Strona 19 z 47

: 15 czerwca 2013, 00:14
autor: sesses
Djamy spokój duchom i spalmy ten kurewski amulet potem ruszmy w droge do Hillcrest !
-dodał znacząco Puchacz-

: 15 czerwca 2013, 04:34
autor: mordimer00
-Idziemy do Hillcrest z więźniami!

: 16 czerwca 2013, 09:18
autor: Araven
Ruszyliście do Hillcrest, kapłan Gotfryd został we wsi drwali Czarny Młyn. Sierżant Otis ujawnił wam, że ciała jakie zniknęły z cmentarza w wiosce drwali, rudowłosa sprzedała komuś z Hillcrest. Ciała wykopali zaś ludzie Otisa w nocy, z polecenia ducha jego matki. Wiedziecie 7 związanych ludzi króla Osmundu w stronę miasteczka. Po około godzinie drogi czujecie jak temperatura obniża się znacznie, na drodze przed wami, ukazał się duch kobiety, w myślach słyszycie, uwolnijcie mego syna i tych ludzi, co robicie? Prowadzone konie strażników zaczynają się płoszyć. Wam samym włosy stają dęba, duch wywołał podmuch powietrza obsypując was gałązkami i liśćmi. le żadnej fizycznej szkody wam nie wyrządził jak na razie.

: 16 czerwca 2013, 14:10
autor: sesses
Kto ma amulet ?! Trza go zniszyć, bo nas te dziwo omota !
-krzyknął przerażony rozgladając sie po towarzyszach-

: 16 czerwca 2013, 14:46
autor: mordimer00
Zatrzymuję się i biorę rudą na bok. Po czym zwracam się do niej:
-Nic do Ciebie nie mam kobieto ale mam kilka pytań i jeśli chociaż raz mnie okłamiesz zadam Ci ból! Jeśli mnie choć raz nie posłuchasz zadam ci ból! Jeśli się na mnie głupio spojrzysz zadam ci ból! Rozumiesz?
Więc pierwsze moje pytanie kim jesteś i co tu robisz?
MG pytanko małe żeby rzucać czary to co trzeba w Twoim świecie robić? Gesty, inkanty czy tam co innego????

: 16 czerwca 2013, 17:10
autor: Araven
Jestem prostą kobietą, nie wiem co tu robię... odpowiedziała rudowłosa, (wydaje się mówić prawdę).
Czary to odpowiednie gesty i słowa, macie czary opisane dokłądnie, rzucając czar deklarujesz jaki i czy go wzmacniasz o 2 maksymalnie można wzmocnić, procedura magii jest opisana dokładnie w temacie technicznym PBF na Fate. Amulet miał Gotfryd, ale dał go Eithartowi.

: 17 czerwca 2013, 22:26
autor: 8art
Mnich wstrzymał ręką kompanów, jesli tylko który z nich przejawił jakiekolwiek wrogie zamiary wobec zjawy. Duch nie miał najwyraźniej złych zamiarów, tylko próbował wyjaśnić nie dającą mu spokoju tajemnice. Przmówił krótko do zjawy wypuszczając z ust kłeby gęstej pary (jest zimno):

- Kim jest Twój syn?

: 18 czerwca 2013, 07:41
autor: Araven
Moim synem jest sierżant Otis jakiego więzicie, nie rozdzielajcie nas, przybyłam z krainy umarłych, by naprawić moje błędy popełnione za życia i pojednać się z nim. Nie chciałam śmierci drwali jacy mnie spalili, coś mnie do tego zmusiło...Pozwólcie mi pomówić z synem, jeśli mi wybaczy, może zdołam wrócić do świata duchów.
Prawdopodobnie rudowłosa przywołała ducha zielarki Marcjanny jaką spalili drwale na stosie jako czarownicę. Tenże duch wpłynął na Otisa, a on na podległych mu strażników. Uprowadzili dwóch drwali jacy brali udział w spaleniu Marcjanny i też ich spalili. Obecnie rudowłosa wygląda, na zwykłą wystraszoną dziewczynę, ma na imię Lidia. Możecie jakoś pozbyć się ducha, i puścić strażników i Otisa, albo ich oddać władzom, wtedy będą mieli spore kłopoty i wylądują pewnie w kompanii karnej. Ciała z cmentarza też oni wykopali na polecenie rudowłosej, ciała kupił ktoś z Hillcrest w niewiadomym celu.

: 18 czerwca 2013, 13:36
autor: 8art
- A podejdźże sierżancie z rodzicielką pogadać! - Eithart kiwnął na Otisa: - Może jaki dobry uczynek zrobicie i ducha w zaświaty odeślecie, co by się nie błąkał bez celu.

Watek techniczny

Trzeba ich puscic wolno. Niczemu nie winni, tylko zla sila opetani. Sierzant jak przysoegnie, ze beda pomagac jak tylko sie da w ujeciu winnych, to bedziemy trzymac geby na klodki.

: 18 czerwca 2013, 13:48
autor: Araven
Sierżant oddalił się po kilku minutach rozmowy z duchem swej matki wrócił, matula nas już nie będzie niepokoić rzekł. Matula rzekła co owa Lidia takoż ofiarą jest, coś Lidię opętało by wpłynęła i na ducha mej matuli i na nas. Tedy jak będzie panowie najemnicy, rozwiążecie nas? wszak wstyd nam byście wiedli królewskich ludzi powiązanych jako zbrodniarzy czy banitów. My w terenie działamy, możemy si wam odwidzięczyć jak nas puścicie, albo jakowąś pomocą albo informacjami się odwdzięczymy, puście nas i zapomnimy o sprawie. Wy ku miastu ruszycie, a my szlaki i trakty patrolować.

: 18 czerwca 2013, 13:54
autor: 8art
- Gotfrydzie, Twoja to decyzja jako, że Asteriańskiemu prawu nam trzeba zawierzyć. Źle uczynili, ale nie z woli własnej, tedy nie ich wina jeno złego, z którym walczyc trza. Darujcie ich życiem.

Watek techniczny

Nawet jesli Gotfryd bedzie chcial ich oddac prawu, to ich osobiscie uwolnie:)

: 18 czerwca 2013, 17:19
autor: Araven
Dyć ja na ich życie nie nastaję, to wy chcieliście ich wiązać i sędziemu wojskowemu oddać, dobre to wojaki. Marcjannie nikt życia nie wróci, ani drwalom. W tajemnicy to trza zachować, coby nikt z drwali się nie mścił. Asteriusz to wybaczający Bóg, tako i ja im wybaczam. Słusznie Eitharcie rzekłeś, zło jakie nimi zawładnęło, je odkryć i pokonać nam trzeba.

: 18 czerwca 2013, 19:11
autor: sesses
-Bacznie przypatrujący sie rozmowie Puchacz rzucił do rozmówców-
Może i sprawa nie moja, ale skoro duch-święty to cóż go pchneło do mordów? Coś tu śmierdzi, jeno od kogo ów smród?

Pytanie do MG. Jak sie poruszamy na powozie, konno, pieszo?

: 18 czerwca 2013, 21:41
autor: Araven
Poruszacie się wedle uznania, jak ktoś miał konia i go zabrał do wioski to go ma, reszta pieszo. 2 godziny spacerkiem macie do Hilcrest, czekam na decyzję w kwestii uwolnienia strażników dróg, lub ich oddania pod sąd.

: 19 czerwca 2013, 08:41
autor: mordimer00
-To przysięgać na swoich Bogów, że nie uczyniliście tego świadomie, i że przysięgacie, że nic z tymi siłami nie nacie do czynienia. Wtedy Was wypuścimy.
Jeśli przysięgną to ich wypuszczam, jeśli nie to trudno.