Strona 175 z 191

: 11 kwietnia 2013, 14:43
autor: 8art
- Bacz na swoje slowa krasnoludzie, bo nikt taki nie chodzi po Orchii, kto mnie wiarolomca, lub zdrajca zwykl nazywac. Slowo dane Ci zostalo i zostanie dotrzymane jakom rzekl, ale nie wystawiaj mej cierpliwosci na probe. Czekaliscie tygodniami na okazje do odbicia waszych wlosci to zaczekacie jeszcze kilka dni, az w sile odpowiednia zbierzem.

: 11 kwietnia 2013, 15:08
autor: Araven
Data ceremonii, nie jest znana. Możliwe, że znają ją najwyżsi kapłani tylko. Co do zbierania sił, musicie rozmówić się z Sakumbe XIV i księciem Iranian Ellardinem.

: 11 kwietnia 2013, 23:08
autor: Astaroth
Gdy walka wreszcie ustała Caratris w milczeniu spojrzała na pobojowisko, a potem na ocalałe łuczniczki. Elfka próbowała wychwycić wzrok każdej z nich, by choć na chwilę spojrzeć każdej w oczy i tym samym wyrazić współczucie z powodu tak wielu śmierci. Caratris ukłoniła się w stronę łuczniczek w geście oddającym im szacunek oraz podziękowania za dzielną walkę w obronie twierdzy. By dopełnić wszystkich powinności, które elfka miała wpisane w swój kodeks postępowania, Caratris zaczęła odprawiać krótkie modlitwy nad ciałami każdej łuczniczki i łucznika, którymi dowodziła. Elfka wiedziała, że szturm został odparty i ma czas na to, by odpowiednio pożegnać tych, z którymi walczyła i którymi miała zaszczyt dowodzić.
Gdy po długich godzinach elfka skończyła wszelkie ceremonie odnalazła swoich towarzyszy, by dopytać się o to, jak dokładnie wygląda sytuacja i jakie są dalsze plany. Z uwagą wysłuchała relacji towarzyszy, ale nie bardzo miała siłę i ochotę na dywagacje na temat tego, czy iść odbijać krasnoludzką kopalnię, czy też nie, toteż jedynie w milczeniu przysłuchiwała się toczącej się wokół dyskusji.
Przepraszam, ze tak nic nie piszę, ale komp umiera, pracy masa, czasu prawie zero... ja chce urlop!! Eh, albo się coś zmieni i będę miała czas na pisanie, albo wyzionę ducha i już nie będę miała jak pisać.
Postaram się w miarę możliwości coś dodawać od siebie. Niestety kruki nadal nie działają, więc nawet nie wiem kiedy ktoś coś wyprodukował tutaj :(

: 12 kwietnia 2013, 05:58
autor: deliad
Druid usiadł przy stole z przyniesionymi kubkami i zdobycznymi dzbanami piwa. Rzucił na blat pergamin i węgielek do rysowania.

- Więc planujmy - powiedział uśmiechając się.
- Jak znam synów Gottam-gora, to macie jakieś dodatkowe wejścia to tej kopalni? Prawda. Naszkicuj nam kopalnię i okolice. Ocenimy jak się zabrać do ataku.

: 12 kwietnia 2013, 08:53
autor: Araven
Caratris początkowo, nie uczestniczyła w naradzie odprawiając ceremonie pogrzebowe i rozmyślając nad zadana tu wielu istotom śmiercią, Arus prowadził dalsze przesłuchania, pozostali Awanturnicy z Waluzji uczestniczyli w naradzie.

Coś tam się znajdzie, znaczy jakiś dodatkowe wejście, rzekł krasnolud i narysował plany.

: 12 kwietnia 2013, 10:14
autor: deliad
Druid pochylił się nad szkice i zadumał się chwilę.
- A znajdzie się kilka takich wejść. Najlepiej takich o których nie wiedzą shakaranowie? Moglibyśmy zamarkować atak na bramę główną, a wejść kilkoma bocznymi.

: 12 kwietnia 2013, 10:59
autor: Araven
Balin Miedzianobrody rzekł, coś się znajdzie, ale takimi ukrytymi przed Shakaranami wejściami, dostać się do kopalń może jeno kilkudziesięciu nawykłych do podziemi wojów. Nie jest najgorzej, bo wielu pająkoludzi jacy stacjonowali w naszych kopalniach poległo tu pod Eryn Dolen, zginęli w szturmach, alibo w czasie odwrotu. Przydałoby się nam z 1000 zbrojnych, za jedno nam czy Sakumbe, czy Elfów, albo i tych i tych. Część naszych ze wsparciem pozorowałaby atak na bramę główną (południową), oddział specjalny by się dostał tajnymi tunelami i otworzył mniej strzeżoną bramę boczną (zachodnią).

: 12 kwietnia 2013, 11:40
autor: mordimer00
-Czyli jako taki wstępny plan już mamy. Czyli trzeba tylko dowiedzieć się ilu z Nami wyruszy, przydałoby się trochę łucznictwa zabrać ze sobą i teraz czy elfy Tiranian idą z nami czy woje od Sakumbe?
Zapytał znajdujących się na naradzie osób.

: 12 kwietnia 2013, 11:45
autor: Araven
Książę Ellardin syn władcy Elfów Iranian, da 700 wojowników, Sakumbe XIV da 300. Siły ekspedycyjne są zapewnione, co dalej?

: 12 kwietnia 2013, 11:57
autor: mordimer00
Prowiant, zapasy, ekwipunek i w drogę raczej trzeba iść aby jak najszybciej się tam dostać. Trzeba najpierw zwiadowców posłać aby dowiedzieli się czy po drodze nie natkniemy się na resztki armii Władców. Ale wolałbym aby jeszcze reszta się wypowiedziała.

: 12 kwietnia 2013, 12:28
autor: deliad
Druid zapewni zwiad powietrzny.

: 12 kwietnia 2013, 14:00
autor: morgliht
Arus jest gotowy do wymarszu.

Jak wygląda stan zdrowia i PM Arus ?

: 12 kwietnia 2013, 14:13
autor: Araven
Nim wyruszycie, najszybciej jutro odzyskacie całą moc i wszystkie siły, chyba, że co jakiś czas rzucacie czary jakieś to proszę o informacje.

: 12 kwietnia 2013, 20:43
autor: 8art
- Wojsko niech wyruszy jutro, odpocząwszy po bitwie, uzupełniwszy strzał i ekwipunek. Sugeruje iść komunikiem: bez taborów. Każdy żołnierz bierze ze sobą prowiant i minimum tego co potrzeba. Czas ma duże znaczenie, a z taborem to zajmie kilkakrotnie dłużej. Ja wyruszam zaraz. Dołącze do goblinów i spróbujemy skupić na sobie uwagę Yoginitów i Władców, tak aby jak najdłużej utrzymać przemarsz naszych sił w tajemnicy.

Wymarsz SS przed świtem przy zachowaniu absolutnej ciszy! Pamiętajmy, że w mieście są jeszcze szpiedzy. Pamiętajcie, że w kopalni czeka nas "pułapka" i wygląda, że to nie będą przelewki. Może warto było uzyskać pomoc Emhyra?

: 13 kwietnia 2013, 00:13
autor: mordimer00
-Dokładnie pogadajmy z Emhyrem może Nam i teraz też pomoże? Przecież to też jego walka.

Tak najlepiej komunikiem iść i jak najszybciej, jeśli wiemy gdzie jest Emhyr i trzeba do niego dotrzeć to możemy we dwóch z Radegastem się tam udać. A reszta niech już rusza.