Serce labiryntu

Awatar użytkownika
BAZYL
Site Admin
Reactions:
Posty: 497
Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
Has thanked: 73 times
Been thanked: 61 times
Kontakt:

Re: Serce labiryntu

Post autor: BAZYL » 17 czerwca 2020, 18:42

Moja postać + ekwipunek + insze inszości (chyba) gotowe. Poznajcie Erdala Pokutnika:
Erdal.jpeg
Człowiek, 195 cm, 75 kg, 31 lat.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: deliad » 17 czerwca 2020, 21:51

Obrazek

Topór obusieczny lekki - taki miał być- jednoręczny
Broń długa - trójząb krótki - biegłość 109

W historii bohatera mam sporo pokuty, więc chyba z Bazylem dogadamy sie dobrze.

Awatar użytkownika
Blaszak
Reactions:
Posty: 169
Rejestracja: 15 czerwca 2020, 09:50
Has thanked: 1 time
Been thanked: 15 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Blaszak » 17 czerwca 2020, 23:22

el Entis, Astrolog-Łowca z Ora-garu
astr.jpg
Człek w sile wieku (na oko zbliża się do 40-stki) o przeciętnej budowie i wzroście (176cm 77kg). Nosi się odziany w skórzano-metalową zbroję i przypiętym do lewego przedramienia puklerzem. W podróży włócznia służy mu nie tylko za kostur ale także za oręż (czasem też jako wieszak na pranie) ;). Na plecach nosi nieduży kołczan a w nim dwa oszczepy. Na piersi trzy noże o rękojeściach do rzucania, zaś u pasa przypięty łowiecki kord. Wydaje się grubszy niż jest w rzeczywistości, gdyż jego talia owinięta jest podróżnym pasem z kieszeniami. Czasem na szyi widać nieduży symbol Gotam-gora.
Towarzyszy mu kopytny tragarz o przydługich uszach. Osiołek na grzbiecie nosi sakwy i podróżny ekwipunek.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: 8art » 18 czerwca 2020, 10:13

Obrazek

Tan Ghrog, syn bogatych khtanów z w jednej z barbarzynskich hord na Orcusie. Urodził się w Olgrionie, gdy jego horda akurat przebywała w okolicy, ale jak to barbarzyńcy długo tam nie zawitali. Zwiedził chyba cały Orcus z koczowniczym plemieniem. Chyba go jakieś choroby trapiły albo nieszczęśliwa miłość, bo jest chudy jak tyczka (220cm wzrostu i i nawet nie ma 90kg)! Od innych barbarzyńców wyróżnia go fakt, że odebrał bardzo staranne wykształcenie.
Jeździ na potężnym perszeronie, ciska oszczepami, sprawnie macha ogromnym nadziakiem, lub kryje się za tarczą i wali po czaszkach wekierą okrutnie!
Z reguły nosi z dumą swoją łuskową zbroję, ale gdy trzeba założy szlacheckie szaty, które jednak z racji tego, że składają się głównie ze skór, od razu wskazują barbarzyńcę lub druida.

Awatar użytkownika
Shoikan
Reactions:
Posty: 165
Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
Lokalizacja: Zielona Góra
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
Has thanked: 16 times
Been thanked: 7 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Shoikan » 18 czerwca 2020, 10:46

Tan Eliminal elf z Tagary Czarnej

Wojownik - Czarnoksiężnik
szkic postaci.jpg
Niski jak na elfa 166 cm 66kg wagi, wiek, a kto by to wiedział?

Zazwyczaj nosi szaty podróżne, amulet i mieczyk, jednak w podróży przywdziewa zbroję kurtkowo metalową, nosi tarczę i długi miecz.
Dosiada konia i wygląda na to, że w podóż spakował się jak panienka z mnóstwem niepotrzebnych rzeczy. Gdy może się odprężyć jego wzrok szuka raczej piękna w okolicy niż niebezpieczeństw,a w tłumie prędzej dostrzeże długonogą elfkę niż szarżującego na niego osiłka. Na twarzy ma niewielką bliznę, starannie zaleczoną, krótką starannie przystrzyżoną fryzurę, zadbane dłonie jakby nieprzystosowane i nieprzywykłe do walki.

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 21 times
Been thanked: 14 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: mastug » 18 czerwca 2020, 15:25

oboz.jpg


Jest późne popołudnie 38 dnia miesiąca SHNYK–RAN 444 roku. Właśnie oddział koczowniczy z którym zmierzacie do Ostrogaru przygotowuje się do nocnego postoju. Rozbijane są namioty, szykowane stosy drewna na ogniska. Mokre drewno i kałuże utrudniają orkom i podróżnym pracę (od rana pada lekki deszcz). Każdy z was ma nadzieję że już za dwa dni dotrze do stolicy świata na wspaniałe obchody KART–RAN. Olbrzymia liczba kupców wszelkiej maści która ściąga do Ostrogaru na ostatnie pięć dni roku gwarantuje możliwość kupna niezwykłych towarów, o których nie można było nawet marzyć w waszych rodzinnych stronach. Miesiąc świąteczny w stolicy jest także okazją do spotkania podróżników, obieżyświatów i łowców przygód którzy chętnie dzielą się tym co widzieli i co przeżyli snując pasjonujące opowieści…

Tymczasem długi pochód postaci, wozów i zwierząt coraz bardziej zaczyna przekształcać w małą wioskę. Otoczono obóz z dosyć rzadka pochodniami. Postawiono dziesiątki małych i kilka dużych namiotów. Wkopano i postawiono flagi rodu By-Rygin (obecnych władców archipelagu centralnego)..

W tym całym zamieszaniu kolejno do każdego z Was podszedł jakiś wyższy stopniem żołnierz z oddziału koczowniczego i we wspólnym wybełkotał:

- „Jeśli jesteś zainteresowany zarobkiem zgłoś się do tego dużego namiotu w czerwone węże czy .. pnącza.. czy tam w chuj wie co.. „ i wskazuje palcem jeden z większych namiotów.
Jeśli ktoś jest zainteresowany (udaje się w kierunku namiotu) lub niezainteresowany proszę o deklarację.

Awatar użytkownika
BAZYL
Site Admin
Reactions:
Posty: 497
Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
Has thanked: 73 times
Been thanked: 61 times
Kontakt:

Re: Serce labiryntu

Post autor: BAZYL » 18 czerwca 2020, 19:49

Erdal, udając że niedosłyszał lub nie zwrócił uwagi, odczekał aż żołnierz odejdzie nagabywać innych, a zaraz potem lekko jak wiatr i cicho jak cień przemknął do wskazanego namiotu. Starał się wśliznąć do środka niezauważenie i zająć miejsce w jakimś zacienionym zakątku, gdzie planuje wytrwać w bezruchu, niezauważony, do czasu aż ujawnienia będzie wymagała sytuacja, albo gdy znudzony czmychnie równie niepostrzeżenie jak tu przyszedł. Na miejscu bacznie przygląda się wszystkim obecnym i wszystkim przybywającym, oceniając ich i zapamiętując dokładnie.

Awatar użytkownika
Shoikan
Reactions:
Posty: 165
Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
Lokalizacja: Zielona Góra
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
Has thanked: 16 times
Been thanked: 7 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Shoikan » 18 czerwca 2020, 20:28

Eliminal poprawi swój wygląd, przypnie miecz, wrzuci na siebie plecak i wmaszeruje do namiotu w poszukiwaniu dobrego eksponowanego miejsca, na którym mógłby zasiąść.
Na miejscu zwali sobie plecak pod nogi i spokojnie przyjrzy się każdej osobie, która w namiocie jest i która do niego wchodzi. Szczególną uwagę przykuje ewentualna płeć piękna pod warunkiem, że to nie orczyca czy krasnoludka.
Jeśli przez dłuższa chwilę nie ma na czym zawiesić oka przygląda się ewentualnym kierunkom ewakuacji w stronę swojego konia.

Awatar użytkownika
Blaszak
Reactions:
Posty: 169
Rejestracja: 15 czerwca 2020, 09:50
Has thanked: 1 time
Been thanked: 15 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Blaszak » 18 czerwca 2020, 22:08

Entis podejdzie w pobliże wskazanego namiotu. Osiołka przywiąże możliwie blisko wejścia do namiotu a sam stanie w pobliżu czekając aż wszyscy zainteresowani wejdą do namiotu, tak by móc wejść jako ostatni. Gdy już wejdzie do namiotu będzie stał w pobliżu wejścia opierając się o włócznię. W trakcie rozmów będzie od czasu do czasu zerkał na zewnątrz w kierunku swojego osiołka.
Z początku obserwować będzie obecnych tak tylko pobieżnie a z czasem, dokładniej tylko tych co w wyniku rozmów okaże się, że byłoby warto (np. potencjalnych sojuszników albo oponentów w 'zarobku' o ile dla niego ta robota okaże się interesująca).

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: deliad » 18 czerwca 2020, 22:33

Rudobrody krasnolud spojrzał na orka proponującego mu zarobek, dokończył obgryzanie kości i cisnął ją w ciemność.
- Może i pójdę - rzekł zadziornie - ale jak jeno zmitrężę czas na pierdoletach to się mocno wkurzę. Mój topór nie jest ani tani, ani do ścinania drzew.

Nyress wstał i otrzepał zbroję z całodziennego kurzu podróżnego i ruszył ku namiotowi rozpychając się i klnąc po krasnoludzku na walające się wszędzie łajno koni. Z rozmachem rozsunął płachtę namiotu i bezceremonialnie wlazł do środka.

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 21 times
Been thanked: 14 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: mastug » 19 czerwca 2020, 00:24

Przy namiocie zebrał się mały tłum zainteresowanych. Tuzin zbrojnych mężczyzn różnej rasy, maści i postury. Pośród nich stanęliście Wy. Po chwili oczekiwania z namiotu wyszedł dowódca oddziału koczowniczego w towarzystwie pięknej, elegancko ubranej kobiety.
PaniFurinaEgarion.jpg
Najwyraźniej był niżej urodzony niż szlachcianka więc pomimo pełnionej funkcji i starszego wieku zachowywał się wobec niej dwornie i schodził na drugi plan. Kobieta wyglądała na smutą a oczy miała opuchnięte od płaczu.

- "Słuchajcie panowie" - odezwał się do wszytkich ork - "służąca obecnej tu Pani Egarion zaginęła .."

W tej chwili położeniem dłoni na ramieniu orka kobieta przerwała wypowiedź weterana.

- "Przepraszam, chyba jednak ja powinnam przedstawić tę sprawę" - rozpoczęła szlachcianka, dbając o to aby nie urazić tonem przedmówcy – "Otóż dziś zaginęła moja przyjaciółka. Ma na imię Belia. Uparła się aby nazbierać jagód i malin na wieczerzę. Rankiem zapuściła do starej puszczy przy której rano obozowaliśmy. Miała nas dogonić jak tylko ruszymy. Niestety do południa nie wróciła" - głos kobiety złamał się od emocji, po jej policzkach spłynęło kilka łez.

Widząc chwilową niemoc kobiety dowódca oddziały zaczął dalej tłumaczyć - "W południe wysłałem dwóch ludzi aby zobaczyli czy gdzieś nie błąka się po lesie ale wrócili niedawno bez dobrych wieści. Nikogo nie znaleźli".

Kobieta uspokoiwszy się trochę mówiła dalej - "Dowódca oddziału pomimo całej życzliwości jaką mi okazał nie może złamać rozkazów i zawrócić karawany aby szukać Beli. Zwracam się dlatego o pomoc do was dzielni Panowie"

Dowódca widząc zniecierpliwienie na twarzach słuchających ponownie przejął inicjatywę i przedstawił konkrety - "Pani da sto sztuk złota za odnalezienie dziewczyny, ktoś chętny?"

Trójka przysłuchujących się postaci odwróciła się i odeszła bez słowa.

- "Na głowę?" - wycedził jeden z półorczych bliźniaków.

- "Jeśli znajdziesz ją sam to będzie na głowę" - wypalił, widać nie lubiący cwaniaków, dowódca.

Kilku następnych słuchaczy odwróciło się i odeszło, najwyraźniej kalkulując, że sto sztuk złota podzielić na 10 a może nawet 8 to za mało aby ryzykować życie w starym lesie.

- "Poczekajcie" - w desperacji rzuciła kobieta - "jeśli odnajdziecie ją żywą to dam drugie tyle"

- "Czyli jednak będzie stówka na głowę" - dodał tryumfalnie drugi z półorczych bliźniaków

Dowódca podsumował "Łącznie dwieście dla drużyny która przyprowadzi żywą Belię, lub sto jeśli dostarczy mart..." - ale nie dokończył widząc że kobieta ponownie się rozpłakała.

- "Dobrze więc kto idzie?" - weteran parzył na wszystkich pytająco.
Jeśli jesteście zainteresowani to można pytać o szczegóły orka lub kobietę. Jest to też dobry moment aby sformalizować drużynę. Większość przysłuchujących się postaci nie jest zainteresowana zleceniem. Oprócz tych z was którzy się zdecydują (o ile w ogóle się zdecydujecie) zlecenie z pewnością zostanie przyjęte przez drugą konkurencyjną drużynę półokrów bliźniaków.

Awatar użytkownika
Blaszak
Reactions:
Posty: 169
Rejestracja: 15 czerwca 2020, 09:50
Has thanked: 1 time
Been thanked: 15 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Blaszak » 19 czerwca 2020, 07:47

"Ja pójdę" - mówiąc to Entis wyszedł przed szereg słuchaczy. Po czym lekko się pokłonił w kierunku kobiety. Wsparł się o włócznię i odezwał się ponownie.
"Dokąd odprowadzić panienkę Belię gdy zostanie odnaleziona?" - zapytał się po chwili.

Awatar użytkownika
Shoikan
Reactions:
Posty: 165
Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
Lokalizacja: Zielona Góra
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
Has thanked: 16 times
Been thanked: 7 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Shoikan » 19 czerwca 2020, 08:13

Przez dłuższą chwilę elf stał zafascynowany wdziękiem kobiety nie zwracając uwagi na wychodzących. Podniósł i zarzucił plecak na plecy. Podszedł kilka płynnych kroków w kierunku kobiety, obrócił się omiatając zebranych po raz pierwszy i wycedził we wspólnym.

"Jestem tan Eliminal" zawiesił na chwilę głos tak, by każdy mógł mu się przyjrzeć.
"Zamierzam spróbować odszukać pannę Belię, ale uważam, że grupą będzie skuteczniej."
"Rozumiem, że pozostali tylko ci, którzy nie boją się ataku jagódek i malin, więc liczę na wsparcie w poszukiwaniu!" mówi motywującym tonem głosu
Zmierzył jeszcze wzrokiem zebranych po czym obrócił się do kobiety.
"Potrzebujemy kilku informacji" mówi spokojnie patrząc jej w oczy
"Jakiej rasy jest Belia?"
"Jak była ubrana?"
"Co miała ze sobą?"
"Czy miała jakieś ozdoby?"
"Czy ma jakieś znamiona lub cechy szczególne?"
"Na którą stronę traktu poszła?"
"Gdzie odnajdziemy ciebie Pani w Ostrogarze? "

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: deliad » 19 czerwca 2020, 09:08

Krasnolud splunął ukradkiem na ziemię i łypnął okiem na szlachciankę i osoby w tłumku. W końcu zdecydował się i podszedł stając koło pozostałej dwójki.

-El Nyress do usług wielmożnej pani - zaczął nieco sztywno - w mojej kulturze młoda kobieta jest więcej warta niźli mithrilowa zbroja, wszakoż trudno mi wyrozumieć dlaczegoż taki skarbek samiusieńki po lesie się tuła. Zatem pomogę ją odnaleźć, ale nie sam, bo nieco wstyd przyznać, ale dla mnie każda ludzka młódka jak dwie krople wody podobna. Iiii …

Tu krasnolud zerknął na elfa i człowieka dając im jakieś znaki oczyma.

Iiii ...– zaczął nieco zmieszany – nom trzeba o to zapytać teraz, żeby później już nie musieć. Jagody i maliny zdrowe i smaczne, ale młode kobiety wymykające się do lasu mogą mieć w tym takoż inny interes. Nie klucząc więcej zapytam wprost. Czy Belia miała jakiegoś amanta w podróży. Czy może z nim się poszła spotkać na małe ….. Może poszła szukać jagód a malin, a znalazła no, ten tego. jakby to rzecz … grzyba – zaśmiał się rubasznie, ale szybko zmiarkował, że taki humor przy szlachciance jest dość nie przyzwoity, szubko zmienił ton.

- Wielmożna pani, chodzi o to, żebyśmy bez potrzeby nie ryzykowali życia łażąc po lasach, między tabunami różnorakich potworów, gdy młodej trza szukać w jakieś stodole czy na inszym sianie.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: 8art » 19 czerwca 2020, 09:37

Półolbrzym mógłby uchodzić za niezmiernie wysokiego człeka, niźli półolbrzyma. Był suchy jak tabadański chłop na przednówku. Potomkowie gigantów charakteryzowali się grubą skórą i warstwą tłuszczu przydającej im zwalistej sylwetki. Ten półolbrzym chyba bardziej wdał się w ludzkich potomków, bo tłuszczu zdecydowanie mu brakowało, a pod skórą widać było sploty twardych jak stal mięśni. Mężczyzna wyprostował się dumnie po słowach szlachcianki:

- Tan Ghrog jaśnie pani. Mi na złocie nie zależy i tę kobiętę wam drogą znajdę ze szlacheckiej fantazji, niźli dla kruszcu. Rzeknijcie jeno gdzie panienkę odstawić w Ostrogarze i opiszcie jak jako moi przedmówcy prosili, cobyśmy ją poznać mogli.

Potem zwrócił się do innych śmiałków:

- Połączmy siły. W kupie łatwiej będzie rozpatrywać. Jakom już rzekł, złoto w rzyci mam, takoż jak już dziewkę odstawim szczęśliwie, możecie mój udział podzielić. Kto pójdzie ze mną?

ODPOWIEDZ