widok przesądził o wszystkim. Kaminski nie lubował się w przemocy, ale trzymał się zarazem pewnych zasad: uzbrojony przestępca odmawiający oddania się w ręce policji sam wydawał na siebie wyrok.
Palec detektywa nacisnął spust Avengera i ciasną przestrzeń zaułka przeszył donośny huk wystrzału.
Wątek techniczny
Cóż, taki finał wydawał się chyba nieunikniony... W ruch znowu pójdą kostki. Gość wystawił głowę i bark, więc pozostaje trudnym celem (próg trudności 20). Mike ma REF 10 i Pistolet 6, w sumie 16, do tego wynik rzutu 1k10 - celne trafienie wymaga przebicia progu trudności. Teoretycznie kula trafi przy wyniku 5+, ale Mike ma w zapasie 3 punkty Szczęścia, więc może to dobry moment, by podpakować szansę na sukces testu? I pamiętaj, że możesz w tej samej rundzie strzelić drugi raz (ROF Avengera: 2), ale drugi strzał będzie z modyfikatorem -5 do trafienia.
W słuchawce smartfonu rozległo się ciche westchnięcie.
- Tak, detektywie, to oficjalny rozkaz - potwierdził komendant - Proszę się do mnie zgłosić natychmiast po zakończeniu zmiany, będę na pana czekał - DeSoto przerwał połączenie, toteż Mike schował błyskawicznie Nokię, a potem ponownie złapał Avengera oburącz, posuwając się ostrożnie wzdłuż boku kontenera.
Złodziej musiał usłyszeć jego kroki, bo ledwie chwilę później zza rogu metalowej bryły wychynęła młoda męska twarz o gładko ogolonej i naznaczonej kolorowymi tatuażami czaszce, wykrzywiona w grymasie strachu i wściekłości. Mike dostrzegł emocje rysujące się na twarzy chłopaka, ale jego uwagę bardziej przykuł kształt pistoletu ściskanego w dłoniach złodzieja.
Ten widok przesądził o wszystkim. Kaminski nie lubował się w przemocy, ale trzymał się zarazem pewnych zasad: uzbrojony przestępca odmawiający oddania się w ręce policji sam wydawał na siebie wyrok.
Palec detektywa nacisnął spust Avengera i ciasną przestrzeń zaułka przeszył donośny huk wystrzału.
Wątek techniczny
Cóż, taki finał wydawał się chyba nieunikniony... W ruch znowu pójdą kostki. Gość wystawił głowę i bark, więc pozostaje trudnym celem (próg trudności 20). Mike ma REF 10 i Pistolet 6, w sumie 16, do tego wynik rzutu 1k10 - celne trafienie wymaga przebicia progu trudności. Teoretycznie kula trafi przy wyniku 5+, ale Mike ma w zapasie 3 punkty Szczęścia, więc może to dobry moment, by podpakować szansę na sukces testu? I pamiętaj, że możesz w tej samej rundzie strzelić drugi raz (ROF Avengera: 2), ale drugi strzał będzie z modyfikatorem -5 do trafienia.