Widząc, że narwani kompani szykują się do walki elfka odmawia po cichu modlitwę prosząc o to, by po śmierci jej duch powędrował do duchów jej plemienia i nie został przechwycony przez złe moce. Po modlitwie zaklina strzały, rzuca cień na siebie oraz pozostałych mając nadzieję, że cokolwiek pomoże to przy walce, albo w czasie odwrotu. Elfka spogląda wymownie na Vadera z miną bezsprzecznie sugerującą, że może jednak atak to nie najlepszy pomysł i z uporem wbija w niego wzrok mając nadzieje, żę może jednak ork wyperswaduje innym walkę w takich warunkach.
Jeśli nic to nie da to Caratris, widząc jak Druid i Arus rzucają czary ochronne, cichutko szepcze do ucha osobie stojącej najbliżej:
- Nadal nikt z Was nie nauczył mnie rzucać Psychiczną Tarczę... a jak przychodzi do ochrony przed Władcami, to zawsze o mnie zapominacie, a ja naprawdę dobrze strzelam i nie chciałabym kiedyś posłać strzały nie tam gdzie trzeba.
Przedtem były trzy walki ale nie do końca wiem, ile razy rzuciłam zaklinanie strzał, więc może się okazać, że mam więcej PM.
Wyszło mi że:
Zaklinanie strzał: 2PM+2PM (walka ze szkieletami i kościanymi demonami) 2PM (czarnotrup), teraz 2PM+2PM+2PM(strzały moje, Arusa i Amrasa - chyba, że nie starczy czasu) Widzenie nocą: 2PM+ 4PM na innych, Cień: 3PM na siebie i +4PM żeby przenieść czar na innych = 26 PM out - zostało 4PM
Widzenie nocą trwa 40 min, tak samo Cień.
Jak dojdzie do walki elfka stara się pozostać w cieniu, będzie się chować za drzewami, albo na drzewach (tu rzuci na siebie drzewochodzenie) itp.