Strona 177 z 191

: 17 kwietnia 2013, 23:50
autor: Astaroth
Caratris zostaje na zewnątrz i będzie wspierać tych, którzy robią zamieszanie przed kopalnią.

: 18 kwietnia 2013, 00:00
autor: 8art
Wchodzę do środka, ale pamiętajmy, że najważniejsze to otworzyć bramę. Miejmy nadzieję, że ruchawka jaka się zrobi, nieco zdekoncentruje zabójców.

: 18 kwietnia 2013, 08:24
autor: Araven
Balin Miedzianobrody wyznaczył 50 krasnoludów, przewodzi im Grungi Zabójca, w oczach i postawach krasnoludów, widać zawziętość i gniew, Książe Amras, tan Vader, Druid Radagast i czarnoksiężnik Arus zmierzają ukrytym podziemnym tunelem ku wnętrzu krasnoludzkiej kopalni. Około 1000 metrów drogi, często musicie iść wręcz na kolanach, jest wąsko, ciemno i często brudno, wyjdziecie stamtąd okopceni.

Dotarliście do wnętrza kopalni, jesteście w kompleksie więziennym, są tu ciała, już mocno nieświeże około 100 krasnoludzkich wojowników, zostali wyssani przez Shakaranów, jacy wysysają wnętrzności ofiar, rzucono ich tutaj jak nie byli potrzebni. Nadal mają broń.
Co robicie dalej, wysyłacie zwiad, czy idziecie cała grupą z podziemii na górę do kopalni właściwej? Do bramy zachodniej macie jakieś 100 metrów. N terenie kopalni mogą być patrole.

: 18 kwietnia 2013, 09:24
autor: morgliht
Arus idzie w tunelu w ręku trzyma miecz, na ramieniu ma torbe z ekwipunkiem czarnoksiężnika. Widząc pobojowisko wpada na ciekawy plan, jednakże musi go skonsultować ze szlachtą.

Wiadomość dla Vadera i Amrasa
Spoiler!
[Panowie mam jednorazową możliwość, próby wskrzeszenia tej setki krasnoludów, będą z nich ( pytanie do MG ? - kościotrupy ?), którzy zasilą naszą grupę, czar muszę rzucać w spokoju z księgi i mam tylko jedną szansę ze względu na bardzo duże zurzycie mocy. Setka dodatkowych wojowników może nam pomóc. Ale nim to uczynie chce wiedzieć czy ich potrzebujemy i jakie koszty społeczne może to pociągnąć za sobą.

: 18 kwietnia 2013, 09:32
autor: Araven
Spoiler!
Tak, będą z nich kościotrupy, czyli dość silne bo z wojowników krasnoludzkich. Jeśli się okaże, że wasza 50 to za mało, to masz taką opcję jak ich wskrzeszenie. Krasnoludy żywe, nie będą szczęśliwe, ale może zrozumieją.

: 18 kwietnia 2013, 10:09
autor: deliad
Druid skrzyknie kilku krasnoludów do pozbierania broni na stos. Nich każdy weźmie broń dodatkową. Uzbroją się w nią więźniowie. O ile żyją.

: 18 kwietnia 2013, 12:30
autor: Araven
W kolejnych celach znajdujecie około 30 ledwo żywych więźniów, są tak wyczerpani, że może z 10 jest w stanie walczyć. Od więźniów wiecie, że Władcy spodziewają się ataku, panuje wzmożona czujność, straże są wzmocnione. Na zewnątrz wasze siły pozorują atak na bramę główna południową, część ukryta, czeka, aż otworzycie bramę zachodnią.

: 18 kwietnia 2013, 13:59
autor: mordimer00
A może tak wykorzystać te zmarłe krasnale (jako szkielety) do ataku od środka na bramę? Wtedy krasnale chyba by zrozumiały co MG?

: 18 kwietnia 2013, 15:00
autor: morgliht
Arus z niecierpliwością czaka na decyzje czy może spróbować użyć tak potężne zaklęcie.

: 18 kwietnia 2013, 15:40
autor: Araven
Cel ich użycia byłby zbożny, znaczy ciał zabitych jako kościotrupów i szkieletów, ze słów więźniów wynika iż pajęczaki wzmocniły ochronę, decyzja należy do was czy pozwolić Arusowi zacząć tkanie tego potężnego czaru z księgi.

: 18 kwietnia 2013, 17:36
autor: deliad
Wątpię żeby krasnoludy to zaakceptowały. Marna to zachęta do walki wiedząc, że po śmierci, zamiast pochówku czeka ich przemiana w monstra. Ponadto wśród zmarłych mogą być członkowie rodzin krasnoludów z którymi przybyliśmy. Zrobią się zamieszki... Niech jednak decydują szlachetnie urodzeni.
Musimy cicho i bez zbędnego zamieszania otworzyć bramę.

: 18 kwietnia 2013, 17:45
autor: 8art
Pomysł w samym załozeniu bardzo dobry, ale ze wzgledu na okoliczności niewskazany. Deliad ma rację, a my nie chcemy się afiszować zbytnio z nekromancją. Moze gdyby to były jakieś trupy wrogów, czy coś w tym stylu to jeszcze możnaby było pomysleć. Wskrzeszenie tylko jeśli nie pozostanie żadna inna alternatywa. Należy im się honorowy pochówek, a nie los zombiaków.

: 18 kwietnia 2013, 19:15
autor: Araven
Jeśli cicho zlikwidujecie 4 strażników, to może uda się waszej całej grupie dotrzeć dość blisko Zachodniej Bramy. Do wartowników trzeba się np. podkraść jakieś 7 metrów, chodzą po korytarzu, prowadzącym dalej w kierunku bramy. Co robicie?

Korytarz ma 4 metry szerokości, ci strażnicy to ludzie, najemnicy, nudzą się, pewnie uważając, że nie ma tu czego pilnować.

: 18 kwietnia 2013, 20:46
autor: 8art
Dałoby się rzucić Ciemność na korytarz pomiędzy nami a strażnikami tak żeby wyglądało, że na odcinku korytarza" nie ma światła". To pozwoliłoby nam podejść niepostrzeżenie do strażników. Potem krasnale walą salwą z kuszy, my kończymy frajerów;) a potem zasuwamy otworzyć bramę.

: 18 kwietnia 2013, 21:23
autor: Araven
Pewnie pomysł przedni, ale czekam na ostateczne decyzje, co i kto robi.